09.10.09, 12:14
czy ktos sie orjentuje jakie instutucje pomagaja kobieta z dzieckiem
ktora ma bardzo trudna sytuacje materjalna [nie pobiera benefitow]
partner pracuje ale tez jest nie zawesolo pracuje za tylko 220
funtow czy istnieja osrodki dla bezdomnych
w londyni
Obserwuj wątek
    • paola_k2 Re: pomoc 09.10.09, 12:37
      Jesli na cala rodzine trzyosobowa masz tylko 220 funtow tygodniowo
      to powinnas zlozyc wniosek do Inland Revenue o Child Tax Credit oraz
      napewno o Child Benefit. Pewnie tez nalezec sie Wam bedzie zasilek
      mieszkaniowy czyli tzw. housing benefit. Z tym nalezy zwrocic sie do
      lokalnego councilu i tam zlozyc odpowiedni wniosek. Oprocz tego
      niezaleznie mozesz zglosic sie do councilu w celu uzyskania
      informacji na temat staran o mieszkanie socjalne. Powinni skierowac
      Cie do odpowiedniego dzialu.
    • katarzynanowakowska135 Re: pomoc 09.10.09, 12:54
      dzieki za odpowiedz ale na temat benefitow to wiedza ze moga sie
      starac ale nim przyznaja moze 6 miesiecy uplynac
      a jeszcze nie ma inszuransu i jest problem z jezykiem
      • szczur.w.sosie Re: pomoc 09.10.09, 16:40
        Oj, chyba tak długo to nie trwa to przyznawanie benefitów. Council dość szybko
        odpowiada na wnioski o Council Tax Benefit i Housing Benefit.
        I o jaki insurance chodzi?
        • d.hassenpflug Re: pomoc 09.10.09, 17:01
          pewnie nin
      • karolkowa1 Re: pomoc 09.10.09, 18:13
        Od kiedy jest i pracuje w UK,ze nie ma ("inszuransu") NIN-u? A w WRS
        jest zarejestrowany?

        Musze ugryzc sie w jezyk zeby czegos przykrego nie napisac.
        • glasscraft Re: pomoc 09.10.09, 21:43
          Wiem, ze suka zlosliwa jestem, ale takie kwiatki jak "inszurans"
          mnie... "zmnienkczaja" :-)

          Czy chodzi o NIN? Przeciez mozna miec tlumacza na wywiadzie w celu
          uzyskania NIN-u...
          • szczur.w.sosie Re: pomoc 09.10.09, 23:00
            Bez NINu nie można podjąć przecież pracy, więc chyba ten NIN ma... A nawet na
            tymczasowym można ubiegać się o WTC i CTC. Może o WRS chodzi nie o NIN?
            • justyna_w24 Re: pomoc 09.10.09, 23:04
              szczur.w.sosie napisała:

              > Bez NINu nie można podjąć przecież pracy, więc chyba ten NIN ma...


              podobno od jakiegos czasu umawiaja tylko osoby, ktore juz pracuja,
              szukajacych pracy nie chca umawiac
              • glasscraft Re: pomoc 09.10.09, 23:19
                No przeciez partner podobno pracuje...
                • justyna_w24 Re: pomoc 10.10.09, 09:45
                  glasscraft napisała:

                  > No przeciez partner podobno pracuje...



                  no tak, ja sie odnosilam do tego ze bez NIN pracy nie podejmie
                  • glasscraft Re: pomoc 10.10.09, 10:14
                    Dlatego wlasnie nie rozumiem o jaki "inszurans" :-) autorce
                    chodzi...
                    Poza tym przeciez, nawet jezeli nie ma sie jeszcze wlasciwego NIN-u,
                    pracodawca moze nadac tymczasowy numer...
        • yoskaiga Re: pomoc 09.10.09, 22:22
          Mimo wszystko, tego ze wszyscy mają dosyć tematów benefitów, daj kobieto jakieś
          szczegóły. Rożnie w życiu bywa i wszystkie to wiemy, chcemy Ci pomóc i
          dziewczyny Ci na pewno podpowiedzą.
          Od kiedy jesteście ( są ) na Wyspie, ile dzieci , gdzie teraz mieszkacie , co
          robicie?
      • justyna_w24 Re: pomoc 09.10.09, 22:58
        na child benefit czeka sie do 16 tygodni (teoretycznie), ale child tax
        credit mielismy przyznany po niecalych dwoch tygodniach od zlozenia
        wniosku
    • pati-5 Re: pomoc 10.10.09, 10:05
      może kobiecie chodzi o to ze ona nie ma ninu i wtedy nie moga sie
      starac o nic tylko child benefit .Kobieta jesli nie ma ninu to
      partner nie moze sie o nic starac w praktyce to urzad powinnien
      wysłac ja na spotkanie w sprawie ninu ale tego nie robią trzeba
      sobie radzic samemu wiem to z własnego doswiadczenia bo czekałam na
      ich zaproszenie 1,5 roku i musiałam sama to załatwić
      • szczur.w.sosie Re: pomoc 10.10.09, 10:17
        Ne czeka się na zaproszenie tylko trzeba się umówić w JC. Mąż długo nie czekał,
        zaraz się załatwiło. Ale faktycznie bez jego NINu nawet nie staraliśmy się o Tax
        Credit.
        Natomiast decyzja o HB i CTB przychodziła natychmiast (zawsze odmowna:D). Już
        sobie daruję, bo raz przyznali mi 2 funty miesięcznie i kazali potem zwracać:)
    • azbestowestringi Re: pomoc 10.10.09, 12:07
      ja nie pomoge, bo sie nie znam, ale od dzisiaj jestem wielka fanka "inszuransu",
      cokolwiek to oznacza
      :D
      • katarzynanowakowska135 Re: pomoc 11.10.09, 14:12
        tak chodzi o nin
        dziewczyna nie pracowala w uk
        chlopak ma wlasna dzialalnosc ale tez nie ma inszuransu
        jak na razie
        • kingaolsz Re: pomoc 11.10.09, 14:51
          Dziewczyny juz Cie poprawily, ze nie pisze sie "inszurans" tylko insurance jesli
          juz.

          A po drugie, skoro ma firme (??? jak ja ma jak nie zarejestrowana) i nie ma NIN
          to jest to praca nielegalna, a skoro jest taka to z jakiej racji raczki po
          pieniadze innych uczciwych podatnikow wyciagac?

          Niech sie najpierw zarejestruja. Tak za friko, komus kto nie daje nic od siebie,
          panstwo tez nie daje.

          Swoja droga zastanawiam sie jak to sie dzieje, ze ludzie z dzieckiem tak
          beztrosko sobie poczynaja, zamiast postarac sie o stabilizacje tak pozadnie. A
          tak zostaja bez kasy i bez podstaw do jakiejkolwiek pomocy.

          W Polsce tez tym robiacym na czarno panstwo tak wszystko daje, ze nasi rodacy
          takie pomysly maja?

        • glasscraft Re: pomoc 11.10.09, 15:41
          No to niech sie obydwoje o NIN postaraja!!!

          www.direct.gov.uk/en/MoneyTaxAndBenefits/BenefitsTaxCreditsAnd
          OtherSupport/BeginnersGuideToBenefits/DG_10014073
    • d.hassenpflug Re: pomoc 11.10.09, 23:13
      a kobieta nie moze isc do pracy skoro w ciezkiej sytuacji materialnej ?
      albo do Polski wrocic, jak sie nie chce robic.
    • katarzynanowakowska135 Re: pomoc 12.10.09, 14:16
      jak mi wiadomo to chlopak odprowadza podatki i sie normalnie
      rozliczal z podatku i nie pracuje na czarno jak ktoras z dziewczyn
      napisala
      a dziewczyna nie pojdzie na razie do pracy bo karmi piersia
      i dziecko ma klopoty ze zdrowiem
      a w polsce nie ma nikogo zeby molgla zaczac od zera brak rodziny
      • szczur.w.sosie Re: pomoc 12.10.09, 15:16
        Bądźmy realistami - nie zarobi na opiekunkę. Jeśli w ogóle taką znajdzie, bo np
        w mojej okolicy nie ma nie tylko żłobków ale i chętnych do pracy jako niania.
        Ale WRC i CTC powinien pomóc.
      • kingaolsz Re: pomoc 12.10.09, 15:28
        Jesli normalnie jest porejestrowany i sie rozlicza to musi miec NIN czyli
        National Insurance Number. Ona nie musi mniec tego numeru, zeby mogli zlozyc
        podania o Child Benefit, Child Tax Credit badz Working Tax Credit. Poza tym moga
        sie przejsc do lokalnego councilu i tam dowiedziec sie czy maja prawo starac sie
        jeszcze o jakas dodatkowa pomoc.

        A moze ten chlopak niech sobie daruje ta firme i pojdzie na etat do kogos, skoro
        ewidentnie mu nie idzie wlasny interes. 220 tygodniowo to jest mniej niz
        przecietny "przynies, podaj, pozamiataj" na budowie.
        • aniaheasley Re: pomoc 12.10.09, 15:47
          Jezeli zloza podanie o WTC i CTC jako para to obie osoby musza miec
          nadany NIN zanim ich wniosek zostanie rozpatrzony. I w takich
          wypadkach rzeczywiscie to biuro zaprasza niepracujacego partnera na
          rozmowe o NIN, prosba o taka rozmowe jest wysylana do DWP czyli
          popularnie do Jobcentre przez biuro Tax Office. Z tym ze na takie
          odgornie zalatwiane interview w sprawie NIN to mozna rzeczywiscie
          bardzo dlugo czekac, dlatego wiele osob sie umawia same na taka
          rozmowe. Nieprawda jest ze trzeba pracowac zeby dostac NIN. W czasie
          wstepnej rozmowy przed jakimkolwiek spotkaniem w jobcentre, jest
          pytanie do czego jest Ci potrzebny NIN i odpowiedz 'poniewaz szukam
          pracy' jest zawsze wystarczajaca.
          Do Child benefitu wystarczy ze jedno z rodzicow ma NIN i pracuje
          legalnie, czyli jezeli jest to osoba zatrudniona, musi miec WRS,
          jezeli samozatrudniona musi miec UTR. Niestety ale CHB zalatwiany
          jest dla cudzoziemcow w ramach czasowych 26 tygodni, nie 16 tygodni.
          I jezeli prosza Cie o dodatkowe informacje, to maja taka zasade ze
          od momentu kiedy im odsylasz informacje o ktore prosza doliczaja
          sobie 12 tygodni zanim podejma decyzje.

          Zapraszam tez tutaj:
          Tax Credit Child Benefit i inne
          • justyna_w24 Re: pomoc 12.10.09, 17:11
            Nieprawda jest ze trzeba pracowac zeby dostac NIN. W czasie
            > wstepnej rozmowy przed jakimkolwiek spotkaniem w jobcentre, jest
            > pytanie do czego jest Ci potrzebny NIN i odpowiedz 'poniewaz szukam
            > pracy' jest zawsze wystarczajaca.


            nie wiem, ja sie nie znam, ale do znajomego przyjechal brat i jak
            dzwonil zeby umowic sie na spotkanie powiedzieli mu ze ma zadzwonic
            jak prace znajdzie
            • aniaheasley Re: pomoc 12.10.09, 23:02
              Pracuje czasami jako tlumacz na infolinii, gdzie ludzie dzwonia zeby
              sie umowic na rozmowe w sprawie nadania NIN. Jednym z pytan
              jest 'why do you need NIN?' - dlaczego potrzebujesz NIN, i
              standardowa odpowiedzia jest albo a. bo podjalem prace albo b. bo
              szukam pracy, i obie odpowiedzi sa rownowazne, i na podstawie kazdej
              z nich umawiaja na rozmowe o NIN.
      • katarzynanowakowska135 Re: pomoc 16.10.09, 11:53
        czesc
        dowiedzialam sie ze para ma klopot
        do niedzieli musi sie wyprowadzic bo w tym tygodniu ma poslizg z
        zaplata za pokoj ale wplacili juz czesc kasy [raz im sie zdarzylo
        spoznic z zaplata ]
        ale wlascicielowi to nie wystarczy
        nie maja kasy zeby wynajac drugiego pokoju
        i co maja teraz zrobic
        kupic namiot i spac w nim razem z dzieckiem
        • pyza_uk Re: pomoc 16.10.09, 12:36
          Jesli sobie w ogole tutaj nie radza to dlaczego nie wroca do PL? Rozumiem, ze
          nie maja w PL rodziny, ale wyglada na to, ze tu tez nie maja nikogo? W Polsce
          przynajmniej nie mieliby problemow jezykowych...

          Juz ci dziewczyny pisaly wyzej, aby para udala sie do gminy i tam zasiegnela
          porady (najlepiej w towarzystwie osoby ktora moglaby tlumaczyc). Osoba od ktorej
          wynajmuja nie moze ich wyrzucic na bruk z malym dzieckiem.
        • murasaki33 Re: pomoc 17.10.09, 11:05
          Tak prawde powiedziawszy, to nie rozumiem czego oczekuje ta rodzina,
          o co chodzi i w czym jest problem, w ogolnej niezaradnosci czy w
          chwilowym zalamaniu sytuacji. Bo jakos tu zyli do tej pory. Jak
          funkcjonowali? Co jest teraz dla nich priorytetem? Dlaczego
          wczesniej nie wystepowali o ew. nalezne zasilki, pomoc zawsze sie
          przydaje, ale czasem dlugo sie na nia czeka-papierki, decyzje, to
          zajmuje czas urzednikom, tak raz-dwa nikt im nie da pieniedzy ani
          mieszkania, tak to raczej nie dziala. Moze wiecej konkretow, pytan,
          na ktore mozna udzielic jasne, proste odpowiedzi. Dziewczyny sa
          zawsze pomocne, nawet jesli sa krytyczne, tylko zeby pomoc, trzeba
          wiedziec w czym jest problem.
      • basiak36 Re: pomoc 16.10.09, 12:23
        katarzynanowakowska135 napisała:

        > jak mi wiadomo to chlopak odprowadza podatki i sie normalnie
        > rozliczal z podatku i nie pracuje na czarno jak ktoras z dziewczyn
        > napisala

        Jesli odprowadza podatki jako self-employed, to musi miec NIN. Nie ma wyjscia.

        > a dziewczyna nie pojdzie na razie do pracy bo karmi piersia
        > i dziecko ma klopoty ze zdrowiem

        Pracowac mozna karmiac piersia tez, dobra jest tez opcja childminder jesli
        dziecko choruje, bo mozna sie dogadac co do odpowiedniej opieki nad dzieckiem.
        Moja coreczka tez choruje i jakos sobie radzimy.
    • anajane Re: pomoc 16.10.09, 13:57
      Wlasciciel nie moze ich tak po prostu wyrzucic na bruk - musi im dac
      8 tygodni na wyprowadzke a jezeli po tym czsie nie beda mieli sie
      gdze wypowadzic to wlasciciel musi uzyskac sadowa decyzje
      zezwalajaca na wyrzuenie ich z domu.Jezeli jedznak do tego dojdzie
      to council powinien ich umiescic w hostelu dla bezdomnych.
      Wyjsciem jest jak najszybsze postaranie sie o nin, tax credits i
      poszukanie jakiejs dodatkowej lub weekendowej pracy.
      • brittany Re: pomoc 16.10.09, 18:56
        Cos na to wyglada ze oni wynajmuja pokoj tez od jakiegos Polaka
        ktory lokum wynajumuje od wlasciciela.
        (ufff)
        a swoja droga DZIWI mnie ze ludzie tak sie czepiaja pazurami
        tego ''bycia ''w Anglii . W namiocie z dzieckiem byle do domu nie
        wracac .
        • katarzynanowakowska135 Re: pomoc 16.10.09, 20:10
          droga brittany
          para o ktorej piszemy nie maja nikogo w polsce
          i tez by musieli zaczynac wszystko od zera
          ale sa dobrej mysli ze w koncu uda sie wszystko pozalatwiac
          choc teraz maja klopoty
          • sueellen Re: pomoc 17.10.09, 01:28
            > i tez by musieli zaczynac wszystko od zera

            No przepraszam, a tutaj są gdzie jak nie w zerze?
            Jeśli nie mają nikogo kto by mógł tłumaczyć, może niech spróbują skontaktować
            się z organizacjami pomagajacymi Polakom? Znalazłam coś takiego:

            www.rbkc.gov.uk/az/az.asp?OrgId=1911
            www.sospolonia.net/Contact-Us/12/
            Relief Society For Poles Towarzystwo Pomocy Polakom Ltd
            Phone View phone number Spinner
            02075898846
            55 Princes Gate,
            LONDON, SW7 2PG
            • szczur.w.sosie Re: pomoc 17.10.09, 10:12
              Niech on lepiej znajdzie jakąś pracę u kogoś - pewniejsza i stabilniejsza.
    • pati-5 Re: pomoc 17.10.09, 10:13
      jasne bo niewykształceni do domu a wy jasnie panie zostajcie
      emigracja to nie tylko ta wykształcona czesc i nie kazdy może dostać
      super pracę pamiętajcie drogie panie które daja rady w stylu do
      domu .Zaraz zaczną sięjazdy na moją osobę że wy podatki płacicie a
      oni bedą korzystac i na pewno ja też jestem gorzej
      wykształcona.Pracuje w aptece i do pracy nie mogę wrocic bo jestem w
      ciązy i co mam też wroćić bo moj maż stracił kontrakt napewno w
      Polsce nas utrzyma w Warszawie za 1500 pensji a potem moja 3000
      pensja pójdzie na żłobek i przedszkole .Postanowiłam zostać mimo ,Ze
      szans na powrót do pracy nie mam i tu i tam bo mam ciąże zagrożona i
      polegac na meżu który ma mniej chodliwy zawód więc nie krytykujcie
      innych bo sa rozni ludzie mniej zaradni wiecej i życie sie róznie
      układa.Dobrze jest jak jest praca ale to tylko takie nasze polskie
      piekiełko,że jeden drugiemu wilkiem
      • basiak36 Re: pomoc 17.10.09, 10:36
        napewno w
        > Polsce nas utrzyma w Warszawie za 1500 pensji a potem moja 3000
        > pensja pójdzie na żłobek i przedszkole .

        Pod tym wzgledem akurat w UK nie jest lepiej. W rejonie gdzie mieszkam zlobek to
        okolo 1400 funtow miesiecznie.
      • brittany Re: pomoc 17.10.09, 10:42
        wilkiem ?
        czy porada - wracajacie do domu to jest porada typu czlowiek
        czlowiekowi wilkiem ?
        Ja nikogo nie obrazam dajac taka rade . Jesli ktos nie zna jezyka ,
        nie ma wyksztalcenia zeby byc aptekarzem albo doktorem ( ja nie mam
        i co ?)nie ma domu nie ma pieniedzy nie ma tutaj rodziny przyjaciol
        na ktorych moze liczyc i liczy na pomoc obcych z forum to ja mam mu
        radzic zeby zostal ? mieszkal w namiocie ? lecial po wszystkie
        mozliwe zasilki ktore mu sie NIE NALEZA bo z jakiej racji ? Prosze
        mi powiedziec i udowodnic jaka jest podstawa prawna i taka zwykla
        ludzka - na jakiej osoba nie zarejestrowana ,nie pracujaca normalnie
        pelnowymiarowo nie odprowadzajaca porzadnych podatkow nie mieszczaca
        sie w systemie ma dostac mieszkanie i pieniadze od panstwa ktorego
        nie jest obywatelem i dla ktorego nie jest zadnym czynnikiem
        kontrybutujacym.
        Przepraszam ale niektore kolezanki demonizuja ten temat .A gdybym
        powiedziala - jezdzcie do Hiszpani ,tam cieplej da sie w nocy spac w
        namiocie a poza tym wiecej pracy na plantacjach a poza tym daja
        zasilki - to bylabym pochwalona za dobry pomysl (?),jak tylko ta
        nasza biedna Polska wystepuje jako cel ,natychmiast podnosza sie
        glosy oburzenia .A najbardziej mnie smieszy ze osoba ktora zarzuca
        ze czlowiek czlowiekowi wilkiem w tym samym poscie obraza wszystkich
        ktorzy tutaj mieszkaja i nie mieszkaja w namiotach ,nie biora
        zasilkow i nie narzekaja .Zasilki sa dla WSZYSTKICH i dzieki wielkie
        panstwu i systemowi ze mam taki spokoj mysli ze gdyby cos ( odpuk
        puk) to nie bedzie katastrofy bo mam mozliwosc zwrocenia sie o
        zasilek .zaden wstyd.
        Widze ze teraz bycie normalnym to bycie wilkiem i wstyd.
        • kingaolsz Re: pomoc 17.10.09, 12:52
          Nie rozumiem oburzenia na pomysl powrotu.
          Tutaj nie maja nic, ani pracy, ani domu, ANI znajomosci jezyka. W Polsce maja
          przynajmniej wiekszy wybor mozliwych zawodow ze wzgledu na znajomosc jezyka.
          A w ogole to o co ten lament? Jak nie byli w podbramkowej sytuacji to nie
          chcialo im sie postarac o dokumenty, to teraz niech nie placza, ze im sie nie
          nalezy. A facet tez zamiast poszukac lepiej platnej pracy to sie wlasnej
          nierentownej firmy trzyma. W budownictwie najgorsze juz minelo i praca jest,
          wiec moze warto sie rozejrzec ( zarobki najczesciej wyzsze niz 220 tygodniowo).
          I nie chce krakac, ale juz nie raz brytyjscy urzednicy kwestionowali zdolnosci
          rodzicielskie ludzi, ktorzy sa niezaradni zyciowo, wiec moze warto sie spiac i
          postarac chociazby dla dziecka? Pozniej moze byc lament, ze dziecko zabrali, bo
          nie mieli odpowiednich warunkow.
      • nsc23 Re: pomoc 17.10.09, 13:34
        Pati, ale wytlumacz mi prosze, jaki sens ma wyjazd za granice, jezeli zyje sie
        tam komus dokladnie tak samo albo i gorzej niz w Polsce?
        Smiem twierdzic, ze opisanej parze zyloby sie lepiej za 1500 w Polsce niz za 220
        na Wyspach - glownie dlatego, ze przynajmniej znaliby jezyk i wiedzieliby gdzie
        pojsc po pomoc (chociaz czytajac relacje autorki to w to tez zaczynam watpic).
        Naprawde uwazasz, ze to jest normalna sytuacja, ze dwoje doroslych ludzi siedzi
        w kraju, w ktorym nie moze sie z nikim dogadac, kompletnie nie zna realiow,
        zawodowo sobie nie radzi i jeszcze do tego wszystkiego ma dziecko? No ja Cie
        prosze - dla mnie to dramat jakis.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka