Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wrażenia z masy

    30.10.04, 13:38
    Pogoda sprawiła olbrzymi prezent – ale i tak wynik ponad 800 osób jest
    zaskoczeniem zważywszy na porę całkowicie po zmroku i fakt, że jednak część
    potencjalnych masowiczów wyjechała z miasta. Ciekawostką jest też całkiem
    liczny peleton w drugiej części masy – niemal tyle samo, co na starcie.
    Generalnie wynik obecnej masy daje progonstyk na maj-czerwiec trudny do
    przewidzenia. Ja zresztą już żyję tymi późnowiosennymi masami, bo podejrzewam
    jakieś ogromne przebicie. Będzie 3 tysiące? Więcej? To i tak byłyby tylko co
    dwusetny mieszkaniec miasta. Już sobie wyobrażam tę akcję plakatową na
    wiosnę, informacje do mediów, może jakiś bilbord na przyczepce?

    A co do bieżącej. Być może policja nie dała ciała, tylko było ich zbyt mało,
    ale jednak patrol czołowy przegiął – jechali za ostro i kolumna została
    straszliwie rozciągnięta od Jerozolimskich po JPII. Były tak duże luki w
    peletonie, że strach było jechać, bo człowiek nie wiedział, czy jest jeszcze
    w masie, czy też już samochody jadą. Było tak np. na rondzie ONZ, gdzie
    masowicze z drugiej połowy peletonu (wcale nie z końca) przejeżdżali
    niebezpieczne skrzyżowanie ze skrętem w lewo w cyklu sygnalizacji świetlnej i
    w potoku samochodów.

    Efektem rozciągnięcia było realne wk...wienie kierowców na Świętokrzyskiej.
    Jak zwykle staram się być obiektywny, tak teraz pierwszy raz widziałem
    grupowe poirytowanie kierowców stojących na całej długości ulicy od Emilii do
    Marszałkowskiej. Uważam, że ten korek samochodowy mógł być znacznie krótszy,
    gdyby policja prowadząca masę nie pognała tak szybko do przodu po
    Marszałkowskiej – no i nie było przystopowania masy przy Sezamie. Generalnie
    daliśmy tu trochę argumentów przeciwnikom masy, bo kierowcy powychodzili z
    samochodów i ubliżali policjantowi na skrzyżowaniu.

    Rozciągnięcie było tak długie, że zatrzymałem rower przed przejściem dla
    pieszych na początku Świętokrzyskiej by przepuścić naprawdę wystraszoną
    starszą babcię, która ruszyła po pasach i znalazła się w niezłych tarapatach.
    Mógł ją nawet ktoś potrącić, a widok truchtającej 90-letniej babiny z torbą
    na kółkach był naprawdę nieprzyjemny. Ale jak piszę – była to ewidentna wina
    kierowcy radiowozu, który miał coś za ciężką nogę na gazie.

    Potem było już OK. I pierwsza nowość - szczególne słowa uznania dla
    policyjnego patrolu z końca, poganiającego cały czas ostatnich masowiczów –
    kolo nadawał przez szczekaczkę jak jakiś DJ, nawet można się było pośmiać z
    niektórych tekstów, typu: „a pani co, zasnęła na tej trawie, kończymy już,
    wstawać z ziemi, wstawać!” Efektem był dość zwarty ogon peletonu i jakoś to
    wszystko się kupy trzymało. Nie blokowaliśmy ruchu więcej, niż było to
    potrzebne.

    Inną nowością był chyba pierwszy raz, gdzie policja się przemogła i wreszcie
    na paru ważnych arteriach przerwała peleton w połowie, by przepuścić pojazdy
    czterokołowe.

    Z tego co widziałem, to chyba Czajnikowi się udało wstrzymać też samych
    rowerzystów dla przepuszczenia pieszych. Musimy mieć tę świadomość, że o ile
    kierowcy są posłuszni, to piesi łamią przepisy jak święte krowy i będą się
    zniecierpliwieni ładować pod koła, a nasze peletony są coraz dłuższe. No nie
    ma rady, jak masa ma ponad kilometr to muszą być przerwy w najbardziej
    zatłoczonych miejscach miasta. Bo jak zwykle więcej zjebów było od pieszych,
    niż kierowców – pomijając Świętokrzyską.

    Generalnie jednak – radość, zabawa, przyjazne gesty i pytania idących po
    chodniku, skąd my jesteśmy i co to wszystko za impreza.

    Brawa dla patrolu medycznego za interwencje, i brawa dla patrolu (roweru)
    technicznego, że się pojawił po raz pierwszy. Czy też miał co robić? Były
    jakieś interwencje?

    I wielkie piętno w dupsko rowerzystów jeżdżących po chodniku na Nowym
    Świecie – NIE BYŁO ANI JEDNEGO! Stworzyłem nieformalny jednoosobowy patrol
    porządkowy koło siedziby KPawlaka i nikt mi nie podjechał! Nie było komu
    zwrócić uwagi, że nie jeździmy po chodniku. Stałem jak głupi w kamizelce z
    rowerem w poprzek chodnika i chyba tylko sam pieszym ruch utrudniałem. No
    żeby choć jeden rozpędzony małolat na góralu. A tu zero. Nic. Po prostu
    empty. Dopiero dalej pod Bliklem dwóch wskoczyło na chodnik ale raczej w
    tempie spacerowym.

    Za to śmieszna sytuacja, gdy na Belwederskiej jeden gostek wjechał na chodnik
    i cała grupa go zakrzyczała, żeby zjechał stamtąd, a kolo specjalnie się
    oddalił, żeby w ciszy przez komórkę porozmawiać -)))

    A, i jeszcze jedna nowość. Wreszcie ktoś przytargał megafon. No nareszcie. Po
    ostatnim brzęczeniu muchy z policyjnej tuby, gdzie nie było już dokładnie nic
    słychać, kolejny krok w rozwoju masy. Pamiętajcie tylko, że ta tuba ma
    pokrętło z boku! Bo ona jest naprawdę głośna, a w ferworze przemawiania ktoś
    ją dokręcił na pół gwizdka.

    Tak więc wszystko super, tylko przeżyć te zimowe miesiące i na wiosnę WIELKA
    MASA. Może 5 tysięcy?

    Beno
    Obserwuj wątek
      • kazza Re: wrażenia z masy 30.10.04, 14:16
        Uważam że była to jedna tych wyjątkowo udanych mas. Tak jak pisał Beno -
        liczba uczestników chyb awszystkich zaskoczyła. Ale muszę powiedzieć że kultura
        jazdy na masie wzrasta co jest uważam bardzo pozytywne. Ja jechałam dokładnie
        pzed radiolkami zamykającymi peleton i muszę przyznać chłopaki spisali sie na
        medal. Rzeczywiście nadawali jak nakręceni, ale skuteczni byli (z fajnych
        tekstów- po zjeździe spacerową jakiś rowerzysta stanął na poboczu z przyczyn
        niewiadomych...policja:"no cooooo pan? z górki zjazd a pan odpoczywa??")
        Zaskoczyli mnie (policjanci) kiedy zobaczyłam dziewczynę leżącą na trawniku -
        jako medyk podjechaliśmy sprawdzić co sie stalo a oni nas nie poganiali, a
        nawet jeden z policjantów wybiegł z radiolki zapytrać czy nie wezwać karetki, a
        pozniej bezpiecznie odeskortowai nas do reszty peletonu, naprawde duuuży +.
        Już nie mogę doczekać sie następnej - listopadowej masy.
        Pozdrawoam RR-owo KaZa:)
        • trawers01 Re: wrażenia z masy 30.10.04, 15:08
          Było bardzo fajnie i chyba rzeczywiście poziom kulturki rowerowej wzrósł
          (przestraszyliście się niewidzialnego kolorowego... :-).
          Szkoda, że nie wykorzystujemy informacyjnych ulotek dla pieszych i kierowców (w
          ogóle nie były rozdawane), zresztą te z zasadami masy dla uczestników także od
          pewnego czasu leżą odłogiem. Doceniam zaangażowanie aktywistów - więcej
          szprychówek, megafon (więcej informacji), patrol medyczny, serwis, plan tras
          dojazdowych - to naprawdę dużo! - ale sam Czajnik, Raffi i Skeler nie dadzą
          rady! Wciąż potrzebni są ochotnicy do plakatowania w dzielnicach, rozdawania
          zasad masy uczestnikom przed startem, do rozdawania ulotek pieszym na
          przejściach, do utrzymywania porządku w czasie przejazdu. Jeśli chcemy aby masy
          były coraz liczniejsze, musimy także jeszcze lepiej przygotować się
          organizacyjnie.
          Być może przydałaby się też jakaś łączność pomiędzy początkiem, środkiem i
          końcem peletonu...
          Jeśli możesz zrobić coś dla masy, włącz się - twoja pomoc jest bardzo potrzebna!
          Tak naprawdę plakatowanie zajmuje jedno popołudnie przed terminem kolejnej
          masy, a dzięki informacji w twojej dzielnicy o naszej imprezie dowie się
          kilkuset nowych rowerzystów!
          Pozdrowerowo :-)
          • roweroraffi Re: wrażenia z masy 31.10.04, 12:41
            trawers01 napisał:

            > Było bardzo fajnie i chyba rzeczywiście poziom kulturki rowerowej wzrósł
            > (przestraszyliście się niewidzialnego kolorowego... :-).

            Mógłby tak ludzi straszyć co miesiąc... będzie mniej roboty. Dzięki Kolorowy...
            pomagasz Masie nawet, gdy chcesz inaczej... to chyba Twoje przeznaczenie jest
            po prostu. LOL!

            > Szkoda, że nie wykorzystujemy informacyjnych ulotek dla pieszych i kierowców
            (w
            >
            > ogóle nie były rozdawane), zresztą te z zasadami masy dla uczestników także
            od
            > pewnego czasu leżą odłogiem. Doceniam zaangażowanie aktywistów - więcej
            > szprychówek, megafon (więcej informacji), patrol medyczny, serwis, plan tras
            > dojazdowych - to naprawdę dużo! - ale sam Czajnik, Raffi i Skeler nie dadzą
            > rady! Wciąż potrzebni są ochotnicy do plakatowania w dzielnicach, rozdawania
            > zasad masy uczestnikom przed startem, do rozdawania ulotek pieszym na
            > przejściach, do utrzymywania porządku w czasie przejazdu. Jeśli chcemy aby
            masy
            >
            > były coraz liczniejsze, musimy także jeszcze lepiej przygotować się
            > organizacyjnie.

            Święta racja... ulotek nie było, bo... wstyd przyznać ale przed Masą było tyle
            roboty przy lampkach na Masę i przyczepkach, że po prostu wyleciało nam z
            głowy. Nadmiar pracy, niedomiar ludzi... potrzebne są nowe twarze... i nie
            tylko twarze ale zaagnażowanie na długi czas :-)

            > Być może przydałaby się też jakaś łączność pomiędzy początkiem, środkiem i
            > końcem peletonu...

            Jest potrzebna, ale jedna porządna krótkofalówka kosztuje tyle co Masa nie
            zarobi na szprychówkach i lampkach przez kilka miesięcy. A z kiczem już
            próbowaliśmy... nie sprawdza się niestety :-(
            • gobelin10 Re: wrażenia z masy 18.11.04, 11:10
              Jestem chętny do plakatowania i w ogóle. Gdzie trzeba się podpisać ? Daj znać
              na adres: go222@wp.pl
        • roweroraffi Re: wrażenia z masy 31.10.04, 12:37
          kazza napisała:

          > Zaskoczyli mnie (policjanci) kiedy zobaczyłam dziewczynę leżącą na trawniku -
          > jako medyk podjechaliśmy sprawdzić co sie stalo a oni nas nie poganiali, a
          > nawet jeden z policjantów wybiegł z radiolki zapytrać czy nie wezwać karetki,
          a
          >
          > pozniej bezpiecznie odeskortowai nas do reszty peletonu, naprawde duuuży +.

          Widać że warto jeździć do Komendy i rozmawiać z Policją... wszystko było
          ustalone :-P
      • cintus Re: wrażenia z masy 30.10.04, 16:28
        Nie źle było...
        - fajna trasa (wreszcie na mokotowie, ale jeszcze nie byłem na moście, na
        Pradze).
        - sporo osób, rekord października, sądzę, ze i listopad to nowy rekord.
        - sporo dzieci, a raczej dzieciaki się rzucały w oczy jak i całe rodziny...
        najlepiej jak ten 6 latek wjeżdżał Belwederską, ja tam myślałem, że już padnę,
        bo w trakcie sporo zmieniałem swoje ustawienie w peletonie, jak i dojazd na
        masę musiałem miec przyśpieszony, a mam pod górę...
        - było i śmiesznie (na końcu), mało wypadków i mniej brawury, patro
        medyczny ;), wóz techniczny...
        - nowa jakość dźwięku z rydwanu Raffiego...
        - wreszcie megafon
        - trasę masy nawet dostałem :)

        Do dupy:
        - informacja dla pieszych
        - informacja dla kierowców
        - ogólnie informacja na masie, i od organizatorów
        - to jak z tymi koordynatorami???
        • kubassik Re: wrażenia z masy 30.10.04, 17:48
          Pierwsza masa od lipca lub sierpnia..no ale cóż. Fajnie by było gdyby jednak
          trasa była udostępniona,może mało się starałem,mało wnikliwie szukałem ale
          dopiero Janek powiedział mi dokładną trase przejazdu. PRzydałąby się żeby
          wiedzieć gdzie odbić żeby dojechac na impreze czy umówione spotkanie!
          • skeler Re: wrażenia z masy 30.10.04, 18:08
            trasa jest podawana chociazby na tym forum...
            ale najlepszym rozwiazaniem jest nie umawiac sie tego dnia na zadne imprezy i
            spotkania, bo to Masa jest impreza...
            • karol_syriusz Re: wrażenia z masy 30.10.04, 20:31
              A jak wams sie podobały moje efekty pirotechniczne na rynku starego miasta.
              Długo nie trwały (ok.40 sek.) ale sporo osób je widzialo. Prosze o opinie i
              ocene pomyśłu (który jest chyba dośc nowatorski :D )
              • cintus Re: wrażenia z masy 30.10.04, 21:18
                To byl te tanczace dziewczyny czy cos czegom zem nie widzial?
                • karol_syriusz Re: wrażenia z masy 30.10.04, 22:29
                  Nie to nie były te tańczonce dziewczyny :P
                  Moja pirotechnika była na moim roweku :D
                  • beno1 Re: wrażenia z masy 30.10.04, 23:17
                    Na czubku kija? Ja uważam, że wszystkie chwyty propagandowe na masie są
                    dozwolone. Osobiście myślę na wiosnę o zakupie w sklepie WOPR sygnalizacyjnej
                    pławy dymnej w jakimś fajnym kolorze, tylko nie wiem, jak ten dym pójdzie w
                    ludzi, bo ponoć jara się toto 15 minut. :-)

                    Beno
        • roweroraffi Re: wrażenia z masy 31.10.04, 12:52
          cintus napisał:

          > Nie źle było...

          > - sporo dzieci, a raczej dzieciaki się rzucały w oczy jak i całe rodziny...
          > najlepiej jak ten 6 latek wjeżdżał Belwederską, ja tam myślałem, że już padnę

          Syn Roberta... świetny chłopak i kto wie... moze przyszły Szurkowski, albo
          Organizator Masy ;-)

          > - było i śmiesznie (na końcu), mało wypadków i mniej brawury, patro
          > medyczny ;), wóz techniczny...

          Z tym mniej wypadków, to nie do końća jestem pewny, ale faktycznie były raczej
          drobne przycierki niż karambole... mimo górzystej trasy, któej obawiał się nasz
          Patrol Medyczny ;-)

          > - nowa jakość dźwięku z rydwanu Raffiego...

          Nowa jakość to będzie jak zrobi się jeszcze kolumny w drewienku. Póki co
          widziałeś półprodukt, któy raczej nie zmienił dźwięku a jedynie wytrzymałość i
          niezawodność... choć to jeszcze też nie jest efekt końcowy, bo wiele trzeba
          poprawić (np mocowanie flag, schowek na diskman by nie wypadał, syrena się
          zepsuła chyba...) a wiele dobudować... docelowo postaram się mój pomysł na
          przyczepkę ze sprzętem pokazać za miesiąc i by wtedy już wszystko było
          dokładnie tak jak jest to w mojej (dość ambitnej) wizji ;-)
          Kupujcie dużo szprychówek, to będziemy mógli realizować więcej takich wizji i
          to nie tylko dotyczących przyczepki ze sprzętem, ale i koszulek, kamizelek i
          tysiąca innych rzeczy, o któych nawet nie śnicie (platforma?) ;-)))

          A później zmienimy głośniki i wzmacniacz i będzie można budować od nowa... LOL!!

          > - wreszcie megafon

          Dwa megafony z czego jeden został nam darowany przez jednego z Was... wielkie
          dzięki, bo stary już swoje przeżył (choć teraz znów służy dzielnie) ;-)

          > - trasę masy nawet dostałem :)

          Teraz jest co miesiąc co jest zasługą ludzi z Zielonego Mazowsza, którzy nie są
          związani innymi Masowymi sprawami na codzień i mają czas się tym zająć - mam
          nadzieję, że tak będzie już zawsze :-)

          >
          > Do dupy:
          > - informacja dla pieszych
          > - informacja dla kierowców
          > - ogólnie informacja na masie, i od organizatorów

          Ulotki po prostu wyleciały nam z głowy w ferworze walki z zakupionymi lampkami
          i bateriami do nich... nigdy w 30 minut nie przerzuciłem całego pudła lampek
          Masowych (a przerzucaliśmy we trzech)... które potem poszły w 10 minut przed
          Masą ;-) Widać ludzie zaczynają poznawać znaczenie włąsnego życia i zdrowia i
          powoli zaczynają się doposażać na zimę ;-)
      • amoniak00 Re: wrażenia z masy 30.10.04, 21:57
        Na Masę Krytyczną trafiłem drugi raz.
        Pierwszy raz byłem w sierpniu, Drugi raz wczoraj.
        Wcześniej zdarzyło mi się obserwować Masę z fotela kierowcy i raz jako pieszy
        na „Nowym Świecie” :|
        Jako kierowca samochodu nie miałem zastrzeżeń, „kolumna zorganizowana” siły nie
        ma, trzeba odczekać.

        Wczoraj było prawie idealnie. Wyrostków na chodniku zbyt wielu nie
        zaobserwowałem.
        Czepiał bym się jedynie Policji na czole, że jechali trochę zbyt szybko, w
        związku z tym peleton się porwał.
        Drugą rzeczą która była niezbyt to Muza z przyczepki.
        Metal jest Ok. ale nie na taką imprezę. :/
        Może R&R, Punk, lub cokolwiek innego (nie przepadam za hip-hopem ale na taką
        imprezę na pewno będzie lepszy niż metal)

        Szczególne wrażenie zrobił na mnie sześciolatek
        Sam mam dwoje dzieci syn 6, 5 roku córka 3 lata
        W maju, lub później (zależy od pogody) wybiorę się z nimi na Masę

        _________________________________________________

        Pozdrawiam amoniak
        • roweroraffi Re: wrażenia z masy 31.10.04, 12:56
          amoniak00 napisał:


          > Drugą rzeczą która była niezbyt to Muza z przyczepki.
          > Metal jest Ok. ale nie na taką imprezę. :/
          > Może R&R, Punk, lub cokolwiek innego (nie przepadam za hip-hopem ale na taką
          > imprezę na pewno będzie lepszy niż metal)

          Widziałeś przyczepkę tylko przez moment i pewnie stąd ta skrzywiona mina...
          podczas Masy leciały też inne kawałki, choć rzeczywiście metalu było sporo, ale
          to dlatego, że łącznie z 5 osób chwaliło się, że dostarczy mi płytkę Masową z
          różnorodną muzyką a w końcu nikt tego nie zrobił... widać zadanie niełątwe, by
          dogodzić wszystkim, ale za miesiąc może sam spróbuję trochę nad tym posiedzieć
          i wymodzić coś różnorodnego ;-) Póki co posiłkowałem się tym, co było pod ręką:
          HammerFall, Safri Duo i Kazik ;-)
          • beno1 Re: wrażenia z masy 31.10.04, 13:03
            > HammerFall, Safri Duo i Kazik ;-)

            Jeśli chodzi o moją kadencję, to najbardziej pasi Kazik!

            Beno
          • cintus Re: wrażenia z masy 31.10.04, 19:54
            roweroraffi napisała:
            > Póki co posiłkowałem się tym, co było pod ręką:
            > HammerFall, Safri Duo i Kazik ;-)

            A ja się dziwiłem co to takie monologi, jakby tylko jeden wykonwaca leciał.
            Safri Duo fajnie chociaż nie te kawałki.... oprócz All the people. :)

            Ale i tak uważam, że przyczepka już nie źle nadaje! ;)
            • roweroraffi Re: wrażenia z masy 01.11.04, 11:24
              cintus napisał:

              > Ale i tak uważam, że przyczepka już nie źle nadaje! ;)

              Hmmm...czyli ułożenie głośników pod kątem do góry coś dało... muszę wziąść to
              pod uwagę konstruując drewniane kolumny do przyczepki (prawdopodobnie na
              najbliższą Masę już będą). A było o tyle głośniej tylko, że właśnie głośniki
              pod kątem były, akumulator w pełni naładowany (choć staaary), oraz nic nie
              rezonowało w przyczepce dzięki czemu można było ustawić na pełną (prawie) moc
              to wszystko. No chyba, że tak pomogło wywalenie kilku łączeń na kablach do
              kolumn (to jak wiadomo zawsze jest strata mocy).
          • yoshee Re: wrażenia z masy 01.11.04, 17:02
            roweroraffi napisała:
            > HammerFall, Safri Duo i Kazik ;-)

            Na Kazika nie narzekam, na Hammerfalla, Safri Duo też nie bardzo :]
            Muzyka ok ;)
      • madrider1 Re: wrażenia z masy 31.10.04, 11:59
        Masa na prawdę udana.
        Wspaniała pogoda, sporo ludzi, przyjemny wieczorek.
        Oczywiście były minusy jak zerwanie peletonu (w jakimś momencie oglądam się za siebie i....nic, po prostu dziura). Z kolei na zjeździe z wiaduktu przy siekierkowskim było na początku sporo miejsca, ale później żólwie tempo i niemiłosierny ścisk, w którym nie jedzie się łatwo. Było niestety jak dla mnie za dużo odcinków na których musiałem się poruszać 3-8 km/h. Na stromych podjazdach (jak Belwederska) powinno się chyba troszkę bardziej rozluźnić peleton (różni ludzie, różne tempa podjazdu).
        A przyczepka Raffiego rządzi! Muzyczka różna, ale jak wiadomo dla każdego musi coś się znaleźć. Zaskoczył mnie pozytywnie Hammerfall (ale trzeba było odpuścić te spokojniejsze kawałki - nam trzeba energii!).
      • roweroraffi Re: wrażenia z masy 31.10.04, 12:35
        beno1 napisał:

        > Pogoda sprawiła olbrzymi prezent – ale i tak wynik ponad 800 osób jest
        > zaskoczeniem zważywszy na porę całkowicie po zmroku i fakt, że jednak część
        > potencjalnych masowiczów wyjechała z miasta.

        A na za miesiąc zamówiliśmy 30 stopni w cieniu i wyjątkowo słoneczną noc ;-)))

        > Ciekawostką jest też całkiem
        > liczny peleton w drugiej części masy – niemal tyle samo, co na starcie.

        Prawda... to się nieczęsto zdarza, że rusza 800 a dojeżdża z 600-700... ciężko
        powiedzieć, bo na końću już nikt nie liczy, ale było sporo :-) Widać trasa była
        dobrze dobrana i łatwa, że nikt nie wymiękał po drodze ;-))))

        > Generalnie wynik obecnej masy daje progonstyk na maj-czerwiec trudny do
        > przewidzenia.

        Ja obstawiam spokojnie około 2000 ludzi, choć z tego co widzę to dużo zależy od
        akcji plakatowych, medialnych i sukcesów - tych, których Masa w tym roku jednak
        trochę miała :-) Powszechnie wiadomo, że większość ludzi dołącza się do
        peletonu, gdy już nie widać czoła ;-)

        > Już sobie wyobrażam tę akcję plakatową na
        > wiosnę, informacje do mediów, może jakiś bilbord na przyczepce?

        To chyba na tej drugiej... mi spadochronu hamującego nie trzeba - 2 flagi i
        sprzęt Masowy dostatecznie uprzyjemnia wjazdy pod skarpę itp ;-)

        > A co do bieżącej. Być może policja nie dała ciała, tylko było ich zbyt mało,
        > ale jednak patrol czołowy przegiął – jechali za ostro i kolumna została
        > straszliwie rozciągnięta od Jerozolimskich po JPII. Były tak duże luki w
        > peletonie, że strach było jechać, bo człowiek nie wiedział, czy jest jeszcze
        > w masie, czy też już samochody jadą. Było tak np. na rondzie ONZ, gdzie
        > masowicze z drugiej połowy peletonu (wcale nie z końca) przejeżdżali
        > niebezpieczne skrzyżowanie ze skrętem w lewo w cyklu sygnalizacji świetlnej i
        > w potoku samochodów.

        Zgadzam się... za mało Policji (wiele mniejszych uliczek nie było obstawionych
        czego skutkiem samochody pośró Masowiczy, a stąd już o krok do 'dzwona') i za
        szybka jazda... inna rzecz, ze jak się wyjeżdża z jednopasmóki na 3-pasmówkę to
        można i 5km/h jechać a tył rozjeżdżając się po pasach i tak będzie gnał
        30km/h :-P

        > Efektem rozciągnięcia było realne wk...wienie kierowców na Świętokrzyskiej.
        > Jak zwykle staram się być obiektywny, tak teraz pierwszy raz widziałem
        > grupowe poirytowanie kierowców stojących na całej długości ulicy od Emilii do
        > Marszałkowskiej. Uważam, że ten korek samochodowy mógł być znacznie krótszy,
        > gdyby policja prowadząca masę nie pognała tak szybko do przodu po
        > Marszałkowskiej – no i nie było przystopowania masy przy Sezamie. General
        > nie
        > daliśmy tu trochę argumentów przeciwnikom masy, bo kierowcy powychodzili z
        > samochodów i ubliżali policjantowi na skrzyżowaniu.

        Zgadzam się... mniejsza prędkość, częstsze krótkie postoje zamiast kilku
        długich co 15 skrzyżowań i peleton byłby bardziej zwarty... i wtedy potrzebaby
        było mniej Policji do obstawiania skrzyżowań, bo mieścilibyśmy się na 1km a nie
        na np 3km... My mielibyśmy lepszą obstawę, Policja mniej kłopotu, kierowcy
        mniej nerwów i w ogóle everybody happy ;-)

        > Potem było już OK. I pierwsza nowość - szczególne słowa uznania dla
        > policyjnego patrolu z końca, poganiającego cały czas ostatnich masowiczów ̵
        > 1;
        > kolo nadawał przez szczekaczkę jak jakiś DJ, nawet można się było pośmiać z
        > niektórych tekstów, typu: „a pani co, zasnęła na tej trawie, kończymy już
        > ,
        > wstawać z ziemi, wstawać!” Efektem był dość zwarty ogon peletonu i jakoś
        > to
        > wszystko się kupy trzymało. Nie blokowaliśmy ruchu więcej, niż było to
        > potrzebne.

        Hehehe... bo wbrew pozorom Policjanci to luzacy są ;-) Ile to ja się podobnych
        tekstó nasłuchałem jadąc w radiolce kiedyś na Masie... wysiadłem z uśmiechem od
        ucha do ucha wtedy ;-)

        > Inną nowością był chyba pierwszy raz, gdzie policja się przemogła i wreszcie
        > na paru ważnych arteriach przerwała peleton w połowie, by przepuścić pojazdy
        > czterokołowe.

        Przy tej długości peletonu coś takiego się przydaje. Ale gdyby peleton był
        zwarty to by potrzeby nie było. W każdym razie problem będzie rósł wraz z Masą
        i dobrze, że Chłopaki się dostosowują ;-)

        > Z tego co widziałem, to chyba Czajnikowi się udało wstrzymać też samych
        > rowerzystów dla przepuszczenia pieszych. Musimy mieć tę świadomość, że o ile
        > kierowcy są posłuszni, to piesi łamią przepisy jak święte krowy i będą się
        > zniecierpliwieni ładować pod koła, a nasze peletony są coraz dłuższe. No nie
        > ma rady, jak masa ma ponad kilometr to muszą być przerwy w najbardziej
        > zatłoczonych miejscach miasta. Bo jak zwykle więcej zjebów było od pieszych,
        > niż kierowców – pomijając Świętokrzyską.

        Zgdzam się i już parę miesięcy temu były na ten temat rozmowy tak wśród nas jak
        i z Policją.

        > Generalnie jednak – radość, zabawa, przyjazne gesty i pytania idących po
        > chodniku, skąd my jesteśmy i co to wszystko za impreza.

        I o to chodzi, tak ma być :-)

        > I wielkie piętno w dupsko rowerzystów jeżdżących po chodniku na Nowym
        > Świecie – NIE BYŁO ANI JEDNEGO! Stworzyłem nieformalny jednoosobowy patro
        > l
        > porządkowy koło siedziby KPawlaka i nikt mi nie podjechał! Nie było komu
        > zwrócić uwagi, że nie jeździmy po chodniku. Stałem jak głupi w kamizelce z
        > rowerem w poprzek chodnika i chyba tylko sam pieszym ruch utrudniałem. No
        > żeby choć jeden rozpędzony małolat na góralu. A tu zero. Nic. Po prostu
        > empty. Dopiero dalej pod Bliklem dwóch wskoczyło na chodnik ale raczej w
        > tempie spacerowym.

        Większosć dzieci już nie jeździ o tej porze roku, bo zima idzie... część ludzi
        się nauczyła, że Masa to jeden raz w miesiącu, kiedy można bezpiecznie z tego
        chodnika zjechać i trzeba to wykorzystać zamiast rozjeżdżać pieszych. A inni
        zawsze jeździli ulicą ;-)

        > A, i jeszcze jedna nowość. Wreszcie ktoś przytargał megafon. No nareszcie. Po
        > ostatnim brzęczeniu muchy z policyjnej tuby, gdzie nie było już dokładnie nic
        > słychać, kolejny krok w rozwoju masy. Pamiętajcie tylko, że ta tuba ma
        > pokrętło z boku! Bo ona jest naprawdę głośna, a w ferworze przemawiania ktoś
        > ją dokręcił na pół gwizdka.

        Megafon dostaliśmy... Czajnik pewnie powie kto nam tą przyjemność zrobił, ale
        teraz są dwa (ten stary jakoś się też udało na ten miesiąc uruchomić i zabrać)
        i to chyba na razie starczy ;-)

        I jeszcze jedna rzecz... brak ulotek dla pieszych... nasza wina, bo ktoś Ich
        nie zapakował do przyczepki po prostu... ale taki jest life... na 50 minut
        przed Masą jeszcze wkładaliśmy baterie do niezliczonej ilości lampek
        zakupionych na Masę i to pochłonęło nas bez reszty ;-) Będzie lepiej!
      • pickars a mnie najbardziej podobała się 01.11.04, 13:39
        podobałą się muzyka z przyczepki i postój na wiaukcie obok dworca
        centralnego :)... niestety zdarzył się także przykry incydent - jak jechałem na
        masę to komórka mi wypadła z kieszeni... na szczęście jakimś cudem znalazł sie
        uczciwy cżłowiek który ją znalazł i zaniósł do pobliskiego kiosku za co
        chciałem mu serdzecznie podziękować (chociaż wątpię żeby to czytał :))
        • roweroraffi Re: a mnie najbardziej podobała się 01.11.04, 17:50
          pickars napisał:

          > podobałą się muzyka z przyczepki

          Cieszę się... za miesiąc będzie lepiej grało jak będą kolumny... ale muza
          raczej znów będzie nieco inna... w końcu musi coś dla każdego oferować ;-)

          > i postój na wiaukcie obok dworca
          > centralnego :)

          Postój był dlatego, że Policja zbyt szalałą z prędkością i Masa się
          rozciągnęła... później było już nieco lepiej.

          > ... niestety zdarzył się także przykry incydent - jak jechałem na
          >
          > masę to komórka mi wypadła z kieszeni... na szczęście jakimś cudem znalazł
          sie
          > uczciwy cżłowiek który ją znalazł i zaniósł do pobliskiego kiosku za co
          > chciałem mu serdzecznie podziękować (chociaż wątpię żeby to czytał :))

          Biorąc pod uwagę, że na Masie gubią i znajdują się liczniki, portfele, a teraz
          także komórki trzeba jasno powiedzieć - jesteśmy widać jedną z bardziej
          uczciwych i aktywnych społeczności w mieście. Nie lenimy się oddać co nie nasze
          i nie przywłąszczamy sobie tego. I to się liczy :-)
      • rewor1 Re: wrażenia z masy 01.11.04, 14:15
        "...te opolskie dziołchy wielkie paradnice kazały se poszyć czerwone spudnice,
        czerwone spódnice bardzo...", czerwone koszulki tak rozpoznasz patrol medyczny
        na masie, pamiętaj Ty jesteś odpowiedzialny za to jak jedziesz, ale jak
        bedziesz potrzebował pomocy to jesteśmy w pobliżu, rozejżyj się i co wiedzisz
        NAS.
        rewor1@gazeta.pl
        • roweroraffi Re: wrażenia z masy 01.11.04, 17:56
          rewor1 napisał:

          > "...te opolskie dziołchy wielkie paradnice kazały se poszyć czerwone
          spudnice,
          > czerwone spódnice bardzo...", czerwone koszulki tak rozpoznasz patrol
          medyczny
          > na masie, pamiętaj Ty jesteś odpowiedzialny za to jak jedziesz, ale jak
          > bedziesz potrzebował pomocy to jesteśmy w pobliżu, rozejżyj się i co wiedzisz
          > NAS.

          Widzimy, widzimy... zwłaszcza na końcu było Was widać dobrze jak wpadłem tam na
          moment z przyczepką :-) w Środku też w paru miejscach widziałem, ale na końcu
          byliście nie do ominięcia wręcz i to ważne, bo ktokolwiek ma wypadek/upadek,
          ten napewno będzie mijany przez koniec... na początku mogą nawet nie wiedzieć,
          że coś się stało.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka