ewelka1308
15.10.07, 10:02
wiem, że pracowałeś w hospicjum. Mam pytanie: mama leży w normalnym
szpitalu w stanie krytycznym, tzn nie rozmawia z nami,majaczy,
głównie śpi,nie je w zasadzie, mocz oddaje bardzo rzadko.Wiem,że
choroba postępuje z godziny na godzinę,ale czy rzeczywiście nie
można nic podać na opuchnięte stopy? Ma lekko czerwone wewnętrzne
strony dłoni,na plecach też pojawiają się pajączki.Lekarz mówi,że to
odbiałczenie i z tym nie będą już nic robić.Na pytanie o maskę
tlenową tylko wzruszyli ramionami.Czy będzie jej lepiej w hospicjum?
Czy tam bardziej przemą się jej stanem.Wiem,że nie można jej
uratować,ale może da sie jakoś pomóc.No i nie wiemy,czy coś ją
boli.Ma plastry 75,dostaje w kroplówce chyba tramal albo coś innego.
Pozdrawiam