wiwi1
20.07.11, 12:43
Urodzilam w piatek coreczke w domu:)
Porod domowy nie byl planowany, bardzo mnie zaskoczyl odeszly wody, zadzwonilam po pogotowie od razu skorcze parte i urodzilam majac emergency na telefonie.
Moj maz byl w pracy a moja mama z moim 2 letnim synkiem, wiec bylam sama.
Pogotowie dotarlo do domu jak urodzila sie glowka i okazalo sie, ze byla owinieta pepowina.
Tyle wrazen mialam, ze dopiero teraz moge tak spokojniej o tym myslec.
Wszystko razem trwalo moze z 15 minut:)
Teraz trzeba sie tylko dobrze zorganizowac:)
Pozdrawiam:)