... sie troche rozgadalo
Przypominam, ze Starsza ma 3 i pol roku i dotychczas traktowala polski po macoszemu. Prawie nie uzywala czasownikow itp Juz prawie tracilam nadzieje, a tutaj niespodzianka! Mloda zaczela, z niewiadomego powodu, mowic po polsku. Nie jest to jeszcze super polski, oczywiscie, ale wczoraj np zaskoczyla mnie komunikatem: Moj kapelusz jest nie mokry (wiem, wiem, skladania zla, ale sie nie bede czepiac). Wiec sklada zdania, gdzie nie moze sobie poradzic zastepuje slowa niemieckie polskimi, odzywa sie prostymi zdaniami do mnie: Tata jest w pracy, ty teraz czytac, to jest moje itp
I to bez wizyty w PL.
Uff, troche mi ulzylo. Oby tak dalej