Dodaj do ulubionych

gadulstwo - problem w szkole

30.04.14, 23:35
syn lat prawie 13, seconadary school. Od zawsze jest gadula, ale wiadomo seconadry - surowsze zasady. Teraz w kolko ma kary , za nic wiecej jak tylko za gadanie. On wie ze to jest problem ( dla niego , dla nauczycieli) ale nie umie siedziec cicho. Uczy sie dobrze ale to gadanie... Szzczerze mowiac nie wiem co z tym zrobic. Wiadomo jest wina i jest kara ale w koncu te kary zaczynaja miec negatywny skutek bo to zaczelo mlodego zniechecac do szkoly. Zastanawiam sie czy nie pojsc z nim do lekarza ale co? Powiem panie doktorze syn za duzo gada? Serio nie wiem co z tym zrobic :(
Obserwuj wątek
    • kalpa Re: gadulstwo - problem w szkole 30.04.14, 23:42
      Carmella
      mój dzieć ma inny problem- odlatuje w swój światna lekcjach...
      Wkurza to nauczycieli, mały popada w kłopoty przez to :(
      I nie wiem co z tym zrobic, bo... on taki jest od zawsze. Nie jest to kwestia autyzmu, tylko... no taka natura introwertyka..
      • dorcian Re: gadulstwo - problem w szkole 30.04.14, 23:51
        I w jednym I w drugim przypadku zapytalabym nauczyciela co wg niego jest przyczyna takiego zachowania I czy cokolwiek innego poza kara (ktora wyraznie skuteczna nie jest) probowal, zeby to zachowanie zmodyfikowac.
      • robak.rawback Re: gadulstwo - problem w szkole 30.04.14, 23:52
        ja bym sie z gadulstwem gdzies udala - moze sa jakies techniki cwiczenia woli czy cos takiego co umozliwi mu lepsza samokontrole i funkcjonowanie w srodowisku. jak nie poskutkuje, to nie, no ale sprobowac mozna.
        bo pozniej tez moze miec z tym problem - zaleznie od typu pracy - bo z takimi osobami sie nie wytrzymuje np w biurze, tak przeszkadzaja ze sie nie da pracowac.
        • carmelaxxx Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 00:00
          no wlasnie zastanawiam sie dzie sie udac po pomoc. Jedyne co mi przychodzi do glowy to lekarz.
          • robak.rawback Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 00:23
            a moze mu znalezc taki typ zajec ktory wymaga gadania, pytlowania - zajecia teatralne, stand up comedy, chorek - moze wlasnie bedzie w tym dobry i sie spelni - zawodowo i charakterologicznie i jeszcze go za to nagrodza?
            • robak.rawback Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 00:27
              moze od psychologa zaczac i sie popytac - sama jestem ciekawa co by powiedzial.

              a ten co odlatuje w swoj swiat - czy znaczy ze wogole nie wie co sie wokol niego dzieje i nie wie co na lekcji? czy po porstu denerwuje nauczycieli nieobecnym wyrazam twarzy, a tak naprawde to slucha uwaznie?
            • carmelaxxx Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 01:07
              mlody ma sie kiedy wygadac, w domu chetnie sluchamy co ma do powiedzenia, ma kolegow, dziala w skautach i jest tam cenionym czlonkiem grupy, kolka teatralne odpadaja (juz probowalismy) bo on ma swoje tematy a nie to co mu narzucaja, kreci tez swoje filmiki na ktorych oczywiscie gada i to niemalo ;) Ja wiem ze jemu po prostu cos przychodzi do glowy i musi to teraz zaraz i od razu komus przekazac.
              • kalpa Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 07:09
                Ten, który odltuje wkurza faktem, że odleciał ;) ;)
                Bo trudno go ściągnąć zpowrotem na lekcję ;)
                Byłam u GP z nim, ale miły pan a potem pani stwierdzili, że wg nich nie ma problemu natury medycznej, tylko... jego własnej, na co oni farmakologicznej pomocy nie mają.
                Szkoła nie potrafi mu pomóc, ja też, bo mnie tam nie ma, a w domu jakoś tego nie dostrzegam.
                Ale - jako człowiek- wiem, że to może wkurzać do granic, że mały gostek siedzi i buja w obłokach zamiast brać czynny udział w zajęciach z cała klasa.
                Nie mam pojecia co z nim zrobić, bo problem trwa odkad poszedł do szkoły i -chociaż jest bardzo inteligentny- przez torozkojarzanie traci.
                W Polsce umiałabym znaleźćdla niego pomoc tu nistety nie :(
                Jest teraz w Y5, więc... to już nie dzieciaczek malusi, który rokuje, że z czasem wyrośnie...
              • dag_dag Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 14:40
                Ja osobiscie taki problem rozwiazalabym w ten sposob: pogodzilabym sie z faktem, ze moje dziecko jest gadula i juz. W szkole ucielabym problem z usmiechem w ten sposob: tak, zgadza sie, jest gadula, taki typ, buzi mu przeciez nie zakleje i juz. Zainwestowalabym w zatyczki do uszu. I po problemie.
                • t.edyta Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 23:10
                  Carnelaxxx a gdzie mieszkasz? Nie wierze,ze ktos moze byc lepszy w gadaniu od mojego syna lat 7. Wiec chetnie bym sie spotkala . Ma tylko 7 ,wyglada na 10 a w rozmowie na 12 lub wiecej;)
                  • carmelaxxx Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 23:57
                    Hej, mieszkam w derbyshire

                    no to czytaj kochana bo moze Cie czeka to samo co ja teraz przerabiam. ;)

                    Mlody od kiedy nauczyl sie mowic mowil powazniej od swoich rowiesnikow bo i wiedze ma i mial dosc spora i oczywiscie dzieli i dzielil sie ta wiedza czy ktos chcial czy nie chcial. NO i teraz wlasnie dobrnelismy do takiego a nie innego punktu ze trzeba cos z tym zrobic zanim zrobia z niego lobuza na rowni z prawdziwymi lobuzami ( zachowanie w szkole mierza w behavior points ) .
      • plain-vanilla Re: gadulstwo - problem w szkole 02.05.14, 17:25
        www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/1264328/
        Interesowalam sie tym tematem ze wzgledu na moja mame. W trakcie rozmowy potrafi sie totalnie wylaczyc I odleciec. I nie mowimy o dlugiej I nudnej rozmowie.
    • krecik Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 08:39
      Przepraszam, czy tylko mnie sie wydaje dziwne chodzenie do lekarza, bo dziecko z natury jest gadatliwe czy marzycielskie?
      I co to znaczy, ze dziecko "sie zniecheca" do szkoly, bo dostaje kary za nieprzestrzeganie zasad? Obawiam sie, ze masz w domu nastolatka, ktoremu sie wydaje, ze caly swiat ma sie nagiac do jego stylu i jest ciezko obrazony, ze swiat ma inne zdanie na ten temat. Taki wiek.
      Mam znajoma, ktorej syn dokladnie tak samo nie mogl sie powstrzymac przed "dzieleniem sie ze swiatem" wlasnymi przemysleniami. Nie ciagala go po lekarzach, tylko pozwolila ponosic konsekwencje jego wlasnego zachowania.
      A ze sie zniecheca? Niech. To nie pieciolatek i dobrze wie, ze wystarczy, aby "sie powstrzymal". Gwiazda nie jest, zeby swiecil. Ale widocznie owo swiecenie jest dla niego wazniejsze od konsekwencji. Jak juz napisalam - taki wiek. Przejdzie. Owej znajomej syn ma teraz 15 lat i zaczyna sie powoli "ustatkowywac", ale co przez niego przeszla, to jej.

      Ag
      • carmelaxxx Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 12:35
        kompletnie nie rozumiesz o co chodzi krecik, ale nie bardzo mi sie chce tlumaczyc, sa osoby ktore to rozumieja .
        Syn nie jest przeciwny karom , po prostu jego przewnienie jest taktowane na rowni z gorsza forma niegrzecznosci. Ja nie napisalam ze juz pedze do lekarza, po prostu zapytalam jak mozna rozwiazac problem i czy np lekarz by mogl pomoc. On nie gada zlosliwie, albo dlatego ze nie chce uczestniczyc na lekcjach. Bierze czynny udzial, stara sie. Ja nie usprawiedliwam tego gadania, po prostu nie wiem jak to rozwiazac.
        • krecik Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 21:46
          > kompletnie nie rozumiesz o co chodzi krecik, ale nie bardzo mi sie chce tlumacz
          > yc, sa osoby ktore to rozumieja .

          Nie musisz sie tlumaczyc. Chcesz zmienic syna, a tymczasem syn sie nie chce zmienic, bo nie widzi problemu w sobie, tylko w szkole bo go karze za cos, co wedlug niego nie jest odekwatne do kary.

          > Syn nie jest przeciwny karom , po prostu jego przewnienie jest taktowane na row
          > ni z gorsza forma niegrzecznosci.

          A zapytam sie ciebie: a jak gleboko sie powinien nauczyciel pochylic nad trzynastoletnim koniem, ktory mimo upomnien nie przestaje gadac na lekcji?
          Rozumiem, ze dostaje detention? Skoro sama piszesz, ze tych kar jest duzo, to znaczy sie, ze to "recydywa". Niestety to nie dziala tak, ze im wiecej/czesciej sie lamie zasady, tym lagodniejsze kary sie dostaje.

          > Ja nie usprawiedliwam tego gadania, po prostu nie wiem jak to rozwiazac.

          Trujac glowe synowi. Ma 13 lat i powinien rozumiec zasady go obowiazujace. Jesli mimo kar i twojego trucia dalej bedzie gadal na zajeciach, to jak najbardziej bedzie zaslugiwac na kary go spotykajace.

          Ag
          • robak.rawback Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 22:14
            ja sie krecik zgadzam z twoja postawa ze zasady jednak musza ludzi obowiazywac w roznycm srodowisku i trzeba sie hamowac - ale tego typu compulsywne gadanie to jest jednak cos co wychodzi ze srodka czlowieka - ja sie na tym nie znam od strony medyczno-pshychologicznej - ale dla mnie to jest takie troche jak roznego rodzaju nalogi

            tak obserwujac znajomych, to ta otrzeba gadania wychodzi ze srodka czlowieka, oczywiscie jak dochodzi do tego element egoistyczny, rozpieszczonego samoluba - to jest trudniej bo taka osoba mysli ze kazdy ma go sluchac i nie widzi problemu - dobrze jest jak problem widzi i chociaz ma swiadomosc tego cos ie dzieje.

            wikipedia ma dwa dobre przyklady na gadulstwo -
            This "talker" holds a mid-level supervisory position in a large Midwestern corporation. While he has worked at this corporation for over 18 years, he has remained in his present position for the last 12 years of those 18 years. An intelligent, capable man, he has been passed over for promotions time and time again because of the widespread knowledge of his compulsive talking. He is known to "trap" people in his office and on the telephone, telling them about his wife, children, golf game, etc., ad nauseam. In fact, it has become common practice for co-workers, when they have to talk to him, to preface the conversation with a statement like, "Now I only have a minute I can give you," or "I have to be in a meeting in five minutes, so we have to make this fast."


            ja to porownuje do nalogow roznego typu, alkohol, slodycze, papierosy a takze po prostu glod/chec jedzenia - po prpstu musisz i koniec - nawet jak wiesz ze zle robisz - organizm cie zmusza - z tym sie trudno walczy. jestem swiecie przekonana ze wlasnie takie kompulsywne gadulstwo ma jakies takie same podloze organiczne, w mozgu etc i wez z tym walcz teraz. wiec trzeba sobie pomoc.

            teraz mi sie jeszcze przypomnialo ze potwornie gadatliwy znajomy od ktorego sie nie mozna bylo uwolnic po prostu mial adhd stwierdzone.
          • carmelaxxx Re: gadulstwo - problem w szkole 02.05.14, 00:11
            krecik serio nie wiesz o co mi chodzi. Z tym gadaniem jest jak ze sladem po ugryzieniu komara , niby wiesz ze nie powinno sie drapac ale drapiesz. I tak jak Robak napisala jest to jak nalog ale on tak nawija od kiedy sie nauczyl mowic i mimo tlumaczen, prosb , grozb, ciagle gada. Ja nie szukam usprawiedliwienia tylko rozwiazania aby bylo latwiej, jemu, nam, nauczycielom. Detention mial dwa od poczatku roku, i to od nauczycielki ktora je wlepiala wszystkim dzieciakom jak leci, i miedzy innymi za to podziekowano jej za prace w tej szkole.
            • krecik Re: gadulstwo - problem w szkole 02.05.14, 15:09
              No ok, teraz rozumiem.

              Zgodze sie wobec tego, ze faktycznie jedynie psychoterapia bedzie w stanie jakos uwewnetrznic jego umysl. www.salon.com/2006/10/25/talker/ brzmi interesujaco.

              Ag
      • steph13 Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 18:08
        krecik napisała:

        > Przepraszam, czy tylko mnie sie wydaje dziwne chodzenie do lekarza, bo dziecko
        > z natury jest gadatliwe czy marzycielskie?

        Nie, nie tylko tobie. To ze ktos duzo mowi to nie zaden mankament medyczny. Zalezy CO mowi. Jesli jego wypowiedzi maja sens, trzymaja sie kupy I nie sa to brednie to z czym tu walczyc?
        Dzieciak jest elokwentny, pewien siebie, lubi dzielic sie swoimi myslami/obserwacjami, dla mnie super dziecko. Co madrego moze psychology na ten temat powiedziec?
        Moze nauczycielka, ktora nie radzi sobie z wygadanym uczniem powinna szukac pomocy?
        • plain-vanilla Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 19:03
          Tu nie chodzi o szukanie diagnozy czy stygmatyzowanie dziecka. Szkola widzi problem, dziecko dostaje kary, ktore nie dzialaja, bo nie potrafi sie powstrzymac przed rozbijaniem toku lekcji I przeszkadzaniem. Kary zniechecaja do chodzenia do szloly.
          Czy jakby dziecko chodzili po klasie, wchodzilo na lawki I przeszkadzalo, to byscie pisaly obie z krecikiem, ze to normalne zachowanie I trzeba sobie na luz wrzucic a szkole olac?
          Jednak wiekszosc dzieci 5-letnich potrafi sie dostosowac I sluchac polecen. A tu mowa o 13-letnim chlopcu.
          Moze jest kompulsywnym gadula I wystarczy jakis trening, ktory mu pomoze powstrzymac sie przed przeszkadzaniem, jakas technika relaksacyjna, odwrocenie uwagi wlasnie wtedy, kiedy czuje, ze musi z siebie wyrzycic potok sliwny.
          Ja bym nie ignorowala tego, ze szlola widzi problem.
          • plain-vanilla Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 19:05
            Potok slowny mialo byc. ;-)
    • plain-vanilla Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 08:45
      Sprobuj ten test zrobic:
      www.jamescmccroskey.com/measures/compulsive_communication.htm
      Jak juz bedziecie miec wynik, to wtedy mozesz szukac info w sieci i porady u psychologa.
      • carmelaxxx Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 12:36
        dzieki vanilla, jak wroci mlody zrobimy test :)
        • robak.rawback Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 17:28
          to jest jeden z typowych problemow z jakimi sie nauczyciele na codzien borykaja - moze wyjasnie o co chodzi bo wydaje mi sie ze jest troche nie zrozumeinia ogolnego na ten temat.

          rola nauczyciela jest trudna bo sa pewne zachowania ktore np osobiscie prywatnie nie robia nam problemow ale w kontekscie klasy i innych uczniow ktorzy obserwuja nauczyciela pewne zachowania musza byc w rozny sposob oceniane i kategoryzowane.

          uczniowie siedza i oceniaja jak sie zachowuje nauczyciel, inni uczniowie, jak sa traktowani, czy nauczyciel jest sprawiedliwy w stosunku wszystkich uczniow etc takie rzeczy sie od razu widzi i rola nauczyciela nie jest taka latwa jakby sie wydawalo i musi reagowac w taki czy inny sposob. nie wiem czy dobrze czy zle ci konkretni nauczyciele reaguja - bo nie znam sprawy, danego dzieciaka, ani nauczycieli, ale nauczyciel jak ma 30 osob w klasie i mniej wiecej 2 minuty na kazdego indywidualnego ucznia - to wybera najlatwejszy sposob zeby moc nad grupa zapanowac - bo w nauczaniu sa rozne plaszczyzny - panowanie nad indywidualnymi uczniami i nad grupa jako caloscia, i pewne decyzje sa podejmowane kosztem jednej albo drugiej strony, i niestety to sie odbija na indywidualnych uczniach i nie jest czesto wina nauczyciela - tylko systemu. podejrzewam ze tu jest wiele roznych czynnikow - to a moze tez niewiedza nauczycieli co z tym fantem zrobic i co zaproponowac.


          ale trzeba potem rozne rzeczy zasygnalizowac rodzicom a to juz albo trafia na podatny grunt albo ludzie sie wsciekaja i obrazaja z zupelnego niezrozumienia co sie do nich mowi bo wchodza od razu na pozycje obronna w sensie - nie rob z MOJEGO dziecka wariata - a to nie o to chodzi nauczycielowi.

          jakby bylo nauczanie w grupch 5 osobowych z duza iloscia czasu poswiecona jednostce to kazdy problem bylby wylapywany etc - ale na to nikogo nie stac.
          i wiele rzeczy ktore sie dzieje w klasie czy w jaki sposob system oceniania jest skonstruowany sa glupie, albo niesprawiedliwe, albo w rozny sposob hamuja albo stygmatyzuja naturalne zdolnosci uczniow.

          z wielu powodow - bo nie ma srodkow finansowych i kadry na zajmowanie sie i rozwijanie roznych zdolnosci i indywidualne podejscie do uczniow - ale nikt sie nad tym nie zastanawia anie nie chce tego wiedziec, ani ustawodawcy ani rodzice.
          i jest masa rzeczy z ktorymi nie wiadomo jak sobie poradzic - w sensie i edukacyjnym i jesli chodzi o zachowanie w klasie. i to zpunktu widzenia nauczyciela jest jedna z takich rzeczy - jesli jest potencjalna mozliwosc zapanowania w jakikolwiek sposob nad tym to powinien rodzicowi powiedziec i po prostu poszukac sposobu na kontakt ze specjalista jesli to mozliwe
          • robak.rawback Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 17:35
            to juz wlasne ego rodzicow lub ogolnie podejscie w spoleczenstwie sprawia ze jest to od razu stygmatyzowane - rany co za trauma, do lekarza - wyluzowac trzeba. nauczyciel po prostu wie ze nie jest do takich rzeczy odpowiednio przygotowany merytorycznie i posyla tam gdzie moze byc jaks pomoc - jakakolwiek by nie byla u specjalisty. nie myslis specjalistow pomagajacych ludziom z wariatkowem bo to jest urban legend jak sie rodzice nastrosza i poczuja urazeni ze ich dziecko nie jest geniuszem i idealne w kazdej mozliwej dziedzinie na swiecie.

            od tego tez jest rodzic zeby zauwazal co sie z dzieckiem dzieje i reagowal. jak dziewczyny reaguja to bardzo dobrze.
            widze znowu gdzieniegdzie uczulenie na 'lekarzy' czy innych specjalistow, bo to pewnie takie 'polskie chodzenie po medykach' wiec trzeba unikac za wszelka cene. najlepiej wypuscic do lasu i niech sie sam dzieciak chowa i wroci na osiemnaste urodziny...


            a chodzi o to zeby pojsc do specjalisty ktory moze miec/ma po prostu wieksza wiedze na ten temat i wiedze na temat roznych mozliwosci co z tym zrobic, a jak sie nazywa psycholog to juz nie jego wina. jak bedzie sensownie gadal to posluchac co ma do powiedzenia a jak bedzie glupoty trul to trudno - kasa wydana na usluge nie potrzebnie.
            • robak.rawback Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 17:43
              mam sporo gadatliwych doroslych znajomych ktorzy zyja uwazajac ze im sie zabiera prawo ekspresjii w miejscu pracy i sa szykanowani i ewidentnie nie rozumieja ze miejsce pracy typu - biuro albo jakas zorganizowana jednostka, to jest jednak miejsce pracy a nie wieczny bazarek na ktorym sie pytluje do znudzenia i nikt nie moze nic zrobic. i zyja w przekonaniu ze sa dyskryminowani, nikt ich nie lubi, a wrecz nienawidzi

              a to tylko o to chodzi zeby te osoby nareszcie zrozumialy ze nie mozna gadac 8 godzin o dupie maryni jak wszyscy maja swoje zadanie do zrobienia i nikt sie nie mozne nad niczym skupic. i tez nie jest fajnie jak sie ma znajomych ktorzy MUSZA gadac nawet jak jestes z nimi w kinie i ogladacie film - ktos im musi uswiadomic ze to nie jest OK, ta czynnosci i zachowanie a nie oni sami jako osoba

              i byc moze majac tak skonstruowana osobowosc i chec mowienia, nakierowac ich trzeba na czynnosci czy zawod ktore beda dla niech odpowiednie i w ktorych sie maja okazje spelnic i byc najlepszymi - ale to tez musi z nimi pogadac osoba profesjonalnie do tego przygotowana, moze career advisor w szkole czy na studiach, ktora ich pokieruje do innych specjalistow - np do jakiegos specjalisty w danym zawodzie ktory bedzie w stanie wylapac potencjalny, naturalny talent - ale znowu do tego trzeba rozpoznac potencjalny problem/talent/issue, wiedziec gdzie ucznia wyslac i po co i jeszcze przekonac i ucznia i rodzicow (good luck with that).

              ja rozumiem ze trudno jest takiej osobie zapanowac nad checia gadania - bo taki ma skonstruoweany mozg/umysl ze musi - to nie jest jej wina - i takie jest moje zdanie na ten temat

              wiec chyba dobrze jakby ktos kto jest wytrenowany w takich sprawach mogl takiej jednostce uporzadkowac jak ma sie zachowywac i wpoic to co ktos wyzej powiedzial ze pewne zachowania trzeba jednak kontrolowac. i byc moze lepiej to wyjdzie jak bedzie od obcej osoby a nie od mamy?
              • carmelaxxx Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 21:29
                robak zrobilismy test wyszlo 46 punktow, co oznacza ze jest talkaholic. Czy jak poszlabym z tym testem do lekarza skierowaly do psychologa albo do innego specjaisty? bo jak mniemam w szkolach nie maja kogos takiego? pytam bo widze ze jestes w temacie.
                • robak.rawback Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 22:05
                  pomimo ze jestem w stanie rozne rzeczy wylapac u studentow to niestety nie mam wiedzy na temat gdzie dokladnie skierowac dzieciaka w takim przypadku, choc wiem ze specjalista moglby cos ciekawego powiedziec.

                  tu sobie wiec gdybam jaka by byla najodpowiedniejsza droga do przedyskutowania tego z kims - zaczelabym od lokalnej szkoly i spytac sie czy mieli z tym do czynienia i czy maja jakies porady do kogo sie zglosic - moze jakis health advisor, szkolny psycholog i zobaczyc czy oni podadza namiary na kogos albo jakas lekture do poczytania dla ucznia lub rodzica... ktore mu na codzien pomoga a takze uwrazliwia na to co moze mu pomoc w codziennym zyciu jesli zauwaza ze to problem.

                  spojrzalam sobie na linki do stron zwiazanych z psychologia/mental health - wiec moze tam zadzwonic i moze cos poradza jak powiesz jak tego typu problem jest. i nie trzeba tego odbierac jako jakiejs stigmy tylko po prostu normalnie podejsc ze zauwazacie jakas sytuacje i jak sobie z nia poradzic i pomoze i dzieciakowi ktory bedzie mogl rozwijac sie w najlepszym kierunku co nei znaczy ze celem jest mu wsadzic zatyczke w dziob, ze nie bedzie juz nidgy sie porzadnie odezwac i jesli ma jakies dobre pomysly to juz sie go uciszy na cale zycie.

                  www.bps.org.uk/psychology-public/how-can-psychology-help-you/how-can-psychology-help-you
                  www.rcpsych.ac.uk/healthadvice/parentsandyouthinfo.aspx
                  • carmelaxxx Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 22:59
                    Dzieki serdeczne Robak nawet nie wiesz jak bardzo mi pomoglas, jesli bedziesz kiedys w okolicy Derby zapraszam na wielkiego kawulca.

                    Jutro napisze meila do head of the year ona bedzie najlepiej wiedziala kto w szkole moze pomoc, bo chyba musza miec kogos na ksztalt szkolnego pedagoga.
                    • robak.rawback Re: gadulstwo - problem w szkole 01.05.14, 23:22
                      ja sie tylko znam na higher education i jakbym cos zobaczyla u studenta to bym kierowala do study support team albo disability team na rozmowe, ewentualnie do student union na pogawedke i rozeznanie co i gdzie mozna poszukac i od czego zaczac. zawsze kazdy z nich moze cos ciekawego powiedziec o czym inny team nie wspomni. tylko nie zrazac sie ze sie to nazywa disability - po prostu oni maja wieksza wiedze w temacie i od tego sa zeby pokierowac.

                      tylko chce powiedziec ze trzeba troche poszukac sesnownych specjalistow albo advisorow bo nawet jak masz konkretna disability team czy career adviser to oni moga byc niekumaci albo troche ograniczeni ogolnie i jacys tacy nie mogacy zdobyc sie na jakas sensowna porade lub nie wiedzacy kogo moga polecic.

                      wiec tez na to patrz jak z kims rozmawiasz - czy wydaje sie ze ci moze pomoc w roznych rzeczach czy tylko odwala swoja robote i tak na prawde czuc od tej osoby wielka niemoc i taki brak zaangazowania - ja sie z tym spotkalam na roznych uniwerkach, wlasnie w disability teams. uniwerki maja pelne geby sloganow jak to sie przejmuja disability a pozniej sie okazuje ze jakos sie nie moga do kupy zebrac, wiec to sie trafia - ale jest do przeskoczenia jak sie troche podrazy temat. wiec nie wiem czy tak samo jest np w szkolach primary czy secondary, czy moze troche lepiej.
                • plain-vanilla Re: gadulstwo - problem w szkole 02.05.14, 09:13
                  Moim zdaniem do szkoly najpierw, a potem do psychologa. Zobacz sobie jeszcze info o profesorze, ktory zrobil te skale.
                  In 1993 James C. McCroskey and Virginia P. Richmond constructed the Talkaholic Scale, a Likert-type model, to help identify those who are compulsive talkers. A score of 40 or above, which indicates two standard deviations above the norm, would signal someone to be a true talkaholic.
                  • t.edyta Re: gadulstwo - problem w szkole 02.05.14, 10:45
                    Kazda szkola posiada parent practitioner iwlasnie pod jej opieka jest moj syn. Nauczyciele zauwazyli,ze przeszkadza innym na lekcjach. To stalo sie w tym roku szkolnym I bardzo ich to zaniepokoilo bo wczesniej byl super.
                    Wlasnie parents practitioner skierowala go pod opieke organizacji Daisy's Dream, ktora opiekuje sie dziecmi ,ktore stracily bliska osobe.
                    Porozmawiaj z nauczycielem tak jak ktos Ci tu pisal-najpierw.

                    Dziwie sie ze szkola nie reaguje na zachowanie tylko karze. Kara nie pomaga wiem to z wlasnego doswiadczenia ,bo co z tego,ze zakarzesz dziecku wszystkiego I wygnasz go do swojego pokoju? Nie wiesz co wtedy w glowie dziecka sie dzieje jesli jest sam ze swoimi problemami.

                    Tak na marginesie, dolaczyly do naszej rodziny 2 pieski. Wpadlam na taki pomysl,aby mial komu sie wygadac czasami I widze,ze to dziala;)
    • carmelaxxx Re: gadulstwo - problem w szkole 02.05.14, 16:27
      bardzo ale to bardzo wam dziekuje czekam na meila od head of the year ( syn ma wieksze zaufanie do tej pani niz do form tutor, a na meila bo ciezko ja zlapac telefonicznie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka