jz10
10.10.07, 15:32
Witam,
moja ciocia(62 l) choruje na nowotwor jelita grubego, przeszla w tym
roku naswietlania, operacje miedzyzwieraczowa, nie ma stomii, choc
odbyt jest w fatalnym stanie, chemioterapie ( 2 cykle). Z powodu
pogorszenia pracy serca przerwano chemie, bo byla grozba zawalu.
Zrobiono teraz markery i CEA wyszlo podwyzszone 9 lub 13 krotnie.
Jest podejrzenie przerzutu moze do watroby. Tomograf w poniedzialek.
Czy podnienienie markerow swiadczy tylko o najgorszym??
Jak leczyc przerzut do watroby, gdy podanie chemii jest ryzykowne, a
operacja grozi utrata zycia ze wzgledu na serce? Slyszalam cos o
termoablacji- o ile nie myle nazwy, ale czy to mozliwe w tej
sytuacji.
Istnieje dodatkowo grozba niedroznosi przewodu pokarmogego, a
dokladniej jelita, jak mozna to udroznic? Czy mysi byc znieczulenie
ogolne czy miejscowe??
Lekarze rozwazja operacje i wylonienie stomii.
Nie wiemy co robic, co myslec...
Tak sie martwie.
Mieszkamy we Wrocławiu, zabieg byl Warszawie, w CO na Ursynowie.
Prosze o rade i wskazowki.
Dziekuje. Z pozdrowieniami dla Wszystkich, Asia!!