danuta99
20.07.07, 20:58
Witam wszystkich serdecznie. Jestem tutaj pierwszy raz. Moja mama ma raka
płuc. Jest po chemioterapii. Zażywała Tarcewę-nic nie pomogło, w tej chwili ma
termin wizyty na 30.08.Będzie miała leczenie objawowe.Słyszałam o takich
zastrzykach Iscador-wyciąg z jemioły. Czy ktoś o tym słyszał, czy to znowu
jeden z tych "cudownych leków", które nie zaszkodzą, ale na pewno nie pomogą.
Nadmieniam, że moja mama bardzo dobrze się czuje, robi zakupy, gotuje obiady,
sprząta - no w miarę możliwości, ponieważ w ubiegłym roku w lipcu miała
operację - amputowano całe lewe płuco. Od sierpnia brała chemię uzupełniającą,
ale jej nie dokończyła, ponieważ bardzo źle się czuła. Lekarze zdecydowali
żeby chemię odstawić. W styczniu tego roku okazało się,że są przerzuty na
prawe płuco. Dostała jedną chemię docetaksel-nie było poprawy, więc lekarz
zdecydował że mama będzie brała Tarcevę, brała ją przez 2 m-ce lecz bez
rezultatu. Chciałabym mamie jakoś pomóc, ale naprawdę nie wiem jak. Może ten
Iscador chociaż psychicznie podniósłby ją na duchu. A może skontaktować się z
innym onkologiem. Mama leczy się w Poznaniu