mallard 06.09.06, 12:41 Chodzi mi po głowie takie cudo, a co szanowni koledzy znawcy na to? Pozdrawiam. Link Zgłoś Obserwuj wątek
dr.krisk A po co? 06.09.06, 15:01 Co chcesz tym cudem napędzać? Oświetlenie diodami na baterie jest prostsze, znacznie lżejsze i mniej skomplikowane. A bateryjki można wymienić z czasem na akumulatorki i doładowywać. Według mnie bez sensu. Jak stoisz np. na skrzyżowaniu to nie jesteś widoczny, bo lampki nie świecą. Link Zgłoś
skuter70 Re: A po co? 06.09.06, 15:14 dr.krisk napisał: > Co chcesz tym cudem napędzać? Oświetlenie diodami na baterie jest prostsze, > znacznie lżejsze i mniej skomplikowane. jezdzisz z takimi swiatlami w nocy po lesie? to maz oczy jak sowa:) Link Zgłoś
dr.krisk Dynamo w piaście w lesie????? 06.09.06, 16:36 To najgorsze z możliwych rozwiązań. W lesie jedziesz wolno, a więc światło masz słabe. Jak chcesz w nocy śmigać po lesie to kup czołówke Petzla. Link Zgłoś
skuter70 Re: Dynamo w piaście w lesie????? 07.09.06, 09:13 > To najgorsze z możliwych rozwiązań. W lesie jedziesz wolno, a więc światło masz > > słabe a jezdziles z takim dynamem?:) > Jak chcesz w nocy śmigać po lesie to kup czołówke Petzla. ja ma do tego halogen z akumulatorem 12v:) Link Zgłoś
spector1 Re: Dynamo w przedniej piaście 06.09.06, 15:04 Niepotrzebny dodatkowy balast(1kg). Spector Link Zgłoś
Gość: tetetka5 Re: Dynamo w przedniej piaście IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.09.06, 15:14 możliwe jest też inne prostsze rozwiazanie:dynamo firmy aufa ,montowane na przedniej piaście i napędzane od szprych.Ma ono pewne wady,ale w porównaniu do dynama w piaście ma też zalety:prosta budowa a w razie awarii nie trzeba rozbierać całego koła.niestety jest trudno dostepne w Polsce.Co do zarzutu ,że w czasie postoju rower z oświetleniem napędzanym dynamem jest niewidoczny,jest prosta rada:tylna lampa z kondensatorem.Sam takiej używam i na postoju świeci jeszcze kilka,kilkanaście minut Link Zgłoś
tiresias Re: Dynamo w przedniej piaście 06.09.06, 15:25 a więc w mojej kodze (koga miyata) mam fabrycznie zamontowane takie dynamo (waga ok 400 g) + lampy, które świeca nawet jak nie kręcę (taki patent) przez klika minut - na przykład na skrzyżowaniu, albo gdy robie sobie przystanek w ciemnym lesie, niewiadomopoco Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Dynamo w przedniej piaście IP: *.icpnet.pl 06.09.06, 16:03 Prostszy patent to akumulatorki - lżejsze, nie zwiększają oporów toczenia podczas jazdy, nie komplikują serwisowania roweru. Dodatkowo można szybko usunąć zbędny balast (oświetlenie) z roweru. Link Zgłoś
user0001 Re: Dynamo w przedniej piaście 06.09.06, 20:30 Tyle, że Kogi (chodzi pewnie o wersję trekkingową) nie kupuje się w trochę innym celu. Ten rower z założenie nie jest lekki (wersja na XT waży ponad 17kg). Koga to rower wyprawowy, zdjęcie "niepotrzebnego balastu" jest bezcelowe, jeżeli ten balast ma być przewożony w sakwach. Oświetlenie na dynamo, ma ogromną zaletę: do jego zdjęcia potrzeba narzędzi :-) Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Dynamo w przedniej piaście IP: *.icpnet.pl 07.09.06, 01:43 1) ile osob rzeczywiscie wyprawia się w miejsca bez energii elektrycznej? 2) ile z powyższych regularnie podróżuje po zmroku (w nieznanym terenie) halogen 2,4W na 4 aku AA świeci ponad 4h. lampka led działa grubo ponad 100h. bateryjna lampka jest niezbędna do czytania map, w tej roli idealna jest ledowa czolowka - swieci 20-70h a pozwala poruszać się po lesie/drodze/jaskini, załatać dętke w ciemnosci, wygrzebać coś w sakwie itd itp. Link Zgłoś
uruk-hai Re: Dynamo w przedniej piaście 07.09.06, 11:32 Dynamo w przedniej piaście uważam za świetne rozwiązanie i dotyczy tylko i wyłącznie wielodniowej/tygodniowej wyprawy rowerowej. Ponieważ byłem na takiej marzę teraz o takim urządzeniu . Halogenik z kompletem baterii x2 się nie sprawdził (Jazda od 22:30 do 5:30 rano). Poluję na piastę XT z dynamem w środku (albowiem jeżdżę na XT przód + tył i najmniejszy powód, czyli wygląd zewnętrzny jest przekonujący) - widziałem kiedyś w cykloturze za 200,00 zł z haczykiem - niestety zniknąły i bardzo teraz boleję nad brakiem reflexu.... To czy światło jest generowane po zatrzymaniu roweru czy nie jest kwestią konstrukcji samej lampy - i tu mamy ogromnę możliwości w zależnosci od głębokości nabitej złociszem naszej bądź sponsora kiesy. I tak zawsze mam z przodu halogenik i światełko pozycyjne - halogenik stosuję tylko i wyłacznie w czasie przejazdu przez skrzyżowania oraz poza miastem gdy ciemno jak w d... światło pozycyjne mam włączone zawsze - od chwili gdy słońce tonie za horyzontem - czyli nie jest jeszcze ciemno ale już nas na drodze nie widać tak naprawdę, albo widaś w ostatniej chwili.... Jeśli zdobedę tą piastę z dynamem będę miał po prostu dwa koła - obręcz już od dawna czeka - w chwili odpowiedniej potrzeby założę jedno bądź drugie - ot kilkanaście sekund roboty .... + technikalia związane z montażem odpowiedniej lampy Link Zgłoś
mallard Re: Dynamo w przedniej piaście 07.09.06, 14:23 uruk-hai napisał: > Jeśli zdobedę tą piastę z dynamem będę miał po prostu dwa koła - obręcz już od dawna czeka Bomba pomysł! Pozdrówka :) Link Zgłoś