nika1310
22.03.09, 13:12
mam problem z synem, który ma 2 lata 5 miesięcy i całkowicie odrzuca język
taty. Mieszkamy w Polsce. Po polsku dziecko rozmawia już na każdy temat i zna
duzo skomplikowanych słów które prawidłowo używa np zamieszanie, opóźnienie,
kręgosłup, zawiadowca stacji itp. Przy każdej próbie ze strony taty żeby np
poglądać razem książeczki i porozmawiać o nich mały uważa że jest oszukiwany
przez tatę, mówi np. to nie jest tomato to pomidor tatusiu, mamo powiedz
tatusiowi że to pomidor itp. To dotyczy wszystkiego, mały uważa że ojciec go
oszukuje i po prostu zabiera swoje książki i zabawki i nie chce wspólnie
spedzac czasu w ten sposób. Nie chce tez oglądac bajek w tamtym języku, kiedy
dzwoni do niego druga babcia, mowi - nie mogę rozmawiać bo masz inny dźwięk.
Stosujemy zasadę jedna osoba - jeden język, ale między soba rozmawiamy tylko
po polsku. Mieszkamy w Polsce. Co zrobić żeby zachęcić małego do języka taty?
Jakie błędy popełniliśmy że mały nie nauczył się obydwu języków równolegle?
Będe wdzięczna za podpowiedzi Monika