praca charytatywna

08.01.08, 15:02
zastanawiam czy nad praca w charity schop , bo jest pare takich w poblizu
mojego domu i z tego co wiem potzrebuja ludzi do pomocy. Wiadomo ze jets to
praca nieodplatna ale nauwa mi sie pytanie czy jestem wtedy jakos
ubezpieczona? czy moge w zwiazku z ta praca wyrobic sobie NIN i zarejestrowac
sie w home office?
    • mamonia78 Re: praca charytatywna 09.01.08, 12:00
      Raczej nie, bo nie odprowadzasz podatku ani nie placisz ubezpieczenia. Ja
      pracowalam przez jakis czas w charity shopie i nie bylam zarejestrowana w HO,
      nie potrzebowali tez mojego NIN, chociaz go mialam.
      • carmelaxxx Re: praca charytatywna 09.01.08, 13:50
        oki dzieki za info :)
        • velvet35 Re: praca charytatywna 10.01.08, 12:45
          Ja przez jakis czas pracowalam dla organizacji charytatywnej
          wspierajacej bezrobotne kobiety w Londynie. Jedynym plusem takiej
          bezplatnej pracy jest oprocz satysfakcji to, ze wpisujesz sobie ja w
          CV, a nawet jak pobierasz zasilek z Job Centre to tez wpisujesz w
          rubryce praca: praca charytatywna. Polecam Ci poszukanie takiej
          pracy w jakiejs organizacji bo praca w sklepie chyba jest malo
          rozwojowa. Ja w mojej organizacji przeszlam wszelakie szkolenia i
          wyklady i sporo sie nauczylam.
    • mamonia78 Re: praca charytatywna 17.01.08, 19:06
      Carmela, bardzo Cie przepraszam ale bylam w bledzie, tlumaczy mnie ze sama zylam
      w nieswiadomosci.
      Wlasnie dzis dostalam p45, z ktorego wynika ze bylam zatrudniona przez moj
      council. Zdziwilam sie bardzo poniewaz nigdy dla councilu nie pracowalam, tym
      bardziej za darmo, bo kwoty byly zerowe. Sprawdzilam to i dowiedzialam sie ze
      praca dla charity shop jest "praca panstwowa" i dlatego dostalam rozliczenie.
      Przy okazji zapytalam o NIN, bo od razu mi sie przypomnial twoj post, i okazalo
      sie ze jak najbardziej, na podstawie tego rodzaju pracy mozesz sie o niego ubiegac.
      Tak wiec sorki wielkie za niescisle info na poczatku.
      A robota w charity shopie rzeczywiscie nieciekawa, wiadomo jakies doswiadczenie
      zdobywasz bo to w koncu obsluga klienta, kontakt z ludzmi ale na dluzej to na
      pewno nie.
      pozdrawiam
      • carmelaxxx Re: praca charytatywna 17.01.08, 20:18
        mamonia dzieki za info :)
        a w jakim wymiarze czasowym pracowalas? ile godz tygodniowo?
        ja czekam na odpowiedz w sprawie jednej pracy i jak nic z tego nie wyjdzie
        uderzam w charity zeby miec w ogole jakas pozycje w cv.
        • mamonia78 Re: praca charytatywna 18.01.08, 00:27
          Na poczatku pracowalam prawie codziennie, ale jest to wolontariat i pracujesz
          tyle ile chcesz, moze to byc tylko kilka godzin w tygodniu. W moim sklepie
          oprocz mnie byla tylko jedna starsza pani, ktora byla wolontariuszka z nadmiaru
          czasu, reszta to ludzie ktorzy odpracowywali godziny spoleczne np za jazde pod
          wplywem alkoholu albo odpracowywali benefity, generalnie malo ciekawe
          towarzystwo, no i bez specjalnego entuzjazmu do pracy...Ja mialam wiekszy zapal
          i inicjatywe, wiec dostawalam ambitniejsze zadania od ukladania ubran na
          wieszakach, typu papierkowa robota, inwentaryzacje, zostawalam tez in charge
          kiedy managerka wychodzila na lunch itp. Po pewnym czasie zaczela przeginac i
          wiecej jej nie bylo w sklepie niz byla ale to juz inna bajka:-)
          Ja pracowalam w Scope i z tego co wiem jest to jedna z bardziej
          zbiurokratyzowanych sieci. Na plus bylo 20% znizki, zwrot kosztow dojazdu i
          L4,50 na lunch dziennie jesli pracujesz wiecej niz 6 godz.
          Zawsze jakies doswiadczenie na poczatek:-)
          • carmelaxxx Re: praca charytatywna 18.01.08, 10:22
            dzieki za szczegolowe informacje. Pozdrawiam :)
            • carmelaxxx Re: praca charytatywna 18.01.08, 14:41
              no i juz sie zglosilam ide na probe 31 stycznia heh.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja