Podczytuje Wasze forum od pewnego czasu. W latach 1995-2003 bywalam na Krecie
co roku, zwykle na wschodzie albo kolo Rethimnonu.
Potem zycie porwalo mnie w inne strony, a moj ukochany hotelik zamknieto na
cztery spusty... 2 lata temu bylam w Grecji kontynentalnej (Ateny i Peloponez)
ale stwierdzilam, ze to zupelnie nie to co Kreta... No i teraz, rozgladajac
sie za last minute, trafilam na tanie bilety do Chanii. Kupilam natychmiast. I
zaczelo sie szukanie hotelu. Przypomnialam sobie o Stavros, w ktorym spedzilam
chyba z 15 lat temu 2 czy 3 godziny. No i zaczelam szukac miejscowy...
Stanie chyba na G&V, maja tam duze apartamenty, a my jedziemy co prawda z 1
dzieckiem, ale za to z dwoma notebookami, i niestety bedziemy troche pracowac
po nocach... a troche pic retsine... Wiec chcemy wzajemnie sobie w droge z
Mala nie wchodzic.
No i szukam informacji o Stavros, i o G&V na forach - na tych oficjalnych
najwiecej jest informacji sprzed potopu szwedzkiego, czyli z roku 2003 czy
2004, kiedy Ving do Stavros wozil Polakow, i mial G&V w swojej ofercie.
Ale widze, ze tu jest paru stalych bywalcow. Strasznie sie ciesze! Probowalam
juz nawet do dwoch osob z tego forum dzis maile wyslac... Interesuje mnie
wszystko - czy G&V to dobry wybor? Czy droga do wsi/ tawern/ na plaze jest w
porzadku, w sensie, ze wygodnie sie idzie w miare i szesciolatka przejdzie bez
problemu?
Czy po zakupy wieksze trzeba sie pchac do centrum Chanii, czy jest cos przy
drodze bardziej?
A, i czy z G&V da sie zejsc do morza ze skalek, zeby poplywac? (oczywiscie
mowie o sobie, nie o dziecku)
Strasznie sie ciesze na nasze wiejskie wakacje po sezonie. Mam nadzieje, ze o
tej porze roku bedzie juz bardzo blogo i spokojnie. I ze znajde te polecana
przez Was wszystkich tawerne na litere T