nupik
22.02.09, 13:17
Witam wszystkich,
Jestem mamą czterolatka, mój mąż jest Francuzem, mieszkamy w Polsce.
Ja mówię do synka po polsku, mąż po francusku (dużo czasu spędza z
dzieckiem), między sobą rozmawiamy raczej po francusku. mały od roku
chodzi do francuskiego przedszkola. mam pytanie dotyczące szkoły.Nie
będzie nas stac na posłanie synka do francuskiej podstawówki, więc
pójdzie do polskiej. i tu mam problem - czy po trzech latach we
francuskim przedszkolu poradzi sobie w polskiej szkole? Jakoś mnie
to martwi . przedszkole jest super,mały je uwielbia ale. dzieci mają
zajęcia z polskiego , ja i dziadkowie mówimy do niego wyłącznie po
polsku plus książki plus filmy ale nie jestem specjalistą od
nauczania początkowego i nie wiem czy podołam jesli będzie miał
problemy w szkole. rozwiązaniem wydaje mi się przeniesienie go do
polskiego przedszkola od nowego roku szkolnego (w pół roku nauczył
się biegle mówic po fracusku) i zmobilizowanie do pracy z nim
taty.sama już nie wiem. czy jakas mama o podobnych doswiadczeniach
mogłaby mi coś poradzić?