29.02.08, 09:57
Witam Was serdecznie

Czy orientujecie sie czy i ewentualnie gdzie mozna zrobic te badanie
z krwi? Czy tutaj robia jedynie z moczu, bo wiekszosc mioich
kolezanek tak miala.Probowalam szukac na stronie szpitala, ale nic
nie znalazlam, z gory dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • yadrall Re: b-hcg 29.02.08, 15:10
      Jak pojdziesz do szpitala na Early pregnancy unit i powiesz,ze masz
      bole brzucha,a jestes w ciazy to zrobia Ci USG i w razie
      konieczniscu bHCH. Jednak nie wiem po co CI to badanie,bo z wlasnego
      doswiadczenia moge zapewnic,ze poziom bHCH moze rosnac rowniez w
      obumarlej ciazy,wiec w zasadzie szkoda zachodu.
      • lianis Re: b-hcg 29.02.08, 18:41
        ja poszlam i niestety powiedziano mi ze bez skierowania nic mi nie zrobia :(, moja ciaza wlasnie sie skonczyla w 6tyg
        • yadrall Re: b-hcg 29.02.08, 19:50
          A skad niby mialas miec to skierowanie? Poszlas na EPU czy do
          laboratorium? Ja juz wielokrotnie bylam na EPU (4 poronienia z czego
          3 w UK) i nigdy nie odeslano mnie z kwitkiem bez zrobienia badan.
          Tym bardziej dziwi mnie Twoj post.
          • lianis Re: b-hcg 01.03.08, 16:16
            Mialam je miec od GP, moze to kwestia tego ze poszlam w ciagu dnia kiedy przychodnie normalnie dzialaja, nie wiem, powiedzialam ze jestem w ciazy, ze plamie i mam bole, odeslali mnie do domu, to na pewno byl EPU, wrocilam wtedy do GP ktora powiedziala mi ze w tak wczesnej ciazy i tak nic sie nie da zrobic, na usg nie bedzie jeszcze prawdopodobnie nic widac i mam isc do domu i przyjsc za 2tyg, teraz dla mnie to juz bez znaczenia, musze sie pozbierac po stracie, nawet nie wiem czy doczekam sie jakichkolwiek badan przed nastepna proba... czy cokolwiek mi sie nalezy czy tez musze czekac az strace jeszcze kilka ciaz zanim cos zostanie zrobione.
            • jaleo Re: b-hcg 01.03.08, 16:44
              lianis napisała:

              > czy cokolwie
              > k mi sie nalezy czy tez musze czekac az strace jeszcze kilka ciaz
              zanim cos zos
              > tanie zrobione.

              Wiem, ze to latwo powiedziec, ale nie zadreczaj sie mysla, ze
              stracisz kolejne ciaze. Jedna czwarta (a niektorzy naukowcy
              twierdza nawet, ze jedna trzecia) ciaz konczy sie poronieniem, i w
              ogromnej wiekszosci jest to spowodowane nieprawidlowoscia zarodka, a
              nie jakas wada zdrowotna kobiety.

              Przynajmniej jeszcze kilka lat temu, kiedy ja mialam problemy z
              poronieniami, badania i terapie rozpoczynano po trzecim
              poronieniu "pod rzad". Teraz byc moze jest inaczej, kiedys ktos tu
              pisal na forum, ze jest po kilku poronieniach, i nie skierowano na
              badania, wiec moze Gypsy sie wypowie, bo jest GP i bardziej na
              biezaco z zaleceniami.

              Z tego, co sie orientuje, z tych nawykowych poronien duzo jest
              spowodowanych nieprawidlowa krzepliwoscia krwi matki, i w takich
              wypadkach pomaga przyjmowanie aspiryny w okolicach poczecia, ale to
              Ci juz GP dokladnie poradzi.

              W UK (i chyba w wiekszosci krajow tzw. zachodnich) nie stosuje
              sie "podtrzymywania" wczesnej ciazy proesteronem, gdyz badania
              prownawcze nie wykazaly skutecznosci takiego postepowania. W Polsce
              nadal sie to dosc czesto stosuje, ale z tego, co mozna przeczytac na
              forum "Ciaza i porod" rowniez coraz wiecej polskich ginekologow
              odchodzi od tej metody. Nawet ktos kiedys podawal tam link to
              zalecen Polskiego towarzystwa Ginekologicznego co do postepowania
              przy poronieniach, gdzie rowniez przytaczano nieskutecznosc
              podawania progesteronu w zapobieganiu poronieniom.

              Ja sama jestem po jednym wczesnym poronieniu i po jednej ciazy z
              nowotworem lozyska (po polsku to sie chyba nazywa fachowo zaniad) i
              potem urodzilam zdrowa corke bez zadnych komplikacji, wiec badz
              dobrej mysli.
              • yadrall Re: b-hcg 02.03.08, 10:48
                Jaeo! TO ja mam problemy ze skierowaniem do specjalisty,ale ja ma
                zrobione szereg badan (wiekszosc w PL-wszystkie dobre),a ostatnia
                ciaza byla lezaca, na wszystkich mozliwych lekach (od polskiego
                ginka) i tak sie nie udalo. Wiec za rada Gypsi poprosilam o
                skierowanie do kliniki gdzie zajmuja sie tylko takimi przypadkami
                jak moj (wielokrotne poronienia o niewjasnionej przyczynie),ale
                takich nieszczesliwych kobiet w UK jest do 1000 rocznie,wiec wcale
                nie musi byc to ktorakolwiek z was :)

                Niemniej mnie nigdy nie odeslano z EUP i w ostatniej ciazy mialam
                USG robione co 7-10 dni (w ciagu miesiaca bylam na USG 4 razy!!!, w
                tym pierwsze USG mialam w 15 dniu po owulacji!!!-fakt nic nie bylo
                widac,ale badanie zrobili)+badania bHCG. Szlam tam prosto z ulicy,
                tyle,ze faktycznie z rana,bo USG robia do 11,a jak bedziesz pozniej
                to trzeba przyjsc na drugi dzien. Nie wiem od zczego to wszystko
                zalezy...

                Niemniej jezeli to bylo pierwsze poronienie to w zasadzie nie ma co
                liczyc na jakiekolwiek badania-zreszta w PL na tym etapie tez nic
                nie zleceaja (ew. Toksoplazmoze i cytomegalie). Pozdrowienia i glowa
                do gory-poronienie da sie przezyc i nie zwariowac.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka