Dodaj do ulubionych

Duzy blad?

20.05.08, 15:36
Mieszkamy z corka w uk.Jej ojciec jest hindusem ale postanowil mowic
do niej po angielsku.Osobiscie postanowilam duzo mowic do niej w obu
jezykach.Corka ma rok i 9 miesiecy.Zaczyna mowic po
angielsku.Widze,ze po polsku tez rozumie ale malo mowi.Czy to duzy
blad ze nie mowie do niej tylko po polsku?Moj powazny problem siega
glebiej.Postanowilismy sie rozstac,nastopi to za jakies 4
miesiace.Zamieszkam z coreczka w Polsce a do Uk bedziemy
przyjezdzaly co 3 miesiace.Czy powinnam ja bardziej kierowac na
poslki czy sama zalapie mieszkajac tam?czy to nie jest juz troszke
za pozno?czy powinnam przestac mowic do niej po angielsku?Z
wiadomych jednak powodow bardzo nam obojgu zalezy na jej dobrym
angielskim.Bardzo prosze o rade.Niestety nie wybralismy sie z nia
wczesniej psyhologa.
Obserwuj wątek
    • gosiash Re: Duzy blad? 21.05.08, 15:54
      Mala mowi po angielsku, bo jest duzo prostszy od polskiego. Ja do
      mojej tez mowilam i tak i tak. Najpierw zaczela mowic angielskie
      slowka (i to do babci i dziadka w Polsce, co wprowadzilo wszystkich
      w przerazenie, no bo jak sie dogadaja), a teraz to lepiej zmienia
      jezyki niz ja. Czyli do mnie prawie glownie po polsku, do meza po
      angielsku. Do brata raz tak raz tak (ale chyba czesciej po polsku).
      I to doslownie w jednej chwili. O jakim Ty duzym bledzie mowisz. Nic
      sie nie boj, to ja bym sie raczej o ten angielski martwila, bo jak
      bedziecie mieszkac w Polsce i tylko po polsku rozmawiac to te
      przyjazdy co trzy miesiace to moze byc troszke malo. Chociaz to tez
      zalezy na jak dlugie beda te pobyty. No i w sumie jak mala bedzie
      ogladala bajki po angielsku i angielski w szkole to tez nie powinno
      byc problemu. O polski to sie w ogole nie martw. Tak jak mowilam
      angielski jest duzo prostrzy, sama sprobuj powiedziec np. jablko -
      apple, przepraszam - sorry. Juz nie mowiac o polskich koncowkach -
      ksiazka, ksiazce, ksiazka..., ksiazki, ksiazkami..., a tu book,
      books. Uff, mnie tez jest czasami latwiej po angielsku mowic wink
    • althea35 Re: Duzy blad? 23.05.08, 21:23
      Skoro i tak bedziecie mieszkaly w Polsce to w sumie to chyba lepiej
      zebys do niej mowila po angielsku. Polskiego i tak nauczy sie od
      otoczenia a angielski bedzie miala w Polsce tylko od ciebie. I to
      nagielski bedize tym jezykiem "zagrozonym".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka