orion357
18.08.07, 20:16
witajcie, znalazlam to forum przypadkiem szukajac informacji na
temat wad wzroku u dzieci. Po dzisiejszej wizycie u okulisty jestem
zrozpaczona. Wiem, ze problem mojego syna moze wydawac sie niewielki
przy schorzeniach Waszych dzieci. Boje sie , ze moj maly kiedys
przestanie widziec... Moj syn ma osiem lat, astygmatyzm i
krotkowzrocznosc -6,5 i -5,75. Pol roku temu bylo -5,75 i -5,0. Rok
temu -4,0 i -2,75. Mam juz prawie taka wade jak ja - 7,0. Wszystko
wskazuje na to, ze wada dojdzie do -20! Maly pije sok z marchewki,
bierze Clarin, po dzisiejszej wizycie chyba zupelnie skasujemy
komputer i ksiazki, ktore uwielbia. Nasza pani dr mowi, ze wada
bedzie rosla razem z nim i nic sie nie da z tym zrobic. Mamy
skierowanie do Centrum Zdrowia Dziecka i do kliniki w Katowicach. W
Wa-wie termin na styczen! Czy naprawde nic nie mozna zrobic z
postepujaca krotkowzrocznoscia u dzieci? Czy przy duzych wadach moze
odklejac sie siatkowka? Nasza pani dr powiedziala, ze gdyby teraz w
wieku 8 lat mial -10 to mozliwe byloby opasanie oka. Chyba zwariuje
od myslenia o tym. siedze i rycze z bezradnosci. Bardzo prosze
jakiekolwiek rady , informacje. Bede naprawde wdzieczna.