Dodaj do ulubionych

A moje dziecko...

06.03.14, 09:11
... sie troche rozgadalo smile
Przypominam, ze Starsza ma 3 i pol roku i dotychczas traktowala polski po macoszemu. Prawie nie uzywala czasownikow itp Juz prawie tracilam nadzieje, a tutaj niespodzianka! Mloda zaczela, z niewiadomego powodu, mowic po polsku. Nie jest to jeszcze super polski, oczywiscie, ale wczoraj np zaskoczyla mnie komunikatem: Moj kapelusz jest nie mokry (wiem, wiem, skladania zla, ale sie nie bede czepiac). Wiec sklada zdania, gdzie nie moze sobie poradzic zastepuje slowa niemieckie polskimi, odzywa sie prostymi zdaniami do mnie: Tata jest w pracy, ty teraz czytac, to jest moje itp
I to bez wizyty w PL.
Uff, troche mi ulzylo. Oby tak dalej big_grin
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: A moje dziecko... 06.03.14, 09:24
      Bardzo miłe wieści , wygląda na to że cierpliwość popłacasmile
    • monika_a_b Re: A moje dziecko... 07.03.14, 13:48
      No, to świetnie! wink Dzieci czasami potrzebują trochę czasu, by się rozgadaać... a potem nagle nadrabiają braki w 3 sekundy!
    • illegal.alien Re: A moje dziecko... 07.03.14, 14:20
      Dajesz mi nadzieje i swiatelko w tunelu smile
      Gratulacje dla Was smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka