Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Taksówkarz

    IP: *.if-pan.krakow.pl 03.02.06, 11:54
    Opis sytuacji:
    W trakcie wyprzedzania przez taksówkarza zostałem uderzony lusterkiem.
    Na skrzyżowaniu podjechałem i mówię o sytuacji. "Sp..... na błonia z tym
    rowerem". Oparłem rower o taksówkę i powiedziałem, że dzwonię na policję i
    jak będzie próbował odjechac to porysuje sobie samochód. On oczywiście
    ruszył. Przejechał 20 cm. Wysiadł i dał mi w czambo, gdy chciałem się bronić,
    zaraz usłyszałem krzyk z innej taksówki, żebym nawet nie próbował, bo zaraz
    ich będzie pięciu. Musiałem ustąpić.

    Teraz fakty do łatwego stwierdzenia prze policję:
    - mój rower mimo zimy w idelanym stanie technicznym (światła sprawne, hamulce
    jak brzytwa, błotniki, nasmarowany)
    - rysa na taksówce długości 20cm
    - pamiętam numer rejestracyjny i model samochodu
    - łatwo wyczuwalny guz na głowie
    - brak świadków po mojej stronie

    Pytanie:
    Czy jest sens iść najpierw do lekarza zrobić obdukcję (to jest banał, bo guz
    jest duży i dzisiejszy)?
    Czy jest sens po tym iść na policję?
    Czy jeżeli będę miał L4 na trzy dni to czy to będzie ścigane z urzędu jako
    pobicie?
    Czy jeszcze mnie dopadną i będę musiał płacić za lakier?
    Może ma ktoś jakieś doświadczenie jak reaguje policja w takich sytuacjach.
      • mtbmaniak Re: Taksówkarz 03.02.06, 12:00
        na policje mozesz isc tylko uwazaj zeby jeszcze ciebie kara nie dosiegla bo
        polskie prawo broni przestepcow.....
        • Gość: kondor Re: Taksówkarz IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 12:17
          Nad czym się czaisz zbierz paru kumpli poszukajcie go na mieście i pokasujcie mu
          troszkę bryczkę.Znasz nr i markę więc problemu nie będziesz miał.Parę gwoździ
          pod koła i po problemie.Parę lat temu mnie pewien gość z drogi strącił.Długo nie
          czekałem na rewanż.Odpowiednio zrobione kotwiczki podłożone pod koła zrobiły swoje
          • jackk3 Re: Taksówkarz 03.02.06, 18:23
            Nie wiem czy to dobra rada. To co zrobil ten Taksowkarz to byla napasc. Zloz
            zazalenie, zrob obdukcje i idz do ADWOKATA po rade! Trzeba bylo od razu dzwonic
            na Policje.
            Pzdr
      • Gość: witt Re: Taksówkarz IP: *.76.classcom.pl 04.02.06, 10:45
        rozumiem że było to w Krakowie? a możesz mi zdradzić z jakiej sieci był ten
        złotówa?
      • spector1 Re: Taksówkarz 04.02.06, 12:12
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        ........> Czy jest sens iść najpierw do lekarza zrobić obdukcję (to jest banał,
        > bo guz jest duży i dzisiejszy)?
        > Czy jest sens po tym iść na policję?
        > Czy jeżeli będę miał L4 na trzy dni to czy to będzie ścigane z urzędu jako
        > pobicie?
        > Czy jeszcze mnie dopadną i będę musiał płacić za lakier?
        > Może ma ktoś jakieś doświadczenie jak reaguje policja w takich sytuacjach...

        Popelniles zasadniczy blad zdecydowales sie na konfrontacje nie biorac pod
        uwage tego,ze nie masz przewagi fizycznej.
        Taksiarz mogl wystartowac takze do ciebie z lomem.

        Nigdy nie wdawaj sie w bezposrednia konfrontacje jezeli nie masz przewagi
        fizycznej :liczba towarzyszacych ci osob,wlasna postura lub dobre uzbrojenie
        gotowe do uzycia (np.pistolet gazowy).

        Bez zadnej dyskusji(zadnego opierania roweru o auto) powinienes zglosic
        incydent na policje tel oraz na pismie.
        Byc moze taki typ mial juz odpowiednie konto.
        W obecnej sytuacji sytuacji,obdukcje, L4 nie maja sensu.
        Taksiarz zlozy falszywe zeznania i popra go jego kolesie.
        Tak, mozesz nawet zaplacic za lakier.

        Gdy jedziesz w grupie i dochodzi do konfrontacji.
        Taksiarz czy inny dostaje w rylo,kopa w drzwi czy w blotnik.
        Grupa odjezdza a policja szuka wiaru w polu.
        Nie polegaj zbytnio na swojej komorce.Czesto dziala ona na kierowcow jak
        plachta na byka.
        Znasz wszystkie dane Taxi.Taksiarz nie zna twoich danych.
        Sprawa jest wiec prosta.

        Czasami wszystko przybiera nieoczekiwany obrot.
        W ponizszym linku fotograf zarejestrowal eskalacje konfliktu miedzy kurierem
        (mloda dziewczyna, ktora prowadzila rower) a kierowca SUV.
        Kierowca wyrzucil odpadki przez okno.Dziewczyna wrzucila je spowrotem do auta.
        Reszte uwiecznil fotograf.

        www.citynoise.org/article/2770
        Spector
        • Gość: Roberto Re: Taksówkarz IP: 217.17.37.* 04.02.06, 15:32
          > Kierowca wyrzucil odpadki przez okno.Dziewczyna wrzucila je spowrotem do auta.

          I slusznie. Ja tez tak czesto robie dodajac " cos Pan zgubil". Jesli jest to
          papierek to reakcja jest zadna ale jak zgubą jest niezgaszony papieros to
          adrenalina u kierowcy jest widoczna.
          Jak do tej pory nie mialem zadnej kontr-reakcji a jesli jednak by doszlo do
          przepychanek to na takiego delikwenta jest kilka paragrafow:
          1. zasmiecanie
          2. stwarzanie niebezpiecznych sytuacji
          3. proba pobicia lub pobicie.

          A co mi tam... niech Sad sie wykarze.
      • mtbmaniak Re: Taksówkarz 04.02.06, 22:07
        taaaa sad
        chlopie nawet po ciezkim pobiciu sie wylizesz a na rozprawe bedziesz nadal
        czekal
      • Gość: touioy Re: Taksówkarz IP: *.aster.pl 04.02.06, 22:50
        Wg mnie sporo policjantow reaguje tak, zeby miec jak najmniej pracy w danej sprawie. Podchodza do sprawy bez emocji.
        Bylem raz w podobnej sytuacji i pojechalem do najblizszego posterunku policji. Tam oficer dyzurny powiedzial zeby zglosic sprawe do mojego dzielnicowego (ktory urzedowal w innym posterunku). I ze mam na to tydzien. Powiedzial tez, ze kierowca dostenie mandat. Sprawy ostatecznie nie zglosilem.

        Dla mnie moj przypadek byl upokorzeniem. Kierowca stracil mnie z roweru i odjechal zostawiajac lezacego na ulicy. I dlatego strasznie Ci wspolczuje.

        Potem jeszcze ustalilem tozsamosc tego kierowcy i zadzwonilem do niego i on twierdzil, ze mu przykro, coz... Moze i temu taksiarzowi przykro?
      • Gość: Marcin Re: Taksówkarz IP: *.if-pan.krakow.pl 06.02.06, 11:49
        Dziękuję za odpowiedzi.

        Po wyjściu z pracy poszedłem zrobic obdukcję (czyli 9 godzin po zdarzeniu)
        Pan w szpitalu powiedział, po opowiedzeniu sytuacji, że nie ma sensu tego
        zgłaszać.
        Przynałem mu rację i nie zgłosiłem na policję, żeby sobie problemów nie robić.
        Następnym razem spróbuję zgłosić przekroczenie przepisów i spowodowanie
        niebezpiecznej sytuacji na policję zamiast kierowcy, ciekawe jak zareagują.
        A propos pytania o sieć: "Wawel".
        • Gość: witt Re: Taksówkarz IP: 83.238.175.* 06.02.06, 12:38
          Możesz sprawę zgłosić do centrali,nie wiem jak w Wawelu, ale w 9191 za cos
          takiego zostają zawieszeni nawet na miesiąc za psucie opinii o firmie.
          Tak się składa, że ja jeżdżę rowerem, a mój stary jest taryfiarzem i nie raz
          wymienialismy swoje uwagi na temat zarówno rowerzystów jak i taryfiarzy /bez
          consensusu/. Niestety, zarówno jedni jak i drudzy często przeginają i nie
          zawsze mozna znaleźć usprawiedliwienie dla ich zachowań.
      • dr.rocco Re: Taksówkarz 06.02.06, 16:46
        Ja mam doswiadczenie , znalejsc goscia , i spuscic wpie....
        A jak nie masz odwagi , to spalic taryfe cw..owi , zlotowy to sk.........
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja