W dniu wczorajszym zakończyłem najbardziej udany spośród moich dotychczasowych
wyjazdów do Grecji.
Ambitny plan nie został zrealizowany w 100% częściowo (w większości) z powodu
braku jakże cennego na takich eskapadach czasu, a częściowo (Itaka) z powodu
dezinformacji samych Greków (bo cóż za różnica czy coś jest w czwartek, czy w
poniedziałek

) ).
Efekt 17-to (nawet 18-to) dniowego wyjazdu to prawie 5300km przejechane autem,
przeszło 500 zdjęć i wrażenia, które są bezcenne.
Wkrótce postaram się sklecić opis wyprawy (jeśli takowy chcecie), zdjęcia zaś
wrzucę do jakiejś galerii na www.