derka1
06.11.09, 19:07
Mam fobie, zabia. Szalu dostaje jak widze. Wiem, ze to nienormlne
ale nic nie poradze. Fobia jest i juz i zycie utrudnia bo gdzie
zaby - tam mnie byc nie moze. Kiedys przez miesiac do ogrodu nie
wychodzilam bo jedna w nim sobie "mieszkanie" urzadzila.
Dzisiaj niestety jedna zabe na wlasnej wycieraczce przed domem
znalazlam. Siedziala pod daszkiem "w suszy" a ja dwa metry od niej,
na deszczu, krzyczac przez telefon do meza zeby mi zycie ratowal.
Nie wiem dlaczego tak sie na mnie uwziela. I dlaczego do mojego
wlasnego domu sie pchala? Mnostwo innych w okolicy i na pewno
bardziej zabowo-goscinnych. Niech tam idzie!
Czy sa jakies magiczne srodki zeby zaby do siebie zniechecic? Bo ja
juz sily nie mam.