atka74
01.11.06, 21:29
Odchodzą moi bliscy. W mojej sytuacji w tym roku podwójnie mnie to dopadło
(babcia i tata). Były pogrzeby, i wszyscy mowili, trzymaj się.
Myślałam, czy mam inne wyjście? Nie!
Co dziwne problem nowotworów mnie już bezpośrednio nie dotyczy ale regularnie
czytam to formum. Po co? Nie wiem.
Ale wiem, jedno! Na to wszystko chce mi się wyć, płakać, krzyczeć.
Najchętniej bym komuś przyłozyła!
Przepraszam jeśli kogoś tym wpisem uraziłam.