Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    30.06.05, 22:23
    Przyszło mi wracać z wawy i nauczony „rzeczywistością” postanowiłem jeszcze
    nie myśleć, że to wakacje nim dojadę… bo jak zwykle się nie „rozczarowałem”
    …a zaczęło się tak miło. Wsiadłem wraz ze sprzętem tuż za lokomotywę, bo
    musiałem być w tej części, co jedzie na Jelenią, a tylko tam dało się wozić
    rower. Jak zwykle nikt nie myśli, że ludzie w góry biorą sprzęt rekreacyjny w
    postaci nart czy i rowerów, bo jakoś nie ma wagonu do tego dostosowanego na
    tej trasie. Swoją drogą z moich stron kursuje sporo takich składów, lecz nie
    w tym kierunku…
    Obsługa pociągu jak zwykle stanęła na wysokości zadania i poleciały wyzwiska
    już nie od wszelkiej maści rowerzystów czy rowerów, lecz, co ciekawe
    od „turystów”(inna sprawa, że wracałem do domu), a właśnie ci turyści
    powodują, że ta linia jeszcze istnieje… a o jakiś ułatwieniach w tej materii
    należy raczej zapomnieć-co też zresztą mnie nie zdziwiło… akurat dane jest mi
    jeździć tą linią i to stanowi dla mnie główny powód styczności z kolejowym
    molochem, ale dokonałem jeszcze jednego odkrycia..
    Już miałem pochwalić, że są jakieś zmiany, bo linia na odcinku Opole Wrocław
    jest cicha a tu niespodzianka we Wrocławiu, tuż po rozdzieleniu składu każą
    mi uciekać z całym sprzętem na sam koniec składu-powód kasa, a dokładniej
    kufer do przewożenia pieniędzy musi się jakoś zmieścić w przejściu i o ile mi
    wiadomo w tym przejściu pozostał. Pilnowany tylko z najbliższego przedziału,
    z którego ciężko dojrzeć, co się dzieje z nim…
    Zdziwiony tym, że musiałem się przemieścić jeszcze bardziej dziwiłem się tej
    beztrosce, bo kto tam tego pilnuje. Obsługa takiego pociągu musi być przecież
    w całym składzie zostaje, więc jedna osoba. Cóż to, więc dobrać się to takiej
    forsy… pewnie takie państwowe molochy tak już mają ciągle im mało a jak już
    mają to nie szanują…tym bardziej mnie to zastanawia bo byłem świadkiem jak
    ludzie kupowali bilety u obsługi a nie w kasie, bo ona została właśnie w nocy
    obrabowana. W XIX wieku okradano lepiej zabezpieczone pociągi a i chyba u nas
    jeszcze są ludzie, co oglądają westerny… Inna sprawa, czego to nie można się
    dowiedzieć przewożąc rower, tym bardziej jak obsługa sama z siebie mówi „Ci”
    o tej forsie.
    Może to spiskowa teoria dziejów gatunku „złych cyklistów cyklistów masonów”,
    a może to po prostu historia pewnej głupoty…

    Obserwuj wątek

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka