Dodaj do ulubionych

Rak wątroby ?????

28.02.09, 21:22
Moją mamę poddano usg a potem tomografii komputerowej, okazał się że na
wątrobie jest guz 12x8 cm i zaczęła się gehenna, trwa to od dwóch- trzech
tygodni. Jeździmy po lekarzach w tej chwili mama czeka na kolonoskopię żeby
ustalić skąd zaczęły się przerzuty
( gastroskopia nic nie wykazała ) bo w miedzy czasie stwierdzono że ten na
wątrobie to jest przerzut. Pani doktor powiedział, że musiał się on budować od
jakiś 5 lat tylko mama przechodziła go bezobjawowo.... To straszne ona cierpi
a my nic nie możemy zrobić. Powiedziano nam, że jeżeli uda się podać chemię to
już ze szpitala nie wyjdzie. A diagnoza brzmiała po przeprowadzonej biopsji
cellulae carcinomatosae adenocarcinoma. Miała robione markery i z tego co wiem
ma ich 10000 we krwi ale nie wiem jakie oznaczenie. Ja jestem załamana, czy
mogę jej jakoś pomóc, jesteśmy przy niej cały czas ona nie wie na ile poważny
jest jej stan myśli że podadzą chemie i będzie dobrze. Podpowiedzcie mi coś ......
Obserwuj wątek
    • everycas Re: Rak wątroby ????? 28.02.09, 23:04
      Bardzo Ci współczuję. Wiem co czujesz. Niedawno przechodziłam podobną traumę z moim teściem. Również bezobjawowo urósł mu guz na wątrobie. Niestety to świństwo ma to do siebie, że daje objawy w póżnym stadium. Ile lat ma Twoja mama? Mój teść miał 69 i nie zrobiono mu kolonoskopii, ponieważ nie chcieli go obciążać dodatkowymi badaniami. Na chemię było juź za późno. Wam dali nadzieję.
      Co mieli na myśli mówiąć, że Twoja mama już nie wyjdzie ze szpitala po pierwszej chemii?
    • everycas Re: Rak wątroby ????? 28.02.09, 23:06
      Przepraszam, źle doczytałam, nie chodziło o pierwszą chemię.
      • lorana Re: Rak wątroby ????? 28.02.09, 23:55
        Mama w będzie obchodzić 3.marca swoje 52 urodziny. A to że nie wyjdzie e
        szpitala oznacza że jest to tak późne stadium, że po prostu podadzą żeby było
        jej lżej ale to i tak ma prowadzić do najgorszego. Ja cały czas mam nadzieję, że
        ona siłą woli pokona przeciwności i będzie dobrze, ona musi powitać i się
        nacieszyć wnuczkiem który ma się urodzić za ponad miesiąc....Ja cały czas
        głęboko w to wierzę.....
        • beatka.mezatka Re: Rak wątroby ????? 01.03.09, 09:01
          Lorana Moj ojciec tez cierpi na raka watroby. Nie est dobrze bo
          nowotwor jest nieperacyjny i wlasnie przyjmuje chemie. Z tym ze on
          caly czas czuje sie dobrze nawet nie odczuwa skutkow ubocznych
          chemii. Ma tez tyle samo lat co twoja mama. Chemia na ogol dziala
          zalezy jaki nowotwor. Jesli msz ochote to napisz do mnie na gg cos
          Ci doradze. 4745717 Pozdrawiam
    • grakow Re: Rak wątroby ????? 01.03.09, 18:32
      przeczytalam Wasze posty - mlode dziewczyny chyba je pisza. moj ojciec (ja tez
      jestem po chorbie onkologicznej jelita grubego) w ubieglym roku mial operacje
      guza watroby. Ojciec ma 83 lata !!! i lekarze zakwalifikowali go do operacji.
      wycieli caly plat watroby z 2 guzami. chemii nie podali z racji wieku. teraz
      ojciec sie kontroluje: markery, USG itp. tylko sie martwi, ze mu rozlaly sie
      wody z komorkami nowotworowymi, ale na to nic sie juz nie poradzi. czuje sie i
      wyglada świetnie.je wszystko.
      mysle, ze wiek nie ma nic do rzeczy - zalezy tylko jak sie czuje pacjent.
      trzymajcie sie i zycze wszystkim zdrowia (sobie i ojcu tez).
      Grazyna
    • lorana Re: Rak wątroby ????? 04.03.09, 19:35
      Dziś pokazała się u nas iskierka nadziei. Mama od jutra będzie otrzymywała
      chemię, gastroskopia i kolonoskopia nic nie wykazały. Dziś po raz pierwszy
      pojawiły się łzy szczęścia.....
      • ilcich Re: Rak wątroby ????? 04.03.09, 20:36
        Witaj lorano,
        moja mama walczy obecnie z rakiem wątroby, niestety to meta. W
        grudniu wycięli jej woreczek żółciowy, badanie histopatologiczne
        wykazało nowotwór lity z naciekami w świetle naczyń. Pierwszy
        lekarz, do którego się zgłosiła odsunął od siebie wynik hist.
        powiedział - 6 m-c życia i... do widzenia. Dotarłysmy do kolejnego
        lekarza, który rozpoczał szczegółowe badania. Kolejny kazał
        natychmiast rozpocząć chemię, mówiąć, że trzeba walczyć. Gdy
        dotarłyśmy już do hematologa - radiologa nie chciał dać skierowania
        na tomograf i w ogóle rozpoczynać leczenia. Krótko postawił wyrok -
        kilka miesięcy życia, chemia nic nie da. Uparłam się, zrobiłyśmy
        tomograf - wynik wiadomo jaki - meta i liczne skupiska w całej
        wątrobie, poszerzone węzły chłonne. Odwiedziłam z mamą kolejnego
        lekarza, zaproponował chemię, powiedział, ze jest szansa na
        wydłużenie życia. Dał skierowanie na RTG klatki - wynik dobry, nie
        ma żadnych zmian. Pojawiła się iskierka nadziei, że nie jest jeszcze
        tak źle. Dziś to już trzeci dzień chemii, zostały jeszcze dwa i za
        miesiąc wizyta kontrolna. Jutro jadę z mamą na konsultacje do
        profesora, którego ktoś mi polecił. Podobno podejmuje próby
        ratowania tych najcieższych przypadków. Bardzo się boję tego, co
        powie. Mama po chemii czuje się bardzo żle, nie wiem co będzie za
        kilka miesięcy, ale dziś jestem gotowa do tego, aby walczyć o jej
        życie. Dzięki temu forum zaczęłam radzić sobie z chorobą mamy.
        lorano, życzę Tobie i Twojej mamie dużo siły do pokonania tej
        paskudy. Moja mama ma dopiero 58 lat :(
        • beatka.mezatka Re: Rak wątroby ????? 05.03.09, 15:14
          ilcich. A skad jest ten lekarz? Kotrego Ci polecono.
          • lorana Re: Rak wątroby ????? 06.03.09, 10:15
            ja również jestem ciekawa co to za lekarz, bo wczoraj dowiedziałam się że chemia
            jest ale po to żeby ona tak nie cierpiała..... Ja na pewno będę walczyć i się
            nie poddam..... Muszę być dzielna za całą rodzinę a w szczególności za mamę
            która jest nieświadoma powagi całej sytuacji....
    • lorana Re: Rak wątroby ?????- hospicjum 12.03.09, 00:43
      Proszę o podpowiedź czy ktoś ma jakieś znajomości w łodzi żeby załatwić
      hospicjum domowe, bo odchodzę od zmysłów.....
    • everycas Re: Rak wątroby ????? 12.03.09, 11:26
      Spokojnie Lorano.
      Niestety nie pomogę Ci w sprawie hospicjum.
      Na pewno dasz radę, po prostu to przeżyjesz i nie bój się, że "odejdziesz od zmysłów". Sama sobie nie zdajesz sprawy z tego jak bardzo jesteś wytrzymała i na pewno Bóg nie wystawiłby Cię na taką próbę wiedząc, że nie dasz sobie rady.
      Ciesz się chwilami spędzonymi z mamą, nawet jeśli ona wtedy bardzo cierpi.
      Wiem dokładnie co czujesz. Jestem z Tobą i życzę Ci, abyś mogła mamie jak najlepiej pomóc, ale pamiętaj też o sobie. Kiedy masz szansę - odpoczywaj.
      Napisz jak się czuje Twoja mama.
      • lorana Re: Rak wątroby ????? 12.03.09, 23:10
        dziś podałam jej małą dawkę morfiny więc podejrzewam że jesteśmy w trzeciej
        fazie bólu..... ja muszę okłamywać wiele osób że wszystko jest ok i to bardzo
        trudne.....
    • lorana Re: nexavar 16.03.09, 21:23
      dziś się dowiedziałam że nexavar jest nieodpowiedni na raka którego ma moja
      mama. Dziś jest moment kryzysowy mama jest bardzo słabiutka aż się o nią boję ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka