• dorasia1 Chyba zwariowałam... 07.03.10, 11:19
      Właśnie przed chwilą kupiliśmy w promocji z okazji dnia kobiet Kretę
      w maju po 750 od łba!!! Tydzień na majowej Krecie, jak wszystko tam
      kwitnie, nie ma stonki i takie tam... Progenitura zostaje na tydzień
      sama (starszy w kwietniu kończy 18 i jest spokojny), muszę uruchomić
      tylko kogoś co by ich skontrolował i podrzucił jakiegoś jadła, bo
      inaczej będą się paść samymi fast-foodami. I jedziemy w podróż
      poślubną - bo we właściwym czasie takiej nie mieliśmy. Zawsze byłam
      ciekawa Krety poza sezonem. Zawsze też jeździliśmy z dziećmi. No
      chyba że byli na koloniach, mogliśmy sobie wyskoczyć na weekend (o
      ile nie robiliśmy w tym czasie np. malowania). Chyba nie jestem
      wyrodną matką...
      • barbelek Re: Chyba zwariowałam... 07.03.10, 11:29
        Ja jeszcze z rok poczekać muszę na taki wypad bez szkodników, fajnie maszsmile
        • dorasia1 Re: No i "POLECIAŁAM"... 05.05.10, 14:09
          Mieliśmy wylecieć dzisiaj ok. 13. Zadzwonili wczoraj, że z powodu
          strajku wylatujemy jutro ok. 4 RANO. Hurra! Siedzę i oglądam w TV
          jak tłuką się w Atenach i Salonikach. Mam nadzieję,że w końcu
          wylecimy.
          • dorasia1 Re: Już wróciłam 14.05.10, 09:19
            Wróciłam przedwczoraj. Baterie naładowane, chociaż zderzenie z
            rzeczywistością jest bolesne. Pierwszy raz byłam w maju i było
            cudnie. Było też inaczej. Załapałam się nawet na manifestację w
            Chanii. Odbyła się szóstego maja wieczorem
            pod halą targową i w niczym nie przypominała ateńskich zamieszek.
            Zwyczajnie zebrało się kilkudziesięciu młodych ludzi, był jeden
            transparent, kilka kamer. Pogadaliśmy sobie trochę ze studentami.
            Spokojnie i sympatycznie. Gdy wracaliśmy ok. 23.00 pod halą nie było
            już żywego ducha. Za to ciekawa była wizyta w tawrenie w porcie.
            Na nasze niewinne pytanie co sądzi o sytuacji w Grecji w odpowiedzi
            otrzymaliśmy baaardzo obszerne wyjaśnienia. Dowiedzieliśmy się, że
            katastrofa nastąpi za 3-4 miesiące. Że Grecy są wściekli, bo nikt
            ich nie pytał czy chcą euro czy nie. Anglicy nie chcieli i nie mają.
            Że od czterdziestu lat nikt z polityków nie poszedł do więzienia a
            przynajmniej połowa powinna. Unia nie jest unią narodów, ale unią
            banków i korporacji. Że w Grecji nie ma rządu ale że Cypr ma dobry
            rząd i tam ludzie są bogaci, podczas gdy Grecy ubożeją. Mówił, że
            dla Krety najlepsze byłoby gdyby się odłączyła od Grecji, bo Kreta
            sobie poradzi. Ma turystykę. Natomiast w Atenach jest "tragedia".
            Poza tym rolnictwo i przemysł leżą i kwiczą a handel znajduje się w
            rękach pięciu sieci handlowych. Opowiedział też że Kreteńczycy się
            nie dadzą i jak trzeba będzie to chwycą za broń. Wysoko w górach są
            miejsc, gdzie policja nie ma wstępu. Mają tam broń maszynową i
            ciężką amunicję a włoska mafia to przy tych "góralach"
            przedszkolaki. Facet kilka razy zarzekał się, że nie jest komunistą.
            Mówił też że sam chętnie by powystrzelał ze 20 polityków, ale ma za
            dużo do stracenia, bo ma żonę i dwójkę dzieci. Nie jestem w stanie
            przytoczyć całego słowotoku ale faktem jest, że chłop był bardzo
            wzburzony. Swoją drogą ciekawa jestem jak by zareagowali Grecy na
            reformy jakie nam zafundował Balcerowicz...
            No ale pojachałam tam nie po to, by "podburzać społeczeństwo" ale by
            zabaczyć to czego nie widziałam wcześniej a czego nie mogłam sobie
            odpuścić: Matalę, Samarię, Loutro. Powtórzyliśmy też Balos,
            Elafonissi i Rethymon,bo musieliśmy to pokazać naszym znajomym
            (pierwszy raz na Krecie). O wrażeniach pisać nie będę bo nie lubię
            uchodzić za egzalowaną histeryczkę. Wspomnę jedynie, że po Samarii
            jeszcze bolą mnie nogi- a gdy wysiadaliśmy z samochodu wyglądaliśmy
            chyba jak grupa zbiegów z oddziału geriatrycznego.
            W maju na Krecie jest jeszcze cicho, luźno i spokojnie.
            Pogoda była piękna- upalne polskie lato, morze dawało ochłodę (tylko
            w zatoce Elafonissi przypominało zupkę), góry latem spalone, rude i
            brązowe były zielone a wszystko kwitło jak głupie. Drzewka
            pomarańczowe uginły się pod ciężarem owoców, tubylcy nie zmęczeni
            jeszcze turystami. Tylko cykad nie było, widocznie jeszcze nie czas
            na "bzykanie"...
            • bebiak Re: Już wróciłam 14.05.10, 11:10
              dorasia1 napisała:

              > Wróciłam przedwczoraj (...)

              Pięknie Dorasiu, pięknie - poczytałam z zachwytem (z nutką niepokoju
              z wiadomych powodów) no i przeniosłam się za Twoją opowieścią na
              Kretę, gdzie tak letnio, słonecznie, ciepło i pachnąco.
              Bo wiosna Dorasiu w Grecji to najpiękniejsza pora roku, a
              kwiecień/maj świetne miesiące na wakacje, bo ciepło, zielono jak już
              potem nigdy bo słońce wszystko spali, a nie tłoczno i nie upalnie.
              Opowieść Twoja o napotkanym Greku zmroziła mnie nieco, podobnie jak
              tytuł artykułu w dzisiejszej Rzeczpospolitej: "Grecy: na cięcia
              odpowiemy siłą".
              Wierzmy, że może jakoś, jakoś spokojniej i metodyczniej choć to
              takie tam trudne, ale wierzmy!
              Pozdrawiam serdecznie. B.
              • dorasia1 Re: Już wróciłam 14.05.10, 14:08
                Ten wzburzony Grek to właściciel tawerny (druga albo trzecia po
                zachodniej stronie portu w Chanii). Tłumaczył też, że pracuje po 10-
                12 godzin na dobę, ale pracy się nie boi, wkurza go tylko to że
                państwo mu zabiera pod postacią ukrytych podatków (vat, akcyza) -
                ponad 60% jego dochodów. (tak, jakby inne państwa tego nie robiły).
                Spotkaliśmy też pewnego Anglika, który kupił dom koło Chanii (na
                inwestycję). W ciągu 3 lat, odkąd mieszka na Krecie, w/g niego
                obniżył się standard życia. Rozważa wynajęcie domu a sam myśli o
                przeniesieniu się do Tajlandii.
                Anglik powidział ciekawą rzecz o mentalności Greków- jak już coś
                dostaną, tego nie można im już odebrać. (obawia się, że forsę od UE
                wezmą ale na spłatę nie ma co liczyć)
                Bardzo fajnie wspominam też obiad w tawernie w Elos (w drodze z
                Elafonissi). Siedziała sobie przy stoliku solidnie już podpita grupa
                turystyczno-miejscowa. Na ich pytanie skąd jesteśmy,
                odpowiedzieliśmy "Poland", na co Grecy usilnie nas zaprawszali bo
                ich goście też "Poland". Byli "Holand" ale to nie miało dla nich
                specjalnego znaczenia, dla nas zresztą też nie. Spędziliśmy b. miło
                czas, zostaną wspomnienia.
    • bebicka i wszystko jasne 19.03.10, 11:50
      gdyby ktos nie wiedzial

      www.youtube.com/watch?v=UgWHIguqnGg
      dlugie ale wartosmile
      Pozdrawiam
      Maraska
      • grecja-ellada Re: i wszystko jasne 19.03.10, 20:25
        Świetne smile smile uśmiałam się niesamowicie !
        • tonle Marie Boine w filharmonii :) 01.05.10, 23:29
          może ktoś się wybiera, może ktoś będzie zainteresowany akurat, a nie
          wie/nie zna, polecam gorąco! smile muzyka współgrająca z przyrodą (co
          widać i słychać na teledyskach), ponadkulturowa, ponadczasowa (mimo
          że ludu Lapończyków, na myśl przywodzi Indian Ameryki)

          www.pozytywy.com/wydarzenia/2010-05-17/14348-mari-boine-wystapi-w-filharmonii-narodowej


          www.youtube.com/watch?v=aYevBLUtuLc

          www.youtube.com/watch?v=UxXzcF4zMvk


          • tonle oczywiście Mari 01.05.10, 23:30
            • tonle doc review - polecam Nomadak! 12.05.10, 23:31
              na tegorocznym festiwalu doc review nie widziałam tematyki greckiej.
              Jedyny akcent to film produkcji Greece o ...Tanzanii!
              www.docreview.pl/2010/index.php?option=com_content&task=view&id=639&Itemid=266

              A ja polecam szczeólnie fenomenalny film muzyczno-kulturowy smile
              muzycy zjeździli trochę świata, pograli z muzykami (Indie, MAroko,
              Sahara Zachodnia, Laponia, Mongolia), porozmawiali o życiu. Ale...w
              filmie nie ma ani momentu nudy. Reżyser niespełniony muzyk chciał
              zrobić film (jak sam przyznał), który byłby jak opowieść - piosenka.
              I rewelacyjnie mu to wyszło! Reżyser i muzycy są Baskami (nie
              Hiszpanami wink
              Dodam, że film powstawał aż 4 lata! (nie jak niektóre produkcje tvn-
              u) i te lata pracy widać, poza tym tak odległe zakątki, projekty
              (np. gra na instrumencie z lodu - własnoręcznie zrobionym
              i..nastrojonym wink, to wszystko wymagało również nakładów finansowych.
              Jeśli jeszcze grają (bo nie wiem) to gorąco polecam!
              NOMADAK TX - Ostatni Nomadzi.

              ciekawostka - Raul de la Fuente - reżyser - pracuje obecnie nad
              filmem o...Kapuścińskim wink

              www.youtube.com/watch?v=4YV9GaWwfDY

              www.docreview.pl/2010/index.php?option=com_content&task=view&id=785&Itemid=266

              www.docreview.pl/2010/index.php?option=com_content&task=view&id=662&Itemid=283
            • grecja-ellada Re: oczywiście Mari 12.05.10, 23:57
              Byłam dziś w Filharmonii i zaciekawione osoby koncertem informuje,
              o tym że dostępne są jeszcze bilety w cenie 250 zł
              • amigo50 ...a mi został jeszcze tylko tydzień... 13.05.10, 21:03
                ...i jeden dzień smile
                ...i już będziemy na Rodos, właśnie o tej porze co teraz smile
                ...a później : La Vita a Bella smile
                • grecja-ellada Re: ...a mi został jeszcze tylko tydzień... 14.05.10, 01:02
                  A ja za tydzień będę lecieć (ze współtowarzyszem podróży) do Aten
                  a dalej na greckie wyspy smile smile
    • bebiak Re: ...a mi został jeszcze tylko tydzień... 13.05.10, 21:54
      amigo50 napisał:

      > ...i jeden dzień smile
      > ...i już będziemy na Rodos, właśnie o tej porze co teraz smile

      Ochhh... i Ty dopiero teraz o tym mówisz? A szczegółowy plan gdzie niby jest,
      co? Czyżby moja skrzynka przestała działać a kable telefoniczne zamokły?

      > ...a później : La Vita a Bella smile

      Że co? Bo ja jakoś po włosku to tylko io ti volio bene i takie tam lascia che io
      viva un amore romantico nell'attesa che venga quel giorno, ale żeby la vita a
      bella akurat? wink
      • amigo50 Re: ...a mi został jeszcze tylko tydzień... 14.05.10, 11:21
        Ja tam włoskiego też nie znam, ale jak mówią la vita e bella, to im
        wierzę, a że przy okazji był to tytuł jednego z ciekawszych filmów
        europejskiego kina w 1998 r, to tym bardziej wierzę i powtarzam.
        A plany?
        Plan jest dość prosty.
        Startujemy z Rodos z mariny Mandraki z zamiarem dotarcia na Patmos.
        Powrót do miejsca startu. Po drodze odwiedzamy kolejne wysepki w
        kolejności zależnej od tego jak nam się wiatry ułożą. W planach jest
        Tilos, Simi, Kos, Kalimnos, Nissiros, Leros i może jeszcze coś co
        akurat będzie "po drodze".
        Załoga łącznie 8 osób. Jacht Oceanic 473.
        Pierwszy raz rozpoczynamy rejs w Rodos, choć zdarzyło mi się już
        dwukrotnie do tego portu zawijać w czasie poprzednich rejsów. Taka
        drobna odmiana.
        Na start i metę w Atenach przyjdzie czas we wrześniu.
        ...że dopiero teraz o tym mówię?
        Kiedyś mówiłem o tym z rocznym niemal wyprzedzeniem. Byli tacy,
        którzy zarzekali się, że "...w tym roku to nie, ale w następnym to
        na pewno". I co? I nic! No to po co ich drażnić i marszczyć im
        wątroby?
        A o tym, że niektózy gdzieś tam się wybierają lub są, to też zdarza
        mi się dowiadywać z sms-ów z "tamtąd" lub z przypadkowych sms-ów z
        lotniska wink. To chyba takie czasy. Sytuacja, jak to się mówi, jest
        dynamiczna a sprawa rozwojowa wink
        ...ale gdyby ktoś bardzo chciał we wrześniu (od 18 - dwa tygodnie),
        to dwa miejsca jeszcze mam smile

        No to: La vita e bella smile !
        • bebiak Re: ...a mi został jeszcze tylko tydzień... 14.05.10, 12:54
          No to: La vita e bella!

          Piękny plan, Amigo moy, przepiękny: mój drugi [po Cykladach]
          archipelag.. wow... Uda Wam się coś tam zobaczyć poza portami? Np
          bezludną już dziś wioskę Mikro Chorio na Tilos? Tak podpytuję, choc
          wiem, żeś tam już bywał, prawda? Chyba żeśmy o monastyrze tamtejszym
          kiedyś rozprawiali, czyż nie? Papa.. Papa Manolis mu było? <mysli>
          I pomyśl o mnie w zatoczkach przy Leros - pamiętasz jak wieki temu
          Cię tam wspominałam zazdroszcząc patrząc z góry tym co jachtami? Bo
          ja rowerem wszędzie ale tamtejsze zatoczki były tylko dla takich jak
          Tysmile Fajnie Ci, zwyczajnie fajnie, i zwyczajnie zazdroszczę: i
          boskiej Nissiros i wciąż niezdobytej Patmos
          mojej_nadal_nie_mojej....
          Płyń nasz żeglarzu, płyń szczęśliwie, la vita e bella!
          Uściski i ucałowania. B.
          A o Barcelonę miej do siebie pretensje grrr.. grrr.. Odliczałam dnie
          i na Facebooku i na N-k.. Wszyscy wiedzieli, nawet tu na forum też
          jakoś się przedostało he he.. echh... La vita e bella!
          • tonle DOC REVIEW - polecacie coś? 15.05.10, 12:49
            był ktos z Was na jakiś dokuemntach z festiwalu doc review w Wawie?
            Ja poza Ostatnimi Nomadami (którego już nie grają, choć reżyser sam
            chodzi na różne filmy wink polecam co jeszcze grają:

            David chce odlecieć - dzis 16.30 Muranów
            rewelacyjny film pokazujący "wspólnotę" Maharishi Mahashi Yogiego,
            polecam bo film zrealizowany rewelacyjnie nie było momentu nudy! A
            poza tym daje pewne kwestie do przemyślenia:

            www.docreview.pl/2010/index.php?option=com_content&task=view&id=729&Itemid=266

            www.youtube.com/watch?v=gq0rsiw6IFo

            I Marzenia pośród śmieci - niedziela 13 Kinoteka
            bardzo ciekawy dokument o grupie Zabaleen - smieciarzy z Kairu.
            Niezwykle dojrzałe wypowiedzi młodych ludzi wchodzących w życie -
            poruszjący i ciekawy tematycznie film smile

            www.docreview.pl/2010/index.php?option=com_content&task=view&id=640&Itemid=266

            www.youtube.com/watch?v=b26dBL5tQPk
            www.youtube.com/watch?v=H6M7yLjdD20

            Ja chyba dzis jeszcze wybiorę na Kosmicznych turystów smile))
            • tonle Re: DOC REVIEW - grecki dok. i inne 15.05.10, 15:02
              afryka.org/?showNewsPlus=5089
              www.docreview.pl/2010/index.php?option=com_content&task=view&id=639&Itemid=266

              grecki dokumento ...Tanzanii też wydaje się ciekawy, po zwiastunie
              widać, że Grecy zrobili fajny dok. smile interesująca tematyka.

              A jutro dokument o Chinach, i emigrantach o 15, ten drugi szczeólnie
              ciągnie, zwiastun obiecujący. Oba tematy jak najbardziej na czasie.
              Przybysze wygrał podobno zeszłoroczne Watch docs.

              www.youtube.com/watch?v=YAomK1k4UeI
              nie widziałam, ale pewnie wybiorę smile

              A jak ktoś obejrzy grecki ciekawa jestem opinii.
              • tonle ostatnie wolne 15.05.10, 20:47
                info dla zainteresowanych, większośc na jutro filmów z programu
                zarezerwowanych, ale...dołożono dodatkowe filmy na życzenie, info
                widnieje na stronie głównej doc review, gdzie chyba mało kto
                zagląda, a tam dodatkowy repertuar! stąd dużo miejsc wolnych smile

                Niedziela, 16.05, Sala 8:

                Ostatni pociąg, g. 14.00
                Kosmiczni turyści, g. 16.00
                Wideokracja, g. 18.00, 20.00
                Nennette, g. 22.00

                Sala 4:
                Zatoka delfinow, g. 13.30

                Sala 7
                Jądro wieczności, g. 11.15
                Zmiany w Bogocie, g. 23.00

                www.docreview.pl/2010/
    • bebiak Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 24.05.10, 22:09
      Nie czynię planów bo zbyt wcześnie dla mnie, nie wiem gdzie się wybiorę ale
      przyznam, że mam ochotę pojechać we wrześniu tam gdzie mnie niesie od lat i od
      lat się wstrzymuję, bo kraj to średnio bezpieczny i łatwo można doświadczyć tego
      czego na wakacjach doświadczyć bym nie chciała, ale walczę ze sobą (też od lat),
      bom żywo zainteresowana tym krajem, jego mieszkańcami i kulturą (w końcu mój
      drugi po Grecji), sytuacja tam niestety z roku na rok gorsza jakby a ja wciąż...
      tylko myślę.

      W tym roku myślę już na tyle intensywnie (OK, na Paschę pojechałam do Hellady,
      bo w tamtym kraju w okresie Wielkanocy niebezpieczeństwo wzrasta.. mać), że
      zaczęłam o tym mówić głośno do znajomych czy klientów a oni przyjmują to z
      ciężkim zdziwieniem podejrzewając, że moja decyzja spowodowana jest kryzysem w
      biednej Helladzie, że skoro ja myślę tak to najlepszy dowód, że w tym roku
      Helladę sobie trzeba odpuścić... I do nikogo nie trafia jakoś, żem trochę
      ostatnio przesadziła w Helladą - toż w samym 2009 byłam 4 razy, że kryzys mnie
      nie wzrusza wcale, że nie jedną manifestację w Atenach widziałam a i nie raz
      dławił mnie choćby gaz na ateńskich ulicach - i przeżyłam. Spotkaliście się z
      czymś takim?
      Czuję się goopawo, bom zwykła robić to na co mam ochotę i na pewno nie
      chciałabym wakacji w Helladzie spędzić na allaha dlatego, żeby szerszemu gronu
      udowodnić, że jednak warto, że można, że jeśli ktoś tylko ma ochotę itp... I co
      ciekawe: naprawdę nie przesądziłam o moich wakacjach, tylko sobie myślę śledząc
      z niepokojem doniesienia z Izraela, bo to tam bym chciała sobie pojechać na
      jakieś dwa tygodnie - a tu takie dziwaczne od razu skojarzenia.
      Macie tak też?
      .. ja nie mówię, że do Grecji nie pojadę, wcale tak nie mówię smile
      • tonle Re: Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 24.05.10, 22:49
        Eee tam nie ma się co przejmować smile Zależy komu się mówi, co, i jak
        lubi spędzać wakacje. (tylko...plaża czy zwiedzanie)
        Znajomy na hasło Kambodża spytał - jako pomoc humanitarna ?!?
        więc o czym my mówimy....smile wszędzie żyją ludzie!

        Realizuj swoje marzenia! Wszędzie może się coś zdarzyć, Izrael to
        państwo jakie jest policyjne, no niestety, ale chyba masa ludzi
        jeździ do Ziemi Świętej. Ludzie jeżdżą w tak różne regiony świata,
        że Izrael to chyba mimo wszystko mocno turystyczny kraj? Ale aż tak
        w tych rejonach się nie znam smile, bardziej Afryka pn.

        Pozdrawiam
        Kasia
        • tomaszkozlowski1 Re: Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 24.05.10, 23:30
          Poza tym Bebiaczku Izrael to kraj gdzie można też znaleźć sporo
          Grecji! smile Są tam na przykład grekoprawosławne klasztory. Nie
          mówiąc o tym jak Izraelczycy kochają piosenki Glikierii- na jej
          nazwisko reagują ponoć bardzo entuzjastycznie (moja znajoma z Grecji
          była niedawno w Izraelu na wakacjach i była zszokowana tym jaki tam
          kult Glikierii panuje smile ). Poza tym Izrael to punkt odniesienia-
          kultura żydowska łączy wszystkie narody (niektórzy temu w sobie
          zaprzeczają ale to już ich problem). W takiej na przykład Grecji nie
          da się zrozumieć historii i kultury Salonik, miasta Rodos czy miasta
          Chania na Krecie bez znajomości ich tożsamości żydowskiej (to tylko
          wybrane przykłady).

          Moim zdaniem trzeba odwiedzać inne strony, żeby mieć szerszy
          kontekst wszystkiego- to wprowadza także bardziej otwarty horyzont
          dla rozmyślań o Grecji. Ja na przykład w okresie bożonarodzeniowym
          pojechałem do Syrii i Jordanii i była to znakomita decyzja! Poznałem
          mnóstwo nowego, wiele nowych okienek gdzieś tam się pod czachą
          otworzyło a przy okazji było wiele akcentów greckich wink , których
          nawet nie podejrzewałem i o które wcale nie zabiegałem (kiedyś tu o
          tym napiszę).
          Pozdrawiam smile
      • malgosia-t-13 Re: Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 30.05.10, 15:11

        Właśnie wróciłam z Egiptu.Też miałam takie dylematy i tłumaczyć
        musiałm, że to nie z powodu rozruchów w Grecji.Od zawsze uważałam,że
        kiedyś muszę zobaczyć tę starożytną cywilizację ale strach przed
        lataniem i konieczność wyjazdu z BP skutecznie mnie
        powstrzymywały.Wreszcie w styczniu zdecydowałam,że będzie to taki
        dodatkowy bonus z okazji pewnej okrągłej rocznicy.Poleciałam i
        cieszyłam się,że już wracam.Ciekawe są stanowiska
        archeologiczne,piękne świat podwodny(dla nurkujących) i resztki
        przyrody,których nie zdążyli przysypać śmieciami Egipcjanie.Greckie
        śmieci to pikuś w stosunku do tego co tam można zobaczyć.Moja relacja
        forum.gazeta.pl/forum/w,622,112208125,,Egipt_wg_grekomaniaka.html?v=2
        Niestety,nie znalazłam tam niczego,co by mnie zachęciło do
        powrotu.Jak kasy wystarczy we wrześniu znowu do Grecji...Już się
        cieszę i to mnie naprawdę kręci.
        • bebicka Re: Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 30.05.10, 21:46
          Zaraz sobie zajrze do relacji ale odczucia co do Egiptu mam identyczne. Bylam
          raz... an razie wystarczy, nie moglam sie wtedy doczekac powrotusmile Kiedys
          jeszcze pojade na rejs, zeby zobaczyc wszystki egipskie zabytki...i chyba tylesmile
          Ale do Izraela tez chce pojechac...tez za jakis czas az mi mlodziez podrosnie.
          Bo objazdowo i na pielgrzymke a to trzeba swiadomie przezyc. No i Jordania mi
          sie marzy...i Syria... no dobrze ale w tym roku na razie wracam do Grecji i juz
          nie moge sie doczekacsmile
          Pozdrawiam
          Maraska
        • tonle Re: Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 30.05.10, 23:03
          co do Egiptu to myślę, że jest to kraj do którego bym wróciła smile
          może to sentyment, pierwszy poza europejski wyjaza zagranicę.
          A moze to magia połudia - gorąco polecam przepłynięcie Nilem i
          region poniżej Luksoru! z Asuanem włącznie. Asuan ma przepiękny suk,
          ze sklepikami jak z poprzedniego wieku. Ludzie są tam bardziej
          życzliwi, spokojni, jest grupa społeczna Nubijczyków, nawet kolor
          skóry mieszkańców już idzie w przysłowiową czerń - ochrona
          przeciwsłoneczna.
          Asuan to dla mnie jedno z piękniejszych miejsc/miast , a z niego
          tylko "krok" do Jeziora Nasera, Abu Simbel!!!, czy feluki by
          popłynąć w rejs Nilem wink
          ps. a na suku naprawdę można nauczyć sie mówić Insha'Allah smile co
          właśnie uczyniłam.
          • amigo50 Re: Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 13.07.10, 12:56
            A ja myślalem,że to tylko ja mam takie kiepskie skojarzenia z
            Egiptem... sad((
            Wiem jednak, że jest to ciekawy kraj, w którym jest jeszcze mnóstwo
            rzeczy, które chcialbym zobaczyć. Moje kiepskie skojarzenia wynikają
            w dużej mierze z fatalnej i poniżej krytyki obsugi przez pewne
            biuro podróży (tu powinna paść jego nazwa i cholera jasna sam nie
            wiem dlaczego ona ma nie paść!!!). Tenże operator robi strasznie
            dużo aby ludziom popsuć wakacje i jest to opinia nie tylko moja.
            Wczesną wiosną tego roku odradzalem znajomym wyjazd do Egiptu z tym
            operatorem, ale pojechali. Wrócili wczoraj. Klną jak cholera i
            mówią, że nigdy więcej! żeby bylo zabawniej, to uczulalem ich na to,
            że jeżeli będą mieli zastrzeżenia i uwagi, to należy je zglaszać już
            tam na miejscu a nie po powrocie do kraju. Tak, tylko tam na miejscu
            nikt nie czul się upowaznionym do odbioru tych uwag, nikt ich nie
            odebral, nikt nie potwierdzil, że zgloszenie bylo. Łudzą się, że
            ktoś uwzględni ich wniosek po powrocie do kraju. O Naiwni!!!
            ...No, zglosili to telefonicznie (bo tylko taki kontakt mieli)
            rezydentce - ha! ha! ha!
            ...a nie mówilem! smile

            ...Boję się o przyszlość polskiej siatkówki! sad((
      • kalanitka Re: Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 10.08.10, 16:08
        Wakacje AD 2010 dobiegaja końca niestety u mnie nie było w nich
        miejsca na Grecję. Oczywiście plany były, pokoik u Basi zamówiony
        jednak na własne życzenie z wyjazdu zrezygnowałam.
        Dziś (a byłabym teraz na Lefkadzie) stanęłam do konkursu na
        stanowisko dyrektora przedszkola i .... wygrałam. Jeszcze tylko p.
        burmistrz ma decyzję komisji zatwierdzić i otwieram nowy etap pracy
        zawodowej. Cieszę się że przeszłam przez ten komisyjny stres smile
        jednak niektórzy mówią, że dopiero teraz się zacznie wink Lecz
        następne wakacje Grecja musi być. Musowo, hihihi muszę poplanować
        piękne miejsca za rezygnację tegoroczną i ciężką pracę w nowym roku
        szkolnym. Czeka mnie duuuuużo czytania relacji z podróży tych co w
        tym roku mieli szczęście tam być smile
        Pozdrawiam
        • barbelek No to najszczersze gratulacje Pani Dyrektor:) 10.08.10, 18:58
          Wszystkiego dobrego na nowej drodze życiasmileBRAWO!!!
          • bebiak Re: No to najszczersze gratulacje Pani Dyrektor:) 11.08.10, 21:36
            Ha! Też się przyłączam do gratulacji!
            Niech Ci nie zabraknie inwencji, cierpliwości i pomysłów, a nadto środków do
            ich realizacjismile
            Poradzisz sobie, zdolna z Ciebie bestia (widziałam/czytałam już nie raz!), stąd
            życzenia sukcesów są jedynie porządkowe - wszak sukces tu węszę murowany!
            Powodzenia, Pani Dyrektorsmile
            • kalanitka Re: No to najszczersze gratulacje Pani Dyrektor:) 12.08.10, 13:05
              Dzięki Wam bardzo smile
        • malgosia-t-13 Re: Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 10.08.10, 20:04
          Sukcesów zawodowych gratuluję, ale wakacje jeszcze nie wszystkim się
          skończyły (na szczęście!). Że jesień już to prawda; właśnie umówiłam
          się na sobotę w dolnośląskie lasy
          na prawdziwki (znajomy dzisiaj znalazł 40).Jednocześnie z powodu
          niedosytu jaki mam po egipskim urlopie po cichutku obmyślam
          wycieczkę, samochodem oczywiście, na Kretę!
          Byłam tam dawno, w 1999, jeszcze z dziećmi, które zainteresowane
          były tylko wooterlandem.
          Samarii nie przeszłam do końca i wogóle mam poczucie, że wiele rzczy
          mnie tam ominęło.
          Przymierzam się więc do zakupu biletów promowch i wychodzi mi, że
          Blue Star do Chani
          jest jakiś wyjątkowo tani, nawet z kabiną w drodze powrotnej-
          porównuję z Ankiem albo z trasami na Cyklady.Będę więc miała
          mniejsze wyrzuty sumienia, że jeszcze 2 tyg. urlopu sobie zafunduję.
          Ale ja muszę, muszę do Grecji... bo nie będę mogła pracować
          spokojnie do następnych wakacji! Rozumiecie mnie, prawda?
          Rozgrzeszenia oczekuję...
          • barbelek Re: Tak sobie rozważam o wakacjach AD 2010 11.08.10, 21:12
            Córko- dwie lampki wina za zdrowie barbelka na Krecie i jedź w
            pokojusmileRozgrzeszenie danesmile
            • apostolis Krolewskie wesele 24.08.10, 20:20
              W jutrzejsza srode na oddalonej o trzy godziny drogi od Aten, malutkiej wyspie
              Spetses odbedzie sie ceremonia slubna Nicholas'a Glucksburg syna ostatniego
              greckiego krola Constantine, ktory w roku 1967 zmuszony byl do ucieczki z Grecji
              po dojsciu do wladzy wojskowej junty a w roku 1974 po przywroceniu rzadow
              demokracji monarchia w Grecji zostala zniesiona. Pomimo, ze czlonkowie
              krolewskiej rodziny zyja poza granicami Grecji, jest to najbardziej zjednoczona
              krolewska rodzina w Europie, chyba jest to w greckiej tradycji nie tylko w
              krolewskich rodach. Wybrannica 40-to letniego Nicholasa, drugiego syna krola
              Constantina i krolowej Anne-Marie jest 29 letnia o blond wlosach Tatiana,
              prawnuczka Ellinka Countess von Einsiedel urodzona w Venezueli , wyksztalcona w
              Szwajcarii i USA. Niclas i Tatiana poznali sie w 2003 roku na nartach w
              szwajcarkim resorcie. Wczesniej Nikolas byl brany pod uwage jako kandydat na
              meza dla szwedzkiej ksiezniczki, jednak jego zycie w stylu playboy'a
              przekreslilo takowe zamiary.
              Jutrzejsze wesele z pewnoscia nie bedzie typowo krolewskie, jednak zaproszeni
              goscie beda jak na slubie krolewskim.Przybeda koronowane glowy z calej Europy;
              Danii, Szwecji, Hiszpanii, obecny bedzie ksiaze Carol z synami, Szejk Dubaju,
              niekoronowany Elton John,... jak i wiele slaw i znakomitosci wsrod zaproszonych
              350 gosci.
              • tomaszkozlowski1 Re: Krolewskie wesele 24.08.10, 22:15
                Dzięki, bardzo ciekawe.
                Greckie media jakoś niespecjalnie o tym trąbią, pewnie dlatego, że
                grecka rodzina królewska na uchodźstwie jest wśród większości Greków
                niepopularna.
    • bebiak UWAGA na mój adres pocztowy!!! 06.10.10, 23:14
      W związku z tym, że pod koniec sierpnia wyleciałam z tzw roboty (nie bez przyjemności dla mnie he he) - informuję wszystkie te Dusze, które pisują do mnie na adres kancelarii na ulicę Wa------na, że przesyłki do mnie należy adresować na ten sam adres ale dodając po słowie "kancelaria" słowo: "adwokacka" smile
      I zwróćcie uwagę aby było napisane "lok. nr 8", plizzzz....
      Niestety, przesyłki z napisem "notarialna" będą wywalane (wiem o tym) albo zwracane z adnotacją: "adresat się wyprowadził", bo złość i zawiść ludzka nie znają granic. Pomysłowość też grr...

      Dziękuję za przeczytanie i zastosowanie sięsmile
    • bebiak Do SIMONA_r!!!! 18.10.10, 00:15
      Simonie,
      super-pilny mail ode mnie do Ciebie na Gazecie, bardzo pilny... plizzzz!
      Pozdrawiam. B.
    • paprykova Maraska a gofry??? kiedy 20.10.10, 12:45
      Marasko Droga
      masz u mnie zaległe gofry do zjedzeniasmile)
      Będę nad morzem w listopadzie. Co Ty na to????
      • bebiak Re: Maraska a gofry??? kiedy 20.10.10, 21:37
        paprykova napisała:

        > Marasko Droga
        > masz u mnie zaległe gofry do zjedzeniasmile)
        > Będę nad morzem w listopadzie. Co Ty na to????

        Zaraz, zaraz... To kto u kogo ma zaległe gofry?
        A Ty to na IV PZF a nie w listopady uderzasz grrr

        • bebicka Re: Maraska a gofry??? kiedy 20.10.10, 21:45
          Boszeeeee a ja nic nie pamietamsmile
          nic bedziemy myslec...ale blizej listopada, na razie zyje najblizszym weekendemsmile
          Yupi Yupi Yupi!!!!
          To zazwyczja moj ulubiony weekend pazdziernikowysmile takze nie moge sie doczekac
          Maraska
        • paprykova Re: Maraska a gofry??? kiedy 21.10.10, 08:28
          Bebiak ja na IV PZF nie jadę z różnych powodów..... pojazdowych chociażby. Mówiłam Ci.
          A z Maraską kiedyś, kiedyś jadłyśmy gofry z "monciaka" wirtualnie.
          forum.gazeta.pl/forum/w,37196,71875730,101185155,Re_A_ja_do_Maraski.html
          Tak dla przypomnienia
    • bebiak O Henryku Mikołaju Góreckim na in.gr 15.11.10, 01:47
      Nie wiedziałam gdzie wrzucić, stąd wybrałam to miejsce:

      na tyle na ile umiem czytać po grecku - rozumiem, że na pierwszej stronie greckiego portalu in.gr doniesiono o odejściu naszego Henryka Mikołaja Góreckiego:
      news.in.gr/culture/article/?aid=1231067247
      Zawsze to miłe wyczytać (a choćby i z okazji odejścia), że polski artysta był gdzieś tam znany czy szanowany, bo jak rozumiem o kompozytorze wypowiedziano się pozytywnie.
      Kiedyś kogoś poproszę o przetłumaczenie w wolnej chwili czy o przekazanie choćby ducha tej notatki.
      • tomaszkozlowski1 Re: O Henryku Mikołaju Góreckim na in.gr 17.11.10, 20:24
        Notka informuje oczywiście o śmierci, bardzo eksponuje najwybitniejsze dzieło Góreckiego- Trzecią Symfonię na orkiestrę i sopran (1976), która zapewniła mu światową sławę. Notka informuje, że gdy w 1992 r. dzieło to wydano na płycie CD, sprzedało się w nakładzie przeszło miliona egzemplarzy na całym świecie!
        • bebiak Re: Dziękować!!! n/t 17.11.10, 22:38
    • bebiak O Festiwalu Filmowym w Salonikach 03.12.10, 01:15
      Festiwal rusza już dziś - dla tych, którzy rozumieją grecki sporo tutaj:
      news.in.gr/culture/article/?aid=1231069732
      Ja za nic nie mogę pojąć jaki polski film będzie tam wyświetlany, no nie wiem i już - może mi ktoś podpowie co to jest to:Το Παρόραμα, no bo to jest z Polski.

      Znalazłam jeszcze w temacie festiwalu informację nt twórczości Doroty Kędzierzawskiej:
      www.filmweb.pl/news/Dorota+K%C4%99dzierzawska+nagrodzona+w+Salonikach-67639
      • bebicka Re: O Festiwalu Filmowym w Salonikach 03.12.10, 13:12
        Jest jeden film ale stary jak swiat wiec chyba nie o niego chodzi...?
        pl.wikipedia.org/wiki/Nadz%C3%B3r_%28film%29
        ja sie na greckim nie rozumie w ogole ale mnie tez to zaciekawilo, takze licze ze ktos bedzie wiedzial o co chodzismile
        Pozdrawiam
        Maraska
        • bebiak Re: O Festiwalu Filmowym w Salonikach 03.12.10, 14:32
          Olalala!!! "Nadzór" to wg mnie jest jeden z naszych lepszych filmów (mówię ogólnie o polskiej kinematografii) . Nie znam kryteriów pokazywania filmów na festiwalu ale czy możliwe, żeby tak stary film? To wstrząsający obraz - jak dla mnie (dość wrażliwa jestem) możliwy był do obejrzenia tylko raz, mimo fantastycznych ról naszych aktorek.
          • apostolis Re: O Festiwalu Filmowym w Salonikach 04.12.10, 06:48
            Jest to film polskiego rezysera Marka Lechki a z programu festiwalu wynika, ze bedzie wyswietlony w dniach 6 i 7 grudnia. Jest to nowy film z 2010 r. trwajacy 95 min.

            tiff.filmfestival.gr/default.aspx?lang=el-GR&loc=9&page=891&date=6/12/2010&movie=1648
            Film przedstawia pewien etap z zycia bohatera filmu Michala, ktory jadac samochodem smiertelnie potracil starszego mezczyzne, zglosil o tym policji ale, ze nikt nie upomnial sie po tragicznie zmarlego, policja zwolnila Michala, ktory na wlasna reke (bez sukcesu) stara sie odnalezc kogos kto zna zmarlego. W miedzy czasie stara sie unormowac kilka swoich spraw zyciowych.
            Na festiwalu przedstawionych zostanie rowniez szesc filmow Doroty Kedzierzawskiej jako caloksztalt jej tworczosci: "Wrony", "Diably,diably", "Jestem", "Nic", "Koniec swiata" i "Pora umierac".
            • bebiak Dziękować, Apostolisie! n/t 04.12.10, 13:07
    • bebiak Sobotnia Wyborcza i Barcelona 13.02.11, 17:00
      Sporo z Was/nas było w Barcelonie (i jeszcze się wybiera) - to wiem, a w sobotę Wyborcza dodała I tom serii przewodnikowej i to właśnie o Barcelonie.
      Ja mam jak część z Was wie chorego psiaka i zgoła inne problemy stąd nabyłam sobotnią Wyborczą w najbliższym moim sklepie ale tu nie mieli przewodnika.
      I teraz nie wiem czy warto od jutra udać się na poszukiwania?
      Dodam, że rzecz nabyłabym tylko hobbystycznie bo przewodników po Barcelonie u mnie pod dostatkiem ale wielbię to miasto i może warto i tę pozycję nabyć.
      Ktoś nabył/przeglądał/potrafi coś podpowiedzieć?
      Warto poszukać? Mam mocno czas ograniczony z uwagi na psiaka, stąd pytam
      Pozdrawiam. B.
      • bebicka Re: Sobotnia Wyborcza i Barcelona 15.02.11, 16:15
        Bebiaczku ja wprawdzie przewodnika nie nabylam, bo i do Barcelony mi nie po drodze, jakos nie moje klimatywink Ale znalazlam to
        forum.gazeta.pl/forum/w,204,122055925,122055925,Badz_IN_Barcelona.html
        może Ci cos pomoze, chyba ze juz biegalassmile
        Pozdrawiam
        Maraska
        • bebiak Re: Sobotnia Wyborcza i Barcelona 16.02.11, 19:49
          Dzięki Maraska moysmile
          Nie, nie biegałam specjalnie, ale dziś przypadkowo w większym kiosku przewodnik był, szybko przekartkowałam a ponieważ tylko 15 zł no to nabyłam. Zaraz go sobie poprzeglądam dokładniej ale już widzę, że odmienny od reszty czyli od tego co mam, bo chyba pokazuje miejsca zdecydowanie inne niż Casy/Sagrady Gaudiego czy Ramblewink
          Uściski. B.
    • malgosia-t-13 Jak zdobywałam Dziki Zachód 23.06.11, 21:57
      Zrealizowałam, planowaną od kilku miesięcy, wycieczkę po parkach narodowych USA. Podróż zupełnie inna niż do Grecji. Duży stres i zmęczenie. Ale jeżeli ktoś ma taką możliwość to naprawdę warto. Ku pamięci (swojej też) opisałam tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,205,126403644,126403914,Re_Jak_zdobywalam_Dziki_Zachod.html
    • bebiak Mam już relację ze swojej Patmos 26.06.11, 13:35
      Napisana jest, ale kiedy wrzucę ją na stronę? A kto to wie!
      Niemniej informuję, że relacja jest i gdyby ktoś chciał w ramach wyjazdu tamże na przykład albo ot tak po prostu - to proszę o maila i wyślę (już wysłałam kilku osobom - toż nie problem).


      • bebicka Re: Mam już relację ze swojej Patmos 26.06.11, 22:37
        A do mnie?????sad
        No bo nie dostałam...wprawdzie na Patmos byłam ale przeciez każda opowieść STAMTAD jest jak balsam dla duszy...szczegolnie pisana przez kogos kto tak barwnie i pieknie umie opowiadac o Grecjismile
        Takze Bebiaczku czekam czekamsmile
        Maraska
        • gacek9595 Zastrzelcie mnie! 12.07.11, 19:45

          Ja nie wiem jak to się stało... a było tak: pojechałam na dziesięć dni na Sejneńszczyznę, z dwiema przyjaciółkami, na rowery, jak co roku. W całym kraju lało a u nas bardzo ładnie, cudowna chata, , rowery, przestrzenie, widoki, setki boćków, bania, nawet na ryby chodziłam (złowiłam co prawda tylko jedną płotkę ale chodziło o moczenie kija więc i tak bilans był dodatni). Taki wstęp przed corocznym wrześniowym wyjazdem kreteńskim. .
          Czas upływał mi cudownie, gospodarze-przyjaciele opiekuńczy i gościnni, półdzikie psy dawały się tresować, (kot się tylko wyłamał z tej idylli i zwiał na kilka dni do sąsiada cham jeden) No i któregoś wieczoru, przy winie ( a ja właściwie niepijąca dusza jestem ale na wakacjach dla dobra ogółu staram się nadANżać co przyniosło katastrofalne skutki- i już do tego zmierzam) gadamy jak to się żyje na wsi nad Czarną Hańczą i gospodarze mówią, że wszystko jest przepięknie tylko trudno wyjechać na kilka dni urlopu, bo nie ma kto zostać z psami..... (a jak kiedyś pisałam, mam duży deficyt pieska w życiu).. no i ja tak w tym pijackim widzie przyłapałam spojrzenie jednego kundla, drugiego i trzeci też mnie błagał, żebyśmy sobie spędzili wrzesień na tresurze..... no zastrzelcie mnie! I zgłosiłam swoją kandydaturę, która została przyjęta natychmiastowo, z entuzjazmem i bez procedury przetargu. Moje przyjaciółki mające wieloletnie doświadczenie w zażywaniu CnH2n+1OH spadły z ławki ale ja omyłkowo zinterpretowałam ten incydent i brnęłam dalej dogadując terminy na tyle precyzyjnie na ile wtedy potrafiłam. Żeby zakończyć już tę wstydliwą historię powiem tylko, że jako człowiek honoru jadę do mojego Tavronitis nie na trzy tygodnie lecz na tydzień, mąż wąż zakończył ze mną kontakty cielesne i wygrzebał z kalendarzyka telefon do Żanety a ja przepatruję archiwalne prognozy meteo dla Suwalszczyzny i szykuję już zimowe sweterki i kożuszek na moje wrześniowe wakacje, które sama sobie tak pięknie zmodyfikowałam (a jak mąż wąż chciał mi przynieść kiedyś psa to się nie zgodziłam idiotka jedna). Serdecznie dziękuję za uwagę i pod koniec sierpnia przestaję czytać forum bo mogę się niechcący na siebie targnąć z zazdrości.
          • jacek1f Tavronitis jednak odwiedzisz, a takie inne 12.07.11, 20:33
            wyciszenie... tez wspaniale.

            Jak bedziesz wiedziala, ze bedziesz cierpiala, to daj znac - przyjedziemy na 2-3 dni z feta i dobrym winemsmile Sejneńszczyzna jest rajem też - tylko innym.

            • gacek9595 Dziękować za dobre słowo i .... 12.07.11, 20:51
              umowa stoi, jak będzie źle nad Czarną Hanką to wzywam posiłki.
              • bebiak Re: Dziękować za dobre słowo i .... 12.07.11, 21:08
                Gacek, nooo... średnio Cię rozumiem chyba dlatego, że mało piję (ostatnio): jak palisz siszę to gadasz całkiem normalnie, jak popijasz - jak czytam - coś Ci się tam wywraca... Cholercia, i co teraz będzie? Ja pod koniec sierpnia wybieram się do Aten na prawie trzy tygodnie, zamierzam czasem coś tu napisać ale tak.. niezobowiązująco, bo czekają mnie latoś wakacje towarzysko-uroczystościowe bardziej niż podróżnicze i godzę się na nie, he he (wesele na Hydrze na przykład, jakieś chrzciny gdzieś w północnych - wiejskich chyba jeszcze - przedmieściach Aten i takie tam inne), a Ty mnie czytać nie będziesz?
                Jak pragnę fiknąć - idę coś wypić z rozpaczywink
                Nie będę pisać - oprotestuję się! O!
          • paprykova Re: Zastrzelcie mnie! 25.07.11, 15:11
            Ojacie.....
            Gacek juz rozumiem określenie "wczasy pracownicze" !!! hahahaha
            To sie wrąbałaś w tresurę, może potrzebujesz wylisingować jakiegos psa???? Mam szetlandasmile)))) Ciesz się jednak urlopem bo ja to nigdzie nie jadę...... remont okazał sie 3 razy droższy .... jak zwykle
            Tak więc ja z kolei jestem wściekle przemęczona a perspektyw (nawet w roli pilnowacza) brak.
            Następna razą mniej pij więcej palsmile)))))) i szykuj kaloszki.....
    • dorasia1 Re: Pojutrze będę na Korfu 25.07.11, 12:26
      Dzisiejszego ranka, pijąc kawę z nosami spuszczonymi na kwintę, po odkrywczym stwierdzeniu że dość już mamy naszego pięknego lata, trochę pogrzebałam w necie i HURRA, pojutrze lecimy na Korfu. Teraz w panice szukam wszystkiego o tej wyspie, wypisuję sobie słowa-wytrychy (Paleokastritsa, Kassiopi, Sidari, Almiros, Pelekas, Myrtiotissa, Agios Ghordis,Barbati). Wiem też, że warto popłynąć na Paxos i Antipaxos a wyspa jest "piękna".
      Będę wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki, bo czuję że ogarnia mnie lekka panika a muszę jeszczę wykombinować opiekę dla psicy, odgruzować chałupę, kupić jakiś przewodnik po Korfu, zrobić ostatnie zakupy, spakować naszą czwórkę, ustawić do pionku synka (który właśnie odmówił wyjazdu- bo koliduje mu z jego planami wakacyjnymi - czytaj: siedzeniem na kompie) ble, ble,ble
      Pozdrawiam
      • kalanitka Re: Pojutrze będę na Korfu 25.07.11, 18:40
        hahaha napisz (jak znajdziesz czas) jak to ustawiałaś synka do pionku wink nasz też odmówił wyjazdu........... tylko że my jedziemy za dwa tygodnie (jak wszystko dobrze pójdzie )
        • bebiak Re: Pojutrze będę na Korfu 25.07.11, 20:46
          Nie no: Młody jest dobry! Punkt dla Niego! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • gacek9595 słownik grecko-angielski i nazad 19.08.11, 11:00
            gdzie w Warszawie kupić? chciałabym w prezencie mojej wdowie z zaprzyjaźnionej tawerny kupić bo kobiecina została sama z czwórką dzieci i te szkraby całe wakacje pomagają jej dzielnie a same ledwie gadają z turystami no i pomyślałam, że to byłby dobry podarek co nie? Poratujcie kochani bo za chwilę tam lecę.
            • simon_r Re: słownik grecko-angielski i nazad 19.08.11, 15:18
              Tak sobie myślę, że najłatwiej to angielsko grecki kupi sie w Grecji... np. na lotnisku smile
              • bachula_gr Re: słownik grecko-angielski i nazad 19.08.11, 16:06
                simon_r napisał:

                > Tak sobie myślę, że najłatwiej to angielsko grecki kupi sie w Grecji... np. na
                > lotnisku smile

                dokladnie
                w jakiejkolwiek ksiegarni w Grecji a juz w PUBLIC to do wyboru do koloru
                • gacek9595 mózg mi wysiadł, dzięki! n/t 19.08.11, 16:49

    • bebiak Podziękowania dla Tomka z "Krainy książek":) 26.08.11, 23:49
      Tomku, bardzo pięknie dziękuję za przesyłkę - to nie tak być miało, prawda?
      Radość moja wielka, to prawda, bo w ostatnim dniu przed wyjazdem przyszła...
      I tak wrócimy do tematu po moim powrociesmile
      DZIĘKUJĘ!
    • bebiak Czy ktoś ma wrześniowy numer ELLE? 25.10.11, 22:48
      Już sama nie wiem gdzie pytać a zależy mi bardzo na przeczytaniu wywiadu z Georgem Michaelem, który w tym właśnie numerze ELLE został wydrukowany.
      Ma ktoś może?
      Może umożliwić mi przeczytanie?

      Szczęśliwa będę - mogę nawet czekoladą się odwdzięczyć, ale taką 100-gramowąwink Żadne tam wiecie... wielkie takie...! Co to to nie!
    • bebiak Zmiana mojego adresu! 15.03.12, 21:31
      W związku z tym, że od poniedziałku zaczynam nową pracę w nowym miejscu - bardzo proszę wszystkich o wykreślenie z notesików mojego adresu do biura na Waszyngtona!

      Od teraz wszelkiej korespondencji (poleconej też) oczekuję w lokalu na ulicy Z.
      Jeśli ktoś z zainteresowanych tego adresu nie ma - poproszę o maila: podeślęsmile

      Sorry za zamieszanie, ale czasami tak się zdarza!
      Dziękuję za uwagęsmile
    • bebiak Nie wysyłam Wam maili z promocją LOT-u 25.10.12, 17:39
      Dostałam dziś dwa maile od dwójki znajomych (z tego forum) ale co ciekawe: jeden na adres na gmail-u, a drugi na wp. Nie podejrzewam, że wysłały je osoby, od których ponoć otrzymałam (choć adresy się zgadzały) albowiem maile te napisane zostały w trzech językach a jedna z osób z pewnością nie zna ani niemieckiego ani angielskiego.
      Maile zawierały linki, które trzeba było otworzyć aby skorzystać z promocji LOT-u. Wywaliłam w diabły, bo z reguły tak czynię - jeśli ktoś ode mnie takiego maila dostanie: proszę wywalić bez czytania.
      Pozdrawiam czwartkowo. B.
      • bebiak Re: Nie wysyłam Wam maili z promocją LOT-u 25.10.12, 17:53
        To chyba nie był niebezpieczny mail a za takiego go uznałam: jedna Bliska mi Dusza właśnie się przyznała, ale sorry Duszo: dostaję od Ciebie maila w 3 językach gdzie wiem, że nie znasz angielskiego i niemieckiego, więcej: część polską piszesz jako mężczyzna choć jesteś babą - sorry, w życiu takiego linka nie otworzę choćby było wolne miejsce w samolocie do samych Aten i to za darmosmile))
        Wybacz, ale od razu uznaję takiego maila za niebezpieczny - taki lajf i czuję się w obowiązku poinformować innych o moich obawach/podejrzeniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka