Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    z rowerem wynocha!

    IP: 172.16.5.* 08.09.06, 09:41
    Wczoraj byłem rowerem na Ursynowie i zapragnąłem dokonać zakupu w tamtejszej
    Galerii Ursynów. Jak jest w Polsce każdy wie, lepiej roweru nie spuszczać z
    oka, więc wszedłem do środka z moim jednosladem. Ku mojemu zdziwieniu, wyrósł
    przede mną ochroniarz, który kazał mi zostawić rower na zewnątrz. Zastanawiam
    się jak długo jeszcze w tym kraju klient z rowerem będzie prześladowany,
    traktowany jak klient drugiej kategorii. W końcu w takiej świątyni
    kapitalizmu powinni rozumieć, że rowerzyści przychodzą tam wydac pieniądze,
    więc chyba powinno im sie ułatwiać życie a nie utrudniać. Stojaki przed
    wejściem sprawy nie załatwiają (no chyba, że postawi się przy nich
    uzbrojonego strażnika). Podobną sytuację miałem w urzędzie, gdzie wyrabiałem
    paszport, ale tam pracują ludzie, którzy pamiętają jeszcze rozbiory, więc
    trudno się dziwić.
    Mam więc propozycję: zróbmy listę sklepów, punktów usługowych itp.
    nieprzyjaznych rowerzystom i ignorujmy te sklepy, nie róbmy w nich zakupów
    nawet, gdy nie będziemy z rowerem. Może taka akcja da w końcu do myślenia
    właścicielom sklepów i choć jeden walnie się w ten pusty łeb.
    Na pierwszym miejscu listu umieszczam Galerie Ursynów. Wczoraj stracili
    klienta.
    Obserwuj wątek
      • mallard Na drugim miejscu 08.09.06, 10:10
        Centrum "Manhattan" w Gdańsku - Wrzeszczu...
        • Gość: pegaz Re: Na drugim miejscu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 10:17
          Obawiam się, że praktycznie każde centrum handlowe.
          A wyobrażacie sobie kolesia z rowerem pod pachą na hali w hipermarkecie, kiedy czasami ciężko się przecisnąć z koszykiem czy wózkiem?
          A w/w centrum 'Manhatan' na tych wąskich schodach ruchomych?
          W jakimś sklepie pomiędzy wieszakami z ciuchami?
          A jak jest pogoda pod psem i z roweru zwyczajnie cieknie?
          Nie przesadzajmy, nie tędy droga.
          Natomiast jak najbardziej fajna idea to strzeżone miejsca parkingowe - tym bardziej, że w wielu miejscach nie wiązałoby się to dużymi nakładami, strażnicy i tak się szlajają po parkingu. Problem wydzielić miejsce, gdzie zostawiamy rower dostając np. bilet parkingowy i zabranie roweru jest związane z koniecznością okazania tegoż?
          • Gość: wkurzony Re: Na drugim miejscu IP: 172.16.5.* 08.09.06, 10:51
            Nie chodzi mi o to, żeby wchodzić z rowerem do sklepików, tylko żeby móc go
            wprowadzić do hali centrum handlowego, czy supermarketu, tak żeby mieć na niego
            oko. Między wieszaki z ciuchami z rowerem pakować się nie będę.
            • camel_3d Re: Na drugim miejscu 08.09.06, 13:22
              a jak chcesz miec na niego oko jak bedziesz sie paletal z koszykiem???
              no i niech teraz 100 osob albo chodz 30 wprowadzi rowery, zeby miec na nie oko.
              Durnota.
              Poza tym..mnie ukradli w srode rower...nie z ulicy, gdzie go czesto
              zostawialem, ale sprzed drzwi mieszkania, na 7 pietrze w wiezowcu z kamerami...
              niezle nie?
              • stefan4 Re: Na drugim miejscu 16.03.07, 11:22
                camel_3d:
                > no i niech teraz 100 osob albo chodz 30 wprowadzi rowery, zeby miec na nie
                > oko.

                Jak stale będzie 30 w jednym sklepie, to staniemy się europejską potęgą
                rowerową. I na te 30 rowerów wystarczy przeznaczyć miejsca, które zwykle
                zajmuje 5 samochodów osobowych.

                Zarówno w Manhatanie jak i w Madisonie próbowałem zostawić rower na parkingu
                podziemnym. Odpowiedzią było proste ,,NIE'' bez żadnych propozycji
                alternatywnych. Ochroniarz nie wpuścił nie podejmując dyskusji. Po prostu nie
                wolno i już, parkingi są wyłącznie dla sprawnych inaczej poganiaczy świętych
                autokrów. W obu tych magazynach.

                To chyba było inne ,,NIE'' niż to, o którym Ty myślisz?

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • mallard Re: Na drugim miejscu 08.09.06, 15:28
            Gość portalu: pegaz napisał(a):

            >> A w/w centrum 'Manhatan' na tych wąskich schodach ruchomych?
            > W jakimś sklepie pomiędzy wieszakami z ciuchami?
            > A jak jest pogoda pod psem i z roweru zwyczajnie cieknie?

            Na jakich schodach Pegaz, -na dole koło Rossmana chciałem postawić, ale
            podszedł "rambo" i mówi nu nu, tu nie wolno! A będziesz mi pan go pilnował na
            zewnątrz? Nieee, no skąd?! Wszystko w temacie...

            Pozdro.
          • Gość: pitubi Re: Na drugim miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 18:58
            taki "parking" jest w krakowie w centrum handlowym M1; moze warto tez zrobic
            liste miejsc przyjaznych rowerom;
          • Gość: gosc Re: Na drugim miejscu IP: *.crowley.pl 16.03.07, 10:25
            nie zgadzam się, przecież w markecie (choć nie wypada) mogę kupić teoretycznie
            rower, czyli wtedy z rowerem mogę, a na drugi dzień już nie? Teoretycznie
            mógłbym go przywieźć, aby złożyć reklamację, nawet prawdopodobne
      • camel_3d i prawidlowo... 08.09.06, 13:20
        rozumiem, ze strach zostawic rower przed galeria, ale jakby kazdy teraz z
        rowerem po sklepach chodzil to by byl niezly bajzel. Najlepiej rower
        ubezpieczyc. Lub tak go przymocowac na zewnatrz zeby nikt nie ukradl.
        • Gość: Jacu Re: i prawidlowo... IP: *.icpnet.pl 08.09.06, 14:13
          > Najlepiej rower ubezpieczyc. Lub tak go przymocowac na zewnatrz zeby nikt nie ukradl.

          Co za doskonała porada - poczytaj warunki ubezpieczenia roweru i znajdz ubezpieczyciela który raczy wypłacić kase za skradziony sprzed sklepu rower...

          od skutków katastrofy lotniczej nie ma problemu, wiec jak samolot spadnie na kask to prosta sprawa.

          Niestety pozostaje tylko strzezony parking przyjmujacy rowery albo znajomy w roli stróża albo "specjalny" rower o prawie zerowej wartości dla złodzieja i złomiarza (alufelgi też kradną...)
          • camel_3d ubezpieczenie 10.09.06, 12:02
            kurde..no ja szczerze mowiac skazony jestem Niemickimi ubezpieczeniami.

            Mnie ukradli rower w srode, jutr tzn w poniedzialem, mam dostac pieniedze z
            ubezpieczenia.

            fakt..w Polsce moze byc inaczej..a jakies sa warunki?
            tu niby trzeba miec rachunek i numer ramy... poniewaz kupilem rower kilka lat
            temu w Polsce rachunek juz dawno wyrzucilem, ale kamery w bloku nagraly jak mi
            kradna..wiec nie bylo problemu.
            • nakole jesli masz foto... 15.03.07, 21:41
              ...swojego roweru to opraw w ramki, na pamiątkę. Policja nie kiwnie palcem, aby
              cokolwiek zrobić. Odczekają swoje i umorzą sprawę. Rowerzyści zabagniają swoimi
              fanaberiami zgłaszania kradzieży policyjne statystyki. Taka jest naga prawda :-[
      • spector1 Re: z rowerem wynocha! 08.09.06, 15:28
        B.dobrze,ze psom i rowerom wstep jest tam wzbroniony.

        Problem ten powinien byc rozwiazany w inny sposob.
        Stojaki, do ktorych przypina sie rowery nie zdaja egzaminu.
        Rower ze sredniej polki za 3-4 tys zl zniknie razem ze stojakiem.
        Dlatego w niektorych miastach na Zachodzie wprowadza sie przechowalnie rowerow.
        Wystarczy wykupic miesieczny abonament i problem rozwiazany.

        Spector

        • Gość: wkurzony Re: z rowerem wynocha! IP: 172.16.5.* 08.09.06, 16:33
          miesięczny abonament przed galerią handlową czy supermarketem??? Żarty chyba
          sobie robisz. W interesie właścicieli supermarketów powinno być, żeby rowery
          były przy nim bezpieczne. Za postawienie samochodu na parkingu nikt abonamentu
          płacić nie karze.
        • camel_3d cos bredzisz.... 10.09.06, 12:06
          spector1 napisał:

          > B.dobrze,ze psom i rowerom wstep jest tam wzbroniony.

          tu sie zgadzam...


          > Problem ten powinien byc rozwiazany w inny sposob.

          tez sie zgadzam. glownie przez tanie i normalne wyrzunki ubezpieczen. tak jak
          jest w Niemczech.

          > Stojaki, do ktorych przypina sie rowery nie zdaja egzaminu.

          zalezy jakie.

          > Rower ze sredniej polki za 3-4 tys zl zniknie razem ze stojakiem.

          coz..moze czas przestac kupowac rowery po 4000 jezeli nie mamy ich gdzie
          trzymac.


          > Dlatego w niektorych miastach na Zachodzie wprowadza sie przechowalnie
          rowerow.

          Serio? W Niemczech nie ma.. bo tu rowe jest jak powietrze. Na ulicach stoja
          tysiace rowerow - powiedzmy wartosci 50€, bo takiego za 1000 nikt nie zostawi
          na ulicy na noc. Ubezpieczenie roweru to grosze, wiec ludziom wisi. Po prostu
          po krazeizy ida do frmy ubez. i dostaja kase, po czym kupuja nowy (ale uzywany).

          A ukradzione rowery mozna znalezc na Polskich bazarkach przy granicy lub po
          prostu na ebayu... bywa.
      • Gość: ułan tak święta prawda dyskryminacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 16:04
        mnie z koniem też nie chcą wpuścić do sklepu...

        ani do kina...

        PRECZ Z DYSKRYMINACJĄ
        • chrisu_gd Re: tak święta prawda dyskryminacja 16.03.07, 13:02
          Ciebie to raczej nie ze względu na konia, tylko z daleka widzą, że trącisz dresem.
      • Gość: bassPL trochę dobrej woli IP: *.aster.pl 09.09.06, 19:28
        Wystarczyłoby, ale nie, rowerzysta musi być traktowany jak intruz.
        Przecież chodzi tylko by rower zostawić w ciągu komunikacyjnym, komu to
        przeszkadza ? ilu takich klientów jest że podnosicie taki ryk ?
        Kobiety z wózkami z dziećmi też won ?
        Miałem taką przygodę w jednym z banków warszawskich na samym początku
        współpracy. Któregoś dnia miałem kaprys pojechać rowerem, w ciuchach rowerowych
        rzecz jasna. Rower postawiłem tuż przy szklanych drzwiach i unieruchomiłem
        linką, tak bym go widział cały czas. Wyleciał ochroniarz że nie wolno, kazałem
        wezwać kierownika zmiany albo policję, w garści mam przelewy firmowe
        sześciocyfrowe. Załatwiam sprawę przy kontuarze, przylatuje szef ochrony. I ja
        głośno przy bankowym personelu mówię że albo ten rower tu będę parkował (i
        lepiej żeby nie zginął) albo to ostatnia transakcja i przenoszę konto do innego
        banku. Od tej pory przez dwa lata nikt nic nie powiedział. Nazwy banku nie
        wymienię, ale to jeden z tych zachodnich, wiecznie pustych.
        • jureek Re: trochę dobrej woli 12.09.06, 12:59
          Gość portalu: bassPL napisał(a):

          > Wystarczyłoby, ale nie, rowerzysta musi być traktowany jak intruz.
          > Przecież chodzi tylko by rower zostawić w ciągu komunikacyjnym, komu to
          > przeszkadza ? ilu takich klientów jest że podnosicie taki ryk ?
          > Kobiety z wózkami z dziećmi też won ?

          To porównanie wiele mówi o Twojej mentalności.

          > Miałem taką przygodę w jednym z banków warszawskich na samym początku
          > współpracy. Któregoś dnia miałem kaprys pojechać rowerem, w ciuchach rowerowych
          >
          > rzecz jasna. Rower postawiłem tuż przy szklanych drzwiach i unieruchomiłem
          > linką, tak bym go widział cały czas. Wyleciał ochroniarz że nie wolno, kazałem
          > wezwać kierownika zmiany albo policję, w garści mam przelewy firmowe
          > sześciocyfrowe. Załatwiam sprawę przy kontuarze, przylatuje szef ochrony. I ja
          > głośno przy bankowym personelu mówię że albo ten rower tu będę parkował (i
          > lepiej żeby nie zginął) albo to ostatnia transakcja i przenoszę konto do innego
          >
          > banku. Od tej pory przez dwa lata nikt nic nie powiedział. Nazwy banku nie
          > wymienię, ale to jeden z tych zachodnich, wiecznie pustych.

          No i tak historyjka też wiele mówi. Czy naprawdę ma to polegać na tym, że kto ma
          pieniądze, temu wszystko wolno?
          Jura (też rowerzysta, ale zniesmaczony takimi postawami)
      • Gość: suche Re: z rowerem wynocha! IP: *.aster.pl 10.09.06, 17:14
        Ja niedawno pojechałam do Wola Parku na zakupy, bo wiem ze tam w lato jest
        strzezony parking rowerowy, ale jak przyjechałam to okazało się ze parking był
        czynny tylko do sierpnia :(.
        Mam bliżej inne sklepy ale własnie ze względu na ten parking pojechałam do Wola
        Parku, więc zdenerwowana weszłam sobie z rowerem do sklepu. Nikt mnie nie
        zatrzymywał i nikomu nie przeszkadzałam, kiedy doszłam do sklepiku zostawiłam
        rower obok przechowalni na plecaki i poprosiłam ochroniarza żeby na niego zerknął.
        Ochroniarz nie miał nic przeciwko, a ja spokojnie zrobilam zakupy.
        Myśle ze to tez całkiem niezłe rozwiązanie,jednak nie w kazdym sklepie będzie na
        rower miejsce.
        Może więc zrobić by tak jakoąs przechowlanie rowerów wewnątrz galerii, tak jak
        jest przechowalnia bagazu czy własnie plecaków.

        Miejsca z których wyproszono mnie z rowerem (np Decathlon przy CH Reduta) omijam
        szerokim łukiem.
        • Gość: wkurzony Re: z rowerem wynocha! IP: 172.16.5.* 11.09.06, 09:18
          a ja odniosłem mały sukces. W sobotni wieczór wpakowałem się z rowerem do
          sklepu z alkoholem na marszałkowskiej w wawce i ku mojemu zdziwieniu nie tylko
          nie zostałem brutalnie wyproszony, ale miły sprzedawca nawet wychylił się, żeby
          przytrzymać mi rower zza lady. Szacunek!
          • Gość: wkurzona Re: z rowerem wynocha! IP: 212.160.127.* 11.09.06, 14:09
            A nas wczoraj nie wpuścili do Klepiska. To taka karczma, zajazd nad Zegrzem. Na
            zewnątrz ogródek, owszem, ale podają tylko kiełbachę. PAnienka nie wpuściła
            argumentując, że to przecież jest restauracja. A to zwykły zajazd, knajpa
            poślednia. I była niemiła i w ogóle kiepskie miejsce z jakimiś dziwnymi aspiracjami.
            • Gość: Grisza Re: z rowerem wynocha! IP: *.mofnet.gov.pl 12.09.06, 11:44
              A mnie "wyproszono" z rowerem z Wilanowa...Koleś w cmentarnym meleksie
              powiedział,że nie można, chociaż i tak prowadziałem rower. Proponuję i to
              miejsce omijać łukiem szeroookim :D
      • Gość: peter Re: z rowerem wynocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 14:05
        z tego wszystkiego wynika, rower do pokoju i kupujemy przez internet
        • Gość: wkurzony Re: z rowerem wynocha! IP: 172.16.5.* 13.09.06, 09:20
          aha, a gdy jeszcze dodać, że na chodnikach można oberwać laską od babci, na
          ulicy zostać potrąconym przez złośliwego kierowcę a za miastem zostać
          napadniętym przez sforę psów, to należałoby kupić rowerek stacjonarny i
          pedałować przed telewizorem... ;)
          • Gość: SPITEFUL Re: z rowerem wynocha! IP: *.leon.com.pl 15.03.07, 20:06
            LUDZIE - DAJCIE NA LUZ! KUPCIE OSOBNY, BRZYDKI ROWER NA ZAKUPY I ZWYKłą LINKę.
            JEżDżę TAK OD 10 LAT, Z TEGO 3 LATA W LONDYNIE. I TEN ROWER OD 4 LAT STOI NOCAMI
            POD MOIM BLOKIEM, PRZYPIETY U-LOCKIEM 9PRZESTAłO MI SIę CHCIEć WNOSIć GO DO
            MIESZKANIA). PO PROSTU NIKT GO NIE CHCE UKRAść, BO NIKOMU BY GO NIE SPRZEDAł
            • Gość: c. Re: z rowerem wynocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 21:30
              hłehłe
              u nas dawno byłoby już po nim.. jeśli byłby problem z ulockiem, to po prostu
              rama miałaby bliski kontakt z jakimś przecinakiem :)

              a pod marketami widuję jedynie stare damki.. nawet mój stary/2. rower nie
              nadaje się do tego, by go tam postawić.. a na trzeciego "złoma" nie mam na
              razie miejsca.. poza tym, co to za przyjemność jeździć starym złomem?
            • nakole To samo można... 15.03.07, 21:43
              ...poradzić automobilistom. Lepsze samochody przecież też kradną...
            • chrisu_gd Re: z rowerem wynocha! 16.03.07, 13:05
              Wyłącz CapsLock
      • boruta_wwa Re: z rowerem wynocha! 16.03.07, 11:00
        prawda jest taka że głupi ochroniarze odregowują swoje kompleksy na
        rowerzystach, ma taki pajac napisane że z rowerami nie wolno to i ma okazję do
        okazania swojej wyższości. ja też mam dość tego ciągłego użerania się z
        tłumokami w mundurkach.
        inna sprawa że niechęć do cyklistów jest dosyć powszechna i jeśli mnie
        zapraszają do sklepu z rowerem to jestem naprawdę zdziwiony.
        skąd się bierze ta niechęć? nie wiem??
        ale skądś powstało to powiedzenie że: wszystkiemu winni są cykliści...
        b.
      • Gość: velo Re: z rowerem wynocha! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 15:29
        Sam jestem zapalonym rowerzystą /maratony MTB, ok.6000 km rocznie/ ale czasami
        przyznaję rację zakazom. Sam wprowadziłem taki w mojej firmie /usługi
        rekreacyjne/. Naprawdę nie ma żadnych szans zrobić wewnątrz jakiegoś sensownego
        miejsca na rowery, oczywiście pod kontrolą. Brak miejsca. Nawet ja, będąc u
        siebie, przenoszę rower przez cały lokal i zamykam go w malutkim kantorku w
        pozycji pionowej. Może na siłę dwa by się zmieściły w mini korytarzyku, ale po
        miesiącu takich prób zakazałem. Nikt nie dbał o czystość, zawsze na podłodze
        było pełno wody lub błota, ślady opon na ścianie /przy obracaniu/, narożniki
        obite pedałami i ściany porysowane rogami. Na zewnątrz z 3 stron jest wysoki
        mur, niczego nie widać, a rowery można spokojnie przypiąć do metalowych schodów
        lub drzwi stale zamkniętych. W ten rejon wchodzą tylko moi klienci, nikt inny.
        Jest bezpiecznie - od 7 lat jeszcze nic nie zginęło. Ale zawsze trafi się jakiś
        awanturujący się, niedzielny rowerzysta. Od pewnego czasu jest zamykana na
        pilota brama. To też im nie wystarcza. A jak widzę jakimi trupami jeżdżą to
        śmiać mi się chce. Zwykłe, komunijne z Tesco lub innego Geanta. Pięciu dych bym
        za takiego nie dał.
      • robertrobert1 Re: z rowerem wynocha! 16.03.07, 19:09
        Gość portalu: wkurzony napisał(a):


        > Stojaki przed
        > wejściem sprawy nie załatwiają (no chyba, że postawi się przy nich
        > uzbrojonego strażnika).

        Bez przesady!!! Ja od lat zostawiam rower przypiety do staojaka i jak do tej
        pory nic mu sie nie stalo. Mysle, ze twoje wzburzenie jest nie na miejscu i
        radze abys dorosl i zaczal stosowac sie do przepisow...bedzie latwiej.
      • jarek10010 Re: z rowerem wynocha! 18.03.07, 20:01
        Pracuje w jednym z dużych sklepów i nie mogę do pracy dojeżdżać rowerem bo nie
        ma go gdzie zostawić. Rowerem było by taniej i przyjemniej. Drażni mnie to ,że
        przewidziano miejsce na 5000m2 monitorowanego parkingu ,a nie ma bezpiecznego
        miejsca na jednoślad.
        • robertrobert1 Re: z rowerem wynocha! 18.03.07, 21:13
          jarek10010 napisał:

          > Pracuje w jednym z dużych sklepów i nie mogę do pracy dojeżdżać rowerem bo nie
          > ma go gdzie zostawić. Rowerem było by taniej i przyjemniej. Drażni mnie to ,że
          > przewidziano miejsce na 5000m2 monitorowanego parkingu ,a nie ma bezpiecznego
          > miejsca na jednoślad.

          Mialem podobny problem wiec wzialem sprawy w swoje rece i pisemko za pisemkiem
          ( do administracji) i wywalczylem stojak. Byl pod dachem wiec deszcze nie byly
          grozne dla mojego rumaka.
      • Gość: szosowiec Re: z rowerem wynocha! IP: *.acn.waw.pl 05.04.07, 20:57
        Gość portalu: pegaz napisał(a):

        > Obawiam się, że praktycznie każde centrum handlowe.
        > A wyobrażacie sobie kolesia z rowerem pod pachą na hali w hipermarkecie, kiedy
        > czasami ciężko się przecisnąć z koszykiem czy wózkiem?
        > A w/w centrum 'Manhatan' na tych wąskich schodach ruchomych?
        > W jakimś sklepie pomiędzy wieszakami z ciuchami?
        > A jak jest pogoda pod psem i z roweru zwyczajnie cieknie?
        > Nie przesadzajmy, nie tędy droga.
        > Natomiast jak najbardziej fajna idea to strzeżone miejsca parkingowe

        Podpisuję się pod powyższym oburącz i obunóż. Też jestem zdania, że ideałem
        byłby zadaszony (choć niekoniecznie) parking STRZEŻONY, na którym można by
        BEZPIECZNIE pozostawić rower.

        Gdy jeżdżę rowerem na zakupy, przypinam go solidną linką do stojaka (wiem, że to
        nie daje 100 % pewności), a z rowerem do środka pcham się tylko tam, gdzie nijak
        nie ma go jak przypiąć (na szczęście zazwyczaj znajduję jakiś słup, np. od znaku
        drogowego).
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka