azulejo
12.09.07, 13:50
dziele sie, moze nie tak emocjonalnie i nie tak pieknie jak jacek i
barbelek, za to po mojemu-tym, co przezylismy w grecji podczas
tegorocznego wyjazdu. padlo na Rodos, ogolem (z podroza do i z) 16
dni, z czego naturalnie opisze te wlasciwe, jesli starczy mi
cierpliwosci, i pamiec nie zawiedzie

zdjecia zamieszczac bede na specjalnym watku na FF, pierwsza porcja
moze juz wieczorem dzis, jak znajde i wkleje kilka stosownych do
tresci pierwszej porcji...
ostrzegam, ze pierwszy zapisek nie bedzie zbyt podniecajacy, jako ze
odnosi sie do pierwszego dnia, aklimatyzacji...wiec roznie dobrze
mozna go pominac

)
jednakowoz wkleje go, z kronikarskiego obowiazku.
voila!