Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    okularnicy na drogach

    IP: *.euron.pl 01.06.07, 21:07
    witam

    Ja jako użytkownik roweru ,a także olularów zwracam sie do was droga baci :).
    Pwewnie nie jeden/jedna z was boryka się z tym problemem. Rzecz tyczy sie
    okularów korekcyjnych. Ja choc z niewielką wadą widzenia świata jeżdzę w
    tychże korekcyjnych, a słonce czasem potrafi oslepic, tudzież sprawić inne
    problemy, może nie słonce acz same okulary. Stąd moje pytanie.

    Czy znacie/używacie sposobu pogodzenia wady wzroku i użytkowania roweru.

    Ostatnimi czasy słonce grzeje i nie chce się w domu siedzieć, na pieszo
    okulary korekcyjne nie stanowia problemu, acz na rowerze czesto sie zsuwają,
    może nie w rzeczywistości, ale ma odruch ciągłego porawiania ich:). nie sa
    przeciwsłoneczne :). Moje pytanie (Przepraszam za zawiłosci jesli są)tyczy
    się pogodzenia okularów korekcyjnych i przeciwsłoneczychy. Wygooglowalem
    jakies oprawki z możliwością zamontowania w nich dodakowych szkieł
    korekcyjnych n.p.
    allegro.pl/item200079008_sportowe_okulary_korekcyjne_s_70_gratisy_.html
    Rozwiązanie wrecz idealne, ale ... mam nadzieje, że nie jedyne. Czy istneje
    inny sposób pogodzenia tych światów wygody i koniecznosci? Ktoś kiedyś mówił
    mi ze się nakleja jakąś folie na okulary przeciwsłoneczne, aby zyskały na
    korekcynosci. uwierzyłem może naiwnie :). do optyka mi ne podrodze a soczewki
    kontaktowe chyba przy wysilku nie są wsazane.

    P.S, za skróty myslowe przepraszam :) i moze za zawiłość ale niezamieżona
    prosze o pomoc
    Obserwuj wątek
      • uerbe Re: okularnicy na drogach 01.06.07, 22:29
        Możesz kupić u zwykłego optyka przyciemniane szkła optyczne i wstawić je do wybranej oprawki... a co do okularów sportowych to wiele firm robi modele z mozliwością założenia szkieł korekcyjnych - np. BBB Powerview (z wymiennymi szybkami - cena ok. 200zł plus mniej więcej 100zł za szkła korekcyjne) lub Powerview 2 (bez wymiennych szkieł - koszt ok. 100zł).
      • dr.krisk Ja używam okularów Zeppelina... 01.06.07, 22:56
        Takie coś jak w linku, który pokazałeś. Niestety, całe ustrojstwo (odchylane
        szkła przeciwsłoneczne) bardzo delikatne, i już musiałem naprawiać.
        Tak że najczęsciej jeżdżę w zwykłych rowerowych okularach: czy ty musisz jeźdzć
        w szkłąch korekcyjnych?
        Innych sposobów nie ma - przyciemniane szkła korekcyjne nie nadają się do
        wprawienia do rowerowych okularów (sa za małe).
        • Gość: Agata Re: Nosze kontakty i nic sie nie dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 23:22
          Ja nosze od lat szkla kontaktowe od rana do wieczora, jezdze na rowerze -
          srednio 50 km dziennie i nic sie nie dzialo, nigdy tez nie slyszalam od
          okulisty, ze jedno z drugim nie idzie w parze. Teraz soczewki sa miekkie,
          oddychajace itd., czuje sie komfortowo. Slyszalam tylko, ze niektorzy maja
          problem z tzw.suchym okiem i zakraplaja sobie, ale to nie ma zadnego zwiazku z
          aktywnoscia fizyczna.
          Moj maz nie lubi szkiel i ma normalne okulary z nakladkami przeciwslonecznymi,
          polaryzujacymi, ktore kupil w sklepie optycznym i od razu przycieto mu je tam
          na wymiar i ksztalt jego okularow korekcyjnych.
          Pozdrawiam!
      • dorsai68 Re: okularnicy na drogach 02.06.07, 16:09
        Soczewki kontaktowe + okulary przeciwsłoneczne/ochronne.
        Próbowałem wcześniej stosować okulary z wkładką korekcyjną, ale całe ustrojstwo ważyło tyle, że ich użtkowanie traciło sens.
        • stefan4 Re: okularnicy na drogach 02.06.07, 23:30
          dorsai68:
          > Soczewki kontaktowe + okulary przeciwsłoneczne/ochronne.

          A w nocy soczewki kontaktowe + okulary ochronne z bezbarwną szybką. Te okulary
          są naprawdę potrzebne, bo jak się jakieś ziarnko kurzu dostanie między soczewkę
          a rogówkę, to się tego nie da tak łatwo wymrugać jak bez soczewki. Na rowerze o
          takie ziarenko jest bardzo łatwo. I wściec się wtedy można, przynajmniej w
          twardych soczewkach, jakie ja muszę nosić.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
          • dorsai68 Re: okularnicy na drogach 02.06.07, 23:35
            Noszę "miękkie" (Ciba Vision PrecizionUV - rewelacyjne, 74% to woda), ale problm znam z autopsji. Dlatego właśnie napisałem "przeciwsłoneczne/ochronne".

            No i jeszcze jedna sprawa, dla okularników przesiadających się na soczewki ważna, przed założeniem soczewek BARDZO dokładnie umyć łapki.
      • trintaga Re: okularnicy na drogach 02.06.07, 18:53
        jeżdzę od 1,5 roku w tym
        velo.com.pl/php/produkty.php?m=1&k=29&p=%&id=70
        polecam
      • Gość: Szaszka Re: okularnicy na drogach IP: *.limes.com.pl 02.06.07, 20:37
        Ja mam powazna wade wzroku i juz 15 lat nosze szkla kontaktowe, w miedzyczasie
        zaliczylam kilka roznych dyscyplin sportowych, nigdy sie nie oszczedzalam i
        uwazam, ze szkla kontaktowe sprawuja sie rewelacyjnie.
        Przy bardzo duzym wysilku (takim, kiedy pot zalewa oczy a w plucach i miesniach
        jest ogien) traci sie nieco ostrosc widzenia, bo rozszerza sie źrenica, a
        srednica szkielka zostaje ta sama. Nie ma to zadnego wplywu na zdrowie, jedynie
        na komfort widzenia. Np downhill odpada, pilotem mysliwca tez nie zostane. ;p
        Aha, i jezdzac w soczewkach zawsze musisz miec jakies okulary na nosie, albo
        przeciwsloneczne albo przezroczyste, zeby nic nie wpadlo do oka. Zasadniczo
        jednak takiej ochrony wymaga kazde oko.
        To jedyna wada soczewek jaką zauważam, nie musisz sie bac o spadajace okulary,
        obraz sie nie trzęsie, pole widzenia masz normalne.

        Jesli nie chcesz na stale przerzucac sie na kontakty, kup sobie szkielka
        miesieczne i jakis maly plyn, wystarczy ci na dlugo i wyjdzie bardzo tanio.

        pozdrawiam,
        Ola
        • dorsai68 Re: okularnicy na drogach 02.06.07, 23:37
          Albo wręcz jedniodniowe: zakładasz - jedziesz, wracasz - wyrzucasz. I prosto i higienicznie.
      • agawop Re: okularnicy na drogach 03.06.07, 18:58
        Jeżdżę w fotochromach i jak na razie nie miałem żadnego problemu.
        Poprawianie okularów co jakiś czas nie sprawia mi żadnego kłopotu.
        • dorsai68 Re: okularnicy na drogach 03.06.07, 22:08
          Wszytko zależy od tego jak się jeździ i w jakim terenie.
          Na szosie i drogach rowerowych z pewnością poprawianie okularów nie jest problemem, ale na zjazdach po kamienistych wąskich dróżkach lepiej w obu łapkach trzymać kierownicę.
      • Gość: diafora Re: okularnicy na drogach IP: *.lodz.mm.pl 03.06.07, 22:48
        sportowe okulary z wkładką korekcyjną. Czyli de facto, podwójne szkła. Oprawka o
        gumowanych noskach i zausznikach nie zsuwa się nawet, gdy człowiek sie spoci.
      • nadinka_nadinka Re: okularnicy na drogach 09.06.07, 17:39
        ja mam specjalne przyciemniane korekcyjne okulary. w zaleznosci od pogody jezdze
        albo w zwyklych korekkcyjnych, albo korekcyjnych przeciwslonecznych. jak juz
        ktos wyzej wspominal wybierasz oprawki i wstawiasz ciemne korekcyjne (mozna
        wybrac kolor).
      • bitch.with.a.brain Re: okularnicy na drogach 16.06.07, 10:43
        Najlepiej soczewki kontaktowe i najzwyklejsze, tanie okulary przeciwsłoneczne:)
        Jeśli nei mozesz/nie chcesz mieć soczewek to polecam zainwestowanie w korekcyjne
        przeciwsłoneczne.Kiedyś takie miałam, dobrze się w nich jeździło.
      • jasch Re: okularnicy na drogach 22.06.07, 13:35
        Wiesz co, mam wrazenie, ze problem nie w rowerze ale w samych okularach,
        tzn. moze masz nienajlepiej dobrane/zrobione oprawki, albo za ciezkie
        itp. Zawsze mozna wybrac mniejszcze oprawki, ostatecznie szkla wysoko-
        indeksowe (ale to do duzych wad) i praktycznie nie czuje sie szkiel
        Pozdrowienia
        Jacek
      • Gość: andy85 Re: okularnicy na drogach IP: *.sdl.vectranet.pl 23.06.07, 21:27
        Ja jeżdżę i chodzę w fotochromach. Najlepsze moim zdaniem rozwiązanie. Są
        sportowe okulary, w których pod szkłami przyciemnianymi montuje się szkła
        korekcyjne. Też niezłe rozwiązanie.
      • dorsai68 Drodzy współokularnicy 24.06.07, 01:50
        ja tu widzę (nie, nie, nie będę cytował "seksmisji") pewne niezrozumienie tematu.
        Okulary na rowerze to w pierwszej kolejności ochrona oczu przed ciałami obcymi (jak gogle dla narciarza czy motocyklisty). Dlatego wszelkie sugestie o używaniu "zwykłych" okularów korekcyjnych, nieważne czy przyciemnianych, fotochromów czy bezbarwnych, traktuję jako rozwiązania dobre TYLKO dla rekreacyjnej jazdy.

        Gdy chodzi o specjalne ramki mocowane w okularach sportowych, jest to rozwiązanie o niebo lepsze od poprzedniego, nie pozbawione jednak wad. Ramki wewnętrzne są dość grube, (jedynie "Rudy Project" robi druciane, ale komplet okulary ochronne+ramka to w tym wypadku już spory wydatek), wynika z tego fakt, że ramka wytwarza tzw "martwe pole", przez które, jak przez słupek samochodowy, rowerzysta nie widzi części otoczenia. Dodatkowo, ci z nas, którzy mają poważniejszą wadę wzroku, przy konieczności oglądania się przez ramię, muszą rezygnować z poprawnego widzenia - szkło korekcyjne obsługuje tylko niewielki wycinek pola widzenia "na wprost", ale nie widzenie obwodowe.

        Jedynym słusznym rozwiązaniem jest soczewka kontaktowa + okulary ochronne. Okulary dają nam ochronę oczu przed ciałami obcymi, o której piałem na początku, dobrze dobrana soczewka kontaktowa eliminuje problem z nieostrością widzenia obwodowego i martwe obszary od ramek.

        Takie rozwiązanie podyktowało mi własne doświadczenie, jak się bowiem domyślacie, szukałem dla siebie, okularnika, "złotego środka", pozwalającego mi uprawiać ulubione sporty z zachowaniem ostrości widzenia. Dla mnie takim rozwiązaniem są właśnie soczewki. Pozwala pływać i nurkować (z okularkami pływackimi lub maską oczywiście, inaczej wymyłbym je natychmiast po zanurzeniu głowy do wody), używać zamkniętego kasku podczas jazdy na motocyklu, bez konieczności rezygnacji z ochrony p-słonecznej jaką daje "druga" szyba w kasku, w końcu, jakkoolwiek by to banalnie nie brzmiało, używać na codzień zwykłych okularów przeciwsłonecznych, bez uciążliwego wymieniania okularów na bezbarwne bądź przydymione w zależności od warunków oświetleniowych czy oczekiwania na rozjaśnienie fotochromów.
        Mając kilkuletnie doświadczenie z soczewkami kontaktowymi, używam soczewek 30-dniowych, zwanych też miesięcznymi. Jesli ktoś jednak nie ma zamiaru rozstawać się w codziennym życiu z okularami, sugeruję wybór soczewek jednodniowych, które po prostu zakłada się rano, a wyrzuca wieczorem. Na tak "uzbrojone" oczy zakładamy sportowe okulary (niedoścignionym wzorcem jest tu dla mnie ww. "Rudy" ale w zupełności wystarczą przyzwoite i znacznie tańsze wyroby Uvexa) i wsiadamy na rower.

        Warto pamiętać o jednym: miękkie soczewki to w ponad 50% woda, nie należy więc obawiać się nadmiernego wysuszenia oczu, (w ostateczności zawsze można do kieszonki schować buteleczkę "sztucznych łez", dużo miejsca nie zajmuje, waży tyle co nic), a dobrze dobrane, przez okulistę są nieodczuwalne i niezauważalne.
        Ja polecam. :-)
        • Gość: kami Re: Drodzy współokularnicy IP: 217.116.102.* 24.06.07, 09:47
          Dobrze ze to napisales (bo wlasnie mialem napisac to samo) i podsumowales temat.
          soczewki + ochronne = rozwiazanie. Tez testowalem sportowe + wkladki korekcyjne
          i mimo kilkukrotnej zmiany szkiel nigdy nie widze w nich dobrze (efekt
          butelki... martwe pole to nie jest wielki problem)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka