Dodaj do ulubionych

perfum czy perfumy?

01.10.02, 12:00
jak jest poprawnie ? (opisujac buteleczke z pachnaca zawartoscia)
ten perfum, czy te perfumy?

Mam dylemat!

Obserwuj wątek
    • prom Re: perfum czy perfumy? 01.10.02, 12:42
      Perfumy nie mają liczby pojedynczej. Pewnie kiedyś będą miały, bo coraz
      częściej słyszę "ten perfum" (brrrr). Moim zdaniem, jeśli koniecznie muszą mieć
      liczbę pojedynczą, to chyba już lepsza "ta perfuma" (brr).
      • wrubelec Re: perfum czy perfumy? 01.10.02, 12:59
        tez jestem pewien ze te perfumy, ale tak wielu moich znajomych mowi
        uparcie "ten perfum", ze juz zaczynam watpic :-/
        • vatseq Re: perfum czy perfumy? 04.01.03, 17:49
          Bo z francuskiego: "le parfum" czyli rodzaj męski, liczba
          pojedyncza - czysta kalka językowa. Ale mnie skręca
          wewnętrznie, gdy słyszę "ta perfuma" lub "ten perfum"
    • teresa.kruszona Re: perfum czy perfumy? 01.10.02, 17:44
      Kiedyś odpowiadałam już na to pytanie, więc teraz tylko kopiuję:
      „Dobywa flaszki perfum, słoiki pomady, pokrapia Zosię wkoło wyborną perfumą".
      Kiedyś rzeczywiście można było spotkać w słownikach rzeczownik perfumy w
      liczbie pojedynczej - perfuma, ale z kwalifikatorem „rzadko” (np. u Szobera z
      1937 r. i u Doroszewskiego w słowniku 11-tomowym). Teraz tylko perfumy. Forma
      perfuma uznawana jest za niepoprawną.
      • _jazzek_ Re: perfum czy perfumy? 03.10.02, 08:53
        No i znowu niezrozumiałe postanowienie Państwa Ortografostwa!
        Zamiast po prostu postawić na perfumie krzyżyk, czyli zakwalifikować ją jako
        formę przestarzałą, powiada się, że jest niepoprawna... Jak może być
        niepoprawne coś, co kiedyś było poprawne? Mój malutki rozumek tego nie pojmuje.
        Nic dziwnego, że jak prosty człowiek zobaczy "ta perfuma nie!", to pomyśli, że
        w takim razie zapewne "ten perfum".
    • pyckal Re: perfum czy perfumy? 08.10.02, 00:47
      wrubelec napisał:

      > jak jest poprawnie ? (opisujac buteleczke z pachnaca zawartoscia)
      > ten perfum, czy te perfumy?
      >
      > Mam dylemat!
      >

      Ta perfuma, baranie !
      • wrubelec Re: perfum czy perfumy? 09.10.02, 09:04
        > Ta perfuma, baranie !

        Za okreslenie "baranie" podziekuje ci pieknym e-mailem.
        • zbigniew_ Re: perfum czy perfumy? 09.10.02, 10:15
          Internet ma tę wadę, że niestety nie można dać chamowi po prostu po mordzie.
          Niektórzy użytkownicy przejmuja zwyczaje kierowców, którzy nie mając
          bezpośredniego kontaktu z adwersArzem pozwalaja sobie na większą agresywność.
          Jednak do czasu. Byłem świadkiem, jak za okreslenie"baranie" kierowca został
          wyciągniety z auta i wytłumaczono mu "ręcznie" niestosownosc tego rodzaju
          określeń.
          • pyckal Re: perfum czy perfumy? 30.12.02, 21:19
            Wrubelca przepraszam, choć w istocie nie jego chciałem obrazić.
            Chciałem przyłożyć wszystkim mądralom z tego forum, którzy uczenie dywagują nad
            rzeczą oczywistą. I udało się - wszak to nie Wrubelec chce "dać chamowi po
            mordzie", tylko ktoś z zasłużonych besserwisserów.
            A obeszło by się bez draki, gdyby ktoś od razu tę rzecz oczywistą wyjaśnił
            (co zresztą w końcu nastąpiło): że liczby pojedynczej nie ma, a tylko na użytek
            kabaretowy wymyślono (chyba Osiecka) formę: "ta perfuma".
            NIE NA TO JEST PERFUMA, BYŚ JĄ PIŁ - baranie jeden (!) - kimkolwiek jesteś.
            • zbigniew_ Re: perfum czy perfumy? 31.12.02, 08:33
              pyckal napisał:

              > Chciałem przyłożyć wszystkim mądralom z tego forum, którzy uczenie dywagują
              nad
              >
              > rzeczą oczywistą. I udało się - wszak to nie Wrubelec chce "dać chamowi po
              > mordzie", tylko ktoś z zasłużonych besserwisserów.
              > A obeszło by się bez draki, gdyby ktoś od razu tę rzecz oczywistą wyjaśnił
              > (co zresztą w końcu nastąpiło): że liczby pojedynczej nie ma, a tylko na
              użytek
              >
              > kabaretowy wymyślono (chyba Osiecka) formę: "ta perfuma".

              Wbrew temu co pisesz sytuacja nie jest tak oczywista. Po wpisaniu do googla
              słowa "perfumą" (dla zawężenia) pojawiaja się 63 linki i to nie tylko u
              Mickiewicza, ale w tłumaczeniach Whitmana i wiele wiele innych. Przychylałbym
              sie tu do zdania Jacka, aby formę te uznac za archaiczna ale dopuszczalną.
              PS
              Z dwojga złego wolę jednak być besserwiserem niz baranem
            • _jazzek_ Re: perfum czy perfumy? 31.12.02, 12:24
              Komu przykładasz? Samemu sobie przykładasz! :)
              Warto zawsze sprawdzić, co i o czym się mówi, chociażby, jak Zbigniew, w
              google'u. Ot, choćby pierwszy wynik wyszukiwania słowa 'perfuma' w
              kategorii 'Polski':

              akustyczna perfuma
              wpisz słowo lub wyrażenie: akustyczna perfuma, biały hałas, miłe dla ucha
              dźwięki,
              którymi zagłusza się cichsze od niego, ale dokuczliwe hałasy (np. ...
              www.slownik-online.pl/kopalinski/ 17A0AC2770F49FBCC125658E005805DB.php

              Stare, a nie wymyślone dla kabaretu, słowo - i to żywe, bo w nowym zastosowaniu.

              Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
              • pyckal Re: perfum czy perfumy? 01.01.03, 21:59
                _jazzek_ napisał:

                > Komu przykładasz? Samemu sobie przykładasz! :)
                > Warto zawsze sprawdzić, co i o czym się mówi

                Oj warto, warto.
                Warto też sprawdzić, z kim się rozmawia, chociaż tym razem nie było to możliwe,
                ze względu na panującą w sieci modę na anonimowość.
                Otóż trzeba ci wiedzieć, uczony jeden, że też jestem uczonym, tylko innej
                (zapewne) profesji, i też mam kilka słowników w domu. Tylko w mojej profesji,
                zanim sięgnie się do słowników, podręczników, materiałów źródłowych i
                autorytetów - starannie czyta się pytanie. A pytanie brzmiało: "jak jest
                poprawnie ? (opisujac buteleczke z pachnaca zawartoscia) ten perfum, czy te
                perfumy?"
                Jeżeli słowo "poprawnie" cokolwiek znaczy - to na pewno nie zgodność ze
                słownikami albo mniej lub bardziej antycznymi cytatami literackimi. Znaczy
                (choć i tego nie jestem do końca pewien): zgodnie z aktualną praktyką języka
                literackiego i potocznego. W tych praktykach - o tyle, o ile w nich
                uczestniczę - funkcjonuje wyłącznie liczba mnoga, co zresztą tonem nie
                znoszącym sprzeciwu napisał prom. I słusznie.
                • _jazzek_ Re: perfum czy perfumy? 02.01.03, 09:59
                  Drogi kolego uczony!

                  Po pierwsze, uczonym nie jestem, tylko zwykłym pracownikiem najemnym.
                  Po drugie, pytania czyta i na nie autorytatywnie odpowiada ekspert.
                  Po trzecie, forum polega na wyrażaniu swoich opinii. Najlepiej odnośnie tematu,
                  a nie uczestników dyskusji.

                  KT
                  • ala100 Re: perfum czy perfumy? 04.01.03, 19:05
                    Dlaczego ja omijałam ten wątek? A tu taka fajna wojna Uczonych Mężów na
                    perfumy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka