Dodaj do ulubionych

priest's reference..

25.09.08, 00:09
no wlasnie jak wyzej. Kompletuje dokumenty do reception na przyszly
rok i zadaja referencji ksiedza.
uczeszczalismy do polskiego na ealingu, a ostatnio za namowa pani z
organizacji koscielnej zaczelam do kosciola ktory wspolpracuje ze
szkola do ktorej chce poslac mala..poniewaz nie jestem zanana
ksiedzu ang. poszlam po referencje do pl. a on nie dal mi referencji
tylko zaswiadczenie o przynaleznosci do kosciola...niestety
zorientowalam sie w domu!
Jak oni maja mnie znac skoro ludzi tam tyle ze najczesciej stoje na
samym tyle zreszta z bobasem w wozku inaczej nawet bym sie nie
ustawiala, na kolede prosimy co roku - bo to niby forma na poznanie,
maly byl tam chrzczony..to mam po mszy z dziecmi do zachrystii
leciec czy o co chodzi??moze ja nie wiem ze oni liste obecnosci maja!
No i co ja mam dac do tej nieszczesnej szkoly? no przeciez
automatycznie ma mniejsze szanse na przyjecie..a moze to nie ma az
takiego wplywu? macie doswiadczenie to sie podzielcie prosze:)
jutro sprobuje u tego ang. ksiedza a jak nie to wyruszam ponownie na
ealing!!

Obserwuj wątek
    • dag_dag Re: priest's reference.. 25.09.08, 00:54
      Witaj imienniczko i rówieśniczko. Do szkoły młodej były potrzebne referencje od
      proboszcza, a dokładniej ksiądz potwierdzał, że jesteśmy praktykujący. Z racji
      tego, że chwilę przed zapisaliśmy się do tej parafii, a tutejszy proboszcz
      niemal nas nie znał (przeprowadziliśmy się akurat), ściągaliśmy z Polski takie
      referencje. Było na nich wyraźnie napisane, że wywodzimy się z rodziny
      katolickiej, że mamy ślub kościelny, że ochrzciliśmy córkę w wieku kilku
      miesięcy, że jesteśmy praktykujący i że nasza rodzina "znana jest kościołowi". Z
      tym powyższym przetłumaczonym poszliśmy do tutejszego proboszcza i on na
      podstawie tego wystawił nam kolejne referencje popierające naszą kandydaturę. Do
      tego napisałam osobno ujmujące podanie, proste i szczere. Udało się. Nam akurat
      bardzo zależało na katolickiej szkole, w PL pewnie też do podobnej wysłalibyśmy
      córkę. W naszej szkole na jedno miejsce było 5/6 dzieci. Przede wszystkim
      decydowały właśnie te referencje i odległość od szkoły. Pierwszeństwo miało
      rodzeństwo dzieci uczęszczających już do tej placówki. Na 60 miejsc tak naprawdę
      wolnych było jedynie 30. Nasza córka miała dużo szczęścia.
      Szkołą jesteśmy zachwyceni, a nasze dziecko to już w ogóle... Zupełnie nie ma
      nacisków na wiarę. W kościele do tej pory dzieci były raz, na wycieczce -
      poznawały kościół od zaplecza, genialne dla takich maluchów (moja skakała po
      ławkach). Świetna kadra, baaardzo sympatyczni ludzie. Aha, listy obecności w
      kościele raczej nie mają, ale na pewno widać czyjąś obecność. Sama ludzi
      poznaję, a co dopiero proboszcz, który ma to na uwadze. Powodzenia życzę!
      • dag78 Re: priest's reference.. 25.09.08, 01:10
        :) no prosze wiek ten sam, imie to samo, dzielnica tez sie zgadza:-
        )) a dziecie twe chodzi do St G.. albo do St A..:))
        Ok ale mieszkamy tu ju 6 rok co prawda cora byla chrzczona w Pl a my
        bralismy tam koscielny no i czasem podczas wakacji zachodzimy do
        kosciola ale czy wystawi nam referencje..nie wiem
        Wiem ze przy malej ilosci ludzi a i ludzie cie rozpoznaja ale czy
        bylas na ealingu? widzialas jak tam wyglada z frekfencja?
        tak jak pisalam najczesciej stalam z tylu i ksiedza tylko slyszalam,
        co innego w tym do ktorego teraz chodze, widzi wszystko i
        wszystkich:))
        Pozdrawiam serdecznie imienniczko z okolic:))
        • gosiash Re: priest's reference.. 26.09.08, 11:17
          Jak widzi wszystko i wszystkich, to i pewnie referencje wystawi bez
          problemu. Jezeli rzeczywiscie jestes praktykujaca to nie masz sie
          czego obawiac. Pewnie jeszcze ksiadz po mszy stoi i sciaska reke
          wychodzacym? Tak czy inaczej jak podejdziesz do niego po mszy z tym
          formularzem do wypelnienia i powiesz, ze nie dawno sie
          przeniesliscie i bardzo Ci zalezy na szkole, bo chcialabys zeby
          dziecko po katalicku wychowac, to mysle, ze bedzie wszystko ok. Ja
          mojemu ksiedzu wreczylam formularz wraz z ta karteczka zapisujaca do
          parafi, bo jakos wczesniej nie wpadlam na to, ze trzeba cos takiego
          wypelnic. No i wzial i powiedzial, ze zaniesie do szkoly na drugi
          dzien, bo akurat sie wybiera. Szczerze powiedziawszy nie bylam
          pewna, jakie reference mi wystawi, bo nigdy wczesniej z nim nie
          rozmawialam i nie bylam pewna czy mnie zapamietal z kosciola, bo
          zawsze troche ludzi bylo, a i ja czesto do Polski wyjezdzalam, wiec
          nie widywal mnie regularnie co niedziela. Ale widocznie mnie
          przyuwazyl ;)
          Polecam tez osobiste doniesienie dokumentow do szkoly. Zwlaszcza
          jezeli jeszcze tam nie bylas. Zawsze jest to okazja do spotkania z
          dyrektorka/dyrektorem, obejrzenia szkoly, przedstawienia sie. Tylko
          najpierw zadzwon i sie umow. Dowiesz sie przy okazji jakie masz
          szanse na miejsce, jak trudno jest sie dostac, itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka