20.10.11, 15:37
Moje dziecko niedawno zmienilo szkole, bedac w starej szkole opowiadala mi co sie dzieje na lekcjach mniej wiecej,wiec jako tako mialam pojecie o nauczycielu z angielskiej szkoly.A tu taki zonk.Wczoraj dziecko moje rozplakalo sie ze dzisiaj w szkole(y3) nie bedzie brala udzialu w zabawach( maja jakis special day) bo pani powiedziala ze moja corka i jeszcze pare dzieci bedzie wykluczone z zabawy bo przeszkadzali na lekcji.Oczywiscie dzisiaj z rana przy corce ( na prosbe corki) zapytalam sie pani o co chodzi i potwierdzilam mojemu dziecku ze bedzie bralo czynny udzial w tym przedsiewzieciu klasowym.Wczoraj rowniez corka mi doniosla ze jedna dziewczynka w klasie ma problemy z czytaniem i pisaniem i pani jej powiedziala ze jak sie nie postara bardziej to ja cofnie do mlodszej klasy( wyobrazam sobie co ta dziewczynka musi czuc).Jestem w szoku, wczesniej sie nie spotkalam zeby jakis nauczyciel zastraszal w ten sposob dzieci( mowie o szkolnictwie w anglii).Moja corka byla naprawde przejeta swoja sytuacja i kolegow z klasy ktorzy mieli nie uczestniczyc w tych zabawach.Tlumaczylam dziecku ze pani tylko ich straszyla bo pewnie nie dawala sobie z nimi rady, ale moje dziecko nie chcialo mi uwierzyc bo przeciez po co pani mialaby ich oklamywac.Jestem w szoku.U waszych dzieci w szkole tez jest takie cos praktykowane.Od razu przypomniala mi sie moja pani Bozenka z klasy 1-3 i jej "mile" uwagi na uczniow temat,ale to bylo w Polsce i w latach osiemdziesiatych.Jestem w szoku.
Obserwuj wątek
    • julia_uk Re: Szkola 20.10.11, 17:24
      To naprawde dziwne. Przeciez te dzieci przestana jej ufac, nauczycielka nie jest konsekwentna.
    • jaleo Re: Szkola 20.10.11, 17:40
      Ale co Cie tak zaszokowalo konkretnie?

      Ze nauczycielka zadecydowala nie dopuscic kilku uczniow do specjalnych zabaw/wydarzenia szkolnego ze wzgledu na ich zle zachowanie? - bo to akurat calkiem normalne jest - jesli dzieci maja "special treat" typu wyjscie do teatru, kina, jakies zabawy itp czasem jako kara za zle zachowanie poszczegolne dzieci sa z tego wykluczane. Tylko kara oczywiscie powinna byc adekwatna do przewinienia, a nie np wykluczenie z klasowej wycieczki za zniedopiety guzin ;-)

      Czy ze najpierw powiedziala, ze nie pozwoli im uczestniczyc, a nastepnego dnia zmienila zdanie?

      Co do tej dziewczynki, ktorej pani "grozila" przesunieciem do mlodszej klasy, to jesli dobrze rozumiem, wiesz o tym na zasadzie, ze Twoje dziecko cos tam uslyszalo, co pani mowila do innego dziecka - ja bym to zostawila dla mamy tej dziewczynki do rozwiazania. Zreszta jestes 100% pewna, ze pani chodzilo o rok nizej czy o nizszy "set"? Bo jesli to drugie, to tez calkiem normalne, ze sie uczniow nie nadazajacych przenosi do nizszego setu/grupy. Czasami taka "wiszaca nad nim" perspektywa jest motywujaca dla dziecka - ja bym tego nie nazywala od razu "grozbami", tym bardziej, ze nie bylas przy tym, nie do Ciebie ani Twojego dziecka to mowiono, nie znasz wszystkich okolicznosci itd.
      • eraz-lilipop Re: Szkola 20.10.11, 18:42
        Zaszokowalo mnie straszenie, takie bez sensu.Ja wiedzialam ze pani sobie powiedziala ze nie pojda na zabawe a bedzie inaczej.Moje dziecko uwierzylo pani, mi wierzyc nie chcialo jak mowilam ze pani ich tylko straszyla.W szkole grzecznie zapytalam pania o uczestnictwo dzieci w owej zabawie jak i o sama zabawe( bez pretensji), pani wytlumaczyla ze dzieci byly niegrzeczne i powiedziala ze.....Przyznala sama ze tak bylo mowione jak powiedziala corka, i zapewnila moja corke ze wszyscy beda sie bawic .Jesli chodzi o owa dziewczynke i straszenie jej przeniesieniem do mlodszej klasy/ grupy klasowej, nie rozmawialam z pania na jej temat bo to moja sprawa nie jest.Ale jezeli dziecko jest w slabszej grupie takie straszenie nie jest motywujace, wrecz ma odwrotny skutek.Moje dziecko jest raczej z tych olewajacych co mowia dookola wiec jezeli pani karcila ta dziewczynke,musiala robic to w taki sposob ze moja corka zwrocila uwage co bylo mowione.Niekonsekwencja i straszenie sa nie na miejscu jak dla mnie.
        • krecik Re: Szkola 23.10.11, 12:24
          > Zaszokowalo mnie straszenie, takie bez sensu.Ja wiedzialam ze pani sobie powied
          > ziala ze nie pojda na zabawe a bedzie inaczej.Moje dziecko uwierzylo pani, mi w
          > ierzyc nie chcialo jak mowilam ze pani ich tylko straszyla.

          To ja sie ciebie zapytam: Dlaczego uwazasz, ze nauczyciel nie moze przedstawic jako kary ZA ZLE ZACHOWANIE zakazu uczestnictwa we wspolnej zabawie?
          Jaki mialas cel w podwazaniu autorytetu nauczyciela w oczach wlasnego dziecka? Czy uwazasz, ze corce stanie sie krzywda, jesli nauczy sie, ze konsekwencje za rozrabianie na lekcjach moga byc dotkliwe? Przejela sie? To chyba dobrze?

          Moim zdaniem powinnas troche wyluzowac z porownywaniem nowej nauczycielki do starej, bo mozesz zaczac kwestionowac wszystko, co bedzie robila, a czego nie robilo sie w starej szkole, na zasadzie - bo tam bylo lepiej a ta nowa sie nie zna i jest niesprawiedliwa, niekonsekwentna i w ogole, coreczko, nie sluchaj jej i nie przejmuj sie, bo na pewno nie miala na mysli tego, co powiedziala...

          Ag
    • najma78 Re: Szkola 20.10.11, 19:06
      Dziwie sie tej nauczycielce, ze po twojej interwencji pozwolila twojej corce uczestniczyc w tych zabawach, dziwie sie tobie, ze interweniowalas, dziecko zostalo ukarane za przeszkadzanie na lekcji i powinno sie z tym pogodzic a ty nie powinnas negowac slusznosci kary, bo ciebie tam nie bylo a nauczycielka w szkole ma prawo stosowac kary wobec uczniow, ktorzy na to w jej mniemaniu zasluzyli. Skup sie tylko na wlasnym dziecku, a ''zastraszanie'' przenoszeniem na nizszy set innych zostaw ich rodzicom.
    • lucasa Re: Szkola 20.10.11, 19:36
      moze dowiedz sie jakie sa kary/nagrody w szkole.
      u nas dzieci w piatek maja pol godz "special time", i dzieci wtedy moga sobie wybrac, czy chca sie bawic, czy ogladac dvd, czy czytac, czy rysowac. dzieci bardzo na to czekaja, i faktycznie jak im pani powie, ze jezeli ktos bedzie dalej gadal, to bedzie mial 5 min mniej "special time" to dzieci sa naprawde przejete i sluchaja sie, bo bardzo lubia ten "treat". jak ktos dalej gada, to nastepnie jest 10 min, potem 15 itd. czasami jest to kara dla pojedynczej osoby, czasami dla calej klasy.
    • carmelaxxx Re: Szkola 20.10.11, 20:10
      nie wiem o co chodzi. Dzieci byly niegrzeczne, pani postraszyla konsekwencjami, takie jej prawo, kary nie zastosowala ( moze dzieci sie poprawily) i tez takie jej prawo. Przeniesienie dziecka do innej klasy czy grupy to juznie Twoj interes a ze inne dzieci slyszaly? to znak ze trzeba sie uczyc a nie lenic! Nie kazda interwencja u nauczyciela jest sluszna, sama zauwazylam to po sobie, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, czasem dziecko widzi jakas sytuacje ineczej niz nauczyciel i potem zdaje bledna relacje z sytuacjii.
      • z_nika Re: Szkola 22.10.11, 18:19
        Jak rozumiem - chodzi o to, że wspomniana pani straszy karami, których nie może później zastosować. Jest to oczywiście mało wychowawcze, ale cóż - każdy z nas popełnia błędy, nieprawdaż? Szkoda tylko, że ta pani będzie się uczyła nie tylko swoim kosztem. Ja bym jej chyba spróbowała jakoś dyplomatycznie otworzyć oczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka