Dodaj do ulubionych

How to call the Police

16.02.10, 16:07

Wlasnie dostalam to w mailu, i postanowilam sie z wami podzielic:)



Paul Hewitson, an elderly man, from Norwich UK, was going up to bed,
when his wife told him that he'd left the light on in the garden
shed, which she could see from the bedroom window. George opened the
back door to go turn off the light, but saw that there were people
in the shed stealing things.


He phoned the police, who asked "Is someone in your house?"


He said "No," but some people are breaking into my garden shed and
stealing from me.


Then the police dispatcher said "All patrols are busy. You should
lock your doors and an officer will be along when one is available."


Paul said, "Okay."


He hung up the phone and counted to 30.


Then he phoned the police again.

"Hello, I just called you a few seconds ago because there were
people stealing things from my shed. Well you don't have to worry
about them now because I just shot them." and he hung up.

Within five minutes, Six Police Cars, a SWAT Team, a Helicopter, two
Fire Trucks, a Paramedic, and an Ambulance showed up at the
Hewitson`s' residence, and caught the burglars red-handed.


One of the Policemen said to Paul, "I thought you said that you'd
shot them!"


Paul said, "I thought you said there was nobody available!"
Obserwuj wątek
    • migotka_bober Re: How to call the Police 16.02.10, 16:28
      super! :))
      • edytataraszkiewicz Re: How to call the Police 16.02.10, 16:40
        Hahahah!!

        Czasami wystarczy jedno slowo,a jaka akcja:D
        • redona Re: How to call the Police 16.02.10, 16:44
          Mnie ten caly kawal rozbawil do lez:)


    • gosiash Re: How to call the Police 16.02.10, 17:14
      Byłoby śmieszne, gdyby nie było tragiczne. Trzeba aż tak
      dramatycznego telefonu, żeby policja przyjechała w niektórych
      rejonach.
      Aczkolwiek, ja miałam przypadek bardzo na plus dla policji. Mój
      sąsiad myślał, że nie ma nas w domu, usłyszał odgłosy i zawezwał
      policję. Ja akurat byłam sama z dziećmi, które kładłam spać.
      Doznałam niejakiego szoku jak otworzyłam drzwi a tu ze dwóch
      policjantów pod drzwiami, policjanta z tyłu i pytają mnie kto ja
      jestem. Jak się przedstawiłam to oni do mnie, że ktoś mi się do domu
      włamuje! Na szczęście okazało się, że nie to ja hałasowałam ;) ale
      poczułam się bezpieczniej. Niestety czujny sąsiad mi się wyprowadził
      ;)
      • dru.ga Re: How to call the Police 16.02.10, 20:14
        Dziekuje za 'instrukcje obslugi' do tutejszej policji;-))
        Mam nadzieje ze nie bede musiala skorzystac:-)))
        • jaleo Re: How to call the Police 16.02.10, 20:22
          Hmm, wcale to smieszne nie jest. A jak by odciagnal funkcjonariuszy od scigania
          jakiegos nozownika lub pirata drogowego narazajacego zycie innych, i tym
          podstepem skierowal do obrony swojej komorki w ogrodku, to czy nadal bylby taki
          z siebie dumny?

          Ja co prawda nie mam osobistych doswiadczen z wzywaniem policji, wiec nie wiem,
          jak szybko naogol przyjezdzaja. Ale kiedys mialam taka przygode, ze zostawilam
          auto z otwartymi na osciez drzwiami na publicznym parkingu (niemowlak, pare
          stresow na glowie i pospiech mi odebraly szare komorki). Jak wrocilam po ok pol
          godzinie na parking, to przy moim samochodzie stal policjant - ktos z
          przechodniow powiadomil ich, ze jest owarty samochod. Pewnie nic lepszego
          policjanci nie mieli akurat do roboty w okolicy :-)

          I jeszcze jedna anegdotka, ktora tu juz kiedys opisywalam - niedaleko naszego
          domu jest staw, a wlasciwie sadzawka, widoczna z naszych okien. I kiedys
          patrzymy, a tam dwa (slownie dwa!) samochody policyjne podjechaly. Okazalo sie,
          ze ktos wezwal policje, bo dzieci "meczyly kijanki". Serio :-D Policjanci
          wyskoczyli z tych samochodow i zaczeli dlugo i kwieciscie instruowac dziatwe, ze
          kijanek nie wolno meczyc.
          • karolkowa1 Re: How to call the Police 16.02.10, 21:19
            Na tutejsza policje jeszcze dziala jak zadzwonisz i powiesz,ze
            sasiad nie oplacil road tax.Zjawiaja sie w 5 min :P To taka lzejsza
            wersja.
            • jaleo Re: How to call the Police 16.02.10, 21:36
              karolkowa1 napisała:

              > Na tutejsza policje jeszcze dziala jak zadzwonisz i powiesz,ze
              > sasiad nie oplacil road tax.Zjawiaja sie w 5 min :P To taka lzejsza
              > wersja.
              >
              >

              Z doswiadczenia piszesz?
              • karolkowa1 Re: How to call the Police 17.02.10, 00:58

                jaleo napisała:

                > karolkowa1 napisała:
                >
                > > Na tutejsza policje jeszcze dziala jak zadzwonisz i powiesz,ze
                > > sasiad nie oplacil road tax.Zjawiaja sie w 5 min :P To taka
                lzejsza
                > > wersja.
                > >
                > >
                >
                > Z doswiadczenia piszesz?
                >
                >



                Tak,z doswiadczenia syna tutejszego policjanta.
          • dru.ga Re: How to call the Police 16.02.10, 22:01
            jaleo napisała:
            > Hmm, wcale to smieszne nie jest. A jak by odciagnal funkcjonariuszy od scigani
            > a
            > jakiegos nozownika lub pirata drogowego narazajacego zycie innych, i tym
            > podstepem skierowal do obrony swojej komorki w ogrodku, to czy nadal bylby taki
            > z siebie dumny?

            Wiecie co ja mam poczucie ze Anglia to kraj niejednego absurdu ale ta informacje raczej traktowalabym z przymrozeniem oka.

            Within five minutes, Six Police Cars, a SWAT Team, a Helicopter, two
            Fire Trucks, a Paramedic, and an Ambulance showed up at the
            Hewitson`s' residence, and caught the burglars red-handed.

            Helicopter, Fire Trucks do postrzelenia kogos?? Watpie.
            Byc moze podobna sytuacja miala miejsce ale ktos ja musial mocno przerysowac zeby smieszniej bylo.
    • agaciha Re: How to call the Police 16.02.10, 21:26
      Haha dobre:)
      • carmelaxxx Re: How to call the Police 16.02.10, 22:02
        ehehhe dobre
    • kawoszek Re: How to call the Police 16.02.10, 22:47
      DOBRE!!!!!! tez tak nastepnym razem zrobie, bo ostatnio dzwonilismy ze sie
      wlamuja do kawiarni ktora widzimy z okien i nikt nie przyjechal.Nie potrafilismy
      podac czy juz sie wlamali czy tylko probuja i to chyba bylo powodem.Sorki no za
      ciemno bylo o 24 ...........
    • samotna.uk Re: How to call the Police 17.02.10, 02:04
      A ile dziadziusia policzyli za nieuzasadnione wezwanie???? pewnie sporo...

      Ja mialam kiedys sytacje dosyc ciezka i dziwna co najmniej.Mianowicie
      odwiedzialam znajoma, ktora core urodzila. A ze ja mialam mlodsza siostre
      strasza o rok to jej przynioslam kilka ubran i rzeczy ktore jej moglyby sie
      przydac. Panienka nie byla jakas tam moja przyjaciolka ot kolezanka z
      podstawowki ktora potrzebowala pomocy bo w biedzie. Akurat karmilam jej mala gdy
      ona przygotwywala wanienke dla niej gdy przyszedl jej nawalony juz nie chlopak.
      Cos mu odwalilo wycignal z szafki pistolet i strzelil do niej... huk, szok,
      placz warzsk ja na koratarzu z mala w 30sec. mialam komorke w kieszeni wiec
      szybko po policje zadzwonilam,ze proboje ja zamordowac. Byli w kilka minut,
      skuli go.Odeslali do izbi wytrzezwien a mnie na komende... a tam? poinstruowali
      mnie,ze pistolet to straszak, nikt nikogo zabijac nie chcial a ja jak bede
      dzwonic w takich sprawach to zaplace za nieuzasadnione wzywanie policji(bo
      przyjechali z calym odzialem) Polska! Szok. A ja glupia bylam,ze wtedy mamie nie
      powiedzialam. Bo to mlode jeszcze wystraszone, ja mialam jakies 17 lat.
      • maleczytaniecouk Re: How to call the Police 17.02.10, 07:47
        Historia niezła. Ja tutaj wzywałam policję raz i byli w 5 minut, rzeczna i
        "naziemna", razem z pogotowiem. I pomimo mojego zdenerwowania udało im się z
        mojego potoku słów zrozumieć gdzie jestem :)
        W Polsce wzywałam kilka razy i też za każdym razem byli dość szybko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka