Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    rower na wybrzeże i Bornholm

    14.05.02, 09:56
    Planujemy z przyjaciółmi wyprawę na Bornholm i wzdłuż polskiego wybrzeża. Ja
    jeszcze nie mam odpowiedniego sprzętu. Czy jest szansa na znalezienie roweru -
    właściwego na taką trasę (i żeby potem jeszcze posłużył do jazdy po mieście, i
    nie rozwalił się) - bez specjalnych przesad, za ok. 500 zł? Kross jest tani,
    ale zorientowałam się, że nie ma dobrej noty. Dlaczego?
    Obserwuj wątek
      • artbe Re: rower na wybrzeże i Bornholm 16.05.02, 14:57
        Za 500 zł. możesz kupić dobry urzywany rower crossowy. Szukaj na
        specjalistycznych giełdach. Powodzenia.
      • stratoos czemu nie Kross... 16.05.02, 15:21
        > nie rozwalił się) - bez specjalnych przesad, za ok. 500 zł? Kross jest tani,
        > ale zorientowałam się, że nie ma dobrej noty. Dlaczego?

        Hej, trzy lata temu kupilem rower mtb Kross Grand, kosztowal wtedy 600zl. Wydawal
        mi sie calkiem porzadny, mial hamulce typu V, osprzet Shimano TY i wogole wydawal
        mi sie fajny. Szczegolnie spodobala mi sie geometria ramy bo bylem dosc mocno
        pochylony do przodu. Tak wiec wtedy zaczela sie moja przygoda z naprawami
        rowerowymi ;) Przez pierwsze wakacje bylo w miare w porzadku, no moze poza
        pierwsza wymiana uszkodzonych sterow i kilkukrotnym centrowaniem tylnego kola.
        Pozniej bylo weselej... urwala sie lewa korba, nie wiem jak, po prostu w czasie
        jazdy gdy ruszalem spod swiatel. Byla juz wczesniej obluzowana na osce suportu
        ale nie sadzilem, ze odpadnie. W miedzyczasie wymienilem trzy razy oske w tylnej
        piascie oraz obrecz w tylnym kole. Niewiele pomoglo... konstrukcja piasty byla
        tak pomyslana, ze oska az prosi sie o wygiecie. Stery do konca zywotu roweru
        wymienialem jeszcze raz, pozniej juz sie przyzwyczailem do luzow (miski nabijalem
        w serwisie specjalnym sciagaczem). W miedzyczasie wymienilem jeszcze caly suport
        (niestety nie mialem wkladu lecz wersje klasyczna rozbieralna). Co do napedu
        dzialal jak na TY20 (chyba) przystalo. Przy suchej pogodzie, przy nowych
        pancerzach i linkach wrzucal tam gdzie chcialem. Klopoty zaczynaly sie przy
        przybrudzonych pancerzach. Ale to juz osobny watek. Po dwoch latach eksploatacji
        (ostatni miesiac, pozniej jakis "szczesliwiec" mi go ukradl) zaczelo mnie
        ciekawic dlaczego nie moge jechac bez trzymania kierownicy. I wtedy zobaczylem ze
        zostawiam jadac po prostej dwa slady :) Stalowa rama 3 kilogramowa sie wygiela ;)

        Jedyne co dobrze wspominam z tego roweru to geometria ramy oraz hamulce, ktore po
        wymianie klockow i porzadnym wyregulowaniu naprawde fajnie hamowaly. Reszta byla
        dosc nieciekawa. Byc moze od tamtego czasu zmienilo sie cos w konstrukcji rowerow
        tej firmy, dla mnie jednak pozostanie ciagle wizerunek krzywej stalowej ramy,

        pozdrawiam i zycze udanego zakupu roweru na fajna wycieczke ;)

        s.

        ps. serwis maja fatalny... ale to dluga historia

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka