nik_a2
27.12.11, 17:37
cześć, jeżdżę od kilku lat na snowboardzie, co nie oznacza że jeżdżę znakomicie:) ale... nie wyobrażam sobie zimą nie pojechać w góry (wciąż mam nadzieję, że ta prawdziwa zima nadejdzie). jestem w takiej sytuacji, że stać mnie na taki rodzaj urlopu, ale w najbliższym czasie nie mam z kim pojechać, moi znajomi nie jeżdzą na nartach czy desce, nie mają pieniędzy na taki rodzaj wypoczynku (planuje pobyt w Sudetach w lutym). W zasadzie to sobie zaplanowałam prawie wszystko, zatrzymałam się jednak przed etapem zaklepania pokoju. Nie wiem czy powinnam jechać sama, nie ze względu na bezpieczeństwo, chociaż może też w pewnym stopniu, ale nie chce czuć się jak odludek w pensjonacie/hotelu gdzie każdy przyjedzie z kimś znajomym lub z rodziną. czułabym się żenująco dając jakieś ogłoszenie, pewnie wiele osób odebrałoby to jak początek propozycji matrymonialnej. pytanie do Was, czy taki wyjazd jest mądry i rozsądny? może dodam, że jestem świeżo po studiach, żeby mniej więcej określić wiek. albo czy taki wyjazd może się udać? bo nigdy nigdzie nie jechałam sama. pozdrawiam:)