risando
06.03.09, 14:37
Witam,
u nas odbyl sie w ostatnich dniach niezamierzony eksperyment jezykowy. Corka bardzo nalegala na czytaniu ksiazek, jednej jej juz znanej i jednej nowej. Kazda ma ok. 150 stron. Dlatego od niedzieli codziennie kazdego dnia sporo jej czytalem, nawet do 3 godzin.
Choc ksiazki przeznaczone dla nieco starszych dzieci (sporo nowego slownictwa tlumaczyc musialem), corka bardzo dobrze wszystko zrozumiala i - co najwazniejsze - bardzo sie uaktywnila sie w rozmowie ze mna, "nasladuje" zwroty i styl dialogow z ksiazek i pewniej poradzi sobie z gramatyka. Duzy postep w ciagu kilku dni.
Kontynuacja kilkugodzinnych lektur codziennie raczej mozliwa nie bedzie, ale dla mnie to wazna wskazowka, jak w sytuacji pewnego odosobienia od niemieckiegojezycznego swiata najlepiej wykorzystac wspolnego czasu.
Pozdrawiam