Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    buty na narty

    25.11.09, 10:05
    Cześć! Jeżdżę na nartach od kilku już sezonów ale nie znam się jakoś
    specjalnie na sprzęcie, a chciałabym sobie kupić nowe buty narciarskie. Może
    mi pomożecie i podpowiecie na co zwrócić uwagę przy kupnie butów? No i gdzie
    najlepiej kupować? Myślicie, że przez internet to jest dobry pomysł?
    Obserwuj wątek
      • belika Re: buty na narty 25.11.09, 11:41
        Przez internet to można wg mnie kupić klapki plażowe, a buty
        narciarskie trzeba mierzyć.
        Osobiście polecam sklep specjalistyczny i dobór sprzętu przez osobę
        wykwalifikowaną, to znaczy nie Makro czy Tesco :)
        • ortodox Re: buty na narty 25.11.09, 11:58
          Może nie Tesco, ale Makro tak. Sprzedawca niewiele tu pomoże i tak koniec końców sam musisz zdecydować, ale buty oczywiście trzeba przymierzyć i muszą pasować. Poczytaj może tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,380,102173345,102173345,buty_po_raz_kolejny.htmlpozdro.
          • cold-case-love Re: buty na narty 27.11.09, 09:53
            Tak, macie rację tylko myślałam o tym, żeby najpierw w sklepie zapytać
            specjalistę o pomoc, przymierzyć i wybrać odpowiedni model, a później może
            znaleźć taki sam model w internecie tylko taniej.
            • Gość: o_andrzej Re: buty na narty IP: *.cyf-kr.edu.pl 27.11.09, 10:36
              Nie wiem skad jestes, ale w Krakowie znam dwa sklepy, do ktorych kieruje
              niepewnych. Na pewno jest ich wiecej, ale te dwa znam i jestem ich pewien.
              Jeden, malutki na ul Drzymaly 4, Trawerski, sklep w willi, drugi na ul.
              Grodzkiej, Janmar. W obu sa kompetentni faceci, ktorzy naprawde potrafia
              doradzic i wytlumaczyc. Robia to w sposob bardzo przekonywujacy i sugestywny.
              Nie nalezy w zadnym wypadku od razu cokolwiek u nich kupowac, po prostu
              wysluchac ich rad, wymierzyc co sie da i wziac na wstrzymanie. Przespac to,
              przemyslec i zrobic co sumienie podpowie, choc moze sie skonczyc i na kupnie u
              nich. Sadze, ze w kazdym miescie polskim znajdziesz wiele takich sklepow i
              sprzedawcow.
            • jeepwdyzlu świetny pomysł 27.11.09, 10:41
              myślałam o tym, żeby najpierw w sklepie zapytać
              specjalistę o pomoc, przymierzyć i wybrać odpowiedni model, a
              później może
              znaleźć taki sam model w internecie tylko taniej.
              ------------
              jasne - pozawracaj ludziom głowę przez 2 godziny, przymierz 5 par
              róznych butów w róznych kombinacjach rozmiarów, wyciagnij ich
              specjalsityczna wiedzę, dowiedz się co Ci proponują, a potem zamów
              sobie z domu przez internet.. Przeciez zaoszczędzisz 50 zł..
              Brawo brawo! Tak trzymaj!
              jeep
              • ortodox Re: świetny pomysł 27.11.09, 11:11
                Smutne, ale prawdziwe. Bardzo wiele internetowych nabywców właśnie tak robi. Sklepy to przymierzalnie, miejsca dokonania wyboru, wystawy. Nie ganię internetowego handlu. Tym bardziej, że wiele rzeczy jest praktycznie dostępne tylko w internecie. Jednak trzeba uszanować prace innych, włożony w handel kapitał, wiedzę i zaangażowanie oraz zrozumieć, że pewne sprawy muszą kosztować.
                Z drugiej jednak strony, każdy chce wydać mniej. Jak to pogodzić?
                W przypadku droższych rzeczy byłbym jednak ostrożny w zakupach internetowych. Zawsze może się zdarzyć reklamacja, a wtedy okazuje sie, że była to pozorna oszczędność.
                pozdro.
                • Gość: Jozzo Re: świetny pomysł IP: 70.51.166.* 29.11.09, 14:50
                  Jest jedyny ratunek sla sklepow - oferowac tak jak to robia w swiecie
                  dopasowywanie skorup w cenie buta To moze spowodowac ze wiekszosc ludzi bedzie
                  kupowac w sklepach. Zreszta jesli tego sklepy nie oferuja tzn ze nie traktuja
                  powaznie klijetow.
                  • skyddad Re: świetny pomysł 29.11.09, 15:16
                    No i aby dokonac pomiaru ktory mozna zrobic tylko wpozycji kucznej.
                    Tak w tej pozycji mierzy sie dlugosc stopy no ale pamietajcie wkladka juz tylko
                    termicznie formowana,precz z skarpetami onucami i innymi wynalazkami z 19 wieku.
                    pzdr.sky.
                    • Gość: Jozzo Re: świetny pomysł oj skyddad IP: 70.51.166.* 29.11.09, 21:40
                      skyddad nie spodzewalem sie tego po tobie.
                      To jeden z najprostrzych sposobow w sumie dosc skuteczny przy emilinowanu butow
                      ktre napewno nie nadaja sie na dana stope
                      No ale ty widac masz uklad soprtowy wiec to juz inna sprawa.
                      Jesli tak nie wysmiewaj sie z czegos co moze byb naprawde pomocne nam zwyklym
                      smiertelnikom
                • Gość: smiglostopy Re: świetny pomysł IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.12.09, 04:12
                  ortodox napisał:

                  > Smutne, ale prawdziwe.

                  ...a u nas w Ameryce;)

                  Jest zupelnie odwrotnie, a przynajmniej ja robie zakupy zupelnie
                  odwrotnie. Najpierw szukam najlepszej ceny na internecie. Potem ide
                  do sklepu, dokladnie ogladam i kupuje. Jeszcze mi sie nie zdarzylo
                  zebym nie dostal takiej samej ceny jak w necie. Wiekszosc
                  szanujacych sie sklepow robi "price match". Trzeba jedynie przyniesc
                  wydruk ze stronki internetowej. W sklepach kasuja niewyedukowanych
                  konsumentow niemilosiernie. Kupujac narty dostalem taka sama cene
                  jak najtansza w internecie (+dostawa) i dodatkowo 2 komplety kijkow,
                  plecak na buty i pokrowiec na deski. Z oryginalnej ceny zeszli okolo
                  40%.
                  • ortodox Re: świetny pomysł 02.12.09, 08:55
                    Można i tak :)
                    Sam parokrotnie tak zrobiłem, ale nigdy mi nie udało się wytargować więcej niż 20%. Widać, że tu nie Ameryka, a różnice cen w sklepach internetowych i tradycyjnych nie są tak duże.
                    pozdro.
              • Gość: o_andrzej Re: świetny pomysł IP: *.cyf-kr.edu.pl 27.11.09, 12:03
                > jasne - pozawracaj ludziom głowę przez 2 godziny, przymierz 5 par
                > róznych butów w róznych kombinacjach rozmiarów, wyciagnij ich
                > specjalsityczna wiedzę, dowiedz się co Ci proponują, a potem zamów
                > sobie z domu przez internet.. Przeciez zaoszczędzisz 50 zł..
                > Brawo brawo! Tak trzymaj!

                Znow mam podobne zdanie do Ortodoxa. Problem jest bolesny i nie widac latwego
                rozwiazania. Takie postepownie, jak opisujesz wyzej, jest na pewno nie fair.
                Niestety i mnie sie zdarza tak zrobic i czuje sie lyso. Moze nie w odniesieniu
                do sprzetu sportowego, tutaj nie potrzebuje porad, ale np. do TV czy pralki.
                Choc w dobie internetu czesto radzimy sie... w internecie, nie w sklepie. Nie ma
                co sie obruszac na takie reakcje. 50 zl to calkiem sporo.

                Na szczescie wciaz mysle, ze wciaz zdecydowana wiekszosc kupujacych sa ci
                tradycyjni, sklepowi. I pewnie tak zostanie. Liczba sklepow internetowych i
                handlu internetowego bedzie rosla az do ustalenia sie pewnej rownowagi z
                tradycyjnym handlem sklepowym. Kiedy ona zostanie osiagnieta i na jakim
                poziomie, nie mam pojecia.
                • jeepwdyzlu ale Panowie 27.11.09, 13:49
                  sam dużo kupuję w sieci...
                  książek, filmów
                  ale nie butów!!!
                  rozumiem jeszcze narty, zwłaszcza że nawet renomowani producenci (np
                  Rossignol) ma tę sama nartę w sklepach sportowych, katalogach np za
                  1400 zł, a w makro za 950)
                  o.andrzeju - Ty się czujesz łyso (co pięknie o Tobie świadczy)
                  ale inni....

                  Przyznaję jednak - że to problem dystrubutorów. gdyby ustalic, ze
                  cena buta x wyniosi y WSZĘDZIE, w każdym kanale dystrybucji - nie
                  byłoby pokus żeby ominąć pośrednika. A bez pośrednika nie da się
                  prowadzić efektywnej sprzedazy skomplikowanych dóbr - np butów
                  narciarskich...
                  jeep
                  • ortodox Re: ale Panowie 27.11.09, 14:19
                    Sam też kupuję w sieci. Może nie dużo, ale czasem. Są to też przeważnie drobiazgi, których nie chce mi się szukać po sklepach, lub ich nie znalazłem. Butów też bym nigdy nie kupił, bo nawet ten sam model w tym samym rozmiarze potrafi jednak być inny. Może nie skorupa, ale but wewnętrzny czasem nieco się różni i inaczej się układa. Także z powodów o których pisałem. Myślę, że słusznie zareagowałeś, bo w przypadku colda sprawa jest bardzo jasno przedstawiona. Podejście choć praktyczne i zgodne z prawem jest bardzo nieetyczne. Jednak ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwej konkurencji, wyraźnie zakazuje tego rodzaju zmów cenowych, o których piszesz. Jest to w przypadkach udowodnionych karalne. Ciężko to wykazać choć w praktyce tak bywa, to kary są niezwykle rzadkie.
                    pozdro.
                  • elpik Re: ale Panowie 27.11.09, 14:25
                    A ja kupiłem buty w necie, dlaczego? Bo sklepy zupełnie olewają męskie buty w rozmiarze 26 i mniejszym. Przymierzałem damskie odpowiedniki i zaryzykowałem, trochę w ciemno, kupno męskich bez przymierzania. Dodatkowo sporo zaoszczędziłem i nie czułem się łyso bo sklepy nie dały mi szansy.
                    • jeepwdyzlu Re: ale Panowie 27.11.09, 14:39
                      ja nie mysle o zmowie cenowej orti...
                      to świete prawo producenta SUGEROWAĆ cene końcową...
                      Popatrz na nadrukowaną cene na książce. Inna marżę ma hurtownia,
                      inną kiosk, inną empik.. A cena wszędzie taka sama..

                      Inna rzecz - że specjalizowany narciarski sklep - musi o mnie dbać.
                      Newsletter, karat arabatowa, zniżka na serwis nart, darmowy serwis
                      rowerów, pierwszeństwo w zakupach sprzetu przecenionego..
                      Pozdro
                      jeep
                      • ortodox Re: ale Panowie 27.11.09, 14:55
                        Jest to cena sugerowana i prawo nie zabrania sugerować :)
                        Sklep nie musi się do niej stosować i może sprzedawać taniej lub drożej. Zmowa cenowa to jest to, o czym pisałeś. Ustalenie i stosowanie jednakowej ceny przez handlujących określonym asortymentem na określonym obszarze. Zakaz tego rodzaju praktyk, ma przeciwdziałać ( w założeniu ustawy) windowaniem cen i utrzymywaniu jej na rażąco ;) wysokim poziomie. Czy przeciwdziała ... nie wiem :)
                        pozdro.
                    • ortodox Re: ale Panowie 27.11.09, 14:46
                      Dobrze, że nie napisałeś, że sklepy zdzierają ;)
                      Twoja historia jest jednak nieco inna i miałeś trochę szczęścia.
                      Jednak każdy taki zakup to też jakiś gwóźdź do tego, że sklepy zmuszone są do ograniczania asortymentu i rezygnacji z towarów mniej chodliwych (jak buty w Twoim rozmiarze), oraz podnoszenia marż z przyczyn finansowych. Sklep musi zarobić na czynsz, prąd, telefony, sprzedawców, VAT ... i przynieść jakiś zysk. Obecnie zyski w handlu są na progu opłacalności, a często poniżej. Mimo, że marze rosną w wielu branżach, to obroty spadają, a koszty rosną. Obecnie płacimy znacznie wyższe marże na wiele produktów niż 10-15 lat temu i paradoksalnie jest to spowodowane znacznie większą konkurencją w handlu i handlem internetowym. Uwierzysz w to?
                      pozdro.
                      • Gość: alienski Re: ale Panowie IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.09, 22:16
                        "Obecnie płacimy znacznie wyższe marże na wiele produktów niż 10-15
                        lat temu i paradoksalnie jest to spowodowane znacznie większą
                        konkurencją w handlu i handlem internetowym. Uwierzysz w to?"

                        Ja nie uwierze.
                        Powyzsze zdanie nie jest wprawdzie do mnie skierowane ale
                        przeczytalem i uwazam za bzdurne.
                        Pomijajac juz fakt, ze jestem prawie pewien, iz obecne marze
                        handlowe sa mniejsze niz te przed 10-15 lat (inne koszty produkcji,
                        wieksza konkurencja)twierdze, ze wlasnie handel internetowy,
                        operujacy (nie wiem czy sie wlasciwie wyraze) mniejsza
                        administracja, nastawiony na obrot wiekszej ilosci jakiegos tam
                        towaru, potrafi sobie pozwolic na kalkulacje z MNIEJSZA marza.
                        Dlatego nie rzadko sa internetowe oferty tansze od innych. To
                        przeciez nie przypadek.

                        Pan Ortodox moze dobrze zegluje (ze wzgledu na miejsce
                        zamieszkania), nigdy nie dorowna narciarsko sympatykom polskich gor,
                        ktorzy w wieku 7-8 lat co niedziela stali na gorce a o ekonomii to
                        juz chyba nie ma najmniejszego pojecia.
                        pzdr. :)
                        • ortodox Re: ale Panowie 27.11.09, 23:49
                          Oczywiście, te podwyżki marż dotyczą przede wszystkim handlu stacjonarnego (sklepowego), nie handlu internetowego. Wydawało mi się to oczywiste i wynikało z kontekst. Widać nie dla ekonomistów pokroju kol. alienski. Możesz jednak pozostać w swej błogiej nieświadomości (nie wierzyć)i kupując w sklepach buty, garnitur, koszulę ... cieszyć się, że konkurencja spowodowała obniżenie marż. Nie będziesz osamotniony w swej błogiej niewiedzy. Szczególnie polecam galerie handlowe. Chyba, że tylko tam przymierzasz.
                          Pozdro.
                          • Gość: alienski Re: ale Panowie IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.09, 22:31
                            Zabawie sie w Zolwia i tez powiem, ze bedzie off topic ;)
                            Bo chcialbym podac przyklad "przemyslu" telefoniarskiego.
                            Przed 20-ma laty telefonowalem do Polski za duze, miedziane 5 marek
                            niemieckich, z budki telefonicznej. Starczylo na 2-3 minuty.
                            Dzis za 3 Euro 50 jest flat (bez ograniczen) na wszystkie kraje
                            europejskie.
                            Dlaczego? Bo niemiecki Telekom stracil kiedys monopol i pojawila sie
                            na rynku konkurencja. Nagle ten sam telekom zmniejsza swoje marze,
                            zeby dotrzymac kroku tym innym.
                            To samo dzieje sie na rynu gazu, elektrycznosci itp.
                            Ergo: zwiekszenie konkurencji powoduje mniejsze ceny spowodowane
                            mniejszymi marzami.
                            A handel (czy to narty, ancugi czy inne duperele) nie funkcjonuje
                            przeciez inaczej.
                            Dobranoc i do nastepnego, a na koniec to nam wszystkim tu zycze w
                            koncu tej srogiej zimy, co to skyddad zapowiada, bo mnie bylo dzis
                            deszczowo i letnio, i w koncu jeszcze uwierze w te tyrady na temat
                            globalnego ocieplenia.

                            • ortodox No widzisz ... 29.11.09, 13:00
                              ... alienski, jak ty dokładnie czytasz i ze zrozumieniem ;)
                              Pomijam twoje wywody z branży telefonicznonej-energetycznej, bo to zupełnie co innego. Inny rozmiar, zupełnie inna i specyficzna branża, w praktyce mocno zmonopolizowany rynek ( poprzez powiązanie kapitałowe) i stale siedzący im na karku Urząd Antymonopolowy ... także w wymiarze europejskim ( np. ostatnia wymuszona administracyjnie obniżka cen SMS-ów z zagranicy).
                              Napisałem, " marże rosną ... i paradoksalnie jest to spowodowane znacznie większą konkurencją w handlu i handlem internetowym."
                              Bo widzisz, te prawa ekonomi "Ergo: zwiekszenie konkurencji powoduje mniejsze ceny spowodowane mniejszymi marzami" słuszne, co do zasady nie działają w próżni lecz w bardzo różnych warunkach.
                              W praktyce, na końcowy wynik ich działania wpływ ma wiele uwarunkowań jak przyzwyczajenia konsumentów i ich zasobność, obowiązujące prawo ... a także moda. Nie tyle na kupowanie określonych produktów (choć też), ale na kupowanie w określonych miejscach. Mamienie konsumentów promocjami, akcje reklamowe itp. W rezultacie konsument rzadko podczas zakupów świadomie kieruje się wyłącznie ceną. Tym bardziej, że rzadko kiedy ma możliwość rzeczywistej rzeczywistej ceny dokładnie tego samego produktu.
                              W rezultacie, przy określonym popycie na określone produkty, zwiększanie konkurencji (ilości sprzedających określony towar) po początkowym okresie rzeczywistej walki cenowej, przeradza się w pozorowaną walkę cenową. Reklama, promocja, podział sprzedawanego asortymentu pomiędzy różnych sprzedawców w ramach tej samej branży i podobnych produktów, czy wreszcie ciche zmowy cenowe i cichy monopol na określony rodzaj produktów. Dlatego właśnie powstają takie ustawy jak np. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, ustawa antymonopolowa ... oraz instytucje typu UOKiK, PRPK, Urząd Antymonopolwy, które nie robią nic innego jak tylko próbują administracyjnie nagiąć prawa ekonomi do rzeczywistych warunków ich funkcjonowania. Oczywiście skutek działania tych ustaw i urzędów jest raczej mizerny (w handlu detalicznym) i jak już wcześniej pisałem marże i tak stale rosną.
                              No, ale pewnie o tym wszystkim nawet ci się nie śniło.
                              pozdro.
                              • Gość: alienski Re: No widzisz ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.09, 16:19
                                "No, ale pewnie o tym wszystkim nawet ci się nie śniło"

                                I tu masz racje. Od wielu juz lat snia mi sie bowiem inne
                                instytucje, inne ustawy i troche inny rynek.

                                pzdrw.
      • Gość: Jozzo Re: buty na narty IP: *.dsl.bell.ca 27.11.09, 15:20
        Jest sporo w ABC Forum poczytaj
      • karolinapolitek buty na narty 09.12.09, 10:43
        Witam, dobierając buty narciarskie trzeba :)trzeba pamiętac o tym, aby buty
        posiadały wkładke termoformowalną, dzięki której są wygodne i dobrze usztywniają
        piętę. Polecam buty wieloklamrowe, ponieważ dają mozliwośc zmiany regulacji
        klamer :) Duży wybór najdziesz na stronie:
        www.sklep-presto.pl/cat-pol-1196850858-Sporty-zimowe-Buty.html. Pozdrawiam.
        • Gość: smiglostopy Re: buty na narty IP: *.nycmny.east.verizon.net 10.12.09, 00:58
          karolinapolitek napisała:

          > Polecam buty wieloklamrowe, ponieważ dają mozliwośc zmiany
          > regulacji klamer :)

          Nie no, bez jaj. przynajmniej przylozylibyscie sie do tego spamu...

          > Duży wybór najdziesz na stronie:

          Wybor zaden. Jakies dziwne modele. Nic z tegorocznej kolekcji. Jeden
          (1)! model damski... Ceny wysokie.

          Duzy minus za nachalna reklame i scieme na maksa.
          • Gość: o_andrzej Re: buty na narty IP: *.ghnet.pl 10.12.09, 20:34
            Reklama jest nie tyle nachalna, co rozbrajajaco naiwna i az zabawna. Nie wiem
            czy pamietacie serie postow klientow zadowolonych z jakiejs firmy odziezowej? Co
            chwila wyskakiwali nowi forumowicze, ktorzy udawali prawdziwych nabywcow i
            cyganili jacy to oni sa zadowoleni z kurtek, spodni czy rekawiczek tej firmy.
            Cos ostatnio mniej tego. Nawet ja, nadzwyczaj spokojny czlowiek (tak to szlo w
            40-latku?), nie zdzierzylem. Potem przeczytalem gdzies w Polityce, ze tego typu
            "reklamowanie" na forach sa organizowane przez specjalne firmy. "Sesja"
            reklamowa ma swoja stawke, czas trwania, cykle, itd. Porownujac wiec ten naiwny
            i ubozuchny post o butach z wyrafinowana strategia z tworzeniem nowych
            forumowiczy, ich pseudo opiniami, radami, cala ta zadyma, mozna sie zdobyc co
            najwyzej na poblazliwy usmieszek. :)
        • Gość: Misio_Zloty Re: buty na narty IP: 81.15.172.* 10.12.09, 11:16
          Gdzieś dzwonią tyle że nie wiadomo gdzie.
          No szok !
          @smiglostopy - watpliwe by to napisał Ktos w celach reklamowych za
          słaby tekst, chyba ze to celowo bo link do sklepu z kiepskim
          zestawem butów, tu racja.
          • ortodox Re: buty na narty 10.12.09, 12:23
            Gość portalu: Misio_Zloty napisał(a):

            > watpliwe by to napisał Ktos w celach reklamowych za
            > słaby tekst ...
            -----------------------
            Słaby sklep, to i słaby tekst.
            Poważne firmy nie reklamują się w ten sposób ... to poniżające.
            pozdro.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka