Dodaj do ulubionych

Angol atakuje...

20.12.04, 11:45
Aglosaszczyzna wtłacza się w rejony, w których nigdy bym się jej nie
spodziewał.

A to na przykład wertuję sobie encyklopedię PWN, A-Z, 1997. Widzę hasło Jean
Paul. Żan Pol, wydawałoby się. A tu wymowa: [dżi:n po:l]. Facet żył w dobie
klasyków i romantyków, a zatem francuszczyzny. Jean to po angielsku imię
żeńskie. Ba, nawet w leksykonie Webstera mamy wymowę [ża~pol]. Więc cóż to za
kaczan renomowanej firmy?

A to na inny przykład stoję sobie na poczcie w ogonku przedświątecznym, więc
obczytuję dookolne etykietki. I otóż poczta wypiera się wszelkiej
odpowiedzialności za paczki do następujących krajów (w kolejności rzecz jasna
alfabetycznej!): Stany Zjednoczone Ameryki, Angola, ..., Brunei - Darussalam,
Kanada, ..., Dominikana, Dominika, Salwador, Fidżi, ..., Gujana, Filipiny
(ten kraj w tym miejscu to dla mnie zagadka eniłej), Saint Vincent i
Grenadyny, Wyspy Salomona, Seszele... Poza tym pisownia: Lesotho i Swaziland.

Z Bogiem!
J22
Obserwuj wątek
    • ardjuna Re: Angol atakuje... 20.12.04, 12:07
      ja22ek napisał:

      > Widzę hasło Jean Paul. Żan Pol, wydawałoby się. A tu wymowa: [dżi:n po:l].
      Facet żył w dobie klasyków i romantyków, a zatem francuszczyzny.

      Słusznie! I nie będzie Angol pluł nam w twarz i Jeana nam angolił (ręcami
      polskich redaktorów)!
      Ale tak dla ciekawości:

      Jean Paul, d.i. Johann Paul Friedrich Richter (Verwendung des Pseudonyms Jean
      Paul zum ersten Mal 1793 als Verfasser des Romans Die unsichtbare Loge;
      Französisierung der ersten beiden Vornamen in Anlehnung an den verehrten "Jean
      Jacques" [Rousseau]; Aussprache schon zu Lebzeiten meist eingedeutscht).

      Ostatnia uwaga sugeruje, że tak właściwie to ani [dżi:n po:l], ani [ża~ pol],
      lecz raczej [je:an paul]... :)
      • ja22ek Re: Angol atakuje... 20.12.04, 15:14
        ardjuna napisał:

        > Ostatnia uwaga sugeruje, że tak właściwie to ani [dżi:n po:l], ani [ża~ pol],
        > lecz raczej [je:an paul]... :)

        I za to lubię Niemców. Nie udają, że potrafią mówić po fhancusku, tylko sobie
        czytają jak pisze. Tejże cechy natomiast u Anglosasów nie lubię :) a dlatego,
        że ichnia wymowa jest nieakceptowalna z punktu widzenia normalnego człowieka.

        Ejwi Sizar!
        J.
        • ardjuna Re: Angol atakuje... 20.12.04, 15:18
          ja22ek napisał:

          > I za to lubię Niemców. Nie udają, że potrafią mówić po fhancusku, tylko sobie
          > czytają jak pisze.

          To nie tylko francuskiego się tyczy... Weź Pan np. takie słowo 'jazz', Panie
          Jazzek... Oni to w większości czytają jak [jac], Panie Jaccek :)

          > Tejże cechy natomiast u Anglosasów nie lubię :) a dlatego,
          > że ichnia wymowa jest nieakceptowalna z punktu widzenia normalnego człowieka.
          >
          > Ejwi Sizar!

          Solidaryzuję się obu rękoma i nogoma. Hajl!
          • ja22ek Re: Angol atakuje... 20.12.04, 15:33
            ardjuna napisał:

            > To nie tylko francuskiego się tyczy... Weź Pan np. takie słowo 'jazz', Panie
            > Jazzek... Oni to w większości czytają jak [jac], Panie Jaccek :)

            A toś mnie rozszyfrował ;)
            No proszę, z tem jacem to nawet nie wiedziałem. I tak najbardziej lubię, jak
            mówią pamfrit, i udają nosowe a.

            J.
            • bo1 Re: Angol atakuje... 24.12.04, 09:40
              A ja lubię, jak mówią "zucuki". Taki samochód albo motocykl, znaczy
              się "suzuki".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka