Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.11, 11:25
    Witam.
    Niektórzy właściciele wyciągów narciarskich zastrzegają sobie zakaz odsprzedaży i odstępowania drugim osobom biletów na wyciąg.Wynika to zapewne z chęci zysku.Czy jest to etyczne?Czy nie mogąc już jedzic i gdybym oddał komuś mój(kupiony,zapłacony,mój) bilet postąpiłbym nieetycznie? Czy złamałbym prawo?Czy byłoby to legalne? Czy byłoby to etyczne?Proszę o odpowiedż.Trapi mnie ten problem (etyczny,moralny i prawny).Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
    Obserwuj wątek
      • skynews Re: bilety 02.02.11, 11:34

        Kupując bilet obojętnie na co zawieramy umowę automatycznie akceptując wszystkie jej warunki zgodnie z obowiązującym prawem.
        Umowy muszą przestrzegać wszystkie strony ją zawierające.
        Czytasz umowy i warunki uczestnictwa ?
      • wote Re: bilety 02.02.11, 11:37
        To zależy od umowy kupna sprzedaży, a nie etyki.
        Kwestia prawna - co kupujesz, kupując karnet? Nie kupujesz rzeczy tylko wożenie swojego dupska wyciągami w górę.. coś jak bilet. I tymi normami bym się poruszał.
        Czy możesz kupić komuś w prezencie bilet .. myślę że tak... czy możesz jednodniowy w połowie dnia odsprzedać za 50% ceny. Jeżeli nie jest imienny, a nabyłeś go dla siebie i nie wykorzystasz swojego prawa do niego... nie widzę problemu. Jeżeli jest jasno napisane, że bilet jest imienny i tylko dla Ciebie i godzisz się na to przy zakupie nanosząc na nim swoje foto bądź dane... to nie możesz.

        Tak trochę puściłem luźno myśli. Jeżeli umowa kupna - sprzedaży jasno nie definiuje, że produktu nie możesz odsprzedać, albo karnet nie jest imienny... to jak każdą inną własność możesz odsprzedać.

        Jak odwiedzam stoki w Alpach jest z reguły tak, że karnet 8 dniowy i powyżej jest imienny, każdy inny na okaziciela. Nikt nie interesuje się kim jest okaziciel i jak nabył karnet. Karnet ulgowy na okaziciela przekazywany między osobami uprawnionymi do ulgi też jest ok.
      • ortodox Re: bilety 02.02.11, 12:44
        Moim zdaniem jest to nielegalne, bo kupujesz prawo do korzystania czasowego z wyciągu, które jest niezbywalne. Prawo do korzystania ma tylko nabywca biletu i wcale nie oznacza to, że to ten, który płaci w kasie. Bilet można oczywiście kupić dla kogoś, ale to on jest wtedy nabywca i ma wyłączne prawo do korzystania z biletu, a rozpoczęcie korzystania jest momentem po którym umowa zaczyna funkcjonować i jest niezbywalna. Chyba, że regulamin przewiduje w umowie bilet na okaziciela, ale ja nie spotkałem się z tym przy umowach czasowych. W praktyce w regulaminach jest zazwyczaj zastrzeżona możliwość odstępowania biletu, ale jest to raczej dmuchanie na zimne, bo chyba nie ma takiej konieczności. Trudno jest jednak praktycznie weryfikować kto jest nabywcą biletu nie oznaczonego z imienia i nazwiska, więc praktyka odstępowania niewykorzystanego biletu jest w zasadzie bezkarna. Jest to jednak nieetyczne, bo sprzeczne z zasadą, że biletu ... a wiec prawa do korzystania nie można odstępować i pozbawia części zysku właściciela wyciągu, który właśnie w tym celu ten wyciąg wybudował i nie ma nic w tym złego, że chce na nim zarobić. Odstępowanie biletu czasowego zmniejsza jego dochody.
        • Gość: c# Re: bilety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 11:07
          Jeśli chodzi o prawo, to masz rację - kupując karnet akceptujesz warunki.

          Co do praktyki (z której być może wynika wielkość ewentualnych wyrzutów sumienia) - sami operatorzy wyciągów chodzą twardo po ziemi i widzą, że nie tracą wiele z powodu ewentualnego odstępowania krótkoterminowych karnetów. Dlatego nie upierają się przy ich personalizowaniu. A mogliby choćby imię i nazwisko umieszczać na karnecie. Albo i cyknięte cyfrówką zdjęcie - dodatkowe koszty bliskie zeru. Dopiero dłuższe karnety są potencjalnym źródłem strat, bo jednym karnetem można opędzić dwa urlopy.

          Co więcej, nowe karnety są zapisywane na chipie zbliżeniowym na wielokrotnej karcie. Nie ma chyba większego problemu w zapisywaniu tamże numeru dokumentu właściciela. A jednak nikt tego nie czyni.

          Skoro zatem właścicieli to nadużycie/złamanie umowy niespecjalnie boli, to problem etyczny jest z lekka wydumany.

          Ja mam zupełnie inny temat etyczny związany z wyjazdem na narty. Niekupowanie czeskiej winiety, jadąc w nocy (bo w dzień sprawdzają bardzo często). To już jest ewidentna kradzież, mimo to widuję wiele samochodów ze śląską czy krakowską rejestracją bez czeskiej winiety. Na parkingach pod czeskimi "Duty Free" w Mikulovie czy Znojmo widać to również dobitnie.
          • jeepwdyzlu Re: bilety 04.02.11, 11:43
            Niekupowanie czeskiej winiety,
            ----
            to chyba celowe granie na nosie Pepikom - z którymi się nie kochamy
            oni nam mandaty za nawigacje przyklejone do szyby
            my sikamy na ich winiety

            tak sądzę, bo sam jestem tchórzem i legalistą i mam co trzeba w nadmiarze :-)
            ciao
            jeep
          • ortodox Re: bilety 04.02.11, 14:07
            Wbrew pozorom umieszczanie nazwiska niewiele by tu zmieniło, bo trzeba by sprawdzać dane delikwenta przy wchodzeniu na bramkę, a jednak to dodatkowe koszty i czynności, za które właściciel musiałby zapłacić, więc sobie odpuszcza. Karnety czasem są wielokrotnego użytku, a czasem są jednorazowe i zostają u narciarza jako pamiątka. Nie można więc uogólniać możliwości kontroli. Faktem jest jednak, że zabezpieczenia rosną w miarę wzrostu ceny karnetu i to jest zrozumiałe. Nie można wiec chyba traktować nienanoszenie przez sprzedawcę danych personalnych na karnetach jako odpuszczenie grzechów etycznych. Co najwyżej można to potraktować jako wiarę sprzedawcy w to, że dla kilku srebrników nikt nie będzie z siebie robił oszusta. Ta wiara jest czasem jednak zbyt głęboka, ale to kwestia raczej socjologiczna nie etyczna. Osobiście nie widzę różnicy w kwestii etycznej w niekupowaniu winietki i przekazywaniu sobie skipasa. W obu przypadkach narażamy na straty ( zmniejszenie zysku) inwestorów. To jest nieetyczne w moim rozumieniu tego słowa.
            Nie ma w tym nic z lubienia kogoś lub nie jak pisał Jeep. Oczywiście nie rozstrzygam osobistych powodów Jeepa, dla których nie kupuje on czeskiej winietki ;) Ale takie uogólnienie chyba nie wytrzymuje krytyki, bo Czechów raczej lubimy. Tak przynajmniej wynika z niedawno ogłoszonej ankiety. Nie kupujemy winietki, bo chcemy zaoszczędzić kilka groszy, tak samo jak robiąc zakupy w tańszych sklepach, co jednak jest etycznie bez zarzutu.
            pozdro.
            pozdro.
            Żeglarstwo w obiektywie
            Oglądaj w oryginale
            • jeepwdyzlu Re: bilety 04.02.11, 14:22
              Oczywiście nie rozstrzygam osobistych powodów Jeepa, dla których nie kupuje on czeskiej winietki ;) Ale takie uogólnienie chyba nie wytrzymuje krytyki, bo Czechów raczej lubimy.
              ----------------
              ja ich lubię
              pytanie czy oni mnie też...
              bo bywa różnie - zwłaszcza z policją czy w knajpach
              jakoś dziwnie mi się wydaje, że Niemcy są zawsze lepiej obsługiwani..
              Śmiać mi się chce (z samego siebie), bo zawsze takie uogólnienia wydawały mi się dramatycznie płaskie
              :-))
              jeep
        • jeepwdyzlu Re: bilety 04.02.11, 11:40
          ortodox opisuje stan dzisiejszy i ma rację
          czy o jest w porządku?
          chyba nie
          to powinna być prosta umowa: płacę za prawo wożenia dupska określonymi wyciągami
          czemu nie mogę cedować tego prawa?
          stan faktyczny jest taki, że nie mogę
          ale to jest moim zdaniem przeregulowanie

          z drugiej strony - rozumiem intencje
          inaczej ludzie kupowaliby skipas na cały sezon i na parkingach go przekazywali sobie..
          stąd zdjęcia, kodowanie płci itd
          Czy to etyczne?
          Tak samo jak paradowanie w skarpetkach przed lotem za Atlantyk..
          Tu i tu ogranicza się naszą wolność, rzekomo - w naszym interesie.
          jeep
          • ewangelizator_carvingu skarpetki 04.02.11, 12:49
            jeepwdyzlu napisał:
            > Tak samo jak paradowanie w skarpetkach przed lotem za Atlantyk..

            LOL
            móglbys rozwinąc bo nie qmam?
            • jeepwdyzlu skarpetki 04.02.11, 13:01
              ak samo jak paradowanie w skarpetkach przed lotem za Atlantyk..

              LOL
              móglbys rozwinąc bo nie qmam?
              -----------------
              zanim wsiądziesz na pokład samolotu, który leci do USA, musisz zdjąć buty (sprawdzają, czy obcasy nie są zrobione z semtexu) i paradujesz w skarpetkach lub na bosaka przez kilka-kilkanaście minut zanim nie przejdziesz przez bramkę a butów Ci nie oddadzą..
              Podobno niektórym oddają inne :-)
              ciao
              jeep
      • Gość: mac Re: bilety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.11, 14:57
        A jak by producenci zakazali sprzedaży samochodów używanych ale nie zużytych?
        Po za tym nabywając jakiś przedmiot a takim jest bilet stajesz się jego właścicielem i jako taki mozesz z nim robić co chcesz.
        • jeepwdyzlu Re: bilety 04.02.11, 15:17
          ciekawy punkt widzenia
          :-)
          niestety - bilet jest przedmiotem bezwartościowym
          to tylko dowód zawarcia umowy..
          ale w razie sporu - np w Parlamencie Europejskim - już widzę europosła Richarda Henry Czarneckiego.....
        • ortodox Re: bilety 04.02.11, 16:28
          Naprawdę nie rozróżniasz prawa własności od umowy cywilnej?
          Jeśli już jesteśmy przy samochodach ... czy możesz sprzedać auto ( nie zużyte ), które wziąłeś w lizing?
          pozdro.
        • Gość: wl Re: bilety IP: 195.116.91.* 07.02.11, 10:54
          >Po za tym nabywając jakiś przedmiot a takim jest bilet stajesz się jego właścic
          > ielem i jako taki mozesz z nim robić co chcesz.

          Wyciąg z warunkow umowy kupna karnetu na Kaunertalu:
          Sprawdzanie, nadużycia, wymiana karnetów i przedłużenie okresu ważności:
          na terenie narciarskim są systematycznie przeprowadzane kontrole karnetów. Na żądanie należy okazać karnet personelowi kolejki lub wyciągu. Karnety narciarskie są imienne i nie wolno ich udostępniać innym osobom. Każde nadużycie wiąże się z odebraniem karnetu oraz karą pieniężną w wysokości podwójnej wartości karnetu. Zastrzegamy sobie prawo do złożenia doniesienia na policji. Zwracamy uwagę, że z ubezpieczeniem objęci są zgodnie z ustawą o odpowiedzialności cywilnej w przewozie osób kolejami wyłącznie pasażerowie z ważnym biletem. Późniejsza wymiana karnetu na karnet innego typu oraz przedłużenie lub zmiana okresu ważności nie są możliwe.
          • jabolkn Re: bilety 07.02.11, 11:16
            czyli co kraj to obyczaj
            w ubiegłym sezonie byłem w Sybelles,
            karnety 2 tygodniowe były bezimienne i bezzdjęciowe
            obsługa zwracała tylko uwagę czy dorośli nie używają karnetów dziecięcych
            nigdzie też nie były wywieszone regulaminy
            dla rodziny z małym dzieckiem sprawa idealna
            rano jeździł ojciec po południu matka
            dla ośrodka żadna strata
      • Gość: ah Re: bilety IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.03.11, 09:11
        No to jest co najmniej dziwne, bo jeśli ktoś ma wykupiony bilet i np. coś mu się stało zachorował skręcił kostkę bądź już nie ma ochoty na jazdę na nartach to co ma wyrzucić bilet zamiast komuś go dać (odsprzedać). Tak zapewne jest tylko w Polsce zagranicą się z czymś takim nie spotkałam nigdy.


        kurtki narciarskie
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka