Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    facet zawsze na górze ... ?

    31.07.08, 11:12
    też tak macie, panowie?
    ambicja nie pozwala? ... jadą na swych wyglancowanych rowerkach
    (które często podwożą samochodem), w ślicznych markowych ciuchach i
    błyszczących kaskach ... i babie nie popuści! kiedyś taki na czołowe
    z autobusem się pchał, na dodatek z górki - może dlatego że tylko tu
    mu się udało - żeby tylko pokazać starej babie/...mnie, że jest
    lepszy i nie pozwoli się wyprzedzać .. jakoś najnormalniej zachowują
    się młodzi rowerzyści jadąc swoim tempem bez robienia "zawodów" ...
    a ci dojrzali mężczyźni tacy niedojrzali!
    kierowcy nie lepsi, zaraz skręca w prawo, ale musi wyprzedzić i
    drogę zajechać! ... albo widzi że dojeżdża do korka i ja na rowerze
    i tak przejadę, to po klaksonie, po gazie, i wyprzedza 20 cm od
    kierownicy (z przeciwnej sznur samochodów, nie ma miejsca) bo on
    30/h za kobitą na rowerze nie pojedzie! a potem ma 5/h ... a ja
    czasem śmierć w oczach!
    Obserwuj wątek
      • tiresias Re: facet zawsze na górze ... ? 31.07.08, 11:45
        już myślałem, że to wątek o seksie wśród sakwiarzy....
        ps. wyprzedzam kogo się da, bez względu na wiek i płeć.
        • Gość: xxx Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.08, 14:09
          > ps. wyprzedzam kogo się da, bez względu na wiek i płeć.

          a jak się nie da...?
          • tetlian Prawo jazdy nie dla idiotów 02.08.08, 09:46
            Uważam, że każdy kto chciałby mieć możliwość zdania prawa jazdy, musiałby
            najpierw przejść test psychologiczny, którego celem byłoby wyeliminowanie takich
            idiotów co lubią szpanować, łamać przepisy i wyprzedzać kogo się da. Wówczas na
            drogach byłoby o wiele bezpiecznej, a liczba wypadków spadłaby drastycznie.

            No bo skoro jest ograniczenie prędkości np. do 50 km/h, to dlaczego tylu idiotów
            łamie to ograniczenie i jedzie 70 km/h? Czy dla nich życie ludzkie się nie
            liczy? Przecież po to ktoś taki znak postawił, by go przestrzegać. Jak komuś się
            nie podoba, to niech nie jeździ w ogóle.
            • Gość: shima Re: Prawo jazdy nie dla idiotów IP: *.toya.net.pl 02.08.08, 12:21
              Kwestia ograniczenia prędkości nie jest tak oczywista. Owszem, masz rację,
              często to głupota i szpan, ale też bardzo często nieprzemyślane działania
              prawodawców. Wyobraź sobie ruch pojazdów 50km/h na Włókniarzy/Jana Pawła czy na
              Mickiewicza/Piłsudskiego w Łodzi. Potężne korki gwarantowane. Ktoś, kto zna te
              ulice i jeździ nimi może napisać, że na niektórych odcinkach można jechać
              70km/h. Zgoda, ale tylko na niektórych.
            • Gość: etzel Re: Prawo jazdy nie dla idiotów IP: 83.142.41.* 05.08.08, 09:48
              Tetlian kogo ty chcesz wykluczyć testem psychologicznym? Wszystkich?
              U prawie każdego można się doszukać choroby psychicznej albo raczej
              jej zalążków. A i sam nie jesteś zdrowy psychicznie, bo nazywasz
              ludzi - których nie znasz - idiotami.
        • Gość: AJA Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:18
          niektórzy faceci wolą na leniuszka i kto wtedy dominuje? MY KOBIETY!!
        • Gość: Barry Re: facet zawsze na górze ... ? IP: 77.252.18.* 01.08.08, 17:35
          Chciałeś napisać, Tiresias, "kogo jeszcze się uda"?
      • dobiasz Re: facet zawsze na górze ... ? 31.07.08, 12:40
        marzena.sa napisała:

        > też tak macie, panowie?
        > ambicja nie pozwala? ... jadą na swych wyglancowanych rowerkach
        > (które często podwożą samochodem), w ślicznych markowych ciuchach i
        > błyszczących kaskach ... i babie nie popuści! kiedyś taki na czołowe
        > z autobusem się pchał, na dodatek z górki - może dlatego że tylko tu
        > mu się udało - żeby tylko pokazać starej babie/...mnie, że jest
        > lepszy i nie pozwoli się wyprzedzać .. jakoś najnormalniej zachowują
        > się młodzi rowerzyści jadąc swoim tempem bez robienia "zawodów" ...
        > a ci dojrzali mężczyźni tacy niedojrzali!
        > kierowcy nie lepsi, zaraz skręca w prawo, ale musi wyprzedzić i
        > drogę zajechać! ... albo widzi że dojeżdża do korka i ja na rowerze
        > i tak przejadę, to po klaksonie, po gazie, i wyprzedza 20 cm od
        > kierownicy (z przeciwnej sznur samochodów, nie ma miejsca) bo on
        > 30/h za kobitą na rowerze nie pojedzie! a potem ma 5/h ... a ja
        > czasem śmierć w oczach!

        Tja. Ale jak szukacie samca, to największe szanse ma ten, który zawsze na górze.
        Czyż nie? ;-)
        • marzena.sa Re: facet zawsze na górze ... ? 31.07.08, 13:43
          jakoś nie muszę ... mam od lat tego samego, i raczej się od innych
          opędzam, a nie szukam :)
          ale wolałabym mieć poczucie bezpieczeństwa ... swojego i takiego
          niedzielnego rowerzysty co to sobie żyły wypruwa i może zejść na
          zawał ... z mojego powodu, no nie będę aż tak zarozumiała ... z
          powodu chorobliwej ambicji ..
          • Gość: Jacu Re: facet zawsze na górze ... ? IP: 212.75.100.* 31.07.08, 14:36
            Jak wyprzedzasz z odpowiednim zapasem prędkości to wyprzedzanemu nie przyjdzie
            do głowy gonic, wiec nic mu nie grozi ;)
          • dobiasz Re: facet zawsze na górze ... ? 31.07.08, 15:50
            marzena.sa napisała:

            > jakoś nie muszę ... mam od lat tego samego, i raczej się od innych
            > opędzam, a nie szukam :)

            Chyba nie zrozumiałaś.
      • Gość: q Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.md4.pl 31.07.08, 18:35
        błyszczący kask i markowe ciuszki? od razu omijam takiego zakompleksionego z
        daleka, bo jeszcze mnie opierd... ze jadę obok a nie za kims na trakcie
        szerokosci 5 metrow...
      • dobiasz Re: facet zawsze na górze ... ? 31.07.08, 23:15
        marzena.sa napisała:

        > jakoś najnormalniej zachowują
        > się młodzi rowerzyści jadąc swoim tempem bez robienia "zawodów" ...
        > a ci dojrzali mężczyźni tacy niedojrzali!

        Więc może to nie płeć chodzi, tylko o wiek. Sprawy typu "jeszcze mogę" ;-)

        Porównywałaś z podobną próbą statystyczną kobiet w tym samym wieku? ;-]
        • marzena.sa Re: facet zawsze na górze ... ? 01.08.08, 10:50
          zrozumiałam, zrozumiałam ...
          .........
          nie ma porównania! kobiety w moim wieku nie jeżdżą! jezeli już
          spotykasz to pańcie na ścieżce lub wokół błoń, które wyszły "na
          rower" pojeździć w kółko ...
          • grubymisiek1 Re: facet zawsze na górze ... ? 01.08.08, 11:38
            marzena.sa napisała:

            > zrozumiałam, zrozumiałam ...
            > .........
            > nie ma porównania! kobiety w moim wieku nie jeżdżą! jezeli już
            > spotykasz to pańcie na ścieżce lub wokół błoń, które wyszły "na
            > rower" pojeździć w kółko ...
            I dobrze bo jeżdzenie po smrodliwych ulicach to takie samo zboczenie
            jak ściganie się rowerem z samochodem..
      • Gość: aja74 Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.08.08, 11:47
        Jazda za rowerzysta to porazka dlatego jak tylko sie nadazyokazja
        wyprzedzam (lewa strona) zachowujac odstep (okolo metra)
        Natomiast co mnie denerwuje stoje na swiatlach a prawa strona
        niemal sie ociera o auta wyprzedza rowerzysta brrrrrrrrr.
        A moze rowerzysta przejezdzajacy przez przejscie da pieszych i
        jeszcze wymachuje ze skrecajace auto podjezdza pod przejscie. A
        przeciez powinien rower przeprowadzic przez przejscie?

        AJA
        • Gość: Michu Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 13:22
          >A przeciez powinien rower przeprowadzic przez przejscie?

          A ty powinnas wyprzedzac rower zachujac ostep CO NAJMNIEJ metra a
          nie okolo;p A rowerzysta ma prawo minac cie prawa strona jak stoisz
          nawet centymetr od ciebie. No, ale z drugiej strony tego bym nie
          radzil rowerzystom. Kobiety maja chyba w genach zapisane, ze w
          lusterka sie nie patrzy...
          • Gość: aja74 Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.08.08, 14:31
            Po pierwsze to niewiem po cyzm sadzisz ze jestem kobieta (pudlo)
            po drugie rowerzysta jest traktowany jako normalny uczestnik ruchu
            jezeli porusza sie po drodze, awobec tego wraajac do kodeksu
            drogowego nie ma prawa wyprzedzac prawa strona (bo jezeli podjezdzam
            nawet z predkoscia 1km/h to nie jest to mijanie tylko wyprzedzanie)
            • Gość: ToKu Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:44
              We wcześniejszym poście pisałeś o sytuacji, w której "stoisz na światłach".
              Kolega odpisał Ci, że nie masz racji, że rowerzysta w takiej sytuacji może mijać.

              Ty na to zmieniasz opis (podanej przez siebie sytuacji) i burzysz się, że nie ma
              prawa, bo ty jednak jedziesz.

              Gdzie tu logika?
        • Gość: 4g63 Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.acn.waw.pl 01.08.08, 18:40
          > przeciez powinien rower przeprowadzic przez przejscie?
          >

          ty też powinieneś przeprowadzać samochód przez przejście no bo niby dlaczego nie? bo rower lżejszy to można a samochodu nie? czy samochód że lepszy? czy o co chodzi??
      • Gość: :> biedactwo IP: *.tieto.com 01.08.08, 11:51
        oj biedactwo .. musisz byc raczej nieatrakcyjna, prawda ? bo
        widzisz... atrakcyjnych sie nie wyprzedza.. jedzie sie za nimi o
        podziwia, a to wypiety tyleczek a to napiete miesnie ... sama
        przyjemnosc...

        no ale jechac za pasztetem to nikt nie chce ;)
        • Gość: ToKu Re: biedactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:24
          Jak mi się spieszy, a jedzie się ciężko, to nieważne kto jedzie przede mną.
          Dopóki ma dobre tempo, to może mieć nawet najobrzydliwszy tył na świecie i tak
          będę siedział na kole nie wyprzedzając.

          Co do ego, że mogę wyprzedzić wiem, a i tak kiedyś wyprzedzę bo wcześniej, czy
          później się zmęczy i straci tempo. A jak nie straci, to tym lepiej dla mnie -
          przejadę się w komfortowych warunkach aerodynamicznych. :)
      • Gość: szmatan Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 14:51
        widzę, że w związku z korkami oraz dobrą pogodą wyjechało więcej dwukołowców,
        niż do tej pory. boli to tych, którzy muszą/chcą kisić się w korkach w
        blachosmrodach, więc czepiają się że ich wyprzedzi rowerzysta...

        a że jeden raz trafi się ktoś kto złamie przepisy - no to się proszę
        przyzwyczaić, żyjemy w Polsce. gdybym się żalił na forum za każdym razem, kiedy
        mi ktoś drogę zajedzie albo nie zachowa odstępu przy wyprzedzaniu to bym
        klawiaturę już musiał wymienić
      • Gość: husky Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.edial.pl 01.08.08, 16:53
        Najpierw droga koleżanko zastanów się nad różnicami płci a co za tym idzie
        podejścia do wszystkiego co robi się w życiu i do czego się dąży. I nie ma tutaj
        co krytykować zarówno kobiet jak i mężczyzn - świata i tak nie zmienisz, tak
        samo jak... kobiety/mężczyznę nie można zmienić, można zmienić kobietę/mężczyznę
        ale to i tak niczego nie zmienia:)
        Miłego weekendu:)
      • essene Re: facet zawsze na górze ... ? 01.08.08, 20:09
        a ja sobie spokojnie pocinam niewyglancowaną starą (tak z 50-60-letnią)
        niemiecką "Mewą" po mieście, czasami ja kogoś puszczę przodem a czasami ktoś
        mnie... luzik i swoboda:) Spinałbym się na zasadzie: "ze...ram się a nie dam
        się" , gdybym miał 10 lat, ale wyrosłem:P
      • Gość: marta Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.chello.pl 01.08.08, 20:21
        standard dawno zaobserwowany :)

        moja średnia cywilna prędkość przejazdowa po mieście na ścieżkach to takie ok 22-24km/h
        jedzie taki przede mną ok 18km/h i widać że to jego tempo
        jak wyprzedzę go to zarżnie się, zasapie, a wyprzedzi mnie
        wiek nie ma znaczenia, sprawdzone w przedziale 15-65 lat
        czasem jak jadę prosto do domu, to dla zabawy podkręcam trochę tempo, żeby się bardziej zmęczył - niektórzy potrafili mnie tak i dobrych parę km gonić ;)

        nie działa tylko na takich, po których widać, że sa naprawdę dobrzy, nic nie muszą udawadniać i te 20km/h hańby im nie przynosi, na takich, którzy jeżdżą > 30km/h lub <15km/h i na kobiety ;)

        generalnie zjawisko jest wybitnie zabawne :)))

        PS. i żeby nie było: jak ktoś mnie naprawdę wyprzedza to jeszcze z drogi zjadę :)
        • biko Re: facet zawsze na górze ... ? 02.08.08, 09:32
          Cóż to jest "prędkość cywilna"?
      • yggdrasill Re: facet zawsze na górze ... ? 02.08.08, 00:14
        Mimo przynależności do płci pięknej też jestem nałogowym rowerowym
        wyprzedzaczem. Nie lubię jechać za kimś, wolę docisnąć niż wytracić
        prędkość i w efekcie mieć przed sobą otwartą drogę. Inna rzecz, że
        traktuję rower nie jako urządzenie do spaceru na siedząco, tylko
        jako środek lokomocji- więc zazwyczaj po prostu się spieszę. W
        każdym razie, moje postępowanie z oczywistych względów nie ma
        absolutnie na celu udowodnienia, kto ma dłuższego :>
        • macrad Cześć :) 02.08.08, 14:10
          Miło Cię tu "spotkać".

          A ja patrzę na te wszystkie wcześniejsze wywody z uśmieszkiem. Po czorta się ludzie napinają, nabzdyczają i pokazują kto gorszy, a kto lepszy?
          Ja na rowerze jeżdżę sporo i też raczej transportowo. Jak mam lepszy dzień i lepszy humor, to wyprzedzam. A jak mi jest leniwie, to sobie jadę spokojnie 20 na godzinę i mam gdzieś to, że inni wyprzedzają mnie. Moje tempo - moja sprawa.
          Prawdę mówiąc nawet mi się robi miło, jak mnie przy prędkości 30 km/h, pod górkę, wyprzedzi kobieta (młodsza, czy starsza - jakie to ma znaczenie?). To raczej przyjemność zobaczyć sprawną i wysportowaną rowerzystkę.

          Pozdrawiam założycielkę wątku i życzę wielkiego uśmiechu od ucha do ucha.
      • Gość: kondor Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.interq.pl 02.08.08, 14:39
        ..."też tak macie, panowie"...
        Rywalizacja na drodze była zawsze i nic na to nie poradzimy.Nie raz mi się
        zdarzyło jak wymęczony po trasie dojeżdżałem do domu a tu gość z opłotków
        wyskakuje i gonitwy na drodze rozpoczyna.
        Myślę sobie wtedy czego go nie ma jak ja z rana na trasę wyjeżdżam.
        ..."Też tak macie panie"...
        Tak z ostatniej chwili.Spostrzeżenia tylko z dzisiejszego dnia.Cztery panie na
        drodze widziałem i tylko jedna łapkę na moje pozdrowienie wyciągnęła. 25% to
        dużo czy mało.Jak to jest u Was
        • laenia Re: facet zawsze na górze ... ? 02.08.08, 18:01
          Eh, no właśnie, jak człowiek jest zmęczony, to może dojść do komicznych
          sytuacji. Wracałam ostatnio z całodziennej wyczerpującej wyprawy. Ubiór
          sportowy, rękawiczki, ekstra rower o sportowej geometrii… i ledwo się kulam, nie
          mam siły naciskać na pedały, na szczęście dom tuż tuż. Nagle z tyłu dobiega mnie
          potworne rzężenie, coraz głośniejsze i wkrótce bez trudu wyprzedza mnie
          dziewczyna na skrzypiącym i rozpadającym się holendrze z wyładowanym koszem, w
          kapelusiku na głowie i letniej sukience. Mijając, obdarzyła mnie spojrzeniem
          pełnym wyższości i politowania :))
          • Gość: jaija Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.08.08, 23:13
            Pewnie panna pomyślała, że Ty to tak się ubrałaś, żeby sportowego szyku zadać, podobnie maszyna, a za to kondycji i umiejętności brak. Za snobkę i szpanerkę Cię wzięła i pokazała, kto rządzi ;)
            • Gość: delta Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.icpnet.pl 03.08.08, 12:48
              no i pewnie miała rację..
        • Gość: bernard Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.08, 09:49
          > Rywalizacja na drodze była zawsze i nic na to nie poradzimy.Nie raz mi się
          > zdarzyło jak wymęczony po trasie dojeżdżałem do domu a tu gość z opłotków
          > wyskakuje i gonitwy na drodze rozpoczyna.
          > Myślę sobie wtedy czego go nie ma jak ja z rana na trasę wyjeżdżam.


          niektórzy chodzą do pracy...
      • anulina Re: facet zawsze na górze ... ? 02.08.08, 15:13

        niestety mają testosteron. często w nadmiarze. samce i już
        • bassooner Re: facet zawsze na górze ... ? 03.08.08, 17:07
          anulina napisała:

          >
          > niestety mają testosteron. często w nadmiarze.
          __________________________________________________________
          Jednak chyba lepiej ciut za dużo, niźli ciut za mało... ;-)))
          • marzena.sa Re: facet zawsze na górze ... ? 03.08.08, 17:30
            hmmm, narobiło się, narobiło ....
            na-od-piszę WAM zbiorczo, może być?

            jeżdże "swoim" tempem, mam lepsze rowerki, więc spotykam na drodze
            różne indywidua ... które chcą MI udowodnić że somlepsze!
            spodobał mi się komentarz o pasztecie ... ech, co za przyjemność
            popatrzeć na na wciśnietego w numer za małe gatki mena, który
            ociekając potem, może tłuszczem? ... rzęrząc, prychaląc mija mnie,
            pasztecika apetycznego???
            a swoja drogą ... lubię jeździć i mam to gdzieś ... tylko to zagraza
            tym pieprzonym ambitnym facetom!!
            • Gość: kondor Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.interq.pl 03.08.08, 19:42
              ..."tylko to zagraza tym pieprzonym ambitnym facetom!! "...
              Teraz się zastanawiam czy tą kobietę mijać jak już mi się uda ją gdzieś na
              trasie dopaść czy jechać za nią.Wtedy mogę oberwać po gębie że nie dość że się w
              "tunelu" chronię to jeszcze na nią gapię.
              Mimo wszystko wolę już to pierwsze.
              • marzena.sa Re: facet zawsze na górze ... ? 03.08.08, 21:08
                hehe, kondor!
                miłego dnia! .... jutro! .. :))
                do zobaczenia na .. szlaku :)

                Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz
                powód.
                • Gość: kondor Re: facet zawsze na górze ... ? IP: *.interq.pl 04.08.08, 18:50
                  marzena.sa - nie ładnie to się "umawiać" a potem w maliny wspólnika wpuszczać.
                  Wyskoczyłem dziś z samego rana na swojego rumaka i wraz ze słońcem na piękną
                  traskę wyruszyliśmy .Gdy się znalazłem na półmetku zerknąłem na licznik a tam
                  106 już wybiło.Piękne górki i jeszcze piękniejsze widoczki.Najgorszy ten strach
                  bo sporo po lasach krążyłem i terenach gdzie misie buszują.Wypatrywałem kogoś
                  drugiego na rowerze .Niestety nie było nikogo aby na kole usiąść czy chociażby
                  minąć.
                  Piękne te nasze Bieszczady i jakie majestatyczne,a jaki San malutki tam gdzie
                  bieg swój rozpoczyna.

                  P.S.Ty gdzie kręciłaś że drogi nasze gdzieś się minęły.
                  • marzena.sa Re: facet zawsze na górze ... ? 05.08.08, 10:04
                    ech, póki co to po Kraku i okolicach się szwędam ... ale już
                    niedługo ... przyczepka, sakwy i w trase :))
      • Gość: nie jezdze w masie buhaha IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.08, 10:31
        jak chcecie sie sprawdzić to startujcie w zawodach, takie pożal sie boże
        "ściganie" sie na ścieżce rowerowej czy cuś jest gie.. warte. To jak już chcecie
        sie z kims sprawdzić to umówcie sie z tym kimś na jakas okresloną trasę i tyle...
        ...a teraz wkładam swoje super rowerowe ciuszki i jadę na przejazdzke
        regeneracyjną, pewnie kilku się dowartościuje wyprzedzając mnie....;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka