Dodaj do ulubionych

marker CA 125

10.01.07, 15:43
Witam serdecznie
jestem nowa na tym forum.
U mojej mamy 2 lata temu wykryto raka jajnika. W wyniku operacji usunieto
guza w całosci i zastosowano chemioterpie, ktora dała całkowita remisje
choroby. Markery nowotworowe od 2 lat ma na poziomie 7 - raz tylko jakieś pół
roku temu miała 14 ale juz przy kolejnych badaniach wrócił do poziomu 7.
W dniu wczorajszym robiła kolejne badania i markery znowyu sa na poziomie 14.
Strasznie sie boje, czy takie wahania nie wróżą wznowy choroby. Ja wiem, że
markery i tak sa niskie bo norma jest do 35 no ale podobno lepiej jest jak
marker jest na stałym poziomie. Pozostałe badania mamy sa w porządku - tzn.
USG, i badania krwi.
Prosze o podzielenie się wynikami osoby które leczyły, badź walcza z ta
chorobą - jak było z Waszymi wynikami markerów???
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • emgoro Re: marker CA 125 10.01.07, 16:15
      Ja bym się na Twoim miejscu na zapas nie martwił. Wzrost markera nawet w
      granicach normy lub powyżej może mieć kilka przyczyn, ale nalezy pamiętac, że
      samo monitorowanie poziomu markera to za mało. Napewno trzeba wykonywać
      systematyczne badania obrazowe tj. USG przezpochwowe i jamy brzusznej oraz
      tomografię komputerową. Wzrost markera CA125 nie zawsze musi oznaczać wznowę
      choroby, jak i to jeśli jest w normie. Co prawda doniesienia medyczne wskazują,
      że wśród pacjentek u których marker CA125 był podwyższony na początku choroby
      systematyczny wzrost powyżej normy może zwiastować nawrót choroby i o kilka
      miesięcy wyprzedzać objawy kliniczne, to jednak badania obrazowe są bardzo
      ważne i nalezy o nie zabiegać u lekarza prowadzącego. Marker CA125 nie jest
      całkowicie swoisty dla raka jajnika i bardziej jest pomocny w monitorowaniu
      leczenia przeciwnowotworowego.
      A czy Twoja mama miała podwyższony poziom CA125 w momencie wykrycia choroby i
      jakie było stadium zaawansowania choroby raka jajnika?
      pozdrawiam i życzę zdrowia Robert
      • liina Re: marker CA 125 10.01.07, 21:32
        Jesli mama miała podwyzszony marker CA 125 przed wycieciem guza , w tym znacznie
        podwyzszony, to oznacza,ze reaguje na marker i moze on byc jakims sensownym
        wskaznikiem w monitorowaniu choroby.
        U mojej mamy CA 125 spadl po pierwszej operacji i pierwszych chemiach do 4.
        Potem kilka miesiecy po zakonczeniu chemii podskoczyl do 12, potem do 30, potem
        juz tylko rosl. Kolejna operacja i chemie.Takze czasem nawet male pierwotnie
        wzrosty moga byc zlym zwiastunem, ale nalezy pamietac tez o granicy bledu.
        Te kilka jednostek miesci sie w sumie granicy tego błedu, wiec nie ma co sie
        martwic do przodu, tak jak mowi Robert, ale nalezy robic ten marker co miesiac
        nawet. Moja mama robiac ten marker co miesiac byla w stanie wylapac zle
        zwiastuny jako tako wczesnie, kiedy na USG i TK wszystko bylo jeszcze niby ok.

        Prosze tez zwracać szczególna uwage na nawet śladowe ilości wody w jamie
        brzusznej. To jest takze bardzo wazny zwiastun. Kiedy u mojej mamy pisali, ze
        pojawily sie śladowe ilości wody w jamie brzusznej, to juz wiadomo było, ze jest
        zle.Sprawdzalo sie to za kazdym razem.Lekarze czasem tłumacza takie śladowe
        ilosci wody innymi rzeczami, ale mysle, ze należy byc na to szczególnie
        uczulonym, gdyż mojej mamie USG pokazywalo śladowe ilości wody ok. rok przez
        pierwsza operacja,lekarze to bagatelizowali.
        Kiedy ta sladowa ilosc zaczela sie przekształcać w litry, wtedy juz bylo zle.
        Takze nalezy byc czujmy,ale nie wpadac w panikę.
      • emagda Re: marker CA 125 12.01.07, 11:43
        Moja mama zmarła na raka jajnika w wieku 48 lat, ja mam 30 lat regularnie robię
        badania USG, od kilku razy mam śladowe ilości płynu w jamie Douglasa (nie
        jestem pewna pisowni), we wrześniu pierwszy raz oznaczyłam markr CA125 i
        wyszedł wynik 31,5 niby w normie, jednak mnie niepokoi
        • emgoro Re: marker CA 125 12.01.07, 16:45
          A czy jesteś pod opieką poradni genetycznej? Choroba Twojej mamy powinna być
          dla Ciebie wskazaniem do takiej opieki i to bezwzględnie. Wydaje mi się, że
          powinnaś również powtórzyc badanie markera CA125 po takim czasie tak na wszelki
          wypadek.
          pozdrawiam Robert
          • liina Re: marker CA 125 12.01.07, 20:47
            Spokojnie. Sladowe ilosci plynu w jamie Douglasa moga byc takze w czasie
            jajeczkowania i jest to normalne. Nie jest normalne jak sie robi kila USG pod
            rzad w krotkim czasie i plyn ten nie znika.
            Nie oznaczałam osobiście jeszcze nigdy CA 125, jestem poniżej 30. Wiem, ze na
            pewno byłby podwyższony, gdyz ciągle mam jakies zapalenia w okolicach jajnikow ,
            ktorego niestety nikt nie leczy sensownie, a ja juz dalam sobie z tym spokój, bo
            nie mam sily latac i placic za wizyty jeszcze.Lezalam w szpitalu raz na te
            jajniki, ale to i tak do niczego nie prowadzi.Antybiotyk za antybiotykiem
            i praktycznie zadnej poprawy, a innych metod medycyna nie zna. Moze wybiore sie
            na akupunture.
            Mysle sobie, ze moze najlepiej byloby pacjentkom zagrożnym od czasu do czasu
            wykonywac laparoskopie? i ogladac co jest w srodku? Czy to nie byloby lepsze
            rozwiazanie w wypadku osob zagrozonych? Przynajmniej dawaloby pewnosc co do tego
            co sie w srodku dzieje.
    • emagda Re: marker CA 125 15.01.07, 08:52
      Dzięki za odpowiedź, 18-tego wybieram się na oznaczenie markera, byłam w
      poradni genetycznej, w 70% wykluczyli gen odpowiedzialny za raka jajnika i
      zalecili wykonywanie USG i oznaczanie CA125 naprzemiennie co pół roku.
      • emgoro Re: marker CA 125 16.01.07, 10:16
        To bardzo dobrze, że na tym etapie nie wykryto mutacji genu BRCA1. Powtórzenie
        markera jest rozsądne, ale nie zapominaj o cyklicznych badaniach obrazowych.
        Daj znać jaki teraz jest poziom markera. Życzę powodzenia i zdrowia.
        Robert
        • emagda Re: marker CA 125 01.02.07, 11:45
          Odebrałam wynik markera Ca-125, jego wartość to 8,9 więc znacznie niższa niż
          poprzednio.
          Robercie bardzo mi przykro z powodu wznowy u Twojej żony, ja też jestem ze
          Szczecina i bardzo chciałam abyście mogli już odpocząć od tego wszystkiego.
          Mam nadzieję że mimo wszystko wygracie.
          Trzymam kciuki i pozdrawiam
          Magda
          • emgoro Re: marker CA 125 01.02.07, 20:05
            To dobre wieści, pamiętaj tylko o badaniach obrazowych szczególnie USG
            przezpochwowe i cyklicznych badaniach markera.
            Trzymamy się jakoś, ale dzisiaj nie chce mi się o tym kompletnie pisać, bo
            tkwimy w totalnym maraźmie.
            pozdrawiam Robert

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka