Dodaj do ulubionych

Jak państwo dba o zdrowie...

04.01.08, 10:28
"To się nie mieści w głowie! Pacjenci w całym kraju drżą o życie.
Ale to czym żyje cała Polska, zupełnie nie dotyczy
parlamentarzystów. Elita naszego kraju odcięła się od społeczeństwa
i ma swoją własną, najlepszą i bezproblemową opiekę medyczną! Co ich
obchodzą umierający pacjenci i strajkujący lekarze, kiedy za nasze
pieniądze państwo senatorowie zafundowali sobie właśnie karetkę. Za
każdym razem, gdy będą obradować przy ul. Wiejskiej przed Senatem
przez cały dzień będzie stała erka z lekarzem!"
Z "Faktu".
Obserwuj wątek
    • grenka1 Likwidacja szpitala 04.01.08, 10:36
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4809013.html
    • ditai-lutek Re: Jak państwo dba o zdrowie... 04.01.08, 15:27
      Ja już nie czytam takich artykułów, bo mnie napawają lękiem o moją rodzinę i
      tych wszystkich, którzy za wcześnie muszą umrzeć źle leczeni, lub nie leczeni
      wcale i to nie z własnej winy, tylko z bezduszności tych, którzy są do tego
      powołani i na ich pomoc liczą. Często na darmo. Czy zauważyłyście, że każda
      składana przysięga, czy to przez prezydenta, lekarza czy posła mija się z
      rzeczywistością? A gdzie HONOR u tych ludzi. Co tam honor, kasa najważniejsza.
      Znam kilku lekarzy którzy wiedzą co to Etyka Lekarska, ale są już w wieku
      emerytalnym.
      I niech mi ktoś powie, że w PRL było gorzej pod tym względem. Było duże
      poczucie bezpieczeństwa. Dziś media tak potrafią swoimi wiadomościami zdołować
      chorego, że ten z lękiem idzie do lekarza obawiając się, że odejdzie z kwitkiem.
      Kilka razy dziennie grzmią media o sytuacji w lecznictwie wywołując u ludzi
      strach przed chorobą i ewentualnym skorzystaniem z porady. Jednak mimo wszystko
      uważam, ze lekarz powinien za uczciwą pracę otrzymywać godziwe wynagrodzenie.
      • 52ania Re: Jak państwo dba o zdrowie... 04.01.08, 16:14
        Ciekawa jestem jak wystartował nowy szpital w Krakowie, ten
        całkowicie prywatny.Czy mają już pacjentow?Nam pozostaje życzyc
        sobie zdrowia, a moze ten rząd w koncu coś zmieni.
        • ira.mak Re: Jak państwo dba o zdrowie... 05.01.08, 23:14
          Grenka-a jak tam wasz szpital?Pokazywali go w TV.Ewakuowali chorych czy jakoś
          sie dogadali?Czyste draństwo.
          • jaga_22 Re: Jak państwo dba o zdrowie... 06.01.08, 00:53
            W Tomaszowie Mazowieckim dogadali się.Ewakuacji nie było.
            Lekarze zgodzili się na 700 zł brutto podwyżki.
            Grenka to chyba mieszka w Tomaszowie Lubelskim.
            • grenka1 Szpital w Tomaszowie 06.01.08, 11:16
              Dogadali się. Mają dostać 700 zł/brutto i nieograniczony czas pracy.
              No dajcie spokój, żeby lekarz zarabiał 1400-1600/m-cznie w szpitalu.
              A stawka zwykłego robotnika to 20 zł/godz.
              Wcale się nie dziwię, że strajkowali.
              • ira.mak Re: Szpital w Tomaszowie 06.01.08, 14:00
                No to mi się już pokręciło-mieszkasz w Mazowieckim czy Lubelskim?Chyba w
                Mazowieckim...
                • grenka1 Irenko 06.01.08, 16:00
                  Tobie nic się nie pokręciło.
                  To Jaga sieje wrogą propagandę
                  i chce mnie w lubelskie wymeldować.
                  • jaga_22 Re: Przepraszam grenko 08.01.08, 10:35
                    za umiejscowienie Ciebie nie tam gdzie trzeba.

                    Jestem zła jak jasna Anielka.Miałam zapisać się jak co roku w
                    styczniu do spcjalisty mojego
                    endokrynologa,ale pomyślałam sobie,najpierw zadzwonię i się upewnię.
                    Zmarnowałam dwa dni aż wreszcie dzisiaj się dodzwoniłam.
                    I wyobrażcie sobie,że Poliklinika MSW na Wołoskiej nie ma ani
                    jednego endokrynologa,a było czterech.Wszyscy się pozwalniali.
                    Co z tego,że mam skirowanie,jak nie mam do kogo.
                    Ciekawe czy chociaż leki dostanę u swojej,ale się porobiło.


                    • grenka1 Jago 08.01.08, 13:38
                      ja się wcale nie gniewam.
                      Niedługo będzie tak, że z Warszawy będziecie
                      przyjeżdżać leczyć się na prowincję.
                      Z tego co mi pisała znajoma z Warszawy, to podobno nawet do lekarza
                      I kontaktu trzeba iść raniutko, aby wyciągnąć numerek,
                      a u nas te sprawy jeszcze załatwia się telefonicznie.
                      • jaga_22 Re: Greniu,niestety... 08.01.08, 13:51
                        ale taka jest prawda.Żebym mogła się dostać do lekarza 1-szego
                        kont. mąż już idzie w kolejkę przd 6-tą. po numerek.
                        Dobrze,że jeszcze mogę 2 razy wziąć leki na karteczkę.
                        Oby wreszcie coś wymyslili,bo lat nie ubywa.
                        • grenka1 To macie fajnie. 08.01.08, 14:17
                          Ja się budzę o godz. 8 wykręcam nr poradni,
                          podaję dane i pielęgniarka wyciąga mi kartę
                          jednocześnie informując w jakich godz.lekarz przyjmuje.
                          A leki to sobie zamawiam w kartotece z dnia na dzień.
                          Dostarczam dziewczynom karteczki z opakowań leków,
                          na nich piszę flamastrem ile opakowań sobie życzę
                          i na następny dzień odbieram gotowe recepty.
                          • jaga_22 Re: To macie fajnie. 08.01.08, 14:36
                            Jak ja bym spała do ósmej,to po ptokach.
                            Po pierwsze trudno się dodzwonić
                            Po drugie zabrakłoby numerków.
                            Własnie mąż mówi,że widział się rano z facetem jak wracał z przychodni.
                            Teraz jest jeszcze gorzej,bo stał już o 5-tej i dostał numerek na 15-tą
                            To się już w głowie nie mieści co wyprawiaja z chorymi ludżmi.
                            • ira.mak Re: To macie fajnie. 08.01.08, 16:27
                              Leki to też do tej pory załatwiałam w rejestracji,a do lekarza to dzwonię i
                              rejestruje si e przykladowo na przyszły tydzień na wtorek.A jak bedzie teraz po
                              Nowym Roku to jeszcze nie wiem bo nie bylam
    • grenka1 Pogotowie ratunkowe 09.01.08, 08:07
      "Sytuacja w służbie zdrowia coraz bardziej wymyka się spod kontroli.
      Ludzie już teraz boją się o swoje życie, bo protestują lekarze, a
      niedługo dołączą do nich pielęgniarki. Może być jeszcze gorzej! Na
      włosku wiszą też wyjazdy karetek. Do strajku szykują się bowiem
      ratownicy medyczni." ("Fakt")

      Zaczyna być wesoło.
    • grenka1 Mnogi poród 09.01.08, 10:02
      tylko w szpitalu wojedwódzkim. Toż to paranoja.
      Wieźć rodzącą do szpitala oddalonego o 50 km ???
      www.polskatimes.pl/2,16353.htm
      • jaga_22 Re: Mnogi poród 09.01.08, 10:33
        Po raz kolejny NFZ pokazuje,że nie nadaje się do tej, tak bardzo ważnej
        roli.Całe szczęście,że lekarze wykazali się zdrowym rozsądkiem.
        • jaga_22 Zrujnowała przychodnię dostanie 30 tys. zł 09.01.08, 11:12
          To się nazywa bezczelność! Szefowa Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów
          Lecznictwa Otwartego na warszawskiej Ochocie, Iwona Maciejewicz-Molenda dostała
          ponad 27 tys. zł nagrody.

          Tymczasem jej placówka tonie w długach - sięgających blisko 2 mln zł. Nie dość
          tego! Księgowa, która zrobiła wokół tej sprawy raban i nie chciała wypłacić
          dyrektorce pieniędzy, została wyrzucona z pracy...

          Co prawda jestem z Mokotowa,ale widać jak u nas służba zdrowia pracuje.

          www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=178655&scroll_article_id=178655&layout=1&page=text&list_position=1
    • dorka556 Re: Jak państwo dba o zdrowie... 11.01.08, 08:26
      Nie miałam ostatnio styczności z lekarzami a czytajac o nich opinie
      cierpła mi skóra. Na szczęście nie wszędzie jest źle.
      Co prawda czekałam na wizytę 3 mies., ale potem już było z górki.
      Przyjęta byłam o wyznaczonej godzinie, co do minuty. Zaraz
      obfotografowano mnie ze wszystkich stron, dostałam skierowanie na
      zabiegi fizykot., na Mac Kenziego, rezonans magnetyczny.Okazało się
      niestety, że biodro mam też sfatygowane i lekarz wypisał mi wniosek
      na endoprotezę.
      Zastanawiam się teraz, czy będę mogła po zabiegu śmigać po górkach.
      Czy znacie jakieś przypadki?
      • jaga_22 Re: Jak państwo dba o zdrowie... 11.01.08, 09:00
        To masz szczęście dziewczyno,mam na myśli zajęcie sie Tobą,bo
        mnie małpa jedna nigdzie nie kieruje i każda następna mówi,że
        kregosłupa mi nie wymieni.Lekarze się często zmieniają (zwalniają)i każda następna
        musi poznać historię choroby.
        • grenka1 Re: Jak państwo dba o zdrowie... 11.01.08, 09:53
          jaga_22 napisała:

          > To masz szczęście dziewczyno,mam na myśli zajęcie sie Tobą,bo
          > mnie małpa jedna nigdzie nie kieruje i każda następna mówi,że
          > kregosłupa mi nie wymieni.Lekarze się często zmieniają (zwalniają)
          >i każda następna musi poznać historię choroby.

          Weź no Ty opitol tą małpę jedną czy też drugą, to zaraz zajmie się
          Tobą. Przypomnij jej z czyich pieniędzy ma pensję. Nie patyczkuj się.
          Płacisz i wymagasz. Nawet jeśli ją porządnie zbesztasz, to nic Ci
          nie zrobi, bo to Ty masz rację, a ona tam po to siedzi, żeby ludziom
          pomagać, a nie pier...ć w stołek.
          • jaga_22 Re: Jak państwo dba o zdrowie... 11.01.08, 10:22
            Ech grenka ,masz rację.Potrafiłam walczyć o męża o mamę,a o siebie
            nie potrafię.Przyznaję Ci rację.coś z tym muszę zrobić.
            Ty jesteś zahartowana w bojach,ja kładę uszy po sobie.

            Tu jeszcze o Czechach jak sobie poradzili.

            www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4827530.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka