Dodaj do ulubionych

Sosnowiczanie?

30.10.05, 15:35
Jak nazwać mieszkańca Sosnowca? Mnie się wydaje, że będzie to sosnowczanin,
ale jeśli jestem w błędzie, to poprawcie mnie proszę. Wiem, że na pewno nie
będzie to "sosnowiczanin", bardzo często pojawiający się w mediach. Właśnie
oglądam mecz siatkówki zespołu Polskiej Energii Sosnowiec z Mostostalem i
komentator co kilka minut powtarza, że sosnowiczanie to, sosnowiczanie tamto,
sosnowiczanie coś tam jeszcze. Sosnowiczanin pochodziłby z miejscowości o
nazwie Sosnowice, bodaj nawet jest w Polsce taka miejscowość.
Obserwuj wątek
    • no-surprises Re: Sosnowiczanie? 30.10.05, 19:39
      Na pewno sosonowiczanin. Tak podaje Markowski(Nowy słownik popr. polszczyzny).
      Tak jak i z nawiskami bywa - jedna forma od różnych jest tworzona.
      • marquito Re: Sosnowiczanie? 30.10.05, 20:06
        No masz - to zdumiony jestem. Przecież to bez sensu. Mieszkańców powinno nazywać
        się tak, by z takiej nazwy można było ustalić nazwę miejscowości zamieszkania. A
        nazwa "sosnowiczanin" sugeruje, że mamy do czynienia z mieszkańcem Sosnowic, tak
        jak katowiczanin jest mieszkańcem Katowic, a wadowiczanin - Wadowic. Czyli w
        Bukowcu mieszkają bukowiczanie, a w Szydłowcu - szydłowiczanie? Ale
        najważniejsze że mieszkańcom to nie zawadza, tak jak wtedy, gdy mieszkańcy
        powiatu ze stolicą w Turku protestowali przeciwko nazwie "powiat turecki".
        • ja22ek Re: Sosnowiczanie? 31.10.05, 08:41
          A nie bierzesz pod uwagę, że dawniej Sosnowiec nazywał się własnie Sosnowice?
          • marquito Re: Sosnowiczanie? 31.10.05, 16:41
            Może to rzeczywiście nazwa historyczna, używana z przyzwyczajenia, ale przecież
            obecnie są inne miejscowości o nazwie Sosnowice i nazwanie mieszkańca Sosnowca
            "sosnowiczaninem" może wprowadzać w błąd. szukałem w internecie jakichś jasnych
            reguł nazywania mieszkańców miejscowości, ale nie znalazłem. Może takich reguł
            po prostu nie ma, a każda nazwa musi zostać wzieta z jakiegoś indeksu?
            • ja22ek Re: Sosnowiczanie? 01.11.05, 18:56
              marquito napisał:

              >szukałem w internecie jakichś jasnych
              >reguł nazywania mieszkańców miejscowości, ale nie znalazłem. Może takich reguł
              >po prostu nie ma, a każda nazwa musi zostać wzieta z jakiegoś indeksu?

              Reguły to można stosować przy nowych miejscowościach, w przypadku starych zawy
              po prostu są takie, jakie są, i już.

              Weźmy Kutno i Szczytno. Podobne nazwy, a przymiotniki od nich - ni huhu.
              • ardjuna Re: Sosnowiczanie? 01.11.05, 19:30
                ja22ek napisał:

                > Weźmy Kutno i Szczytno. Podobne nazwy, a przymiotniki od nich - ni huhu.

                Nienoo, bez przesady z tym ni huhu... "Regularny" przymiotnik od Szczytna to
                'szczytnowski' (jak 'kutnowski'), dopuszczany przez wszystkie znane mi słowniki
                - lecz 'szczycieński' to forma tradycyjna, przez Uczonych w Piśmie opatrywana
                kwalifikatorem lok., czyli 'lokalny'... (Poza tym jest też miasto Szczytna,
                gdzieś podle Wałbrzycha..., hehe).
      • ardjuna Re: Sosnowiczanie? 31.10.05, 16:26
        no-surprises napisała:

        > Na pewno sosonowiczanin. Tak podaje Markowski(Nowy słownik popr. polszczyzny).

        Skąd ta pewność? Że Markowski podaje? Imć Grzenia w "Słowniku nazw własnych"
        staje okoniem i pisze, że sosnowczanin właśnie (ewent. sosnowczanka)... No ale
        Grzenia starszy od Markowskiego o rok, więc pewnie przestarzały...
        • no-surprises Re: Sosnowiczanie? 01.11.05, 13:12
          Na pewno, bo mam tylko Markowskiego :)
          • ardjuna Re: Sosnowiczanie? 01.11.05, 18:25
            Z braku lepszego zajęcia zadałem sobie trud przeprowadzenia drobnej kweredny po
            obu przytaczanaych przez nas dziełach, bądź co bądź - normatywnych, biorąc za
            podstawę cztery losowo wybrane nazwy miejscowe zakończone na -wiec, a to:
            Mirosławiec, Szydłowiec, Żarnowiec oraz Żywiec. Jan Grzenia przy każdej z tych
            miejscowości notuje nazwę mieszkańca: mirosławczanin, szydłowczanin,
            żarnowczanin, żywczanin. Andrzej Markowski w dodatku do Nowego SPP ("Nazwy
            geograficzne i etniczne") szerokim łukiem olewa... chciałem rzec: omija
            mieszkańców trzech pierwszych miejscowości, podając jedynie przymiotniki, lecz
            zatrzymuje się przy ostatniej - i co widzimy oto? Widzimy: żywczanin...
            To tak dla ciekawości i Markowskiej miarodajności :) Bo oczywiście konsekwencja
            wskazana jest najbardziej przy łapaniu pcheł. Poza tym jest jeszcze tradyszyn!
            (że zacytuję Tewjego). A kwerenda po guglu daje wynik jednoznacznie Markowski;
            podobnie i w słowniku ort. Co z kolei nie jest żadnym kryterium prawdy :)
            Osobiście bardziej mi odpowiada - tak jak Marquicie i Grzeni - sosnowczanin, a
            nikt chyba (nawet po kilku żywcach) nie rzekłby: żywiczanin na mieszkańca piwnej
            miejscowości, bo to się faktycznie z Żywicami jakimiś kojarzy.
    • jacklosi Re: Sosnowiczanie? 02.11.05, 11:23
      A jak nazwiesz mieszkańca miejscowości o nazwie Sosnowice?
      • jacklosi Errata 02.11.05, 11:25
        A jak nazwiesz mieszkańca miejscowości o nazwie Sosnowce? (A nuż taka też jest)
        • vatseq Re: Errata 02.11.05, 13:13
          A jak nazwać mieszkańców miejscowości:
          Ameryka?
          Ruś

          Nazwy nie wymyślone - pojedźcie do Olsztyna :-)

          vatseq
    • ianek70 Re: Sosnowiczanie? 03.11.05, 10:51
      "Sosnowiczanie" jest formą politycznie poprawną używaną w gazetach itd, ogólnie
      godo się "Gorole".
    • edgar92 Re: Sosnowiczanie? 04.11.05, 19:36
      Te ianek, tyś je hanys, pra?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka