Chodzik?

21.04.07, 00:45
Czy wasze dzieci korzystaly z chodzika?
Zastanawiam sie czy kupic mojemu synkowi.
Dla mnie napewno wygoda a czy jemu nie zaszkodzi???
    • senga79 Re: Chodzik? 21.04.07, 08:13
      Moje dziecko nie korzytsalo z chodzika a zaczelo chodzic samodzielnie w 11
      miesiacu.

      W opini wielu ekspetrow chodzik nei jest zdrowy dla dzieci, a juz napewno nie
      uczy ich "lapania" rownowagi ktora jest niezbedna przy nauce chodzenia.

      Pozdrawiam
      • mamahania2 Re: Chodzik? 21.04.07, 10:15
        ja tez slyszalam ze chodziki to nic dobrego.trzeba dziecku pozwolic rozwijac
        sie we wlasnym tempie a nie na sile uczuc go siadac,stac,czy chodzic.poza tym
        pomysl,ze takie chodziki wcale nie sa zdrowe na kregoslup dziecka.ja bym
        dziecka do chodzika nie wsadzala.dla mnie wygoda jest kojec,do ktorego mozna
        wsadzic malego szkraba kiedy musi sie go na chwile zostawic samego.pozdrawiam
        cieplo.
        • edda79 Re: Chodzik? 21.04.07, 10:26
          hej.Moj synek mial chodzik ,korzystal z niego przez 1,5 miesiaca do 2 godzin
          dziennie,ale tylko dlatego ,ze niestety nie moglam nic zrobic ,bo caly czas
          musialam go nosic na rekach:/ gdy kupilam chodzic moglam zrobic na spokojnie
          obiad itp ... jak maz byl w domu to z chodzika nie korzystalismy ,bo bawil sie
          z nim ... pozdrawiam
    • edith74 Re: Chodzik? 21.04.07, 11:16
      Miesiąc temu kupiliśmy naszej 7 miesięcznej Julce chodzik i jest zachwycona od
      pierwszego dnia możliwością samodzielnego przemieszczania się. Przed zakupem
      czytałam, że korzystanie z chodzika skutkuje u dziecka pominięciem etapu
      raczkowania czy też pełzania. Mała spędza w nim najdłużej 4 godziny dziennie i
      jest zadowolona ma inną opcję na zabawę oprócz ciągłego siedzenia lub leżenia
      jedyny mankament to konieczność sprzątania ... poruszające się po domu dziecko
      niestety ciekawi wszystko i próbuje np. robić Ci porządki w szufladach. Ja
      osobiście jestem z chodzika zadowolona i uważam, że korzystanie z niego w
      rozsądny sposób urozmaica maluchowi codzienne zabawy.
      • joan2705 Re: Chodzik? 21.04.07, 12:17
        Nie mam i nie zamierzam kupowac chodzika bo jak znam mojego synka i tak nie
        chcialby w nim siedziec - woli sam sie przemieszczac przytrzymujac mebli, albo
        raczkujac. Jesli juz to kupie mu jezdzik, ale i tak dopiero wtedy jak zacznie
        sam utrzymywac rownowage.
    • basiak6 Re: Chodzik? 21.04.07, 12:16
      Sa kraje w ktorych chodziki sa juz nielegalne i slusznie.
      Nic dziecku nie daje, tylko moze zaszkodzic, stad dla mnie bylo logiczne ze
      wylacznie dla wlasnej wygody nie bede kupowac.
      A to ze dziecku by sie podobalo - jakby dostawalo czekolade non stop tez by sie
      podobalo:)
      Jesli czujesz ze przydaloby ci sie troche czasu dla ciebie moze warto rozwazyc
      jakas opieke dla dziecka na pare godzin tygodniowo, taki maluch potrafi wymeczyc.
    • mama5plus Re: Chodzik? 21.04.07, 12:33
      Nie korzystalismy i nie widzialam powodu
      dla ktorego mialabym dzieci w taka proteze wsadzac.
      Owszem, byly ruchliwe, ale tylko im to na dobre wyszlo :),
      a ja, coz, zwolnilam nieco tempa (bo w koncu spodziewalam sie
      pewnych zmian w moim zyciu gdy dziecko na swiat przyjdzie ;) )
      i po prostu pilnowalam gdy bylo trzeba.
      Kolezanka z jednym dzieckiem nie mogla zrozumiec, ze nie daje sie namowic(wtedy
      przy trojce) ani na chodzik, ani na to do skakania ktore sie w drzwiach
      zawiesza, co, jak twierdzila, bardzo jej w zyciu pomagalo bo wsadzala w to
      corke i mogla sobie robic co chciala(nie wiem czy byl zwiazek miedzy tym
      wsadzaniem a odparzona pupa u malej praktycznie non stop :->)
      W koncu przy czwartym chyba podarowala mi swoj chodzik po corce w spadku ;O).
      Wlozylam na probe dziecie, ktore juz samo zaczynalo chodzic, ale glownie
      raczkowalo a byla wiosna i po mokrej trawie to nie za bardzo tak ;)
      Strasznie mnie ten widok mierzil i dziecieciu sie nie spodobalo takie
      ograniczenie swobody wiec po 2 probach kilkuminutowych chodzik poszedl na
      smietnik (bo i nie mialam sumienia go komus wpychac)
    • edith74 Re: Chodzik? 21.04.07, 18:44
      te nasze dyskusje i wymienianie doswiadczeń na forum jest bardzo konsruktywne,
      mnie zainspirowało do poszukania trochę głębiej wśród fachowych opinii pediatrów
      skoro pojawiło sie tyle negatywnych głosów na temat chodzika i bardzo dobrze,
      teraz wiem, że następny zakup będzie bardziej przemyślany i gdybym miała tę
      wiedzę jaką mam teraz to pewnie tego pojazdu by w naszym domu nie było. Niestety
      moja Julka już się z nim zaprzyjaźniła i teraz trudno będzie jej uświadomić, że
      różowy grający pojazd, w którym się porusza jest beeeeeeee. W każdym bądź razie
      dziękuję dziewczyny:)
      • basiak6 Re: Chodzik? 21.04.07, 19:53
        Bardzo polecam 'jezdzik' a nie chodzik.
        Taki jak ten: www.elc.co.uk/toy-34543?&category_id=774&parent_category_id=531
        Dziecko ma oparcie w czyms jesli chce sie przemieszczac, ale porusza sie samo.
        • sylwia.n Re: Chodzik? 21.04.07, 23:35
          Wielkie dzieki!
          Chyba zamienie chodzik na ten jezdzik.
          Bardzo fajnie wyglada i malemy napewno sie spodoba.
          Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.
          Sylwia
      • mama5plus Re: Chodzik? 21.04.07, 22:05
        Edith, a moze wlasnie coreczka by sie skusila na cos takiego z linku Basi?
        MSZ, to calkiem interesujace dla malucha ustrojstwo i zacheca do chodzenia.
        Najstarsza corka dostala taki wlasnie, bodajze wtedy Fisher Price, w okolicy 6-
        7go miesiaca chyba. Poczatkowo siedziala przy nim i bawila sie tymi pokretlami
        roznymi, naciskala klaksony itd, a pozniej wstawala (byl bardzo stabilny) i
        motywowalo ja to do pchania albo chodzenia wokol :) Zdarl sie chyba przy
        trzecim dziecku. Kolejna trojka miala podobny, Little Tikes (jeszcze bardziej
        stabilny na moj gust)i sie nie zdarl a poszedl dalej w swiat inne dzieci
        zabawiac. :)

        Albo takie rozne jezdzidelka do siedzenia na nich albo pchania czyli wszelkiej
        masci ride-on.
        Moze takie cos by sie Malej spodobalo (choc to dla ciut starszych dzieci)
        www.kidsplayground.co.uk/products/beanstalk-ride-on..htm
        Jesli chodzi o nomen omen ;), chodzik, to, na moj gust, w przypadku chlopcow
        ma on dodatkowo negatywny wplyw na przyrodzenie.
        Bo i przegrzanie pewnie i ucisk niewatpliwie.
        Wydaje mi sie, ze to sprzyja nie tylko odpazeniom (ucisk na mokrego pampersa
        ktory jest przez to w bardzo bliskim kontakcie ze skora jak i infekcjom w
        okolicach napletka odklejonego czy nie)
        Podobnie jak te rozne skoczki zawieszane, no ale moze ja przewrazliwiona
        jestem. ;)
        U dziewczynek tez na logike moze sprzyjac infekcjon drog moczowych- wlasnie
        przez bliski kontakt brudnego pampersa i droga znacznie krotsza do pokonania
        przez bakterie.
        No ale to tak sobie na chlopski rozum dedukuje.:)
        • paulixs1 Re: Chodzik? 22.04.07, 01:31
          Mloda ma chodzik i szczerze mowiac, to nie wiem po co maz go kupil. Dziecko
          niezbyt go lubi bo woli sie sama przemieszczac. A ja od poczatku wiedzialam, ze
          to nie jest miod zaden...Ona lubi przy nim wstawac, a nie siedziec.
          Fajny ten jezdzik z Basi linka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja