skyddad
07.02.10, 15:44
Wyjechalem z domu w piatek o godzinie 16.40. !7.10odebralem syna z pracy i
jazda na most.Sniezyca na cztery fajery. Zastanawiamy sie z Stefanem czy
wogole dojedziemy.Wjezdzamy na most juz ograniczenie predkosci ze wzgledu na
ograniczona widocznosc. mamy zamontowany na szybie Brobiz ktory nam otwiera
wszystkie bramki i sciaga forse za przejazd odrazu z konta.Pedzimy do Rödby na
prom z predkoscia tak jak inni jada,wasko,zasypane okolo 65km/h do
70kmh.zDAZAMY NA NASTEPNY PROM NIE TEN CO BYL ZABUKOWANY.Na promie odrazu do
restauracji i po befsztolu na pol talerza.Mimo ze mielismy zarcie na cala
droge to smakowalo dobrze.Potem sklep(dawny wolnoclowy) i kupilismy dwie
flachy Whiski jedna ewenement szwedzka Whiski 50% za 55€ a druga szkocka tez
50% ale tansza 40€. Mielismy prezenty dla naszych gosciSzkocka byla wysmienita
a szwedzka pojechala do W-wy.
Wyjezdzamy z promu w Puttgarden okolo godziny 22.00
Ja prowadze syn pocalym dniu pracy spi.Autobhan bialy okolo 10cm sniegu ruch
tyle co zjechalo z promu i to wiekszosc Alpen entuzjasci.
Predkosc na takie warunki zabojcza 60km/h. Kolo Lubeck podnosze predkosc do
70km/h,woz idzie swietnie .bardzo dobre opony zimowe
(Nokian) za Hamburgiem w kierunku Na Hanover podnosze predkosc do 80km/h,co
chwila wpada sie w snieg okolo 15cm ale jest taka energia rozpedzona ze Camry
bez problemu przelatuje nawet wieksze pryzny sniegu. Decyduje sie 90km/h idzie
dosc dobrze. Dunczycy ktorych jada duze ilosci jada nawet szybciej,szwedzi
wolnieju ale Niemcy to maja pietra na oponach letnich jada po 40km/h. Paru
skoczylo ich duma byla przetracona ich autobhan i zima a oni tak licho jada a
tu Wikingowie zapylaja jak w lecie.No i skonczylo sie pojechal jeden okolo
80km/h BMW-ica i na zakrecie lagodnym wylecial z autobhanu.
Tylni naped i opony letnie i totalny brak umiejetnosci jazdy w zimie.
Zaden system nie uzupelni tej wiedzy przy wiekszej predkosci.Do 60km /h tak
sobie poradzi W szwecji ciagle szkola aby jazda zimowa byla na
bierzaco.Pierwsze tankowanie Wulferode kolo Hanoveru.Licznik pokazuje
przejechane 520km wchodzi do fulla tylko 33l.Cena benzyny zajebista 1.409€ za
litr.W szwecji jest o poltorej korony tansza.Zuzycie troche ponad 6l na
100km,dlatego zesmy wolno jechali i prawie na zamknietym gazie.
Dalej zwawo pomykamy do Basel w CH.Viniety nie kupujemy gdyz stara jest
jeszcze do 1lutego wazna.
Tankujemy za Basel CH w Pratteln do fulla wchodzi za 95.51 CHF 53.36l
cena 1.790CHF/l. Biora wszystkie karty w Niemczech sie boja.Pedzimy na Gottard
tunel.Predkosc juz ponad 110km/h /troszke/. Odrazu zuzycie paliwa
rosnie.Zatrzymanie za tunelelm Gottard czyli stau.
Snieg wali jak najety jest godzina okolo 10.00 AM. po jednej godzinie ruch
zostaje puszczony byl wypadek.Po 20km nizej sladu juz niema sniegu w powetrzu
jest +15C.Piekne jeziora kolo Lugano lodki plywajace.palmy.Nagle telefon od
brata - dokechalismy na miejsce .
Zamowilem czas 15.45 w Extrim Sport na jazde na skuterach az z Madesimo IT do
Przelecy Splugen CH 25km wjedna strone. Po dwie osoby na skuter pelny zimowy
narciarski rynsztunek gdyz jest -15C i dmie.
GPS ustawiony byl na najkrotrza droge, Skrecamy w Lugano z Autobhan do
Madesimo IT.Droga kurcze pieczona waska i caly czas w zabudowanym terenie nad
pieknym jeziorem. Okolo 120km. Tam okazalo sie byc przejscie graniczne do IT.
Szwajcarow nie obchodzilismy wogole natomiast Wlosi jak zobaczyli leciwa
camre to dawaj szukac,pewnikiem
Contra -banda. Whiski chcieli nam zapieprzyc,tlumaczac ze takiej nigdy nie
pili obaj z synem wyciagnelismyim z raok Whiski wsadzilismy do samochodu i
jazda puscicili.Cholera taka droga i sie makaroniarzom zachcialo.Podjechalismy
pod wysokie gory i sie dopiero zaczelo.Co chwila zakrety Tornante czytli 180
stopni,pniemy sie drugim biegiem.Jestesmy na 14.45PM w Madesimo przed
hotelem.Ten ostani odcinek drogi skotlowalo auto ponad 30 l benzyny z
Basel.Licznik pokazuje ze przejecahlismy 1470km.Szybko sie ubieramy i zachwile
przyjezdza buss maly i zabiera cala nasza grupe.W tym dwoje dzieci 4lata i
5lat. Mlodziez jechala w z tylu w czesci ladunkowej a reszta na kolanach ot
tak po wlosku i po sportowemu.Wiekszosc to rodzina.
Cdn.
Pzdr.Sky.