bananarama-live 17.06.15, 05:53 Mam kilka obręczy do wypolerowania.Palec,pasta,sciereczka ,to czysta udręka. Macie jakiś ciekawy sposób żeby ułatwic sobie życie? Może wiertarka/filc ,ale czy sa takie małe filce ......? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
majkox Re: Polerowanie obręczy 17.06.15, 09:50 jeśli posiadasz wkrętarkę, to coś możesz wykombinować z nią ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 szybkie i wolne polerowanie obręczy 17.06.15, 21:29 - Betoniarka - z dużym otworem wlewu; - piasek płukany, nieostrokrawędzisty - do bębna betoniarki; - niewysokie obroty betoniarki. Włożona obręcz do wewnątrz polerowana jest wraz z - ewentualnie niezdemontowanymi - szprychami itd. Wersja minimalistyczna: - to samo, ale bez betoniarki - tj. wykonujemy wgłębienie w podłożu, nad tym stabilizujemy obręcz (wraz z rowerem, co nieobowiazkowe) - i pedałujemy [silnik obrotowy na ośkę] z wgłębioną, oczywiście, w piasek samą obręczą. Opona itd. jest wtedy właściwie zbędna ... Bardzo skuteczne - wybłyszcza i usuwa na ... dowolną głębokość - czas operacji regulatorem głębokości. Sprawdzone! [dla mniejszych przedmiotów, w wersji 1. - ważna jest gramatura piasku] PS/ P.S./PS. Są specjalne tarcze polerskie [wyglądają jak skamieniała, zastygnięta gąbka. b. pusta i zwłókniała] zakładane na szlifierkę kątową lub na wiertarkę. Różna ich twardość decyduje, czy mają zdzierać rdzę, czy polerować. Podobnie - szybkość ich obrotu. Są też - jw. narzędzia obrotu - specjalne szczotki wolnoobrotowe z poliamidowym włosiem. Zachwalam w wersji na wiertarkę, szybkie obroty im są zbędne. Włosie owo dość szybko się skraca, jeśli trafia na krwędzie przedmiotu, lepiej działa na więcej płaskich podłożach. Obie jw. wersje - sprawdzone. PS 2/ P.S. 2/PS. 2 Wyprawa do niedalekiego warsztatu, dysponującego aparatem do piaskowania - powinna w 5 minut - i to niedrogo - załatwić zamówienie. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 kwestia grubości i jonizacji 17.06.15, 21:45 {Bananarama-live}: ... czy sa takie małe filce... Są. W zestawach na mini-wiertarki są - pójdę sprawdzę - o rozmiarach tarczy filcowej 2 cm średnicy/ 7 mm grubości, ze specjalnym wietłopodobnym dla nich zaczepem [kpl z samą wiertarką do 100 zł polskich podenominacyjnych, acz i sprzedają same przystawki]. Nie myślał {B.} aby o ... chemicznym polerowaniu? Na początek - zwykłej kilkugodzinnej kapieli w słabym, np. octowym [rozwodnionym] kwasie? Żeby nie używać dużych misek i hektolitrów, wystarczy owinąć - wzdłuż obręczy, choć i pomiędzy szprychami, jeśli koło nie ma tarczy środkowej - powierzchnię np. papierem toaletowym, potem lekko go spryskując tym słabym kwasem, np. wlewając go do buteki-spryskiwacza po płynie do mycia okien. Na próbę warto to przedtem punktowo sprawdzić na płatku papierka tam wlepionego - i wymienić na kwas np. cytrynowy [ten jest bezwonny ;-) ...]. Rozwodnić można też jakiś ług, np. ten do zmiekczania starych powłok malarskich - baaardzo przydatny u każdego majserkowicza. Powodzenia! Doradzał jeżdżący bicyklem nawet w solnych zimowych warunkach, też leniący się w spłukiwaniu solanki Dar61 *** Chcieć, to móc. Odpowiedz Link Zgłoś