Dodaj do ulubionych

mamy z okolic Newcastle, Sunderland

03.08.10, 20:29
Planuję przenieść się z rodziną na północ ale zupełnie niemam pojęcia o
dzielnicach. Proszę powiedzcie mi gdzie jest ok, gdzie bezpiecznie dla rodzin
z dziećmi,gdzie wynająć badź kupić dom i czy polecacie jakieś dobre primary
schools. Czego się wystrzegać, a od jakich miejsc trzymać się z daleka.
Wszystko mnie interesuje. Bardzo na Was liczę.
Obserwuj wątek
    • jaleo Re: mamy z okolic Newcastle, Sunderland 03.08.10, 20:42
      Z jednego konca Newcastle do drugiego konca Sunderland to jest dosc
      duzy obszar, wiec raczej powinnas troche zawezic - gdzie np.
      bedziecie mieli prace? Generalnie ja bym radzila zamieszkac na tym
      samym brzegu Tyne, gdzie bedziecie dojezdzac do pracy, bo
      przedzieranie sie przez rzeke w godzinach szczytu to jest koszmar, i
      na dluzsza mete bardzo meczace (i kosztowne, bo tunel koszuje £1.20
      w jedna strone).

      Sunderland znam bardzo oglednie, bo nie mam potrzeby tam jezdzic,
      jako miasto do zamieszkania srednio bym polecala, raczej Durham
      jesli juz. Newcastle lepsze, ale tez zalezy gdzie - ogolnie tzw
      West End czyli Cowgate, Fenham, Benwell, Scotswood czyli okolice
      Polskiego kosciola unikaj (tam gdzie najwiecej Polakow hehe, no ale
      nie da sie ukryc, ze to sa dzielnice kiepskie do mieszkania,
      zwlaszcza z rodzina). Na wschodzie miasta nie polecam Byker, Walker
      i Wallsend, chociaz, sa lepsze i gorsze czesci tych dzielnic.

      W zaleznosci, gdzie bedziecie pracowac, dobrym pomyslem sa tez
      okolice NCL - hrabstwo Northumberland, piekna przyroda, dobry dojazd
      do centrum (ale bez samochodu sie nie obedzie, bo to bardzo wiejskie
      hrabstwo i autobusy sa dwa na krzyz ;-)

      Sprecyzuj troche blizej, blisko czego to ma byc, to dokladniej
      doradze
      • imoenka Re: mamy z okolic Newcastle, Sunderland 03.08.10, 20:52
        Zebym to ja wiedziała bliżej czego:(( Pojecia niema. Pracy rowniez chwilowo nie
        mam i lokalizacyjnie nic w tej chwili mnie nie trzyma.Teraz jesteśmy pod
        Londynem a chcemy to zmienic na tansze miejsce na ziemi. Maż przemieszcza sie
        motorem, ja autem. Szukamy milego spokojnego lokum na stale. Co polecasz- co
        zdecydowanie odradzasz. Chlone jak gabka wszystkie informacje.
    • jaleo Re: mamy z okolic Newcastle, Sunderland 03.08.10, 21:31
      Ja bym jednak radzila najpierw sie rozejrzec za praca, a pozniej za
      stalym miejscem zamieszkania. Z praca w tej chwili nie jest
      najlepiej, wiec to nie jest tak, ze sobie przebierasz, gdzie bys
      chciala pracowac, wiekszosc ludzi bierze, co daja... Sytuacja
      niebawem ma sie pogorszyc, jesli wierzyc prognozom, bo ok 50%
      zatrudnionych w NCL i okolicach pracuje w sektorze publicznym (HMRC,
      DWP, NHS, councils), i jak na dobre sie zaczna ciecia budzetowe
      zapowiadane przez rzad, to sie zrobi jeszcze mniej ciekawie. A to
      nie jest Londyn, gdzie komunikacja miejska jest dobrze rozbudowana i
      wszedzie mozna metrem dojechac, zdecydowana wiekszosc ludzi dojezdza
      do pracy samochodami, i niektore trasy dojazdowe sa niezle
      zakorkowane w godzinach szczytu. Np wspomniany przeze mnie
      wczesniej przejazd przez rzeke - ja np nie moglabym tak dojezdzac,
      po tygodniu by mnie szlag trafil - niekorzy dojezdzaja, ale dla mnie
      to masochizm.

      Co do szkol, to typowo - im lepsze szkoly, tym drozsza dzielnica i
      na odwrot. Do zamieszkania z dziecmi, zalezy jakie lubisz klimaty,
      jak takie w stylu miejskiej bohemy - to Jesmond, Gosforth, niektore
      czesci Heaton. Jak chcesz blizej morza, to Tynemouth, Whitley Bay,
      Monkseaton - wszystko to przyjemne dzielnice. Jak typowe rodzinne
      osiedla, z dobrym dojazdem, takie "no frills" ale bezpieczne,
      wygodne, i stosunkowo tanie, to Killingworth, niekore czesci North
      Shields, Shiremoor/Silverlink.

      Po poludniowej stronie rzeki, w Gateshead, tez jest pare przyjemnych
      osiedli, ale nie znam tej czesci miasta na tyle, zeby cos
      konkretnego doradzic.

      Na polnoc i zachod od Ncl sa tez pryzjemne wsie i miasteczka, z
      dobrymi szkolami, i ladnie polozone, otoczone gorkami, lasami, dobre
      miejsca do dorastania dla dzieci. Ja mieszkam w okolicach Morpeth i
      dojezdzam do pracy w North Shields, zajmuje mi to 25 minut. Ale jak
      bym miala dojezdzac do centrum Ncl w godzinach szczytu to juz jest
      inna bajka - duzo dluzej by mi to zajelo.

      W ogole to ja jestem lokalna patriotka pln-wsch Anglii, mieszkam tu
      juz kilkanascie, wczesniej jak bylam panienka, mieszkalam w
      Dublinie, a przedtem jescze w Londynie, czyli przenioslam sie ze
      stolic europejskich na zadupie i sobie bardzo chwale :-) Lubie ten
      region, ludzi, ich historie i gornicze tradycje, lubie post-
      industrialne Newcastle i dzikosc, pustke i ogromne niebo w
      Northumberland, lubie te piekne plaze, i fakt, ze gdzie bys nie
      mieszkala, gora 20 minut w samochodzie i jestes na lonie przyrody.
      • imoenka do jaleo 29.12.10, 14:08
        jaleo bardzo dziekuje Ci za wszelkie wskazowki , juz sie przenieslismy. Wbralam jedna z polecanych dzielnic. No i wszystko pieknie ale tak zagubiona jak tu to chyba jeszcze sie nie czulam. Wszystko jest nowe i przerazajace. Najgorsza jest samotnosc.
        • jaleo Re: do jaleo 05.01.11, 11:23
          Sprawdz poczte gazetowa :-)

          Nawet w Birmingham moze byc ciekawie
          • imoenka Re: do jaleo 05.01.11, 17:51
            odpisalam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka