freemason
27.02.06, 23:06
... jedna z najbardziej zabawnych (i trafnych!) piosenek w Kabarecie:
(tekst: Konstanty Ildefons Gałczyńśki)
Buty za duże,
noga za mała
i przez to właśnie
historia cała.
Wojsko za dobre,
wodze za wielcy,
wszystko za jasne:
jak na dłoni, przepraszam,
jak na widelcu.
Widelec mały,
to nóż za duży,
nóż, owszem, dobry,
zwłaszcza w podróży.
Podróż za długa,
pamięć za krótka,
Walezy z bródką,
za krótka bródka.
Ziuk znów z wąsami,
wąsy za długie
i za kosztowne,
i nie za pługiem.
Pług zapomniany,
za mało pługów,
za mało małych,
za dużo długów.
Za mało sierpów,
sierp za czerwony,
młot za trywialny,
kowadło słone.
I zbyt pomiędzy,
i zbyt w ogóle,
Norwid za sucho,
Chopin za czule;
i za zbyt nazbyt,
za "Dysproporcje",
mało z Kwiatkowskim,
za dużo z Orciem.
Za dużo Monte,
Monty za krótko,
za mało z książką,
za dużo z wódką,
Kakao mao,
za duże burze,
nogi za słabe,
buty za duże.
Ahoj
całość pod:
www.roxanaa.art.pl/wiersze/galczynski/026.htm
... bo Olga Lipińska utwór znacząco skróciła.