tolka11
06.06.06, 20:47
Jakby tego z oczami było mało. Byłam dzisiaj u neurologa [z NFZ], pani
ordynator jest ekstra, poświęca dziecku dużo czasu, rozmawia dokładnie z
rodzicem, słucha, kieruje dalej. no i dzisiaj niestety wyszło, że trzeba
młodego diagnozować w kierunku mutyzmu funkcjonalnego [raczej]. Miłosz nie
mówi, tylko kilka słów, posługuje się językiem migowym [to akurat moja
zasługa, bo znam podstawy], doskonale rozumie wszystko. Ma zbadany
kilkakrotnie słuch, aparat mowy. Wszystko ok. A już myślałam, że odpocznę.
czy to się kiedyś skończy?