Dodaj do ulubionych

zachowanie Polaków - jestem wkurzona

14.08.09, 16:30
Witajcie,
Do tej pory podczytywalam forum ale spotkała mnie sytuacja, która
mnie wkurzyła i muszę się wygadać. Wiem, że wiele osób naciaga
państwo na pomoc, zasiłki itd. ale niektórzy przeginają.
Znam kobietę, która od długiego czasu udaje, że samotnie wychowuje
dziecko. Pobiera oczywiscie niemałe zasiłki. Niby to norma ale ona
cały czas mieszka ze swoim partnerem, który ukrywa się. A teraz
próbuje wziąć na litość pracodawcę, że niby to ona taka biedna, sama
i zapracowana, zeby poszedł jej na rękę, zmienił godziny pracy itd.
Nie jestem zwolenniczką donoszenia ale gdy ktoś oprócz tego
wszystkiego się obnosi jeszcze z tzw. swoja "zaradnoscią" dostaję
szału.
Obserwuj wątek
    • gypsi Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 14.08.09, 18:40
      To tylko dla nas jest donos, wychowanych pod sowieckim butem, gdzie panstwo to
      byli "oni" i oszukiwanie panstwa bylo bohaterstwem.
      A tu? Przeciez ona nie oszukuje jakiegos "panstwa", ona ciagnie Twoje i moje
      podatki, zdzira jedna.

      "Znam kobietę, która od długiego czasu udaje, że samotnie wychowuje
      dziecko. Pobiera oczywiscie niemałe zasiłki. Niby to norma" - nie, to nie jest
      norma, to jest zlodziejstwo.
      • zurekgirl Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 14.08.09, 19:00
        Dokladnie, ta kobieta zyje sobie niezle za nasze pieniadze. I
        dodatkowo teraz istnieje ten wydzial do wykrywania tych nielegalnych
        beneficjentow, za ktory tez placimy. Ja uwazam, ze w UK jesli ktos
        naprawde potrzebuje pomocy, to krolowa nie pozwoli mu umrzec z
        glodu, ale jesli ktos za benefity kupuje plazme i jezdzi na wakacje
        do Hiszpanii, to to jest karygodne i to zwalczajmy w zarodku. Bo w
        koncu okaze sie, ze nie ma kto na to wszystko zarabiac.
        • moncik32 Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 14.08.09, 19:08
          zglos ja anonimowo. ona nie okrada Panstwa tylko nas
          secure.dwp.gov.uk/benefitfraud/
          • paola_k2 Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 14.08.09, 19:32
            Znam bardzo podobna historie, tyle, ze tak zachowywala sie Angielka.
            Wszystko nie potrwalo dlugo bo prawda wyszla na jaw. Ona nawet dostala
            mieszkanie i spore dofinansowanie do niego. Ale ktos wlasnie
            poinformowal o tym, ze jej sytuacja jest fikcja. Ja osobiscie uwazam,
            ze kazdy moze znalezc sie w trudnej sytuacji. Ale im wiecej bedzie
            oszukujacych ludzi tym mniejsza pomoc dla tych naprawde
            potrzebujacych.
            • kawoszek Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 14.08.09, 22:36
              Ja tylko chcialam zauwazyc ze anglicy robia tak samo.Ja akurat Polakow takich
              nie znam,wiem ze jeszcze zanim zaczeto kontrlowoac pobieranie rodzinnego to
              wielu ciagnelo i w Polsce i w Angli.Ja wracalam dlugi czas z pracy z kolezanka
              Polka i jej supervisorka angielka.Okrokna baba z tej angielki, wredna cwaniara
              nic soba kompletnie nic nie reprezentuje,wyslowic sie porzadnie w swoim jezyku
              nie umie ale nas ma za nic.Szczytem jej osiagniec jest posiadanie 3 dzieci i
              mieszkanie od KILKUNASTU lat w domu councilowskim wlasnie po kryjomu z jakims
              przyjacielem.Nie moglam tej baby zdzierzyc do tego stopnia ze mimo wielkiego
              stresu wsiadlam w swoje suto i dojezdzam sama do i z pracy.
              Wniosek z tego tylko taki ze i Polacy i Anglicy tak robia i pewnie inne nacje
              tez.I racja w tym ze to z naszych podatkow idzie.Niektorym ciezko a rekawy
              zakasali zeby to zmienic, inni zeruja.Czekajcie jest takie stworzonko......jak
              ono sie zwalo???? PASOZYT!!!!!
    • nsc23 Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 14.08.09, 23:05
      Jak dziewczyny powiedzialy - nie tylko Polacy tak robia to raz, a dwa mozesz
      spokojnie poinformowac odpowiednie sluzby o tej sytuacji.
      • zielona.natka.pietruszki Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 14.08.09, 23:26
        wiem, że nie dotyczy to tylko Polakow. W dodatku taka osoba może
        powiedzieć, że rozstała się z partnerem albo, ze wcale go nie było.
        Takie coś trudno sprawdzic. Najbardziej wkurzyło mnie to, że inni
        pracują tak samo ciężko bez możliwości uczciwego wynegocjowania
        lepszych warunków a zdarza się, że maja gorszą sytuację. A już
        teksty w stylu, "zrób tak samo jak ja, przecież nikt ci nie broni"
        powalają.
        Dzieki, przynajmniej wiem, że nie tylko ja uważam takie postępowanie
        za złe.
        • annaolejnik Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 14.08.09, 23:40
          Tez sie z tym spotkalam i tez mnie to dobija. Pracuje jak osiol, maz
          tez i zyjemy o wiele skromniej niz tacy "zaradni" zyjacy z naszych
          podatkow.
        • karolkowa1 Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 14.08.09, 23:42
          U mnie w bramie jest 14 mieszkan w tym 8 z councilu.W tych
          councilowskich mieszkaniach mieszkaja sami mlodzi ludzie(anglicy) i
          tylko jedna rodzina jest pracujaca.A reszta musi z czegos zyc,na
          pewno nie zyja z oszczednosci ;)Naciaganie panstwa na roznego
          rodzaju zasilki jest tutaj bardzo popularne,maja z tym powazny
          problem niestety. Czasami slyszy sie takie historie,ze czlowiekowi
          slabo sie robi :(




          --

          "Szczęśliwy ten, kto dostrzega swe błędy i stara się je bezustannie
          odszukiwać: taki człowiek osiągnie doskonałość".
          - Mikołaj Gogol
        • kingaolsz Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 15.08.09, 10:25
          zielona.natka.pietruszki napisała:

          > wiem, że nie dotyczy to tylko Polakow. W dodatku taka osoba może
          > powiedzieć, że rozstała się z partnerem albo, ze wcale go nie było.
          > Takie coś trudno sprawdzic.

          to jest bardzo dobrze sprawdzane, lacznie z tym, ze jesli cos podejrzewaja
          urzednicy to sledza taka rodzinke i jak maja dowody to wtedy dopiero sie do
          wyludzaczy odzywaja. Dla takich zaradnych nie maja sumpatii i wyrozumienia -
          wiekszosc placze i placi spowrotem to co wyludzili.

          A Ty mozesz zglosic sprawe anonimowo z tego co wiem, wiec dziwie sie, ze tego
          nie robisz. Z reszta niemym przyzwoleniem ( brakiem reakcji) tez wg. prawa nie
          jestes uczciwa :(
    • 18_lipcowa1 Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 15.08.09, 09:13
      Niestety zauwazam to samo.
      Sama znam dziewczyne ktora udaje samotna matke i pobiera wszystko co
      mozliwe. Odkad przyjechala do UK od razu wszystko dostala- zeby
      chociaz jeszcze sobie na to zapracowala....
      I teraz chodzi wielce wpieniona bo jej cos tam zmiejszyli.
      No szkoda gadac....
    • mama5plus Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 15.08.09, 13:33
      Zgadzam sie z Gypsi, ze my z racji przeszlosci narodowej mamy mocno wypaczone
      pojecie tego co wlasciwe. Gdyby to do Twojego domu czy samochodu sie ktos
      wlamywal to tez bys miala obiekcje co do tego czy zglosic?
      Kradziez jak kazda inna. W dodatku zlodziej gieroja i cwaniaka zgrywa chwalac
      sie na prawo i lewo jaki to sprytny jest.
      Oczywiscie ze nie tylko rodacy. Narodowosc tu nie ma nic do rzeczy wiec bym w
      tytule nie uwzgledniala. Tyle ze bardziej nas dotyka emocjonalnie.
      • abasolo Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 15.08.09, 13:47
        Witam wszustkich,ja tylko chcialam napisac,ze panstwo nic nie robi
        sobie z anonimowych doniesien.1 raz donioslam na dana(pewna) rodzine
        juz kilka lat temu,jak pobierali housing benefit ,maz pracowal ale
        udawal ze jest bezrobotny,oczywiscie na czarno-zadnych
        konsekwencji,nikt nawet sie do nich nie odezwal.potem zona zaszla w
        3 cize i postanowili ze bedzie udawac ze sie rozeszli,ze jest
        samotna matka,i co-i maja teraz 3 bed house z wielkim
        ogrodkiem,dziecko najmlodsze prawie 2 lata i NIC!!dzwonilam na
        benefit thieves linie,wysylalam zgloszenia z internetu,dzwonilam
        nawt do ich councilu ale powiedzilei mi ze maja bardzo duzo takich
        zgloszen i tylko pare osob od inwestigation i ze nie moglam mu podac
        bardziej sczegolowych dowodow...oni maja pieniadze od kazdej udanej
        sprawy,wiec jak nie maja czrno na bialym(czyt.ktos za nich to zrobi)
        to sie za sprawe nawet nie zabieraja.ja mialam wszystko na ta
        rodzine bo to jakoby moja dalsza rodzina ale nie moglam im tego dac
        bo by wyszlo ze to ja jestem ta podpuszczajaca...i tak w kolko
        macieju.ta rodzina ma 52inch tel w domu,maja 2 samochody,mieszkanie
        w hiszpanii,maz mieszka z nimi i pracuje full time w dobrej firmie-w
        firmie. powiem wam tak,nienawidze tych osob,noz sie w kieszeni
        otwiera,ale niestety nawet moje donoszenia nic nie daly.jesli ktos
        zna dobry sposb jak tych ludzi wreszcie popchnac do wpadki to bede
        wdzieczna.pozdrawiam
        • 7oz Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 15.08.09, 14:07
          Taki brak reakcji władz jest jeszcze bardziej irytujący niż samo naciąganie jakiś cwaniaczków, ot szują chce ktoś być to jest,tak sobie to tłumacze ale jak jest to ignorowane przez stworzone do tego instytucje to faktycznie ręce opadają. Wierzyć się nie chce...
          Z drugiej strony wierzyć mi się nie chciało jak nam rower małolat ukradł spod karmery. Fotkę policja miała bez problemu wiedziała kto to ale co z tego jak poniżej 12 lat konsekwencji nie można wyciągnąć. Kuratora już złodziejaszek ma, został upomniany i tyle. Rodziców też nie możemy do odpowiedzialności pociągnąć bo takie prawo. 4 miesiące sprawa się wlecze, byliśmy już w CAB listy piszemy i tylko z dnia na dzień powątpiewam w sens uczciwości. Nic tylko swoje dziecko na złodzieja szkolić bo ani ja ani on do 12 roku życia konsekwencji nie poniesiemy. Pistolet-zabawkę w ręke i na bank ;)- choć tak na serio to wcale mi nie do śmiechu.
          • nsc23 Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 15.08.09, 15:17
            ASBOs sa od 10. roku zycia z tego co pamietam - wiem, ze to pewnie nic nie
            zmienia, ale zawsze mozna probowac.
            A rodzicom mozesz wytoczyc sprawe cywilna - niech przynajmniej oddadza rower i
            maja w kartotece syf jak nie umieja dzieciaka wychowac. Jezeli masz to zdjecie,
            to sprawa wygrana z gory, bo w sprawach cywilnych poziom dowodow jest bardzo
            niski - wystarczylby pewnie nawet tylko swiadek.
        • golfstrom Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 15.08.09, 14:22
          > powiem wam tak,nienawidze tych osob,noz sie w kieszeni
          > otwiera

          Tak zupelnie obok tematu - nie szkoda Ci zycia?
          • abasolo do golfstrom 15.08.09, 14:41
            szkoda mi;-)dlatego sprawa jest dla mnie zamknieta po 3
            podejsciach.. nie zmieni to jednak faktu,ze z niecierpliwoscia
            czekam az cos sie im przydazy,ktos zamiast mnie zainterweniuje i
            utnie im te benefity i tym samym skoncza sie chwalenia ile kto ma
            kasy i gdzie jedzie na wakacje..
            • golfstrom Re: do golfstrom 15.08.09, 23:30
              > nie zmieni to jednak faktu,ze z niecierpliwoscia
              > czekam az cos sie im przydazy

              A mnie wlasnie o to niecierpliwe wyczekiwanie chodzi. Kumulujesz w sobie zla energie, ktora w jakis sposob rzutuje na Twoje zycie, rodzine itd. W dodatku robisz z tych ludzi staly i wazny punkt odniesienia w swoim zyciu. To moim zdaniem jest porazka, czy tez zwyciestwo tamtych ludzi - zalezy z ktorej strony patrzec.

              Mowie to jako osoba, ktorej trzy lata zajelo pozbywanie sie zlej krwi. Sadze, ze udalo mi sie dlatego, ze staralam sie nie holubic swojej nienawisci.
              • gypsi Re: do golfstrom 16.08.09, 00:09
                Swiete slowa - zamiast dusic nienawisc i zlosc w sobie, lepiej zaczac zlewac.
                Przynajmniej czlowiek nie ma problemow ze snem, nadcisnienia, udar mu nie grozi
                albo i zawal. A wewnetrzny spokoj to najcudowniejsza rzecz na swiecie:)
                • golfstrom Re: do golfstrom 16.08.09, 12:18
                  > Przynajmniej czlowiek nie ma problemow ze snem, nadcisnienia, udar mu nie grozi
                  > albo i zawal.

                  Aaaa, to mnie jeszcze moze spotkac, bo ja straszny nerwus jestem ;))
              • abasolo Re: do golfstrom 16.08.09, 11:57
                Wiem,wiem.Czasami tak zdenerwowana chodze,ze wyzywam sie wlasnie na
                najblizszych.Chciala bym o tym po prostu nie myslec,podejsc do
                tego`co mnie to wlasciwie obchodzi` ale nie moge. To dlatego,ze mam
                ciagle z nimi kontakt i oni na kazdym podkreslaja wrecz swoja
                wyzszosc(?!). Wogole to zycie mnie zmienilo,niewiem czy przez to
                panstwo czy w miare jak sie starzeje,ale kiedys bylam lepsza
                osoba.Teraz duzo we mnie zlosci,goryczy nawet chyba.Wiezcie mi ze
                chciala bym sie tym po prostu nie interesowac.ale ale..pozdrawiam
                • golfstrom Re: do golfstrom 16.08.09, 12:10
                  Wiem, ze to teraz zabrzmi jak psychologia kuchenna w najgorszym amerykanskim stylu, ale dopoki nie przyjmiesz do wiadomosci, ze jestes tym, kim chcesz byc, dopoty bedziesz sie wyniszczac i usprawiedliwiac zyciem.

                  Ja sie od tamtych osob kompletnie odcielam (nie bylo latwo, bo to dosc bliska rodzina). Nie interesuje sie ani ich arogancja, ani przekretami, ani hipokryzja. Nie czekam, az im sie noga powinie, nie ciesze sie z ich niepowodzen, ale tez nie pozwlam zagladac sobie w garnki (a uwierz mi, uwielbiaja to).

                  > Chciala bym o tym po prostu nie myslec,podejsc do
                  > tego`co mnie to wlasciwie obchodzi` ale nie moge.

                  Tak jak napisalam wczesniej, to nie jest kwestia jednej swiadomej dezycji, tylko rozciagniety w czasie wysilek. Istnieja "techniki przyspieszajace" (o ktorych dowiedzialam sie z reszta, kiedy juz mi przeszlo).

                  > Czasami tak zdenerwowana chodze,ze wyzywam sie wlasnie na
                  > najblizszych.
                  To jest Twoje zycie i Ty je ksztaltujesz. Ani rodzina, ani kraj, ani okolicznosci.

                  Sorry, ze przynudzam. Neofici juz tak maja :)

                  Tez Cie pozdrawiam :)
                  • golfstrom Cos mi sie jeszcze przypomnialo 16.08.09, 13:00
                    Izabelski ma zlinkowana taka ksiazke na swoim forum
                    tiny.cc/E5r3I
                    Po polsku "Wredni ludzie". Warto przeczytac i wykorzystac rady, ktore daje.
                  • gypsi Re: do golfstrom 16.08.09, 14:03
                    Moge sie znowu podpisac obiema recyma - odciac sie, nie interesowac, zlac
                    totalnie i zyc swoim zyciem. Tez mi troche czasu zajelo, ale w koncu do mnie
                    dotarlo, ze nie musze sie starac, zeby cokolwiek rozumieli ludzie, na ktorych mi
                    nie zalezy. Ci, na ktorych mi zalezy, rozumieja i bez moich specjalnych staran.
                    Dzieci moje maja kontakt z cala rodzina i zaczynaja same dostrzegac niuanse,
                    choc ode mnie zlego slowa nigdy nie uslyszaly i zawsze sa zachecane do
                    kontaktow. Tyle, ze same przestaja chciec, a ja rozumiem dlaczego. Poki co, poki
                    nieletnie, sa wozone w odwiedziny i tyle. A co zrobia bedac dorosle i
                    samodzielne, to ich sprawa, na to jak sobie kto zapracowal na kontakty z nimi,
                    to ja juz wplywu miec nie moge i nie bede.
                    Tak, sa techniki, ktore pomagaja, jesli ma sie z tym problem, to mozna poprosic
                    GP o skierowanie na counselling, tam np. CBT stosuja.
                    • golfstrom Re: do golfstrom 16.08.09, 14:35
                      A, to widzisz, kolejny krok przede mna. Ja kontaktow nie zabraniam, ale tez do
                      nich nie zachecam. Caly czas mam problem, jak to zorganizowac, zeby dac palec i
                      nie stracic calej reki.
                      • gypsi Re: do golfstrom 16.08.09, 14:55
                        Wiesz co, dzieci maja swoj rozum i proby manipulowania nimi zawsze sie obroca
                        przeciwko probujacemu. Zwlaszcza najezdzanie na rodzicow, nawet jesli nie jest
                        uprawiane bezposrednio do dzieci, a tylko przy nich, w ostatecznym efekcie
                        obraca sie przeciwko najezdzajacemu.
                        Kazda sytuacja jest inna, ale mnie sie wydaje, ze warto, zeby kontakt z rodzina
                        zawsze byl utrzymany niezaleznie od sytuacji. Trzeba zostawic otwarte opcje, a
                        co potem z tego wyjdzie, sie okaze.
                        • golfstrom Re: do golfstrom 16.08.09, 22:28
                          > Wiesz co, dzieci maja swoj rozum i proby manipulowania nimi zawsze sie obroca
                          > przeciwko probujacemu.

                          Co do tego jestem spokojna. Bardziej obawiam sie kolejnych prob powrotu do tzw.
                          normalnosci, kiedy znowu bede musiala wyraznie zaznaczac, ze taki powrot i taka
                          normalnosc mnie nie interesuje, co bedzie powodem do kolejnej obrazy i
                          pretekstem do nowych dasow.

                          > Kazda sytuacja jest inna, ale mnie sie wydaje, ze warto, zeby kontakt z rodzina
                          > zawsze byl utrzymany niezaleznie od sytuacji
                          Nie, nie zawsze warto. Jest cena, ktorej kompletnie nie ma sensu placic. Ale
                          rzeczywiscie, jest to sprawa indywidualna.
    • liley11 Re: zachowanie Polaków - jestem wkurzona 15.08.09, 14:08
      Ja tez kogos takiego znam...
      ..ale kazdy ma swoje zycia, a co oddasz to wroci z nawiazka...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka