Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jakos mi przykro...

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 21:26
    Jestem rowerzysta od przedszkola,tysiace kilometrow rocznie krecilem.Przy
    domu stoi rower,ze mna wszystko ok. a nie moge jezdzic(z powodow prywatnych)
    Oczywiscie nie mowie o trasach rzedu 15 km. To moge ale to bez sensu.Marzy mi
    sie rowerowa setka albo dwie.Ale jeszcze spotkamy sie na trasie ! Za rok,piec-
    niewazne.Zaczekam
    Obserwuj wątek
      • Gość: ms Re: jakos mi przykro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 21:32
        Tu dopiero widać co kobiety potrafią z człowiekiem zrobić... :)
        Znajomy też w takiej sytuacji rower odstawił; będzie już 9 lat jak nie jeździ.
        • nakole Re: jakos mi przykro... 11.03.07, 22:16
          ...Itakbedekrecil, nie napisal, że to przez kobietę. Moga byc calkiem ine
          przyczyny.
          • Gość: ms Re: jakos mi przykro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 22:45
            No własnie, tak nie napisał więc w domyśle mój tekst to była próba zgadnięcia +.
            • nakole Re: jakos mi przykro... 11.03.07, 23:05
              Hmmm, tak, mała prowokacja, ale Gość MS milczy...
              • nakole wróć... 11.03.07, 23:07
                ...oczywiśćie nie MS tylko ten co moją sygnaturką się posłużył...
              • lemuriza Re: jakos mi przykro... 12.03.07, 17:02
                ms napisał:
                "Tu dopiero widać co kobiety potrafią z człowiekiem zrobić... :)"

                I tak sobie myślę, biorąc pod uwagę to, ze jeżdżąc wczoraj widziałam co
                najmniej kilka pań pedałujących, w tym dwie w towarzystwie jak mniemam mężów:),
                że może trzeba byłoby zachęcić te swoje zony, dziewczyny do wspólnego jeżdżenia?
                Kupić rowerek i nie jakiś tam badziewiasty, ale jakiś fajniejszy ( koniecznie
                żeby ładne kolory miał:)), zabrac na początek na jakąś ładną acz nietrudną
                trasę.
                Jestem przekonana, ze niejedna pani złapałaby bakcyla.
                A wspólne jeżdżenie naprawdę fajne jest.
        • Gość: itakbebekrecil Re: jakos mi przykro... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 17:37
          9 lat? Facet nie strasz mnie.Fakt.Kobieta.Ale nie jędza.Nie mowi:nie
          pozwalam.Ale sama nie może(chcialaby !) a ja nie moge Jej zostawic.Chodzi o
          zdrowie.Ostatnio sie wyrwalem. Niedziela szosta rano a ja krece ! Ale jak 5000
          km. w sezonie to byl plan minimum niedzielna wycieczka byla...za krotka
          • lemuriza Re: jakos mi przykro... 12.03.07, 19:46
            No to w takim razie gorące pozdrowienia dla Ciebie i jeszcze gorętsze dla
            żony.bardzo, bardzo jej współczuję... Wiem jak cięzko kiedy człowiek chciałby a
            zdrowie nie pozwala. Serce płacze.
            A Tobie życzę obyś miał okazję czasem pojeździć sobie jednak.
            Przynajamniej raz na jakiś czas.
            • Gość: :-) Re: jakos mi przykro... IP: 83.238.212.* 14.03.07, 14:21
              hej... :)
              nie chcę wyciągać z Ciebie zwierzeń, ale napisz coś więcej, o co chodzi i gdzie
              mieszkasz, może brać (bicyklowa?) jakoś pomoże... potrzebna opieka pod Twoją
              nieobecność? Twoje samopoczucie (jak przyznajesz - uzależnione w jakimś tam
              stopniu od rowerowego wysiłku) też ma znaczenie - gdy masz więcej sił, więcej
              możesz dać :)

              zawsze można coś wymyślić :-)))
              • Gość: Sławek Rz. Re: jakos mi przykro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:39
                Chyba adresata pomyliłeś... To nie lemuriza ma problem z jazdą :-)
              • Gość: itakbedekrecil Re: jakos mi przykro... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 01:37
                Witam

                Dzieki za dobre slowa.To slonce nie dawalo mi spokoju.Musialem cos wymyslic.
                Polaczylem przyjemne z pozytecznym i jezdze rowerem reklamujac swoje
                uslugi.Wiecie rozwozenie ulotek,plakatow itp.Przejezdzilem sporo moim rowerkiem
                i powiedzial dosc-czeka na nowy naped.Wyruszylem rowerem marki chinska mysl
                techniczna (zony). Fajny,ale miekki.Jakos to wszystko malo sztywne.Co do
                ujawnienia sie.Nie chce tak na forum.Zainteresowanym moge podac linka do
                programu telewizyjnego z naszym udzialem.Tam jest wszystko
                powiedziane.Pozdrawiam :-)
                • lemuriza Re: jakos mi przykro... 15.03.07, 16:29
                  czy mógłbyś odezwać się do mnie na maila: lemuriza@gazeta.pl lub
                  zabelka0@poczta.onet.pl?
                  Jak napisze to wyjasnie dlaczego:)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka