rrose1978
28.09.06, 14:15
Witamy!
Jesteśmy rodzicami 22-miesięczniaka, który wykazuje nadwrażliwość na bodźce
dźwiękowe i lęk przed kontaktem z rówieśnikami (jednocześnie nie ma żadnego
kłopotu z kontaktami z dorosłymi, co może wynikać z dotychczasowego życia
Mateuszka. Znaleźliśmy się w sytuacji, w której przed Matim stanął na drodze
żłobek. I tu mamy problem. Gdy jesteśmy z Matim w grupie dzieciaczków, chowa
się za plecami rodzica i płacze, boi się podejść do innych dzieci.
Jednocześnie widać u niego pewną ciekawość kontaktu z rówieśnikami w grupie,
ale towarzyszy mu strach, wręcz przerażenie.
Wczoraj po raz pierwszy został sam na sam z dziećmi i wyglądało na to, że
powoli zaczyna się przełamywać, co prawda dalej płakał, ale jednocześnie
uśmiechał się i zaczynał z własnej inicjatywy bawić się z niektórymi dziećmi.
Dziś jednak wróciliśmy do pktu wyjścia.
Jeżeli macie doświadczenia ze żłobkami Waszych Wrażliwców i moglibyście się
nimi podzielić, będziemy wdzięczni. Nie chcemy rzucać Matiego na głęboką wodę
i staramy się wprowadzać go do żłobka metodą małych kroków. Jeśli Wam udało
się odnieść sukcesy (nawet malutkie) w podobnej sytuacji, będziemy wdzięczni
za odzew.
Pozdrawiamy,
Agnieszka, Mateuszek i Robert