Dodaj do ulubionych

VESTIGO- co mam zrobić?

31.08.11, 16:01
Witam,
dziewczyny, mam nadzieję, że mi pomożecie, może wątek nie jest natury dziecięcej, ale stres mnie zżera i to odbija się na moim dzicku, któe ma dopiero miesiąc.

W kwietniu ktoś podpalił nasze nieubezpieczone auto. Okazało się, że w tym dniu 7 innych aut również zostało podpalonych w naszej miejscowości.
Otrzymywaliśmy listy od Churchilla, ale na poprzedni adres, bo tam auto jest zarejestrowane.
Ignorowaliśmy te listy, bo było tam napisane, by podać namiary na ubezpieczyciela, a że auto było nieubezpieczone- baliśmy się.

Firma jakoś znalazła nasz aktualny adres i dziś dostaliśmy list, z prośbą o kontakt w ciągu 3 dni, aby ponownie podać dane uezpieczalni.

Nie wiem, co mamy zrobić- czy zadzwonić do nich i powiedzieć, że jestem przyjaciółką, nie mówię dobrze po angielsku i dana osoba np w maju wyjechała do Polski i już nie wróci?

Czy wogóle się nie kontaktować?
Czytałam na jakiejś angielskiej stronce, że firma Vestigo może nas odwiedzić- i co wtedy?

Dodam tylko, że z tego co wiem, Churchill chce ściągnąć od nas kasę za odszkodowanie tego auta, które zapaliło się od naszego (to oczywiste).
Tylko dlaczego nie zostali poinformowani, że to nie zostało zrobione celowo, że inne auta zostały podpalone.
Wiem też, że jeśli nie bedziemy się do nich odzywali, to odszkodowanie zostanie wypłacone z jakiegoś narodowego funduszu, czy czegos podobnego.

Proszę poradźcie.
Obserwuj wątek
    • szczur.w.sosie Re: VESTIGO- co mam zrobić? 01.09.11, 15:28
      Nie mieliście nawet Third Party Only?
      Wtedy wam nic nie przysługuje, ale pokrywają zniszczenia dokonane przez was.

      Jak można samochodu w ogóle nie ubezpieczyć...?
      • 7oz Re: VESTIGO- co mam zrobić? 01.09.11, 16:36
        szczur.w.sosie napisała:

        > Nie mieliście nawet Third Party Only?
        > Wtedy wam nic nie przysługuje, ale pokrywają zniszczenia dokonane przez was.
        >
        > Jak można samochodu w ogóle nie ubezpieczyć...?

        Ano jak widać można, w końcu przecież w razie czego wypłacą z tego "narodowego funduszu czy czegoś"

        www.telegraph.co.uk/finance/personalfinance/insurance/motorinsurance/7089965/Motor-insurance-uninsured-drivers-cost-us-2bn-a-year.html
        to jakby kogoś później dziwiło dlaczego mu znów podwyższyli ubezpieczenie
    • glasscraft Re: VESTIGO- co mam zrobić? 01.09.11, 17:22
      Ja bym zadzwonila i przyznala sie, ze samochod nie mial ubezpieczenia z powodu mojej wlasnej glupoty. Zakladam, ze skoro byly inne podpalenia w tym samym czasie, to nie powinniscie miec problemu z uzyskaniem crime number z policji - dalabym towarzystwo ubezpieczeniowemu. Ale oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze taka rada jest bardzo do d... bo po co byc uczciwym (lepiej pozno niz wcale), jak mozna pokombinowac i pozyc za darmoche.
      • karolajna83g Re: VESTIGO- co mam zrobić? 01.09.11, 20:26
        Ojej, prosze, nie gańcie mnie za to, to nie ja nie chcialam ubezpieczac auta, tylko moj chlopak.
        Najwidoczniej Bóg tak chciał, ze to auto sie spaliło.
        Tutaj chyba nie opłąca się byc uczciwym, z tego co mi ludzie mówią, piszą na forum itp.
        A to Third Party, to wiedziałam, ze jest cos takiego, bo kupowałam już ubezpieczenie tutaj, ale nie wiedziałąm na czym polega- wiem- moja wina.
        No trudno, stało się.
        • glasscraft Re: VESTIGO- co mam zrobić? 01.09.11, 20:30
          karolajna83g napisała:

          > Tutaj chyba nie opłąca się byc uczciwym, z tego co mi ludzie mówią...

          Zmienilabym forum, ktore czytasz.... uczciwym oplaca sie byc zawsze, bo przynajmniej za siebie wstydzic sie nie trzeba. I gdyby wlasciciel samochodu byl uczciwy, to problem by nie istnial, bo towarzystwo ubezpieczeniowe, by wyplacilo odszkodowanie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka